CCIE.pl
site 4 CCIE wannabies

Hyde Park - Usmiechnij sie ;)

marcins - 19 April 2005, 09:17
Post subject: Usmiechnij sie ;)
no wlasnie..kawaly itp ;)
manius - 19 April 2005, 09:24

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał
jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne. Gdy
się tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są
panienki i leje się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w
tyłek i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na
przeniesienie do piekła studenckiego. Tam rownież imprezy itd., ale
rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż pewnego dnia
przychodzi diabeł z koszem gwoźdźi. Student zaskoczony pyta:
- Co jest?!
- Sesja student, sesja!


-----------------------------------------------------------------------
---------

Idą sobie dwaj studenci drogą i widzą kartkę papieru targaną przez
wiatr.

Kartka ta wpada pod nogi jednego z nich. Ten się schyla, podnosi ją i
oglada pobieżnie, od niechcenia. Drugi student pyta się go:
- Co to jest?
- Nie wiem.
- To co, kserujemy?



Studenci wybrali się na egzamin. Czekaja pod drzwiami sali, nudziło im
się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej
sciany.
Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w scianę trafił
indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził
się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a
tu ocena z egzaminu: 4. Koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał
3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena
wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie
jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się
drzwi i staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!


-----------------------------------------------------------------------
---------

Dzień przed egzaminem kilkoro studentów dało sobie nieźle "w szyję".
Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów.
Trzymają się ledwie na nogach, i bełkotliwym głosem pytają:
- ppanie ppprrofesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?
Profesor:
- nie, nie mogę.
- ale panie profesorze, bardzo pana prosimy...
- no dobrze - zgodził się w końcu profesor.
Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą:
- Chłopaki! Wnieście Zbyszka.


-----------------------------------------------------------------------
---------

Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...


-----------------------------------------------------------------------
---------

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy. - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się. - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nie, - odpowiada grzecznie student - tylko ja studiuję.



Poszli studenci na egzamin. Profesor:
- Mam dwa pytania. Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
Studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!!!

manius - 19 April 2005, 09:24
Post subject: ;)
Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatka.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera? Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce spolecznej Leszka Millera? Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcja w Panstwie kojarzy się Pani? Dziewczyna milczy. Profesor mysli ze jest niemowa.
- A skad Pani pochodzi?
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mowi do siebie:
- Qrwa, moze by tak wszystko pierdolnac i wyjechac w Bieszczady!?

manius - 19 April 2005, 09:30

Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mowi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- Moglby pan go zawolac?
- Oczywiscie. JOZEEEEK!!! SPI**DALAJ!!!

manius - 19 April 2005, 09:33

Panie doktorze - zali sie mlody, przystojny, swietnie zbudowany gosc - Mam
juz wszystko, co normalnemu czlowiekowi jest potrzebne do zycia. Zbudowalem
piekny dom, mam kochajaca zone, trójke dzieci, dobrze prosperujaca firme i
kupe kasy. Jedno, czego mi brakuje, to silne emocje. Potrzebuje ciagle duzej
dawki adrenaliny, bo nie moge normalnie funkcjonowac. Próbowalem juz i
skoków spadochronowych, i nurkowania w glebinach i nawet wybralem sie
samotnie do dzungli. Wszystko za malo.
- Niech pan znajdzie sobie kochanke - proponuje lekarz
- Mam juz trzy kochanki.
- No to niech pan o nich powie zonie.

manius - 19 April 2005, 09:40

Nowy Ruski pyta drugiego:
- Jaki masz samochód?
- OOOO!
- Aha. Audi...

manius - 19 April 2005, 09:43

Byl sobie fanatyk wedkowania. Pewnego dnia dowiedzial sie o fantastycznym
wprost miejscu, malym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkosci niesamowitej
same wskakuja na haczyk. Nie mógl sie juz doczekac weekendu,zakombinowal w
pracy, pozamienial sie na dyzury, nastawil budzik na 4 rano, po dlugiej
podrózy odnalazl male jeziorko w lesie, rozstawil wedki i czekal...
Godzine... druga godzine trzecia... wreszcie splawik drgnal.. wedkarz
szarpnal... i wyciagna ogromna nadziana na haczyk kupe. Zaklna szpetnie i
zauwazyl, ze z tylu ktos za nim stoi. Byl to miejscowy. Wedkarz z zalem
powiedzial:
- No patrz pan, taki kawal drogi jechalem, tyle wysilku, kombinowania, i co?
KUPA... Na to gosciu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem zwiazana jest pewna legenda. Otóz niech pan
sobie wyobrazi, przed 1 wojna swiatowa zyl tu chlopak i piekna dziewczyna,
kochali sie niesamowicie. Ale wzieli go do wojska. Po jakims czasie nadeszla
wiadomosc ze on zginal na froncie. I prosze sobie wyobrazic,
ze ona przyszla tu, nad to jeziorko i z wielkiego zalu sie utopila!
- Niesamowite - odparl Wedkarz.
- Ale to jeszcze nie koniec prósze pana! Otóz po wojnie okazalo sie, ze
chlopak przezyl, byl tylko ranny.
Przyjechal tu, dowiedzial sie o wszystkim. Przyszedl tu, w to miejsce na
którym pan siedzi, i z zalu
i wielkiej milosci równiez sie utopil.
- To szokujaca historia- powiedzial Wedkarz - ale co z ta kupa?
- A to nie wiem. Widocznie ktos nasral...

manius - 19 April 2005, 09:45

Pewien mężczyzna wrócił z pracy do domu w kiepskim nastroju. Wkurzony,
że on ciężko pracuje, a żona zostaje w domu, czując sie niedoceniany
tak oto zakończył swą wieczorną modlitwę:

"Panie Boże, codziennie idę do pracy, haruję ciężko przez 8 godzin,
podczas gdy moja żona siedzi sobie w domu. Chciałbym, by poznała przez
co muszę przechodzić codziennie. Gdybys mógł sprawić, by choć przez
jeden dzień stała
się mną..."

Bóg, w swej nieskończonej mądrości, spełnił życzenie mężczyzny.
Następnego dnia oczywiście mężczyzna obudził się jako kobieta.

Wstał wcześnie rano, zrobił śniadanie dla swego męża. Potem obudził
dzieci, przygotował im ubranie do szkoły, dał śniadanie, spakował do
tornistrów drugie śniadanie i zawiózł dzieci do szkoły. Następnie
wrócił do domu, spakował brudne rzeczy i zawiózł do pralni. Po drodze
wstąpił do banku, by załozyć lokatę. Z banku zaszedł do sklepu zrobić
zakupy. Wrócił do domu, zostawił zakupy i wyszedł opłacić rachunki
oraz uzupełnić debet. Wrócił do domu, umył kuwete i zmienił żwirek
kotu, potem wykąpał psa. Zorientował się,
że minęła 13.00. Szybko pościelił łóżka, zrobił pranie, poodkurzał,
powycierał kurze z mebli i zmył podłoge w kuchni. Odpalił auto w
pośpiechu,
by zdążyć odebrać dzieci ze szkoły i pokłócił się z nimi w drodze do domu.
Ugotował mleko, postawił ciastka i odrobił z dzieciakami zadania domowe.
Potem zabrał się za prasowanie. O 16.30 obrał ziemniaki, umył warzywa na
sałatkę, przygotował schabowe i wyłuskał fasolkę na obiadokolację. Po
kolacji sprzątnął w kuchni, włączył zmywarkę do naczyń, rozwiesił pranie,
wykapał dzieci i położył je spać. Po 21.00 był tak wyczerpany, że pomimo,

nie skończył wszystkiego co miał do zrobienia, poszedł do łóżka. W łóżku
partner już czekał by się z nim kochać. Zniósł wszystko bez słowa skargi i
usnął zmęczony.

Następnego dnia, od razu jak tylko się zbudził, klęknął przy łózku i
powiedział:

"Panie Boże, nie wiem, czemu właściwie tak pomyślałem. Myliłem się,
zazdroszcząc żonie, że marnuje w domu całe dnie. Przywróć nas, Panie,
do naszych dawnych postaci..."

A Bóg, w swej nieskończonej mądrości odpowiedział:

"Synu, widzę, że była to dla Ciebie dobra lekcja. Bardzo chętnie
przywrócę was do waszych dawnych postaci. Niestety będziesz musiał na
to poczekać jeszcze 9 miesięcy. Ubiegłej nocy zaszedłeś w ciążę..."

blaki - 19 April 2005, 09:47

tak mi sie bardziej informatyczny dowcip skojarzyl :P

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na
sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze.
Zona jak to zona, natychmiast zauwazyla, ze cos nie w porzadku:
- Co sie stalo Wiesiu, program nie zadzialal?
- Zadzialal.
- No to moze sie wieszal?
- Chodzil jak szalona burza!
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.

manius - 20 April 2005, 09:17

Z asady biurokratyczne:
1. Nie mysl ! A jezeli juz pomyslales to
2. Nie mów ! Ale jezeli juz powiedziales to
3. Nie pisz ! Jezeli juz napisales to
4. Nie podpisuj ! A jak podpisales, no to sie k.... potem nie dziw.

Prawo Tertila:
Sprawa raz odlozona dalej odklada sie sama.

Prawo Clyde'a:
Im dluzej zwlekasz z tym comasz do zrobienia, tym wieksza szansa, ze ktos cie wyreczy

Zasada Larsona:
Dokonaj czegos niemozliwego, a szef zaliczy to do twoich obowiazków.

Regula Roberta:
Tytuly przewazaja nad osiagnieciami.

Prawo Wilsona:
Ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do szybkosci mowy.

Regula Achesona:
Raport ma sluzyc nie informowaniu czytelnika, lecz ochronie autora.

Prawo Niesa:
Energia zuzywana przez biurokracje na obrone bledu jest wprost
proporcjonalna do jego wielkosci.

Prawo Phillipa:
Latwe do przeprowadzenia sa tylko zmiany na gorsze.

Reguly komisyjne:
- Nigdy nie zjawiajsie na czas, bo bedziesz musial zaczynac.
- Nie odzywaj sie do polowy posiedzenia, a zyskasz opinie czlowieka
inteligentnego.
- Badz tak malo konkretny, jak to tylko mozliwe, dzieki temu nikogo nie
urazisz.
- Kiedy masz watpliwosci zaproponuj powolanie podkomisji.
- Pierwszy wystap z wnioskiem o przelozenie obrad Zyskasz popularnosc,
gdyz wszyscy na to czekaja

Prawo Woltrskiego:
Praca w zespole polega na tym, ze przez polowe czasu trzeba tlumaczyc
innym, ze sa w bledzie.

Prawo Owena:- Jesli jestes dobry, to cala robota zwali sie na ciebie
- Jesli jestes naprawde dobry, to nie dopuscisz do tego.

Pulapka:
Zaden szef nie bedzie trzymal pracownika, który ma zawsze racje.

manius - 20 April 2005, 09:35

Spotyka się dwóch przyjaciół.
- Jak życie?
- Beznadziejnie. Wiesz, pożyczyłem znajomej 5 tys. baksów na operację
plastyczną i teraz nie wiem, jak ona wygląda...

gaph - 20 April 2005, 09:42

Posty w tym dziale mają wagę 1/2 :lol:
gaph - 20 April 2005, 09:49


marcins - 20 April 2005, 09:51

do albumu !!!!!!
marcins - 20 April 2005, 09:52

W czasach komuny zorganizowano mecz bokserski pomiędzy Polską i Związkiem Radzieckim.
Ponieważ nie znaleziono odpowiedniego boksera wagi ciężkiej, który mógłby stanąć do walki przeciwko Rosjaninowi ekipa zajechała do kopalni. Spośród
załogi wybrano takiego najbardziej fest hajera. Wytłumaczono mu, że chodzi jedynie o uratowanie honoru polskiej drużyny i za cel postawiono przetrzymanie
trzech rund.
W pierwszej rundzie Rusek okłada pięściami hajera, że żal patrzeć.
W drugiej jeszcze gorzej.
W trzeciej sekundanci Polaka proszą, żeby wytrzymał do końca rundy, na co on odpowiada:
Nie wytrzymam, zaraz mu przypier...

manius - 21 April 2005, 10:40

Balcerowicz przechadza się z żoną po ulicach Warszawy, ogląda wystawy sklepowe, zatrzymuje się przed jedną i mówi:
- Zobacz kochanie, Spodnie 50 złotych, marynarka 40 złotych, futro 150 złotych. Widzisz? To nie są wysokie ceny. A wszyscy mówią, że jest źle, że ludzi na nic nie stać. To tylko propaganda tych nierobów, lewicowców i zielonych!
Żona spojrzała na niego czule, jak to tylko potrafi zakochana kobieta i mówi:
- Debilu! To jest pralnia!

pkamyk - 21 April 2005, 19:23

w sklepie komputerowym....


ELEO COSTELLO CALLS TO BUY A COMPUTER FROM ABBOTT . . .
ABBOTT: Super Duper computer store. Can I help you?
COSTELLO: Thanks. I'm setting up an office in my den and I'm thinking about buying a computer.
ABBOTT: Mac?
COSTELLO: No, the name's Lou.
ABBOTT: Your computer?
COSTELLO: I don't own a computer. I want to buy one.
ABBOTT: Mac?
COSTELLO: I told you, my name's Lou.
ABBOTT: What about Windows?
COSTELLO: Why? Will it get stuffy in here?
ABBOTT: Do you want a computer with Windows?
COSTELLO: I don't know. What will I see when I look in the windows?
ABBOTT: Wallpaper.
COSTELLO: Never mind the windows. I need a computer and software.
ABBOTT: Software for Windows?
COSTELLO: No. On the computer! I need something I can use to write proposals, track expenses and run my business. What have you got?
ABBOTT: Office.
COSTELLO: Yeah, for my office. Can you recommend anything?
ABBOTT: I just did.
COSTELLO: You just did what?
ABBOTT: Recommend something.
COSTELLO: You recommended something?
ABBOTT: Yes.
COSTELLO: For my office?
ABBOTT: Yes.
COSTELLO: OK, what did you recommend for my office?
ABBOTT: Office.
COSTELLO: Yes, for my office!
ABBOTT: I recommend Office with Windows.
COSTELLO: I already hav! e an office with windows! OK, lets just say I'm sitting at my computer and I want to type a proposal. What do I need?
ABBOTT: Word.
COSTELLO: What word?
ABBOTT: Word in Office.
COSTELLO: The only word in office is office.
ABBOTT: The Word in Office for Windows.
COSTELLO: Which word in office for windows?
ABBOTT: The Word you get when you click the blue "W".
COSTELLO: I'm going to click your blue "w" if you don't start with some straight answers. OK, forget that. Can I watch movies on the Internet?
ABBOTT: Yes, you want Real One.
COSTELLO: Maybe a real one, maybe a cartoon. What I watch is none of your business. Just tell me what I need!
ABBOTT: Real One.
COSTELLO: If! it's a long movie I also want to see reel 2, 3 & 4. Can I watch them?
ABBOTT: Of course.
COSTELLO: Great! With what?
ABBOTT: Real One.
COSTELLO: OK, I'm at my computer and I want to watch a movie. What do I do?
ABBOTT: You click the blue "1".
COSTELLO: I click the blue one what?
ABBOTT: The blue "1".
COSTELLO: Is that different from the blue w?
ABBOTT: The blue "1" is Real One and the blue "W" is Word.
COSTELLO: What word?
ABBOTT: The Word in Office for Windows.
COSTELLO: But there's three words in "office for windows"!
ABBOTT: No, just one. But it's the most popular Word in the world.
COSTELLO: It is?
ABBOTT: Yes, but to be fair, there aren't many other Words left. It pretty much wiped out all the other Words out there.
COSTELLO: And that word is real one?
ABBOTT: Real One has nothing to do with Word. Real One isn't even part of Office.
COSTELLO: STOP! Don't start that again. What about financial bookkeeping?
You have anything I can track my money with?
ABBOTT: Money.
COSTELLO: That's right. What do you have?
ABBOTT: Money.
COSTELLO: I need money to track my money?
ABBOTT: It comes bundled with your computer
COSTELLO: What's bundled with my computer?
ABBOTT: Money.
COSTELLO: Money comes with my computer?
ABBOTT: Yes. No extra charge.
COSTELLO: I get a bundle of money with my computer? How much?
ABBOTT: One copy.
COSTELLO: Isn't it illegal to copy money?
ABBOTT: Microsoft gave us a license to copy money.
COSTELLO: They can give you a license to copy money?
ABBOTT: Why not? THEY OWN IT!

A FEW DAYS LATER . . .
ABBOTT: Super Duper computer store. Can I help you?
COSTELLO: How do I turn my computer off?
ABBOTT: Click on "START"..........

manius - 22 April 2005, 10:58

- Pijesz albo prowadzisz, wybór należy do Ciebie.
- Nie mam prawka, nie mam wyboru. ;)

manius - 22 April 2005, 11:01

Drogi serwisie techniczny!

W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny spadek wydajności działania, w szczególności w aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA, które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU.
Dodatkowo MĄŻ - widocznie samoistnie - odinstalował kilka bardzo wartościowych programów takich jak ROMANS i ZAINTERESOWANIE, a w zamian zainstalował zupełnie przeze mnie niechciane aplikacje PIŁKA NOŻNA i BOKS.
ROZMOWA nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu zawiesza system. Uruchamiałam aplikacje wsparcia KŁÓTNIA, aby naprawić problem, ale bezskutecznie. Desperatka.
--------------------------------
Droga Desperatko!

Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym. Spróbuj wprowadzić komendę C:\\MYSLAŁAM_ŻE_MNIE_KOCHASZ ściągnąć ŁZY
oraz zainstalować WINĘ. Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ powinien automatycznie włączyć aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY. Pamiętaj jednak, iż nadużywanie tych aplikacji może doprowadzić MĘŻA do wystąpienia błędu GROBOWA_CISZA lub PIWO_PIWO a oba są bardzo nieprzyjemnymi programami, które w pewnych sytuacjach mogą włączać plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3

Cokolwiek byś nie robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować TEŚCIOWEJ. Nie próbuj też instalować nowego programu CHLOPAK. To nie są współpracujące aplikacje i zniszczą MĘŻA.
Sumując, MĄŻ jest wspaniałym programem, ale ma ograniczoną pamięć i nie może szybko włączać nowych funkcji.
Musisz przemyśleć możliwość zakupu dodatkowego oprogramowania dla poprawienia pamięci i wydajności. Ja osobiście polecam GORĄCE_JEDZENIE i SEX_BIELIZNĘ.
Powodzenia, Serwis techniczny.

manius - 22 April 2005, 14:34

- kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucac pijanych klientów na zewnątrz ??
- przeciez nawalonych sie wyrzuca z lokalu
- ale nie w "WARSIE"!!!

manius - 22 April 2005, 14:36

- Dlaczego na trybunach piłkarskich zakazano robienia "meksykańskiej fali"?
- Bo trzy blondynki utonęły.

manius - 29 April 2005, 11:26

Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć. Usiadła w kuchni koło lodówki.
Po chwili usłyszała znajomy warkot samochodu. Jej mąż wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki.
Za chwilę wszedł do domu, cmoknął Annę w policzek.
Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę piwa.
Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno.
śmierć miała szybką.

manius - 29 April 2005, 11:28

Przez pustynię jedzie Arab na wielbłądzie , a obok, ledwie żywa,
biegnie jego żona. Spotykają jadącą karawanę.
- Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.

manius - 29 April 2005, 11:38

Jeśli bumbramsztykle nie bimbambolą, wtedy oczywiście wichajstry nie tentegują. Natomiast jeśli dingusy tentegują albo transmogryfikują, wówczas z całą pewnością bimbambolą wszystkie bumbramsztykle. Jeśli glątwy tentegują, wtedy - to jasne - żaden z dingusów nie bimbamboli. Jeśli natomiast wichajstry nie obcyndalają się, wówczas każdy dingus trrransmogryfikuje. Jeśli wreszcie żadna glątwa nie bimbamboli, wówczas z pewnością bimbamboli każdy dingus.

Wszystkie bumbramsztykle, glątwy, wichajstry i dingusy coś robią - albo bimbambolą, albo tentegują, albo tranmogryfikują albo - wreszcie - obcyndalają się. I każde z nich wykonuje tylko jedną z tych czynności.
Czy potrafisz się w tym wszystkim połapać?

robo - 30 April 2005, 10:28

Spotyka się kilku informatyków na piwie i tak sobie gadają o komputerach, routerach, switchach i jeden z nich mówi:
Ciągle gadamy tylko o sprzęcie i elektronice, może by tak coś pogadać o dupach???
Naraz nastała cisza, nikt nic nie mówi.
Po pewnej chwili jeden z nich …
Kupiłem ostatnio kartę graficzną, no i się okazało, że jest do dupy ;)

manius - 5 May 2005, 10:37

Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny:
"Cześć! Co słychać?"

Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wstąpiło, że – chociaż zakłopotany – odpowiedziałem:
"No, w porządku!"

A tamten na to:
"I co porabiasz?"

Co za pytanie?! W tej sytuacji – trochę dziwaczne... Odpowiedziałem:
"Eee, to, co ty... Wiesz..!"

Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne pytanie.
"Mogę do ciebie wpaść?"

Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób:
"Nie... Jestem trochę zajęty!!!"

I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:

"Słuchaj, oddzwonię. Ciągle mi odpowiada jakiś idiota z kabiny obok!!!”

manius - 12 May 2005, 11:18

Halo ,Dzień dobry ,mogę z Jolą?
- Niestety, nie ma żony.
- Wiem, że nie ma. Jest u mnie. Ale pytam, czy mogę?

manius - 12 May 2005, 11:32

Jedzie sobie facet nowym BMW 120 na godzinę, a tu w pewnym momencie wyprzedza go syrenka. No to przyspiesza do 150 km/h. Po chwili mija syrenkę stojącą na poboczu z otwartą maską, pod którą kierowca wlewa wiadro wody. Jedzie dalej, a syrenka znów go wyprzedza. No to przyspiesza do 200 km/h i znów mija syrenkę stojącą na poboczu w takiej samej jak poprzednio sytuacji. Jedzie sobie dalej, a syrenka znów go wyprzedza, więc przyspiesza i po chwili widzi kierowcę syrenki wlewającego kolejne wiadro wody pod maskę wozu. Zaciekawiony zatrzymuje się więc, patrzy, a pod maską syrenki siedzi pięciu murzynów - czterech ledwo żyje, a jeden się cieszy. Pyta się go więc:
- A ty co się tak cieszysz?
- Bo ja jestem wsteczny...

manius - 12 May 2005, 11:33

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?

njozek - 12 May 2005, 17:13

Witam,
trzech informatyków i trzech hakerów wybiera się pociągiem na konferencję do innego miasta. Spotykają się na dworcu i informatycy kupują trzy bilety a hakerzy tylko jeden. Informatycy są lekko zdziwieni ale nic nie mówią. Jadą pociągiem.... na widok konduktora hakerzy idą do WC i zamykają się. Informatycy pokazują swoje bilety i idą zobaczyć co zrobią hakerzy. Na pukanie konduktora jeden z hakerów uchyla drzwi i podaje bilet. Konduktor sprawdza i oddaje bilet. To daje informatykom do myślenia....
W drodze powrotnej na dworcu informatycy idą w ślady hakerów i kupują jeden bilet. Ku ich ogromnemu zdziwieniu hakerzy w ogóle nie kupują biletów. W pociągu na widok konduktora informatycy lecą do WC i zamykają się, za nimi lecą hakerzy i pukają do WC udając konduktora. Informatycy przez szparę w drzwiach wysuwają swój bilet. Hakerzy łapią go i biegną do następnego WC... :lol:

manius - 16 May 2005, 07:53

Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
- To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
- Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

lessefer - 16 May 2005, 15:03

Trzech hakerów i trzech userów
Część 1
Trzech hackerów i trzech userów wybrało się w podróż pociągiem. Userzy
kupili 3 bilety, hackerzy jeden na wszystkich. Jadą. Widzą, że zbliża się
kontrol. Hackerzy biorą swój bilet i zamykają się we trójkę w kiblu.
Przychodzi kontrol, sprawdza bilety userom, odchodzi. Przechodząc obok
kibla
widzi, że ktoś tam się zamknął. Puka. Hackerzy wysuwają bilet przez
szparę pod drzwiami, kontroler sprawdza, dziękuje, wsuwa z powrotem bilet i
odchodzi.
Część 2
Ci sami userzy i hackerzy jadą w podróż powrotną. Userzy biorąc przykład z
hackerów kupują jeden bilet na trzech, hakerzy nie kupują wcale. Jadą.
Zbliża się kontrol. Userzy biorą swój bilet biegną do kibla, zamykają się.
Hackerzy idą za userami, pukają w drzwi do kibla, userzy wsuwają bilet
przez
szparę pod drzwiami, hackerzy biorą bilet i biegną do drugiego kibla na
drugim końcu wagonu...

simer - 16 May 2005, 15:41

lessefer wrote:
Trzech hakerów i trzech userów
Część 1
Trzech hackerów i trzech userów wybrało się w podróż pociągiem. Userzy
[........]biorą swój bilet biegną do kibla, zamykają się.
Hackerzy idą za userami, pukają w drzwi do kibla, userzy wsuwają bilet
przez
szparę pod drzwiami, hackerzy biorą bilet i biegną do drugiego kibla na
drugim końcu wagonu...


Czyzby redundancja nadmiarowa wersji njozek`a ? :wink:

lessefer - 16 May 2005, 15:56

simer wrote:


Czyzby redundancja nadmiarowa wersji njozek`a ? :wink:


Fakt. Nie zauwazylem. :?

http://uploads.ungrounded...612_Posting.swf
To chyba do mnie sie odnosi.

:D

manius - 17 May 2005, 08:57
Post subject: Klasyfikacja alkoholu w swiecie IT
0.1l - demo
0.25l - trial version
0.5l - personal edition
0.7l - professional edition
1.0l - network edition
1.75l - enterprise
3l - for small business
5l - corporate edition
wiadro - home edition
"klin" - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins

manius - 17 May 2005, 12:28

Był sobie człowiek imieniem... nieważne. Miał on biuro turystyczne,
które kochał nad życie. Jednak lata płynęły, a obroty spadały.
Aż tu nagle - eureka! Przyszedł pomysł na hit totalny: Sezon narciarski w
Alpach! Pozostało tylko nakręcić reklamę.
Facet wynajął więc (za ciężkie pieniądze) znaną agencję i czekał na efekty.
Po tygodniu dostał taśmę z gotowym spotem: Szeroki plan z ogromną
górą piasku. Z wierzchołka zbiega biały gość w garniturze i w goglach. Przyspiesza, pędzi, wreszcie skacze i... przypieprza głową w ceglany mur u podnóża góry. Odjazd kamery - wokół dziesiątki Murzynów uchachanych do granic możliwości. Koniec filmu. Facet nie zastanawiał się długo - łap za telefon i dzwoni do twórcy "dzieła":
- Co to k*rwa ma być?!
- Jak to co? Narty w Afryce!
- A gdzie tu do ch*ja ciężkiego są narty?!
- Tu jest taka...metafora...
- Jaka znowu metafora!?!
- No... "białe szaleństwo"...

manius - 17 May 2005, 12:32

Po pojawieniu się na rynku wódki w butelkach 0,8l narodził się problem - jak to wypić we trzech?

Matematycy znaleźli rozwiązanie -
należy rozlać po setce i problem staje się klasycznym.

manius - 17 May 2005, 12:37

Wczesnym rankiem przychodzi do obory rolnik, mocno zmęczony po całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta:
- Co piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - mówi rolnik.
- No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.

manius - 17 May 2005, 12:39

Facet na rozmowie o prace :
- Gdzie Pan wczesniej pracowal ?
- Sluzylem w armii. Bylem w marines.
- Uczestniczyl Pan w jakims konflikcie wojskowym ?
- Owszem. bylem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzyl mi sie maly wypadek...
- To znaczy ?
- Granat urwal mi jaja...
- W porzadku. Zatrudniam Pana. Prosze przyjsc w poniedzialek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko bedzie juz gotowe...
- Na 10:00 ? Tak pózno ? Wie Pan, nie chce byc faworyzowany ze wzgledu na moje kalectwo. Inni tez pracuja od 10:00 ?
- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy prace od 07:00, ale
przez pierwsze trzy godziny drapiemy sie tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zaczac...

simer - 17 May 2005, 19:02

a co to sie przyplatalo Panie marcinie`s :) do tego Focusa :wink: Jakis policyjny fotograf <rotfl> :) Gdzi eto takie piekne fotki mozna dostac i w jak bardzo "okazyjnej" cenie :wink: :?:

W miescie gdzie mieszkam jest 750 kamer wiec raczej nie ma problemu z pstryknieciem "paszportowego" :)

robo - 17 May 2005, 19:46

Prezentacja z doskonalenia teleinformatycznego w Bejrucie
simer - 19 May 2005, 20:56

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze.
Zona jak to zona, natychmiast zauwazyla, ze cos nie w porzadku:
- Co sie stalo Manius, program nie zadzialal?
- Zadzialal.
- No to moze sie wieszal?
- Chodzil jak w d*@#*&! j@*&%6 burza!
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.

lessefer - 19 May 2005, 21:06

simer wrote:
Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze.
[...]
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.

Czyzby redundancja nadmiarowa wersji blakiego ? :wink:

---------------------------------------------------------

Dział Pomocy Technicznej pewnej firmy:
> >> > Dzwoni użytkownik i mówi, że jego komputer się popsuł.
> >> > Pomoc: Jaki występuje problem? Co się dzieje?
> >> > Użytkownik: Z zasilacza wychodzi dym.
> >> > P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz.
> >> > U: Nie! Ja tylko potrzebuję zmienić plik startowy.
> >> > P: Proszę Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienić.
> >> > U: Nie ma mowy! Ktoś mi powiedział, że potrzebuję tylko zmienić
> >> > plik startowy i wszystko się naprawi. Od was potrzebuję
> >> > informacji o komendzie, jaką mam zastosować.
> >> > 10 minut później użytkownik nadal oponuje przy tym, że on ma rację.
> >> > Człowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma już dość.
> >> > P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego użytkownikom,
> >> > ale nie ma udokumentowanej komendy DOS, która naprawiłaby ten
problem.
> >> > U: Wiedziałem!
> >> > P: Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu plikuAUTOEXEC.BAT.
> >> > Potem proszę poinformować mnie o wyniku.
> >> > 10 minut później.......
> >> > U: To nie działa. Zasilacz nadal dymi.
> >> > P: Dobrze, jaką wersję DOSu Pan używa?
> >> > U: MS-DOS 6.22.
> >> > P: To już niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie działa z
> >> > plikiem NOSMOKE. Proszę skontaktować się z serwisem Microsofti
> >> > zapytać ich o nową wersję tego pliku. Potem proszę o informację jak
to działa.
> >> > 1 godzinę później.....
> >> > U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz.
> >> > P: Jak Pan doszedł do tej konkluzji? Skąd ten wniosek?
> >> > U: Zadzwoniłem do Microsoft i powiedziałem o tym co Pan mówił, a
> >> > oni zaczęli zadawać pytania na temat zasilacza.
> >> > P: I co Panu powiedzieli?
> >> > U: W Microsoft powiedzieli mi, że zasilacz jest niekompatybilny z
> >> > plikiem NOSMOKE.

simer - 19 May 2005, 22:04

lessefer wrote:
simer wrote:
Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze.
[...]
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.

Czyzby redundancja nadmiarowa wersji blakiego ? :wink:



Buhahaha :) a mialem zerknac czy juz nie ma ale mi sie trzech stron nie chcialo przegladac :) No to remis mamy :wink:

Mam nadzieje ze ponizszego nie ma :) To w nawiazaniu do watku o pracy ....

Polacy na "rynku pracy"...

Stajnia Ferrari zwolnila cala zaloge boksu. Decyzje podjeto po
przejrzeniu dokumentacji dotyczacej grupy mlodych, bezrobotnych
Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciagu czterech sekund odkrecic
wszystkie kola od samochodu, nie dysponujac przy tym zadnymi
potrzebnymi narzedziami. Team Ferrari uznal to za mistrzowskie
osiagniecie, jako ze w dzisiejszych czasach
o zwyciestwie lub przegranej w wyscigach Formuly 1 nierzadko
decyduje czas pobytu w boksie i zaproponowal im prace. Projekt
jednak zakonczono równie szybko, jak go rozpoczeto:
mlodzi mechanicy, co prawda, zmienili wszystkie kola w ciagu
czterech sekund, ale równoczesnie kompletnie przelakierowali
bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena...

simer - 19 May 2005, 22:16

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknela sie z malzenskiego loza do
sasiedniego pokoju. Klawiatura rozbila 19-calowy monitor, wszystkie plyty
CD porysowala i podeptala swoimi pantoflami. Obudowe komputera wyrzucila
przez okno, a drukarke utopila w wannie. Potem wrócila do sypialni, do
cieplej poscieli i przytulila sie z miloscia do boku swego nic
nie podejrzewajacego, spiacego meza. Byla przeswiadczona, ze juz teraz caly
wolny czas bedzie przeznaczal na ich milosc. Zasnela... Do konca zycia
pozostaly jej jeszcze niecale cztery godziny...

manius - 23 May 2005, 10:28

- Jaka jest najnowsza jednostka czasu?

- Jedna Gołota... 53 sekundy.

manius - 23 May 2005, 12:05

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta
kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farbki i mówi:
- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się. Oni do niego:
- Czemu się tak podśmiewujesz?
Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...

manius - 23 May 2005, 12:12

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli opowiedzieć dzieciom rodzice.
Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają, pierwsza jest Małgosia.
Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś
kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość
umarła. - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Michałek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły
dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Michałku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli
rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka valium):
- Łojciec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w
czasie wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską.
Miał przy sobie tylko mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej
whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu.
Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz,
żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek
niemieckiego garnizonu. I tu dawajta! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje z giwerki! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki!
Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z osiemdziesięciu
ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi Niemrów jak Boryna
zboże. Na trzydziestym klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek zajebał z buta i uciekł...
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium - w spazmach, pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se popije"

robo - 23 May 2005, 15:55

Firma XXXX zorganizowała bal przebierańców dla pracowników.
Dyrektor przyszedł w masce lwa
Sekretarka w masce tygrysicy
A administrator przyszedł w masce 255 255 255 0

voytar - 23 May 2005, 18:02

manius wrote:
- Jaka jest najnowsza jednostka czasu?
- Jedna Gołota... 53 sekundy.
Gołota powinien zacząć reklamować sekundowe naliczanie. ;>
krzysiek - 23 May 2005, 20:12
Post subject: FW: Uwaga wirus
W Internecie pojawił się nowy wirus napisany przez hackerów zanzibarskich. Przenika on do poczty elektronicznej i zjada małpę w adresie.
robo - 24 May 2005, 06:10

Spotyka się dwóch informatyków i jeden mówi do drugiego.
Wiesz co, potrzebuje pożyczyć 1000zł na rozbudowę laba.
A drugi na to: Nie ma sprawy, do równości pożyczę ci 1024 ;)

manius - 24 May 2005, 13:34

-Kawa ze śmietanką, czy bez?
-Zwariował Pan, a na co mi Bez?

manius - 24 May 2005, 15:04

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa, aby otrzymac promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasiu, przeliteruj slowo TATA
- T-A-T-A
-Swietnie! Zdales!
- A teraz Monika, przeliteruj slowo MAMA
- M-A-M-A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty, Ahmed... Przeliteruj prosze... DYSKRYMINACJA
OBCOKRAJOWCÓW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....

manius - 24 May 2005, 15:06

Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
- Gdzie byles? - pyta zona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, bede rzygal.... ..

manius - 24 May 2005, 15:25

http://allegro.pl/show_item.php?item=46151956
gonte - 24 May 2005, 16:22

http://www.joemonster.org/article.php?sid=4618
manius - 24 May 2005, 18:39

http://www.joemonster.org...695&mode=thread

propozycje dymka rozwalaja :) zwlaszcza : "ile to mialem walczyc? 53 czy 54 sekundy?"

pkamyk - 24 May 2005, 20:42
Post subject: singiel: Andrzej Gołota
"...Niepokonany w dwudziestu dziewięciu walkach
Kolejny oponent na kolankach

Andrzej Gołota, Gołota, Gołota, Gołota..." :twisted: :lol:

manius - 25 May 2005, 09:50

Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi Malucha.
Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się ponownie ale już na jednej sali w szpitalu.
Ten od BMW pyta:
- Stary co się stało??
- To proste, wsiadłem w Twoje BMW wrzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250 km/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak ty to zrobiłeś???
- Wsiadłem do Twojego Malucha wrzuciłem 1,2,3,4 myślałem że stoję i wysiadłem...

manius - 25 May 2005, 10:04

Przychodzi krowa do lekarza z usmiechem od ucha do ucha.
Lekarz pyta:
- Co pani taka rozbawiona...
Na to krowa:
- Nie wiem, to chyba po trawie

manius - 25 May 2005, 10:06

Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
- Piles?
- No cos ty, ani kropelki.
- Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
- Nie pilem.
- Powiedz Gibraltar.
- Pilem.

manius - 25 May 2005, 10:08

Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki.
Jeszcze tam ogłuchniesz!
- Nie, dziekuję, już jadłam.

manius - 25 May 2005, 10:09

Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skonczysz z
narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem sie,
zerwałem ze swoją przeszłościa, jesteś jedyną którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!

manius - 25 May 2005, 10:23

Sprzeczka malzenska. Zona do meza rozkazujacym tonem:
- Natychmiast wychodz spod tego stolu!
- Nie wyjde!
- Mowie Ci wylaz!
- Nie wyjde!
- Wylaz ty tchorzu!
- Nie wyjde! Chlop musi miec swoje zdanie!

frontier - 25 May 2005, 10:33

Garsc dowcipow o Szkotach:

- Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
- Papier toaletowy
- Ale czemu tak śmierdzi?
- Bo wiozę go do pralni...

Przychodzi Szkot do sklepu, kupuje wino, potem chowa je za pazuchę i wychodzi. Wychodząc potyka się prosto na klatkę piersiową. Kiedy wkłada rękę za pazuchę, czuje wilgoć. Wtedy mówi:
- Boże spraw, aby to była krew!

Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podróż poślubną...
- A gdzie żona?!
- Ona już raz była...

Szkot mówi do syna:
- Gdy będziesz grzeczny to pójdziemy do cukierni, żebyś sobie popatrzył na lody!

Kto wynalazł drut miedziany?
Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.

- Czemu Szkoci nie kupują lodówek?
- Bo żaden Szkot nie wierzy, że jak zamknie jej drzwi, to to światełko w środku zgaśnie...

Szkot zginął w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomić żonę
ofiary. Pyta więc ją:
- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Zalożył nowy garnitur?
- Tak, zgadza się.
- Hm, to szkoda garnituru...

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go żona.
- Przecież przewracać kartki można i po ciemku.

Jak policja rozpędza demonstracje uliczne w Edynburgu?
-Policjanci przebrani za kwestarzy, wychodzą w tłum z puszkami na datki...

Pewien szkot, w kościele nie miał drobnych, więc dał na tacę 20 funtów. Przez następne pół roku za każdym razem gdy podchodził do niego kościelny, mówił:
-Abonament.

Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć !!!
- A to kawał świni! Lec synuś do szopy i przynieś nasza!

Siedzi Szkot przed domem i placze. Przechodzi Polak i pyta:
- Co sie stalo?
Szkot na to:
- A zab mi sie zlamal w grzebieniu...
- No i co z tego?
- Bo to byl ostatni...

manius - 27 May 2005, 08:55

REKLAMA
------------

NAGRYWARKI LG - Przegrywamy szybciej niz Andrzej Golota

polak - 27 May 2005, 11:15

teraz to nasz Andrzej Gołota reklamuje naliczanie sekundowe... :D
marcins - 30 May 2005, 09:49

wow
za : http://allegro.pl/show_item.php?item=53006076
---
Jako, że zdobyłem certyfikat CCNA, później CCNP i ostatnio CCDA nie potrzebuję już sprzętu na którym trenowałem konfiguracje i uczyłem się do nich.


Zestaw składa się z 3 routerów 2502 połączonych za pomocą sieci Tonek Ring co powoduję ze wszystkie routery „widzą” się w sieci i są również podłączone do komputera PC. Do jednego z routerów została przełożona cała pamięć flash z pozostałych routerów. Powoduje to, ze jeden router ma 16 MB RAM i 16 MB pamięci flash i posiada na sobie oprogramowanie z najnowszą wersją. Pozostałe routery posiadają 16 MB pamięci RAM i 0 MB pamięci flash. Pamięć flash jest im nie potrzebna, gdyż system operacyjny (z najnowszą wersją) pobierają z pierwszego routera, lub można ustawić, żeby wgrywał się on z komputera PC.

Poza tym aby trenować routing i inne konfiguracje routery te zostały połączone ze sobą za pomocą kabli szeregowych DB-60 – DB-60 co symuluje połączenia WANowskie pomiędzy nimi. Całość dopełnia sieć Tonek Ring, która spina wszystkie routery i komputer zarządzający PC. To, że jest to Tonek Ring a nie Ethernet nie ma przy nauce żadnego znaczenia,

----
jezu..jezeli tacy ludzie maja CCNP to swiat sie wali

Mike - 30 May 2005, 09:55

zdaje sie, ze sprzedawca jest uczestnikiem tego forum
:oops:

marcins - 30 May 2005, 09:57

wiec mysle, ze tym bardziej powinien wiedziec ze nie ma tonkow ringu ..
( jesli b yloby raz to literowa, ale nie 3 razy )

poza tym jest usmiechnij sie nie ? :)

drake - 30 May 2005, 11:32

grubo grubo :lol: :lol: :lol:
WOJO - 30 May 2005, 12:04

marcins wrote:
wow
za : http://allegro.pl/show_item.php?item=53006076
---
Jako, że zdobyłem certyfikat CCNA, później CCNP i ostatnio CCDA nie potrzebuję już sprzętu na którym trenowałem konfiguracje i uczyłem się do nich.
jezu..jezeli tacy ludzie maja CCNP to swiat sie wali


No wiesz, żeby zdać CCNA, CCNP i CCDA to trzeba mieć olbrzymią wyobraźnię, która przydała się takżę do opisu na aukcji :-)
Ciekawe czy klient gdzieś pracuje ?
Jeżeli nie pracuje, to biorę go na mojego marketingowca :-)
Pozdrawiam !
WOJO

slomek - 30 May 2005, 13:25

marcins wrote:
wow
za : http://allegro.pl/show_item.php?item=53006076

Żenada


marcins wrote:
jezu..jezeli tacy ludzie maja CCNP to swiat sie wali

Ano wali sie wali, dla mnie CCNP juz dawno straciło na wartości (szczególnie gdy porównamy go do innych certów z poziomu P), zbyt rozpowszechniony i za łatwo go zdać w dobie P2P i wszendobyslkich lame-kingów.

marcin_stawski - 30 May 2005, 15:29

slomek wrote:
marcins wrote:
wow
za : http://allegro.pl/show_item.php?item=53006076

Żenada


marcins wrote:
jezu..jezeli tacy ludzie maja CCNP to swiat sie wali

Ano wali sie wali, dla mnie CCNP juz dawno straciło na wartości (szczególnie gdy porównamy go do innych certów z poziomu P), zbyt rozpowszechniony i za łatwo go zdać w dobie P2P i wszendobyslkich lame-kingów.

A od kiedy to same *kingi gwarantuja sukces podczas tych egzaminow (mam na mysli nowa sciezke z serii 642-*) ? :wink:

manius - 31 May 2005, 09:15

Robota nie Gołota- nie ucieknie
blaki - 31 May 2005, 20:43

http://router.studio4.com...a_nie_siada.avi

^^ calkiem ciekawie zrobiona "krecha" :lol: :wink:

dyniapi - 1 June 2005, 23:10
Post subject: Akademia z Obrazka :)
Kto ma ochotę ...... :lol:


http://allegro.pl/show_item.php?item=53317484
http://allegro.pl/show_item.php?item=53321136
http://allegro.pl/show_item.php?item=53319693

Jeszcze troche i akademia będą zdawac z Obrazków :D

Załamka to dopiero spece.....

:shock:

gaph - 1 June 2005, 23:40
Post subject: Re: Akademia z Obrazka :)
dyniapi wrote:
Kto ma ochotę ...... :lol:


http://allegro.pl/show_item.php?item=53317484

Jeszcze troche i akademia będą zdawac z Obrazków :D

Załamka to dopiero spece.....

:shock:


Allegro->Zgłoś naruszenie zasad->Zakazany przedmiot->Dodaj

Dziękujemy.

BTW. Do tego typu rzeczy powinien powstać przeciwstawny wątek, np. "Popłacz się"

manius - 2 June 2005, 11:47

Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:
- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.
- Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka
- Uff!! Dzięki Bogu!! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko...

manius - 2 June 2005, 11:48

Złapał staruszek-wędkarz złotą rybke.
- Spełnie wszystkie twoje życzenia jak mnie puścisz - mówi rybka.
- Dobra - zgadza sie staruszek - Chcę być młody, zdrowy, bogaty,
siedzieć i nic nie robić.
I rybka zamieniła go w Wieczerzaka

manius - 2 June 2005, 14:22

Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża.
- Ech... przybyło mi zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś nijakie... Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, coś miłego.
- Wzrok masz dalej dobry!

pkamyk - 3 June 2005, 23:01

Linux is like vigvam: no windows, no gates, only Apache inside.

Root is like a dog: don't get him angry.

:wink:

pjeter - 3 June 2005, 23:57

http://tinyurl.com/8hry3

PJ

WOJO - 4 June 2005, 00:20

pjeter wrote:
http://tinyurl.com/8hry3

PJ


No, co chcesz - polska język trudna język :-)
Pomijam tutaj aspekt merytoryczny programu :-)
WOJO

manius - 6 June 2005, 08:46

Po skończonym rozdaniu jeden brydżysta drze się na drugiego:
Ty idioto!! Czemu wyszedłeś w kiera !!??!!
Przecież pokazywałeś mi serce !!
A jak serce kurwa robi ??? Pik, pik !!

manius - 6 June 2005, 10:06

Motto:
Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

manius - 6 June 2005, 10:14

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto miał analizy robione dwudziestego?
- Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.

manius - 6 June 2005, 10:21

"Mój mąż świetnie potrafi zajmować się naszą córeczką, ale cały czas pyta mnie o porady. Pewnego dnia, gdy brałam prysznic, wsadził głowę do łazienki i pyta, co dać małej na śniadanie. Powiedziałam mu, że mamy dużo rzeczy w lodówce i żeby zachowywał się tak, jakby mnie nie było w domu. Po paru minutach zadzwoniła moja komórka, więc ociekając wodą pobiegłam ją odebrać. Mąż dzwonił z drugiego pokoju, żeby zapytać, co dać małej na śniadanie."
manius - 6 June 2005, 10:23

Pani nauczycielka pomaga dziecku włożyć małe kowbojskie buty, bo dziecko ją poprosiło. Tak więc oboje szarpią, ciągną, a buty nie chcą na nogę wejść. A kiedy się już udało i oboje spoceni siedli, dziecko mówi:
- Proszę pani myśmy ubrali buciki na odwrót.
Pani popatrzyła, faktycznie na odwrót. Znów makabra ze ściąganiem, potem szarpanie, męka, aż są ubrane prawidłowo. Dziecko patrzy na buty i mówi:
- Ale to nie są moje buty.
Nauczycielka ugryzła się w język, nic nie mówi tylko gehenna po raz trzeci. Buty ściągnięte, dziecko :
- To nie są moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazała nosić.
Pani już nie wie czy się śmiać, czy płakać i znowu pomaga ubrać buty.
Kiedy pomagała mu ubrać kurtkę pyta:
- A gdzie masz rękawiczki???
- Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko.

Proces sądowy nauczycielki zacznie się w przyszłym miesiącu...

blaki - 6 June 2005, 12:13

A popular bar had a new robotic bartender installed. A guy came in for a drink and the robot asked him, "What's your IQ?" The man replied, "130." So the robot proceeded to make conversation about physics, astronomy, and so on.

The man listened intently and thought, "This is really cool." Another guy came in for a drink and the robot asked him, "What's your IQ?" The man responded, "120." So the robot started talking about the Superbowl, dirt bikes, and so on.

The man thought to himself, "Wow, this is really cool." A third guy came in to the bar. As with the others, the robot asked him, "What's your IQ?" The man replied, "80." The robot then said, "So, how are things in Poland these days?"

...

http://www.polishjoke.com/polish_joke-index.htm :lol: :wink:

manius - 6 June 2005, 12:23

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.)
- Proszę państwa, na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski, tj. Żytnią butelkami. No i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Rosji, tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak, zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.

peper - 8 June 2005, 08:53

A teraz koles który sprawił, że ze śmiechu spadłem z krzesła. Nie dość, że nie potrafi w ofercie znaleść zwykłego krosowanego kabelka tylko kod od razu chce, to spojrzcie na "promocyjna" cene tranceiverków AUI. Nazwę firmy z tą ofertą z grzeczności pominę

Quote:

Panie Piotrze prosze podac dokladny P/N kabla,ktory pan szuka ( czy cisco) DB60 na DB60.
Transiver AUI-RJ45 - czyli przejscowke - proponuje chyba najlepiej sprawdzony producent takich Gadzetow - firma Allied Telesyn - cena 375PLN+VAT22%.
Towar jest dostepny do sprzedzy,
Platnosc - przedplata na konto,
Transport - Poczta Polska - Servisco


Pozdrawiamy

marcins - 8 June 2005, 08:56

to "tylko" 457 za taki gadzet :)

edit..fuqw. teraz wpadlem na to ZGUBIL przecinek !!!
35.7 a z VATem 45,7 !!!!!

manius - 8 June 2005, 12:23

Dwom przyjaciolkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac
mezow, zeby zostali w domu i same wychodza na kolacje do knajpy zeby
przypomniec sobie "dawne czasy". Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwoch
butelkach bialego wina, szampanie i buteleczce wodki opuszczaja restauracje
calkowicie pijane! W drodze powrotnej obie nachodzi "nagla potrzeba", moze
dlatego ze duzo wypily. Nie wiedzac gdzie isc się wysikac, bo było juz bardzo
pozno, jedna wpada na pomysl i mowi do drugiej:
* wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie bedzie, Wchodza
na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie tymi majtkami i
oczywiscie je wyrzuca... Widzac to, druga od razu sobie przypomina,
ze ma na sobie droga markowa bielizne i szkoda by ja bylo tak wyrzucic.
Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni, sika i zrywa kokarde z pierwszego
lepszego wienca, zeby sie "podetrzec". Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni
do meza drugiej:
* Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
* Dlaczego?
* Moja zona wrocila o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek.
Od razu wywalilem ja z domu. Na to drugi:
* Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowala moja? Nie tylko przyszla
pijana i bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z
napisem:
"NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, LUKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SILOWNI"

marcins - 9 June 2005, 10:32

Quote:
W Krakowie na chirurgii (nie powiem której) przyjmował doktor, który
wyznawał dwie zasady:
- po pierwsze: dzień trzeba milo rozpocząć, bo potem jest chu...wo (więc
setka po przyjściu do pracy to jest to)
- a drugie: ze w ZUS-ie siedzą sami kretyni.

Męczył go jeden pacjent, który po raz czwarty już przyszedł celem wydania
KOLEJNEGO zaświadczenia dla ZUS- u z powodu utraty w wypadku tramwajowym
obu nóg. Problem w tym, że urzędnicy z ZUS uwzięli się albo na pacjenta,
albo na chirurga, bo z uporem maniaka przyznawali rentę CZASOWĄ za każdym
razem. Gdy więc pacjent czwarty raz pojawił się z drukiem na kolejną rentę
czasową , chirurg spienił się mocno, a jako że był tuż po spełnieniu swojej
pierwszej zasady, napisał na druku, przywalając do tego wszelkie urzędowe
pieczątki orzecznika:
"UJEBAŁO MU OBIE NOGI I JUŻ MU KURWA NIE ODROSNĄ!!!"

Facet tydzień później przyszedł z flaszką , bo dostał wreszcie rentę stałą .

sebu - 9 June 2005, 14:46

bardzo smieszne moze i nie jest ale w wolnej chwili relaksu goraco polecam fajna falshowa gierke (szczegolnie fanom miejskich wyczynow motoryzacyjnych)

http://www.go-red.co.uk/game/red-driving-game.htm

peper - 9 June 2005, 16:33

marcins wrote:
to "tylko" 457 za taki gadzet :)

edit..fuqw. teraz wpadlem na to ZGUBIL przecinek !!!
35.7 a z VATem 45,7 !!!!!


Może, ale na drugiego maila juz nie odpisał. Widać sie zestresował, że ktoś zna się lepiej od niego

manius - 10 June 2005, 08:27
Post subject: kac
Kac jednogwiazdkowy *
Zero bólu. Nie czujesz się tak naprawdę chory. Funkcjonujesz stosunkowo sprawnie, tylko trochę cię suszy. Wypijasz pięć puszek coli, lecz nie zmienia to twojego samopoczucia. Z jakichś niezgłębionych przyczyn masz ochotę na hamburgera z frytkami.

Kac dwugwiazdkowy **
Niby bez bólu, ale coś jest zdecydowanie nie w porządku. Wyglądasz co
prawda nieźle, ale pod względem wydolności umysłowej osiągasz poziom biurowego zszywacza. Kawa, którą w siebie wlewasz, wzmaga jedynie niepokój w twoich jelitach (one nadal nie poradziły sobie z tymi ciasteczkami z kremem, po które powędrowałeś do sklepu nocnego o trzeciej nad ranem). W brzuchu rozpoczyna się rewolucja.

Kac trzygwiazdkowy ***
Lekki ból głowy. Żołądek ma się gorzej niż kiepsko. Twoja produktywność w skali od 1 do 10 równa się 0. Kiedy przechodzi obok ciebie jakakolwiek kobieta, masz mdłości, bo zapach jej perfum przypomina ci te kolorowe koktajle, które wypiłeś w ramach zakładu z kumplami. Czułbyś się znacznie lepiej, gdybyś był w domu, leżał w łóżku i oglądał powtórki w TV.
Wypiłeś cztery kubki kawy, dużą butelkę wody mineralnej, trzy sprity i colę - a ani razu nie sikałeś.

Kac czterogwiazdkowy ****
Życie jest do dupy. Łeb cię nawala. Nie możesz mówić szybko, bo grozi
to niekontrolowanym pawiem. Szef napadł na ciebie za spóźnienie i nagadał ci, że śmierdzisz wódą. Starałeś się ładnie ubrać, ale to na nic, bo nie da się ukryć, że ogoliłeś twarz tylko z jednej strony. W przypadku kobiet - makijaż wygląda, jakbyś go nałożyła podczas jazdy kolejką górską w wesołym miasteczku. Oczy masz tak przekrwione, że trudno rozpoznać kolor tęczówek.
Bolą cię nawet włosy. Zwieracz wykazuje znaczną nadpobudliwość - ma
coś w rodzaju spazmów i biada każdemu, kto odważy się tuż po tobie
skorzystać z tej samej kabiny.

Kac pięciogwiazdkowy *****
W głowie bije ci drugie serce. Jego odgłos wkurza kolegę przy
sąsiednim biurku. Z porów w twojej skórze wydobywają się opary wódki, od których kręci ci się w głowie. W kącikach ust masz zaschniętą pastę do zębów - Ślad po nieudanej porannej próbie pozbycia się tego, co pozostawiła ci w nocy wróżka- śmierdziuszka. Twój organizm utracił zdolność wytwarzania sliny i krztusisz się własnym językiem. Nie masz najbledszego pojęcia, kim do diabła był ten obcy człowiek, którego rano znalazłeś nieprzytomnego w swoim łóżku. Każda próba skorzystania z toalety przypomina uruchomienie miotacza płomieni, ewentualnie węża strażackiego, z którego wydobywa się cuchnąca alkoholem ciecz. Słowo"umrzeć" brzmi w twoich uszach jak najpiękniejsza muzyka.

manius - 10 June 2005, 08:36
Post subject: KARTY KREDYTOWE - NIE DLA IDIOTOW :)
karty kredytowe ... nie dla idiotow

- dzien dobry, tu centrum weryfikacji platnosci kartami kredytowymi
banku .XY.. otrzymalismy informacje ze jest realizowana platnosc w
... (drugi koniec Polski) - prosze o weryfikacje.
Klient: nie! jestem zupelnie gdzie indziej [sprawdzil - karty nie
ma] rany! karta zostala mi skradziona!
- czy zyczy pan sobie zablokowac karte?
- tak oczywiscie
- prosze o podanie pelnego numeru karty.
- przykro mi nie pamietam
- bez tego nie mozemy zablokowac karty, a kwota oczekujaca wlasnie
na akceptacje jest bardzo wysoka.
- to co ja mam teraz zrobic???
- hmmm... wlasciwie nr karty jest niezbedny - musimy otrzymac od
pana jakas informacje, ktora jednoznacznie potwierdzi, ze to wlasnie
pana karta.... na pewno nie pamieta pan numeru?
- nie...
- ...hmmmm... a moze chociaz PIN pan pamieta?
- tak.
- prosze podac
- xxxx
- dziekuje. [piiip....piiip....piiip....piiip....]

marcins - 10 June 2005, 08:42

Kumpel do kumpla:
- Żona cię bije? Takie masz limo pod okiem...
- Nie, to Kryśka, ta z pracy, wiesz.
- ?!?
- No, powiedziałem jej wczoraj, że mam dużego twardziela...

--
staaare:
Historia wydazyla sie pare dni temu
kolegom na Accenture'owym projekcie we Wrocku:
Key account z Computerlandu zaprosil kilka informatykow od
naszego klienta na kolacje do La Scali na rynku Wroclawskim.
Restauracja spokojna, ale jak sie czasem zdarza, blisko nich siadla
grupka panow z bardzo szerokimi karkami i zlotymi lancuchami. Oczywiscie
odbieraja komorki, i rzucaja tekstami typu "ten na granicy to
k**** nasz, bierz bm-ke do Sergieja."
Nasi, jak to informatycy, siedzieli skromnie starajac sie
nie zwracac na siebie uwagi. W pewnym momencie zadzwonil telefon do
jednego o problemie na produkcji, chlopcy rozmawiaja i pada zdanie,
"to zrob mu kill'a jak inaczej nie mozesz."
Po rozmowie, jeden z kolegow z szyja odwraca sie, patrzy na
naszego i z uznaniem w glosie mowi: "Szacuneczek."
---

manius - 13 June 2005, 10:56

Wakacje. Tłok. W pociągu ludzie stłoczeni na korytarzu.
Nagle ktoś
woła:
- Czy jest lekarz w pociagu?
- Jestem krzyczy pasażer - przeciska się przez dwa
składy,
dochodzi
do wołającego, a ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?

slaine - 14 June 2005, 12:06

Zapis rozmowy radiowej przeprowadzonej między amerykańskim okrętem wojennym a Kanadyjczykami u wybrzeży Nowej Fundlandii.

Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe celem uniknięcia kolizji.
Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Kanadyjczycy: - To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: - Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych.
Powtarzam ponownie: wy zmieńcie kurs.
Kanadyjczycy: - Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: - Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln" - drugiego pod względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy niszczyciele, trzy krążowniki i wiele innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście to wy zmienili kurs 15 stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania celem obrony grupy!
Kanadyjczycy: - Mówi latarnia morska: wasz wybór!

####

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przygląda się zwierzakom na wystawie. W międzyczasie wchodzi inny klient i kupuje małpę z klatki obok.
Facet słyszy cenę: - 5000.
- Czemu ta małpa taka droga?
- Ona programuje biegle w C... wie pan... szybki, czysty kod, nie robi błędów... warta jest tej ceny.
Obok stała druga klatka a tam cena: 10000
- A ta małpa czemu taka droga?
- Bo ta małpa programuje obiektowo w C++, może też pisać w Visual C++, trochę w Javie... wie pan... tego typu. Bardzo przystępna cena.
- A ta małpa? - pyta facet wskazując na klatkę z ceną 50000
- Taaaa? Nigdy nie widziałem, by coś robiła, ale mówi, że jest konsultantem.

###

Synek Billa Gatesa pyta się ojca:
- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie...
- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, poźniej zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu... W tym momencie wtrąciła się córka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słowek?
- To wszystko wymyslili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo...

peper - 15 June 2005, 04:03

The little boy asks his father - Daddy, how was I born? Dad
responds, ah, my son, I guess one day you will need to find out anyway! Well, you see, your Mom and I first got together in a chat room on MSN. Then I set up a date via e-mail with your Mom and we met at a cyber-cafe. We sneaked into a secluded room, where your mother agreed to a download from my hard drive. As soon as I was ready to upload, we discovered that neither one of us had used a firewall, and since it was too late to hit the delete button, nine months later a blessed little Popup appeared and said: You've got male!

manius - 15 June 2005, 10:42

Pewien rozwiedziony facet, szczęśliwy, że po 15 latach kończy się jego comiesięczny obowiązek płacenia alimentów, powiedział do swojej córki w dniu jej 18-stych urodzin:
- Dziecko drogie, weź ten czek i wręcz go swojej matce. Powiedz jej, że to jest ostatni czek jaki ode mnie dostanie w swoim życiu. Proszę Cię też, żebyś potem do mnie przyszła i opisała mi wyraz jej twarzy i reakcję... Dziewczyna wzięła czek i pojechała do matki, po jakimś czasie wróciła...
- I co !? Jak zareagowała ?? - niecierpliwił się mężczyzna
- Kazała Ci powiedzieć, że nie jesteś moim ojcem...

manius - 15 June 2005, 10:44

Rozprawa z oskarżenia o handel narkotykami, zeznaje sąsiad oskarżonego.
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki? - pyta prokurator.
- Nie.
- A żona oskarżonego dawała? Przypominam, że zeznaje świadek pod przysięgą!
- Ale mówimy w dalszym ciągu o narkotykach?

pjeter - 15 June 2005, 18:33

Heh szukalem jakiegos sensownego avatara.
Ten jest zajebisty.



Zastanawiam sie nad jego uzyciem :)

PJ

WOJO - 15 June 2005, 21:40

pjeter wrote:
Heh szukalem jakiegos sensownego avatara.
Ten jest zajebisty.



Zastanawiam sie nad jego uzyciem :)

PJ


Animowany gif na avatara ? :)

robo - 16 June 2005, 05:47

Ta bajka się kiedyś kończy???
:lol:

pjeter - 16 June 2005, 08:28

WOJO wrote:

Animowany gif na avatara ? :)

Why not ?
Swoja droga chyba zrezygnuje z tego pomyslu - marcin mial niedawno temu mial kota w avatarze ;) hehe

PJ

manius - 16 June 2005, 12:12

Quote:

Zastanawiam sie nad jego uzyciem :)

PJ


a ja mam problemy z jego interpretacja ;)

pjeter - 16 June 2005, 13:43

manius wrote:
Quote:

Zastanawiam sie nad jego uzyciem :)

a ja mam problemy z jego interpretacja ;)

No dobra zle sie wyrazilem. Ten akurat sensowny nie jest, ale jest smieszny.

PJ

goamar - 16 June 2005, 20:20

Zachodni naukowcy odnajdują w egipskim grobowcu z III tysiąclecia p.n.e. kawałek miedzianego drutu. Na tej podstawie zostaje wysnuty wniosek, że starożytni Egipcjanie już wtedy posługiwali się telegrafem. W odpowiedzi radzieccy uczeni w sposób odpowiedzialny oświadczają, że na terytorium Rosji w grobach z III wieku p.n.e. nikt nigdy nie znalazł drutu i co za tym idzie, fakt ten świadczy o tym, że w owych czasach Rosjanie korzystali już z bezprzewodowego telegrafu.
pjeter - 21 June 2005, 14:26

http://www.aci.com.pl/mwi...ogy/informatyka
Polecam "Sprzęg" piaty og góry. W sumie dość logicznie brzmi.
Sprzęg V.35 ;)
Sprzęg serial 0/0

PJ

marcins - 24 June 2005, 12:01

RENATA BEGER PRZEMAWIA PRZED PARLAMENTEM EUROPEJSKIM W
> > >> >> > BRUKSELI - ROK 2008.
> > >> >> > (Wersja z tlumaczeniem.)
> > >> >> >
> > >> >> > Tall room!
> > >> >> > (Wysoka Izbo!)
> > >> >> >
> > >> >> > Welcome in the name of all penises of Selfdefence. (Witam w
> > >> >> > imieniu wszystkich czlonków Samoobrony.)
> > >> >> >
> > >> >> > Now it's railway for me.
> > >> >> > (Teraz kolej na mnie.)
> > >> >> >
> > >> >> > It\'s not fugitive of circumstances.
> > >> >> > (To nie jest zbieg okolicznosci.)
> > >> >> >
> > >> >> > Look in my little-eye-bitches and concentrate a shit.
> > >> >> > (Spójrzcie w moje ku..ki i skupcie sie.)
> > >> >> >
> > >> >> > I was a behind eyes student of Garden School Band! (Bylam
> > >> >> > studentka zaoczna Zespolu Szkól Ogrodniczych!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Don\'t make stages and stop to tear yourselves. (Nie róbcie
> > >> >> > scen i przestancie sie drzec..)
> > >> >> >
> > >> >> > Selfdefence is a big party and ice is poor in Poland.
> > >> >> > (Samoobrona jest duza partia a lud jest biedny w Polsce.)
> > >> >> >
> > >> >> > The profits are flying into the hole.
> > >> >> > (Zyski leca w dól.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > It's a huge grandfatherhood!
> > >> >> > (To jest ogromne dziadostwo!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Poland is a village killed by desks.
> > >> >> > (Polska jest wioska zabita dechami.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > All politicians let the peacock out and take legs behind
> > >> >> > belt. (Wszyscy politycy puszczaja pawia i biora nogi za
> > >> >> > pas.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Do you divide my sentence?
> > >> >> > (Czy podzielacie moje zdanie?)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > But we are equal peasants and we will go out on people! (Ale
> > >> >> > my jestesmy równe chlopy i wyjdziemy na ludzi!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will animal to you.
> > >> >> > (Zwierze wam sie.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will elephants behind them my on-ancestry. (Oslonie przed
> > >> >> > nimi mój naród.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will stop their long-writers and feathers starting
> > >> >> > you-selling Polish earth.
> > >> >> > (Zatrzymam ich dlugopisy i pióra zaczynajace wyprzedawac
> > >> >> > polska
> > >> >> > ziemie.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Our the-vodkas will show them where the pepper is growing!
> > >> >> > (Nasze dewotki pokaza im gdzie pieprz rosnie!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > They will overheat the wall with head, they will have a
> > >> >> > brain

>> > >> >> >>

> > >> >> > tire fire and the will sing slim!
> > >> >> > (Oni przygrzeja glowa w mur, beda mieli zapalenie opon
> > >> >> > mózgowych i beda cienko spiewac!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Because we need Huge Orchestra Of Christmas Help and old
> > >> >> > good

>> > >> >> >>

> > >> >> > tenses again!
> > >> >> > (Poniewaz my znów potrzebujemy Wielkiej Orkiestry
> > >> >> > Swiatecznej

>> > >> >> >>

> > >> >> > Pomocy i starych dobrych czasów!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > But don't boat yourselves I will make my afterbills with
> > >> >> > them

>> > >> >> >>

> > >> >> > without your helpful hand!
> > >> >> > (Ale nie ludzcie sie ze zrobie z nimi swoje porachunki bez
> > >> >> > waszej

>> > >> >> >>

> > >> >> > pomocnej dloni.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > You must step on my hand!
> > >> >> > (Musicie pójsc mi na reke!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > We must stop to divorcee the facts and break down the first
> > >> >> > ice-creams! (Musimy przestac rozwodzic sie nad faktami i
> > >> >> > przelamac pierwsze
> > >> >> > lody!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Without corpse!
> > >> >> > (Bez zwloki!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will take coffee on table and say without small garden:
> > >> >> > you

>> > >> >> >>

> > >> >> > must give us middles for our highway from Beeftown to Hell!
> > >> >> > (Wyloze kawe na lawe i powiem bez ogródek: musicie dac nam
> > >> >> > srodki

>> > >> >> >>

> > >> >> > na nasza autostrade z Wolomina do Helu!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > It's not after birds!
> > >> >> > (Jeszcze nie jest po ptakach!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > But you must in our little businesses of movement! (Ale
> > >> >> > musicie kupowac w naszych kioskach ruchu!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Buy our oh-small mountains, our white without and our
> > >> >> > boo-cancers. (Kupujcie nasze ogórki, nasz bialy bez i nasze
> > >> >> > buraki.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I tower you will after-can us...
> > >> >> > (Wierze ze nam pomozecie.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Thank you from the mountain.
> > >> >> > (Dziekuje z góry.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Don't plane a crazy telling me you don't have money! (Nie
> > >> >> > strugajcie wariatów mówiac mi ze nie macie pieniedzy!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Stop to turn my head because shit is walking around me!
> > >> >> > (Przestancie zawracac mi glowe bo gó.. mnie to obchodzi!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > You want to make the profit on time!
> > >> >> > (Chcecie zyskac na czasie!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > You should cut yourselves a nap in The Dug-Up or on Maybe
> > >> >> > Black and cut percentage feet. (Powinniscie uciac sobie
> > >> >> > drzemke w Zakopanem albo na Morzu Czarnym i obnizyc stopy
> > >> >> > procentowe.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > We need heritage of prices.
> > >> >> > (Potrzebujemy obnizki cen.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > But I think it\'s a pity of the west trying to make you
> > >> >> > divide our lottery coupon.
> > >> >> > (Ale mysle ze szkoda zachodu na próbowanie abyscie podzielili

>> > >> >> >>

> > >> >> > nasz los.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > You want to see coin paintings or listen to the serious
> > >> >> > music

>> > >> >> >>

> > >> >> > concert, but you piss on Selfdefence.
> > >> >> > (Chcecie ogladac obrazy Moneta albo sluchac koncertu muzyki
> > >> >> > powaznej, ale olewacie Samoobrone.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > It's just a big eggs and shit of laugh!
> > >> >> > (To sa wielkie jaja i kupa smiechu!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > But my on-ancestry is very expensive to me.
> > >> >> > (Ale mój naród jest mi bardzo drogi.)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will ou-help them without your grace!
> > >> >> > (Uratuje ich bez waszej laski!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > I will show them how to press the gay of gas and
> > >> >> > beside-hurry up!
> > >> >> > (Pokaze im jak nacisnac pedal gazu i przyspieszyc!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Room with you!
> > >> >> > (Pokój z wami!)
> > >> >> >
> > >> >> >
> > >> >> > Balcerowicz must go on!
> > >> >> > (Balcerowicz musi odejsc!)

manius - 24 June 2005, 16:43

Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomarańczowe?
Pani ze stołówki:
- Zielony jest alegorią - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a
pomarańczowy
jest metaforą - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku ukraińskiego...

manius - 24 June 2005, 17:02

Dwaj mali chlopcy stoja przed kosciolem, z którego wychodza wlasnie nowozency. Jeden mówi:
- Patrz, jaki teraz bedzie czad! - Po czym biegnie do pana mlodego i wola:
- Tato, tato...

marcins - 25 June 2005, 08:10

-Stara chodź no tu!
-Co?
-Złap no ten drucik.
Zona chwyta przewód i pyta:
-I co?
-No nic. Widocznie faza jest w tym drugim...


Skacowany sąsiad wraca do domu wieczorem, żona nie chce go wpuścić, a że chce mu się strasznie pić, puka do drzwi sąsiadów.
Otwiera mu ich mały synek, i mówi, że rodziców nie ma w domu. Skacowany sąsiad prosi o szklankę wody. Chłopczyk przynosi mu, a on wypija jednym duszkiem, i prosi o następną. Malec przyniósł, ale tylko pół.
- "Dlaczego pół? Prosiłem o całą szklankę, dziwi się sąsiad."
- "Mały jestem, do kranu nie dosięgnę, a z sedesu już wszystko wybrałem."

manius - 27 June 2005, 08:32

matura z angielskiego : ;)

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy
kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy
półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, że uszkodzone było
łożysko toczne baryłkowe wahliwe w mimośrodzie oraz brakowało
połączeń gwintowych - śruba pasowana o trzpieniu stożkowym.
Chcesz zgłosić jego reklamacje. Napisz na czym polega problem
oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponuj rozwiązanie
problemu.

manius - 27 June 2005, 10:26

PRZYCHODZI MURZYN DO CHIRURGA PLASTYCZNEGO I MÓWI:
-CHCĘ BYĆ KWIATKIEM
CHIURG NA TO:
-JAK TO KWIATKIEM?
-NO TAK
-DOBRA, DA SIE ZAŁATWIĆ
PO OPERACJI MURZYN SIĘ BUDZI I PATRZY: MA RĘCE, MA NOGI, WSZYSTKO NA SWOIM MIEJSCU PRÓCZ SWOJEGO PRZYRODZENIA.
-EJ NO MIAŁEM BYĆ KWIATKIEM A WY MI WYKASTROWALIŚCIE
-NO CO? - "CZARNY BEZ"

manius - 27 June 2005, 12:20

Na stacji benzynowej Nowy Ruski usiłuje zatankować. Znalazł instrukcję od
samochodu, nawet jakoś otworzył wlew i czyta dalej:

"Wyjąć pistolet"

No dobra, wyjął.

"Włożyć do baku"

OK, włożył.

"Nacisnąć spust".

Pogrzeb w czwartek.

lukas_da - 29 June 2005, 09:01

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia.
- Spadaj chłopcze.
- Bo będę krzyczał.
- Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
- Oddaj misia.
- Nie oddam.
- Oddaj bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole. Matka do Jasia:
- Jasiek chyba bank obrabowałeś.
Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Spierdalaj, już nie mam kasy.

lukas_da - 29 June 2005, 15:30

Głupi Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał gobrDiabeł i oświadczył że Piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z 3-ech rodzajów tortur. Cykl każdych tortur trwa 1000 lat i może on wybrać dowolny rodzaj jako pierwszy. Kowalski poszedł z Diabłem do hallu gdzie za stopy powieszony był Jon i był tam biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie powieszony był Brian za ramiona i biczowano go batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do Józefa przywiązanego do ściany zupełnie golutkiego. Wspaniała kobieta robiła na nim seks oralny.
Kowalski rzekł: "Tak to jest miejsce gdzie chce zacząć."
Diabeł na to: "Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?"
"Tak jestem pewien jest to miejsce."
"OK" powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramie i rzekł: "Tu jest twój zmiennik."

manius - 30 June 2005, 14:31

Prosze czytać głośno:

Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha.
Która czarownica ogląda który zegarek?

A teraz to samo po angielsku:

Three witches watch three Swatch watches.
Which witch watch which Swatch watch?


I wersja super hard:

Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki
przy zegarkach Swatcha.
Która czarownica ogląda który guziczek?

No i teraz po angielsku:

Three switched witches watch three Swatch watch switches.
Which switched witch watch which Swatch watch switch?

WOJO - 30 June 2005, 18:21

manius wrote:
Prosze czytać głośno:
...
Three switched witches watch three Swatch watch switches.
Which switched witch watch which Swatch watch switch?
...


Dobre :)
A pamiętasz taki: "Ile drewna zjadłby świstak...." ? :)
Pozdrawiam !
WOJO

voytar - 30 June 2005, 22:24

WOJO wrote:
A pamiętasz taki: "Ile drewna zjadłby świstak...." ? :)
Code:
How much wood would a woodchuck chuck
If a woodchuck could chuck wood?
He would chuck, he would, as much as he could,
And chuck as much as a woodchuck would
If a woodchuck could chuck wood.
:wink:

manius - 4 July 2005, 07:23

http://www.izpitera.ru/lj/tetka.swf
manius - 4 July 2005, 09:50

Tatuś tłumaczy synkowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego.
Gestykuluje, miota się po podłodze, wygina niewidzialną partnerkę na
wszystkie strony, obrazowo ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i
niemożliwą pozycję. Synek tymczasem siedzi skulony na fotelu, czerwony
jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wypełzły na buzię, głowę coraz
bardziej wtula w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje.
W końcu udaje mu się przerwać oszalałemu rodzicowi i mówi:
- Ale tatusiu, przestań już proszę!
Mówiłem ci, że mam jutro w szkole historię, wiesz wojny, zabory i
takie tam, a ty miałeś mi tylko wytłumaczyć co to jest NAJEŹDŹCA

manius - 7 July 2005, 15:19

Mąż do zony:
-Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję - rozwiodę się z Tobą!
Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym
stosunku pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę,
cukier podrożał...

lukas_da - 7 July 2005, 16:57

Kobiety
przekłuwają sobie uszy, nosy, brodawki, łechtaczki...
rodzą dzieci, często mają cesarkę...
mają silikon we wszystkich częściach ciała...
depilują sobie włosy na nogach, golą się pod pachami
woskują sobie wzgórki łonowe...
robią sobie lifting, odsysają tłuszcz....
robią sobie tatuaże...zmniejszają sobie żołądki...
usuwają sobie żebra...
operują biusty...
wycinają skórki na palcach...

i nie można ich posuwać w pupę.... bo to boli.....?

goamar - 13 July 2005, 15:31

Jedzie facet autostradą, widzi napis - "Siostry
Szarytki - dom publiczny, zjazd za 3km". Zdziwił się
bardzo i postanowił
zajrzeć do tego domu publicznego. Za 3km był zjazd z
informacją "Siostry Szarytki - dom publiczny", więc
zjechał, jedzie
drogą przez las, w końcu widzi klasztor a przed nim
parking. Zaparkował, idzie do drzwi, na drzwiach napis
"Siostry Szarytki
- dom publiczny". Zapukał. Otwierają się drzwi, w
drzwiach stoi zakonnica w habicie i z puszką zawieszoną
na szyi. Facet
chciał się odezwać, ale zakonnica mówi:
- Nic nie mów, wiem po co tu jesteś, zaprowadzę cię
gdzie trzeba, ale najpierw wrzuć do tej puszki 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica prowadzi go korytarzami,
zaprowadziła go do drzwi i poszła sobie. Drzwi się
otwierają, stoi w niej
zakonnica bez nakrycia głowy i z puszką na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami, doszli do następnych
drzwi. Drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica bez
wierzchniej
części habitu i z puszką zawieszoną na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami do następnych drzwi,
drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica w samej
bieliźnie i z puszką
zawieszoną na szyi. Mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił i idą dalej. W końcu zakonnica
doprowadziła go do wielkich drzwi i mówi:
- Dalej pójdziesz już sam, ale najpierw wrzuć do puszki
jeszcze 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica się ulotniła. Facet otwiera
drzwi, patrzy, a tu parking i jego samochód, a na
ogrodzeniu parkingu
tabliczka z napisem: "Zostałeś wyru*****. Odejdź w pokoju."

slomek - 14 July 2005, 09:53

>> > Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol,
>> grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
>> > Jeden z tych kolesiów do drugiego:
>> > - Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
>> > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w
>> glace.
>> > Łysy się odwraca, a koleś:
>> > - Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
>> > Łysy:
>> > - Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! - i się
>> odwraca.
>> > Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
>> > - Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi
>> raz nie klepniesz.
>> > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego
>> > w
>> glace.
>> > Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
>> > - Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce
>> przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
>> > Łysy:
>> > - Kurwa, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że
> się
>> nie pozbierasz!
>> > Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go
> za
>> rękaw i mówi:
>> > - No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił,
>> chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
>> > Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
>> Pierwszy koleś znowu do drugiego:
>> > - Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymysliłeś, ale idę o
>> 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
>> > - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
>> > Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy
>> się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
>> > - Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napierdalam, a Ty
> tu
>> w pierwszym rzędzie siedzisz!

manius - 25 July 2005, 08:19

Byl sobie facet, ktory dbal o swoje cialo.
Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal sie podziwiac Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie
opalone oprocz jego przyrodzenia ! Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal
cale swe cialo, zostawiajac przyrodzenie sterczace na zewnatrz. Przez plaze
przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na lasce.
Przechodzac
obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego. Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone.
* Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej. -Czemu tak mowisz ? - spytala tamta zdziwiona. Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam, gdy mialam lat 50 juz za to
placilam, w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70 to juz o tym zapomnialam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja kurde nawet nie moge przykucnac ..

manius - 25 July 2005, 08:57

Kolejka w aptece.

Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje recepte, aptekarz mowi : 20 zlotych prosze.

Drugi podchodzi, daje recepte, aptekarz mowi : 40 zlotych.

Trzeci podchodzi, aptekarz mowi : 90 zlotych.

Czwarty facet w kolejce sie lekko poddenerwowal i mowi:

- Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie,

dlaczego jedni placa mniej, a inni wiecej?

Mgr odpowiada: - ....No wie pan..... mamy taki kod... z lekarzem,..... taka umowe.

Facet sie zdenerwowal i mowi: - Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inna cene ?

Na recepcie bylo napisane : CCNWKCMJDMCC.

Klienci zaczeli nerwowo naciskac na aptekarza, bardzo chcieli zeby im przeczytał, co to oznacza, co to za lekarstwo...

W koncu aptekarz pod wplywem nacisku zaczal czytac z rumiencami na twarzy:

"Czesc Czesiek, Nie Wiem Kurwa Co Mu Jest Daj Mu Co Chcesz.

manius - 25 July 2005, 09:03

Takie tam rozważania żonatych mężczyzn.....


Wojtek (zonaty od 11 lat) - Od lat kocham te sama kobiete. Zona
mnie zabije, jak sie dowie!

Zbyszek (zonaty od 23 lat) - Mamy z zona sposób na szczesliwe pozycie
malzenskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji,
troche wina, dobre jedzenie... Zona chodzi we wtorki, a ja w piatki.

Henryk (zonaty od 17 lat) - Ktos mi ukradl wszystkie karty kredytowe,
ale nie zamierzam zglosic tego na policje. Zlodziej wydaje mniej niz
moja zona.

Mirek (zonaty od 12 lat) - Wszedzie zabieram moja zone, ale Ona zawsze
znajduje droge powrotna.

Jurek (zonaty od 29 lat) - Zapytalem zone: "Gdzie chcialaby pójsc na
nasza rocznice?" Ona na to: "Gdzies, gdzie jeszcze nie bylam". Wiec
odpowiadam: "Moze do kuchni ?"

Piotrek (zonaty od 3 miesiecy) - Zawsze trzymamy sie za rece. Jak
puszcze, to zaraz robi zakupy.

Michal (zonaty od 21 lat) - Zona ma elektryczna sokowirówke,
elektryczny toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedys powiedziala,
ze ma tyle gadzetów, ze nie ma gdzie usiasc. Wiec jej kupilem krzeslo
elektryczne.

Leon (zonaty od 11 lat) - Dostalismy z zona pokój z lózkiem wodnym w
hotelu. Zona nazwala go Morzem Martwym.

Wladek (zonaty...... zdziwiony ze kobiety tak dlugo zyja) - Zona
zrobila sobie maseczke blotna i wygladala swietnie przez dwa dni.
Potem bloto odpadlo...

manius - 25 July 2005, 13:26
Post subject: BLONDYNKA ZA KÓŁKIEM
Kontrola drogowa zatrzymuje blondynkę
- Ma Pani gaśnicę?
- Mam
- A trójkącik??
- Wczoraj zgoliłam ..

frontier - 25 July 2005, 13:34

Teatr Narodowy Na Obczyznie ma zaszczyt przedstawic:

Sztuke patriotyczna pt.

Polak za granica

Akt I - Przesiadka autobusowa

Miejsce akcji:
Przystanek autobusowy w centrum miasta. Najblizszy kibel (1) pewnie za rzeka, krzaki tez.

Wystepuja:
Chudy – lat ok. 40,
Maly Szkot – lat ok. 30, wbrew pozorom ze Szkocja laczy go tylko koszulka,
Dwie dziewoje – wiek nieokreslony,
Wszyscy w stanie “wypiwszy”, obywatele Panstwa Srodka (Europy)

Postronny Obserwator – niestety nie wypiwszy :-(
Kierowca wraz z multirasowa publicznoscia.

Grupa wipiwsza wysiada z autobusu pobrzdekujac pustymi butelkami.
Chudy zagaja rozmowe z pozostalymi czlonkami grupy:

Chudy:
- Kurwa… Juz nie wytrzymam!! Gdzie tu jest kibel?

Postronny Obserwator (w myslach):
- Hurra! Rodacy! Mam nadzieje, ze nie zalozylem dzisiaj jakiegos polskiego ciucha np. “Alpinus”.
Jednak na wszelki wypadek chowa sie za jakiegos hipopotama (2).

Maly Szkot:
- Czekaj! /czyt. Stoj Kurwa!/ Pewnie jest w autobusie!!!

Chudy kontynuuje wypowiedz rozpinajac rozporek:
- Nie wytrzymam!

Publicznosc zajeta wsiadaniem do autobusu nie zauwaza wewnetrznej walki Chudego (narazie).

Autobus rusza powoli. Chudy resztkami sil zapina do polowy rozpiety rozporek i wsiada do autobusu.
Grupa Wypiwsza usadawia sie na gornym pokladzie, a Postronny Obserwator przezornie na dolnym.
Pojazd nabiera predkosci.

Na scene znowu wkracza Chudy.

Chudy (do kierowcy w rytm posladkow zjezdzajacych po stopniach schodow):
- St-o-j! Ku-r-wa-a-a-a-a-a!

Dziewoja biegnie ziomkowi na pomoc zwracajac sie do kierowcy czysta angielszczyzna:
- No toilet!

Drzwi sie otwieraja. Chudy wypada ze sceny ponownie rozpinajac rozporek. Publicznosc stara sie nadazyc za biegiem wypadkow. Murzyn z Dalmatynczykiem wskazuja Dziewoi drzwi do toalety.
Dziewoja w ostatniej chwili oznajmia radosna nowine Chudemu. Chudy ponownie zapina rozporek i udaje sie poslusznie do toalety.
Autobus rusza powoli, pasazerowie patrza ze wspolczuciem na Postronnego.

1) (z niem. – a nie ang. naszczescie) wiadro,
2) miejscowa pieknosc.
Wszelkie podobienstwo do postaci autentycznych jest jak najbardziej celowe.
(na faktach, kolega napisal)

manius - 25 July 2005, 13:59

Żona mówi do męża:
- Kochanie kup nam samochód zrobię prawo jazdy, poznamy świat...
- Ten czy tamten? - pyta mąż.

manius - 25 July 2005, 14:01

Żona wpada roztrzęsiona do domu:
- Wyobraź sobie - mówi do męża - na ulicy nagle wpadamy na siebie z Baśką...
- Nie obchodzą mnie wasze babskie sprawy - przerywa jej małżonek.
- Jak uważasz, ale według lakiernika auto będzie gotowe dopiero za tydzień.

manius - 25 July 2005, 14:03

U lekarza:
- Panie doktorze! Co to może być, trzeci dzień z rzędu nie chce mi się
pracować???
- Pewnie środa....


Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:

- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!

manius - 25 July 2005, 14:04

Przed knajpę zajechał zajeb..... wóz sportowy, a z niego wyszedł szałowo
ubrany extracki facet. Podszedł do niego żebrak - brudny, śmierdzący, i
prosi o kasę.
- daj trochę forsy bo umrę z głodu i moje dzieci.
Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot 100$, i
podaje...., ale cofa rękę i mówi:
- na pewno przepijesz!!??
- nieeee!!!!! ja jestem abstynentem, nie piłem wódki już od 10 lat!!!!
Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi:
- na pewno przepalisz!!???
- nieee!!!! ja nigdy nie paliłem papierosów!!!!!
Znowu facet podaje pieniądze i ponownie cofa rękę:
- to stracisz na dziwki!!??
- w życiu!!!, nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci!
Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi:
- wsiadaj!!
- Ja??!!?!!? Przecież jestem brudny!!, Śmierdzący!!! pobrudzę w środku!!!!!
- Wsiadaj!!!!!!!!! Pojedziemy do mojej żony.... Chcę jej pokazać jak
wygląda facet, który nie pije, nie pali, i nie chodzi na dziwki!!!!!

manius - 31 July 2005, 16:10

Zakonnica w barze:
- Setę czystej poproszę.
Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
- Setę czystej poproszę.
Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Po chwili
zakonnica:- Setę, jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał:
- Ależ siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka
przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w
takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...

manius - 1 August 2005, 14:40

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę
wojenną:
* Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
* Taaaaak!
* To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
* Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli
ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali
proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont
wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
* Gdzie ją wystrzelimy?
* Na Erewań!
* A dlaczego na Erewań?
* Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i
podpalili lont.
Jak nie pierd***ęło!!!
Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w
promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
* Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

robo - 1 August 2005, 18:25

przyjezdza reporterka w góry żeby zrobić reportaż o tym jak to ludziom na wsi polskiej dobrze sie żyje wiec trafiła do bacy jak w każdym porządnym kawale.
- Niech mi baca opowie o swoim najszczesliwszym dniu w życiu.
Baca pomyslał chwile i mówi: -Najscesliwszy dzień w moim życiu to był jak se Hanecka na hali zgubiła, żeśmy ja w pieciu chopa poszli szukać,a jak jom znalezli tośmy ja wyrucholi.

-Ale Baco! gdzie ja do telewizji takie rzeczy! To maja też dzieci oglądać! moze jakis inny dzień?

-No jak sie owiecka na hali zgubiła tośmy jom w pieciu chopa szukali,a jak znaleźli to wyruchali!

-nie baco...tak do niczego nie dojdziemy... to może jakis najmniej szczęśliwy dzien w zyciu bacy?
- Ano był...jak jo sie zgubił na hali...

manius - 2 August 2005, 19:26

jakby ktos mial ochote ulzyc sobie na romku - w niektórych kregach zwanym "młodym frankensteinem" to polecam :


http://cfaniacy.freespaces.com/monk.html

manius - 4 August 2005, 13:45

- Stary, mam do ciebie prosbe - nie przychodz do mnie wiecej w gosci. Po twojej wizycie zginely nam pieniadze.
- No cos ty! Chyba nie myslisz, ze to ja wzielem!
- Eeee, wiem, ze nie wzieles, bo je potem znalezlismy. Ale taki niesmak pozostal.

macka - 4 August 2005, 14:10

http://www.izpitera.ru/lj/tetka.swf
robo - 4 August 2005, 17:33

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić.
I tak się stało. Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki
wody do wódki.
A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali i to żydzi, a nie Indianie;
Nie wolno na Judasza mówić "ten !###?##$%";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć "makarenę" i
robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja
-Biskup;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie kurwą;
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "##%!Ł mać";
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po
poręczy.
Amen!

pkamyk - 8 August 2005, 09:19

nie bede wyjasnial czego dotyczy strona (nie dam rady):

http://www.ruchoporu.org/

w szczegolnosci polecam KWIZ

robo - 9 August 2005, 15:47

Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

pjeter - 12 August 2005, 09:35

z joemonstera:

Opowieść kolegi. Najpierw gwoli wyjaśnienia trasa autobusu. 175 w Warszawie jeżdżące na trasie Dw. Gdański - Okęcie, mija po drodze Uniwerek, potem Dworzec Centralny. Kumpel wsiadł przy uniwerku, ponieważ w autobusie było sporo wolnych miejsc, usiadł z przodu. Autobus ruszył i słyszy co trochę wybuchy śmiechu coraz to innych osób przybliżające się do niego. W końcu nie wytrzymał, odwrócił się, a tam obcokrajowiec (Murzyn) którego widział na przystanku podchodzi do pasażerów, próbuje coś mówić chyba po francusku i pokazuje im kartkę, która powoduje paroksyzmy śmiechu. Cierpliwie poczekał aż gość podejdzie do niego i gdy to już się stało zobaczył na kartce:

"WYPCHNIJ BAMBUSA NA CENTRALNYM"

pjeter - 12 August 2005, 09:40

jeszcze jeden z joemonstera tez z działu autentyki:

Parę lat temu, na mocno zakrapianej imprezie Sylwestrowej wchodzę do łazienki i widzę kumpla namiętnie obejmującego muszle sedesową. Żal mi się chłopaka zrobiło, podchodzę, pytam:
- "No jak tam..?"
On na to: "puść wodę"...
Myślę: - "OK -już z nim lepiej". Myliłem się... zaczerpnął dłońmi i myje twarz...
Ale po chwili patrzy na mnie z wyrzutem i mówi:
- "Ale ciepłą odkręć..."

manius - 16 August 2005, 07:49

Rozmawia dwóch informatyków:
- Stary wpadnij do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka OK, drinki OK, a tych panienek ile będzie?
- Ze 6 GB.

manius - 16 August 2005, 11:46

- Wiesz, wprowadzają nam nowy plan pracy w firmie.
- Tak? Jaki?
- Darmowe wieczory i weekendy - już od 18.

manius - 16 August 2005, 12:32

Prezes jednego z wielkich europejskich banków aby udowodnić swoim klientom, że w jego firmie ich pieniądze są najbezpieczniejsze,zorganizował międzynarodowe zawody dla włamywaczy. Konkurencja polegała na tym, że w sejfie w jednej z komnat skarbca umieszczono pięć milionów dolarów "Zawodnicy" mieli w całkowitych ciemnościach otworzyć w ciągu jednej minuty drzwi sejfu. Po tym czasie zapalało się światło co było równoznaczne z włączeniem się alarmu i aresztowaniem przez
policję w ciągu kolejnej minuty Żaden z kasiarzy nie był jednak w stanie sprostać zadaniu i gdy zapalało się światło sejf pozostawał zamknięty. Przyszła kolej na "reprezentantów" Polski Jasiek Kicha z Pruszkowa i Lucek Mańkut z Wołomina weszli do skarbca i w tym momencie zgasło światło i zaczęto odliczać czas. Po minucie przewodniczący komisji sędziowskiej naciska włącznik światła... i nic Dalej jest ciemno. Znowu pstryka... ciemno. Nagle w ciemności rozlega się szept- Ku*wa Jasiek, ukradliśmy pięć milionów dolców więc po cholere ci ta żarówka?

manius - 16 August 2005, 12:33

W zoo:
- Tato dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?
- Uspokój się synku, to dopiero kasa.

manius - 16 August 2005, 12:34

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają... narkotykom powiedz NIE!
goamar - 16 August 2005, 12:50

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz
pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i
wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy,
który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy
znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy
wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co
stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem.

***

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
W pewnym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po powrocie z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał glos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
5. Gdzie jest Bob?

goamar - 16 August 2005, 12:52

W barze na szczycie wieżowca siedzi przy barze facet.
>Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i...
>wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje
>w drzwiach baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego
>i pyta:
>- Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów
>nad ziemią...
>- Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę,
>pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko.
>roszę zobaczyć...
> Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca
> zaszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequile, skacze
> przez okno i...ginie na miejscu. Wtedy barman, przecierający
> leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta:
>- Wiesz Superman, kiedy popijesz jesteś strasznym sk******nem...

manius - 16 August 2005, 13:00

no nie wiem goamar ... nawet * w tym samym miejscu ... ;)
manius - 16 August 2005, 13:01

Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z
instruktorem. Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo..... i
mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
A instruktor na to:
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.

manius - 16 August 2005, 13:02

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta
się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentujac zdjęcie jelenia. Po
kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia
zażartować.
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj? - pyta nieśmialo Jaś.

manius - 16 August 2005, 13:05

Zamożna, szanowana żydowska rodzina. Przychodzi syn do ojca:
- Tato, zaręczyłem się.
- Ale z kim? Kto to jest? Jak się nazywa?
- Goldberg ...
- Aaaa, bardzo dobrze, popieram Twój wybór, na pewno dobra żydowska
rodzina... A jak ma na imię?
- Whoopi ...

goamar - 16 August 2005, 13:07

manius wrote:
no nie wiem goamar ... nawet * w tym samym miejscu ... ;)


hyh przeoczylem :D podmienie zatem ;)

goamar - 17 August 2005, 14:55

Facet lekko na bani wraca do domu ......
Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka ci w
głowie...
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i
-kulturalna jesteś!
- Żona - Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- HE, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci conajmniej 10 podać .
- Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
- Żona - .........
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych kur*a
zainteresowań

luka - 19 August 2005, 22:26

ccna curriculum v.3.1.1 semester1
3.2 Optical Media == 3.2 Media optyczne
3.2.3 Reflection == 3.2.3 Do przemyślenia :lol:

Kendo - 23 August 2005, 00:22

W kawiarni spotykają się dwaj przyjaciele: Amerykanin i Rosjanin. Obaj opowiadają, jak im się wiedzie. Amerykanin mówi:
- No, oprócz tego wszystkiego, co ci mówiłem, to mam jeszcze 3 samochody.
- Po co ci aż 3 samochody ?
- Jednym jeżdżę do pracy, drugi ma żona na zakupy, a trzecim jedziemy do przyjaciół. A ty ile masz samochodów ?
- Dwa.
- Czemu tylko dwa ? - pyta Amerykanin.
- Jednym żona jeździ po zakupy, drugim ja do pracy.
- No, a do przyjaciół ?
- Do przyjaciół to my czołgiem.



Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł sie w chlewni, pośród stada dorodnych swiń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Miller:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęcięm ! Typu "Miller i świnie" czy coś takiego...
- Ależ skąd panie Premierze ! - odpowiadają reporterzy. Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Millera wśrod świń, podpis: "Miller (drugi od lewej)".




Prezydent USA spotkał się z prezydentem Rosji. Rozmawiają na temat zarobków.
- W USA robotnik zarabia 1.300$ a na życie starcza mu 150$...
- A co z resztą ?
- To nas nie obchodzi. A u was ?
- U nas robotnik zarabia 5000 rubli a na żywność wydaje 10.000.
- A skąd bierze resztę ?
- O, to nas nie obchodzi...



Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

towdi - 25 August 2005, 09:45

Miedzynarodowy wyscig kolarski. Peleton wlasnie zbliza sie do
ostatniego odcinka wyscigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie
wiadomo
dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na
kolarzy duza sliska plama. Alez sie bedzie dzialo! Wpadaja pierwsi
zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i
gracja
rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim
Niemiec
atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nia i
po
krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie. Sekundy
pózniej
Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i
zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla. Nastepnie
Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje
wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie
ulice.
Wloch zdazyl tylko krzyknac Mamma mia! i juz lezy rozplaszczony
na
asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl
próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak
podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj
na
rodeo. Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki
i
fantazji, tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich,
wzial sie i zwyczajnie wyjebal..

frontier - 25 August 2005, 13:17

Pewne amerykanskie malzenstwo, w którym mezczyzna nie mógl niestety miec dzieci, postanowilo skorzystac z uslug tzw. zastepczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbednych ustalen i formalnosci malzonek wyszedl na golfa, zostawiajac zone w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawil, ze w tym samym dniu w miasteczku zjawil sie objazdowy fotograf, specjalizujacy sie w zdjeciach dzieci. Zadzwonil do drzwi w nadziei na zarobek.

- "Dzien dobry, madame, ja jestem..."
- "Alez wiem, oczekiwalam pana" - odpowiada kobieta i prowadzi go do srodka.
- "Ooo, doprawdy?" - zdziwil sie fotograf - "...ja, widzi pani, specjalizuje sie w dzieciach..."
- "Wspaniale, wlasnie o to chodzilo mezowi i mnie." - mówi kobieta i po chwili pyta sploniona z emocji - "...to gdzie zaczniemy?"

- "No cóz" - odpowiada fotograf - "mysle, ze moze pani zdac sie zupelnie na mnie. Mam duze doswiadczenie. Z reguly zaczynam w kapieli, tak ze dwa - trzy razy, pózniej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnoscia pare w lózku. Nieraz doskonale efekty osiaga sie na dywanie w salonie... Naprawde mozna sie wyluzowac..."

- "Dywan" w salonie... - mysli kobieta - "Nic dziwnego, ze mnie i Harry'emu nic nie wychodzilo..."
- "Droga pani, nie moge gwarantowac, ze kazde bedzie udane" - kontynuuje fotograf - "...ale jezeli wypróbuje sie kilkanascie pozycji, jezeli strzele z szesciu - siedmiu róznych katów, wówczas jestem pewien, ze bedzie pani zadowolona z rezultatu..."

Kobieta z wrazenia zaczela wachlowac sie gazeta, a facet nawija dalej:
- "Musi sie pani równiez liczyc z tym, ze w tym zawodzie, podczas roboty, czlowiek caly czas jest w ruchu. Krece sie tu i tam, wchodze i wychodze nieraz kilkanascie razy w ciagu minuty, ale prosze mi wierzyc, ze rezultaty mojej pracy rzadko zawodza oczekiwania..."

Kobieta usiadla przy otwartym oknie, spocona z wrazenia...
- "Ha! A zeby pani widziala, jak wspaniale wyszly mi pewne blizniaki! Zwlaszcza biorac pod uwage trudnosci, jakie ich matka robila mi przy wspólpracy..."

- "Taka byla trudna?" - spytala mdlejacym glosem kobieta.
- "Straszliwie... Zeby uczciwie zrobic robote, musielismy pójsc do parku. Ale byl cyrk! Ludzie tloczyli sie dookola ze wszystkich stron, zeby zobaczyc mnie w akcji... TRZY GODZINY! Prosze sobie tylko wyobrazic: TRZY GODZINY ciezkiej fizycznej pracy! Matka caly czas sie darla i jeczala tak glosno, ze z trudem moglem sie skoncentrowac. W koncu musialem sie spieszyc, bo zaczynalo sie robic ciemno. Ale naprawde sie wkurzylem, kiedy wiewiórki zaczely mi obgryzac sprzet..."

- "Sprzet..." - glos kobiety byl ledwo slyszalny - "chce pan powiedziec,ze wiewiórki naprawde obgryzly panu... khem.. sprzet..?"

- "Hehehe, a skadze, polamalyby sobie zeby, twardy jest jak hartowana stal... No cóz, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i mozemy sie zabierac do roboty."
- "STATYW?"
- "No a jakze, musze na czyms oprzec te armate, za ciezka jest, zeby ja stale nosic... Prosze pani! Prosze pani!!! Jasna cholera, ZEMDLALA!!!!"

manius - 26 August 2005, 14:17

Przychodzi informatyk do lekarza:
Informatyk: - panie doktorze watroba mnie boli
Lekarz: - dziwne, u mnie dziala

marcox - 26 August 2005, 17:00

Facet siedzi na porodówce i czeka aż jego żona urodzi, czeka 2 godziny, 5 godzin i nic, po 10 godzinach wychodzi lekarz i trzyma dziecko za nóżkę. Nagle uderza dzieckiem o podłogę później o ścianę.
- Co pan robi - mówi przestraszony facet
- Żartowałem - mówi lekarz - zmarło przy porodzie.

marcox - 26 August 2005, 17:13

Idzie Krzysztof I. ulica, i nagle zza rogu wyskakuje facet:
- Panie Krzysztofie jestem Pana wiernym fanem, moge Panu zrobic laske ??
- Nie, no wiem Pan, chyba nie bardzo
- Ale ja tak łądnie prosze, moze jeszcze jakis numerek
- No sam nie wiem
- Panie Krzysztofie, nie daj sie Pan prosic
-Ok
Poszli do jakiejs ciemnej bramy, rozebrali sie i fan zaczyna pieprzyc Krzysztofa w dupe. Po stosunku mowi:
- jeszcze zrobie Panu laske
-ok
Ssie mu palke i w pewnym moemecnie probuje cos powiedziec:
-mmm mmmmm m
Jednak Krzysztof nie pozwala mu wyjac pały z pyska
-mmm mmmmmm mmm
Wkurwiony wyciaga fiuta i mowi:
- Co jest ??
- MAMY CIE !!

manius - 27 August 2005, 12:40

hmmm... marcox - pierszy ciezki , baaardzo ciezki , powiedzialbym beznadziejny
drugi - bez smaku i bezguscie totalne - o ile nie znasz lepszych - daruj sobie ta rubryke

goamar - 27 August 2005, 14:08

no rzeczywiscie hardcorem pojechal :?
Kendo - 27 August 2005, 16:07

Mu tu zgorszeni siedzimy i wołamy o więcej polityki.

"Po wysłuchaniu wypowiedzi Giertycha odnosze wrażenie, jego
antyprezydenckość osiąga dotychczas niespotykane poziomy. Gdy go słucham wydaje mi się, że gdyby prezydent Kwaśniewski dzisiaj po dzienniku w orędziu telewizyjnym przyznał się, że jest Żydem, masonem, pedałem i brał lapówki od Rosjan, poczym honorowo sie powiesił Giertych miałby do niego pretensje, że za słabo się buja."

lukas_da - 30 August 2005, 09:49

przychodzi baba do lekarza wkurwiona i mówi wszystko i wszyscy mnie wkur*****, a najbardziej wkur*** mnie to, ze wszystko mnie wkur***, prosze mi pomoc!

- Czy próbowala Pani w jakis sposób sie wyciszyc, uspokoic, np. spacery w lesie, parku wsród spiewu ptaków, spacerujac boso po trawie, kontakt z przyroda bardzo pomaga...

- E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wkur*****, bo dra ryje, w trawie pelno robactwa, pajeczyny, galezie zaczepiaja o ubranie, nie, nie, przyroda mnie wkur***!

- To moze inny sposób, np. kapiel w wannie pelnej piany z aromaterapia, przy nastrojowej muzyce?

- E tam, Panie Doktorze, tego tez próbowalam piana mnie wkur***, bo szczypie w oczy, muzyka mnie wkur***, kazda muzyka mnie wkur***, ta nastrojowa najbardziej, a te olejki zapachowe, to dopiero sa wkur*******, kleja sie, lepia, plamia, nie, nie olejki najbardziej mnie wkur*****!

- No dobrze, to moze sex? Jak wyglada Pani zycie seksualne?
- Sex !? A co to takiego?
- Nie wie Pani co to sex !?

No dobrze, zaraz Pani pokaze, prosze za parawan. Po chwili na parawanie laduja kolejne czesci garderoby: spodnie, spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili slychac sapanie i wzdychania, wreszcie slychac glos kobiety:

- Panie Doktorze, prosze sie zdecydowac ? Wklada Pan czy wyciaga, bo juz mnie pan zaczyna wkur****!

marcox - 30 August 2005, 10:35

to były najlżejsze jakie znam a tu jeszcze za mocne...
manius - 30 August 2005, 10:45

po prostu TU cenimy dobry smak ...
osobiscie znam mase naprawde ciezkich kawalow ktorych tu nie publikuje zdajac sobie sprawe ze moge nimi kogos urazic - po prostu trzymam sie linii dobrego smaku :)

to moje 2grosze

marcox - 30 August 2005, 10:50

spoko, rozumiem ze młodzież słucha więc nie będzie więcej hardcore
manius - 30 August 2005, 12:06

Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to "nic takiego".
Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.

lukas_da - 31 August 2005, 18:44

Złapał wilk zająca.

- Proszę, proszę wilku, nie zabijaj mnie, zrobię co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem!
- Rób loda
- Kiedy nie umiem
- To rób, jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup

robo - 31 August 2005, 21:35

Zlapal diabel Polaka, Ruska i Niemca.
Wzial ze soba Niemca, prowadzi go do jakiegos pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- ile
- 10
- ilu dasz rade
- no...3
Prowadzi go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- dziwki
- Ile?
- 10
-ilum dasz rade?
-no...3
ok. Teraz wzial diabel ruska, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- Ile?
-10
- Ile wypijesz
- no...6
Bierze go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Dziwki
-Ile?
-10
-Ilum dasz rade
-no..6
Ok. Bierze teraz diabel Polaka, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz
- Flaszki
- ile?
- 11
- Jak to 11?!
- Polak nigdy nie przychodzi z pustymi rekami...
Drugi pokoj:
_ co tu widzisz?
-dziwki
-ile?
-11
-Jak jedenascie?!
-no...w pokoju 10 a i diabel niezla dupa... :lol:

sebu - 31 August 2005, 23:26

Read it slowly and out loud...(if you have time)...especially the
last two paragraphs!

The European Commission has just announced an agreement whereby
English will be the official language of the European Union rather
than German, which was the other possibility. As part of the
negotiations, the British Government conceded that English
spelling had some room for improvement and has accepted a 5- year
phase-in plan that would become known as "Euro-English". In the
first year, "s" will replace the soft "c".
Sertainly, this will make the sivil servants jump with joy. The
hard "c" will be dropped in favour of "k". This should klear up
konfusion, and keyboards kan have one less letter.

There will be growing publik enthusiasm in the sekond year when
the troublesome "ph" will be replaced with "f". This will make
words like fotograf 20% shorter. In the 3rd year, publik akseptanse
of the new spelling kan be expekted to reach the stage where more
komplikated changes are possible.

Governments will enkourage the removal of double letters which have
always ben a deterent to akurate speling. Also, al wil agre that the
horibl mes of the silent "e" in the languag is disgrasful and it
should go away.

By the 4th yer people wil be reseptiv to steps such as replasing
"th" with "z" and "w" with "v".

During ze fifz yer, ze unesesary "o" kan be dropd from vords
kontaining "ou" and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensibl
riten styl. Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil
find it ezi tu understand ech oza. Ze drem of a united urop vil
finali kum tru.

Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted
in ze forst plas.

If zis mad you smil, pleas pas on to oza pepl.

gaph - 1 September 2005, 00:39

http://www.certfaq.com/bb/ftopic18719.html
manius - 6 September 2005, 09:55

Majster do czeladnika:
- Tu jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, kapujesz?
- Nie.
- Kuźwa. To zawór. O 20.00 - odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, rozumiesz?
- Nie.
- Żesz w mordę kopany... To jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00
zakręcasz, pojmujesz?
- Panie majster, czy pan jesteś debilem?! Trzeci raz mówię, że NIE ROZUMIEM!

manius - 6 September 2005, 09:58

Kolega do kolegi:
- I jak? Fajna ta twoja dziewczyna w łóżku?
- W sumie to nie wiem - jedni mówią, że fajna, inni że nie fajna...



- Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
- Zwrot podatku!





Dwie blondynki napadły na bank. Zabrały z niego dwa worki.
Podzieliły się nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 10 latach
złodziejki spotykają się przypadkowo.
- Co było w twoim worku? - pyta pierwsza.
- 10 mln dolarów.
- Super! Co z nimi zrobiłaś?
- Kupiłam willę, jacht, podróżowałam po świecie. A co bylo w
twoim worku?
- Niezpłacone rachunki.
I co z nimi zrobiłaś?
- Powolutku spłacam...





Ostatnie stadium nudy w pracy: zaczynasz czytać spamy.

manius - 6 September 2005, 10:01

Więzienna cela. Nagle na korytarzu rozlegają się ciężkie kroki, ale tak
ciężkie, że kubki na półce zaczęły podskakiwać. W końcu szczęk zamka,
drzwi się otwierają i w drzwiach staje Nowy - dwa metry wzrostu, bary jak
szafa trzydrzwiowa, no słowem byczysko, że Schwarzenegger to przy nim
anemik. Nowy potoczył mrocznym spojrzeniem po towarzystwie w celi, które
lękliwie zbiło się po kątach i głosem dobiegającym jakby z krypty zapytał:
- Geje są?
Wypłoszeni garownicy wypchnęli spomiędzy siebie na środek celi jakiegoś
chudzinę.
- Jak masz na imię? - zapytał Nowy.
- M-m-m-m-arysia - wyjąkał drżącym głosem przerażony chudzina.
- A ja Stefcia, będziemy się trzymać razem!

manius - 6 September 2005, 10:08

- Abramek, ile to będzie 2 + 2?
- Jeśli przelewem to 3, na raty 5, a gotówką 4, pszepani.



- Jakie jest najstraszniejsze słowo wśród fizyków jądrowych?
- Ooops...


- Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.


Jadą dwie blondynki na rowerach.
Nagle jedna zsiada i zaczyna spuszczać powietrze w przednim kole .
- Co robisz? - pyta druga.
- Spuszczam powietrze.
- Ale po co?
- Bo mam kierownicę za wysoko.
Na to ta druga nerwowo odkręca siodełko i zamienia je miejscami z
kierownicą.
- A Ty co robisz?
- Zawracam. Pier**lę, nie będę jeździć z taką kretynką!

manius - 6 September 2005, 10:12

Po powrocie z miesiąca miodowego para młoda nie odzywa sie do siebie.
Świeżo upieczeni mąż i żona nawet nie patrzą w swoim kierunku.
Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel pana młodego
postanowił z nim porozmawiać.
- Stary, co sie dzieje?
- Po naszej nocy poślubnej, kiedy wstałem wziąć prysznic, odruchowo, tak
jak zwykle, wyciągnąłem z portfela 200 złotych i położyłem na poduszce.
- Nie martw sie. Twoja żona to rozsądna babka, na pewno szybko o tym
zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na poduszce
leżało 50 złotych reszty.

manius - 6 September 2005, 10:16

Hipopotam leży nad rzeczką i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
Wypoczywa tak już 3 tydzień. Leży i leży... To sobie pośpi, przewróci się
na jeden bok,
to na drugi bok... Leży i leży... Całkowita nuda... nic się nie dzieje...
i tak w kółko...
Nagle przybiega jego synek i płacze:
-Tatusiu, tatusiu, rowerek mi się popsuł, proszę napraw mi go!
A hipopotam na to:
-No weź k..wa teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek

manius - 6 September 2005, 10:31

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyr**ać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

manius - 6 September 2005, 11:20

Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
- Na czym polega państwa problem? – pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... – zaczyna mąż
- Uch, ty jełopie zakłamany! – przerywa żona – Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
- ...nie daje mi dojść...
- O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...do słowa.

manius - 7 September 2005, 09:50

Sopot.. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje:-jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała, skończyła a publika...jeszcze raz
...No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...W końcu już
zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publicznosć...ku*wa śpiewaj aż sie nauczysz...

koziet - 8 September 2005, 08:33

Jazioro, kładka, wędka... ...no i panopek trzymający tę wędkę. Od godziny ani się haczyk nie ruszy. Żadnego brania, "żadnej ryby kurde". Facio zrezygnowany, chce już zwijać manele ale widzi, że po brzegu przechadza się jakiś dziadek.
- Ej !!! Panie !!! Pan tutejszy !?!?
- A tutejszy
- Czemu tu nic nie bierze ?!?!?
- Idź pan dwie kładki dalej, tam bierze !
No więc nasz panopek długo nie myśląc przeniósł cały sprzęt dwie kładki dalej, założył przynętę, zarzucił i czeka. Nagle, "żyłka wodę tnie jak brzytwa. Tu potrzebna jest interwencja szybka." Zaciął więc i choluje. Niezła sztuka - myśli sobie. Ale gdy wyciągnął okazało się, że to ludzkie gówno. Z obrzydzeniem ztrzepnął je z haczyka, zmienił przynętę i zarzucił ponownie. Po minucie spławik poszedł pod wodę jak KURSK. Gościu zacina, choluje, wyciąga... ...jeszcze większe gówno niż poprzednie. Ale brzegiem nadal spaceruje ten dziadzio więc wędkarz woła:
- Ej !!! Panie !!! Choć no pan tu !!!
Dziadek się doczłapał a wędkarz pyta a co chodzi. Skąd te gówna tutaj?
- A widzi pan - mówi dziadek. To się jeszcze przed wojną zaczęło. Była tu kiedyś taka wioska a w tej wiosce mieszkała pikna dziołcha. Tam dalej we drugiej wiosce chłopak mieszkał. No i oni się kochali straśnie. Ona jego miłowała cudnie a on za nią to by do ognia skoczył. Tak się panie miłowali, że ludziska z okolicznych wiosek przychodzili oczy nacieszyć tą ich miłością. Mówię panu, łódką ją po tym jeziorze woził, kwiatki na łące rwał i pod dom nosił. Świata poza nią nie widział. A ona jemu wianki z tych kwiatów robiła i taka to była cudna ich miłość. Aż tu pewnego dnia wieść straszna przyszła ze świata - wojna wybuchła i chłopcu trzeba było na front iść. Nie chciał zostawiać tu samej swej lubej ale coż, przyszli wojskowi, kamasze na nogi wsunęli i zabrali bidaka. Po dwóch latach list ze frontu przyszedł, że luby nie żyje, że go bomba trafiła niemiecka i koniec. Dziołcha tak się rozpłakała, przybiegła tu, nad to jezioro gdzie się spotykali i wskoczyła do wody. A że z tego żalu taka ciężka była to poszła pod wodę i utonęła. Szukali potem jej ludziska. Łodziami pływali, sieci ciągli ale nic. Dziołchy ni śladu. Minęły następne dwa lata a tu chłopak ze frontu wraca bo co się okazało jakaś bambaryła adres pomyliła i nie tu gdzie trza list posłała. Chłopiec od razu pobiegł do swojej łukochanej ale jak go wieść dopadła ło tym co stało się jak go nie było to się chop załamał. Pił panie... ...cały miesiąc pił bez przerwy. Z nikim nie gadał ino pił. Pamiętam jak dziś, zima wtedy była. Któregoś raza to się tak napił, że przyszedł nad to jezioro gdzie się kiedyś z miłą spotykał, stanłą na tej kładce a że pijany był łon straśnie to się zachwiał i wpadł między kry na jeziorze i poszedł jak kamień we wode. No szukali potem ludziska, szukali. Łodziami przywali, sieci ciągli, bosakami dno kuli ale nic. Nie znaleźli chopa...
Tu wędkarz już nie wytrzymał i mówi:
- Te, dziadek; ale ty mi powiedz skąd to gówno tutaj?
- A, to? To ktoś nasrał chyba.

lukas_da - 8 September 2005, 08:37

Sopot.
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie utworu. Publika szaleje:

- Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! Jeszcze raz !...
No dobra to zaśpiewała. Kiedy skończyła publika znów skanduje:

- Jeszcze raz !... Jeszcze raz !...
No i tak śpiewa po raz trzeci, czwarty, piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana zwraca się do publiczności:

- Kochani, jesteście zajebiści ! Ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność:

- ...kurwa śpiewaj aż się nauczysz..

manius - 8 September 2005, 10:27

lukasz - spojrz trzy posty wyzej
lukas_da - 8 September 2005, 10:43

manius wrote:
lukasz - spojrz trzy posty wyzej


wiem, wiem...po fakcie

nazwijmy ze nabijam liczniki hehe :evil:

8bubu8 - 8 September 2005, 10:57

Wywiad z poslem na Sejm.
- Panie posle, ile wynosi Pana dieta.
- 8.000,00zl
- Niech mi Pan powiejak to sie dzieje. Zarabia Pan 8.000,00zl a miesiecznie splaca Pan raty w wysokosci 12 tys zl??
- Dokladam.
- A od kiedy Pan nie wymawia "R" ??

:evil:

Pozdro
8bubu8

manius - 8 September 2005, 11:04

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
- Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
- Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...
Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem.
Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:
- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj już sobie głowy...

8bubu8 - 8 September 2005, 11:08

- Kto to jest turysta?
- Jest to człowiek, który jedzie setki kilometrów po to,
żeby zrobić sobie zdjęcie obok własnego samochodu.

:lol:

Pozdro
8bubu8

manius - 8 September 2005, 11:10

Jedzie polskie małżenstwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zglodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Moze zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...
- A sandwich? - pyta maż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do
niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni maja teraz czas na herbatę, może go
poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla sie zza
gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żone:
My wife...
No thanks - przerywa mu Anglik.

manius - 8 September 2005, 11:14

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
"Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."

manius - 8 September 2005, 11:16

Król wydaje córkę za mąż, jednak kandydatów czeka ciężka próba. Mają wypić beczkę piwa, przepłynąć jezioro, na którym jest wyspa a na niej lew z bolącym zębem, którego trzeba wyrwać a na koniec zadowolić seksualnie starą czarownicę.
Pierwszy kandydat wypija beczkę piwa i tonie w jeziorze.
Drugi kandydat wypija beczkę piwa, przepływa jezioro, ale zostaje skonsumowany przez rozwścieczonego lwa.
Trzeci kandydat wypija beczkę piwa, przepływa jezioro i po chwili z zarośli wyspy słychać stękanie, jęczenie, sapanie.
Wszyscy z niepokojem wsłuchują się w dźwięki dobiegające z wyspy.
Po chwili za krzaków wychodzi trzeci kandydat i pyta:
- Gdzie jest ta czarownica, której miałem zęba wyrwać?

8bubu8 - 8 September 2005, 11:19

Wiecie dlaczego Amerykanie tak słabo sobie radzą z huraganem Katrina ?
-
-
-
-
-
-
Bo nie mogą go zbombardować.

manius - 8 September 2005, 11:19

Żona była niezadowolona z pożycia, więc poszła do seksuologa, żeby jej coś doradził. No to on opowiedział jej o seksie perwersyjnym. Żona wróciła do domu założyła najseksowniejszą bieliznę, miniówkę i czeka na męża. Kiedy ten wrócił z pracy ona już w przedpokoju staje przed nim i mówi:
- Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzał na nią jak na idiotkę i nic. Tylko zdejmuje płaszcz.
- Drzyj ze mnie łachy, powiedziałam!
No to mąż zdarł z niej wszystko. Kiedy żona stała już naga mówi do męża:
- A teraz mnie wyp***dol.
Mąż otwiera drzwi i mówi:
- Wypier**laj!

manius - 8 September 2005, 11:21

Jurek skarbie
Nie spalam spokojnie, od kiedy zerwałam nasze zaręczyny.
To był błąd, teraz zdaje sobie z tego sprawę.
Czy umiałbyś wybaczyć i zapomnieć?
Byłam taka głupia, że nie wiedziałam ze to Ty jesteś mi przeznaczony.
Kocham Cię z całego serca
Ania

p.s. gratulacje z okazji trafienia szóstki w totku.

manius - 8 September 2005, 11:22

Maź budzi żonę w nocy
- Kochanie, Kochanie obudź się - mam dla Ciebie pigułkę na ból głowy.
- Ale misiu, mnie przecież nie boli głowa...
- Haa! Mam Cię...

8bubu8 - 8 September 2005, 11:22

Dwóch prawników weszło do baru. Zamówili po drinku, po czym
wyciagnęli z teczek po kanapce i zaczęli jesć. Natychmiast pojawił się przed nimi właściciel baru.
- Panowie, bez przesady,nie możecie tu jesć swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili sie kanapkami.

8bubu8 - 8 September 2005, 11:26

Biegnie chłop przez pole i się modli:
- Panie Boże spraw żebym zdążył na ten autobus.
Nagle się w wywala... Patrzy z wyrzutem w górę
- Spraw, a nie, k..wa, popychaj...

8bubu8 - 8 September 2005, 11:26

Biegnie chłop przez pole i się modli:
- Panie Boże spraw żebym zdążył na ten autobus.
Nagle się w wywala... Patrzy z wyrzutem w górę
- Spraw, a nie, k..wa, popychaj...

manius - 8 September 2005, 11:49

Pani zwraca się na lekcji geografii:
- Jasiu, pokaż Włochy.
- Alaskę też?

robo - 8 September 2005, 15:22

No comment
Prąd jest coraz gorszy. :!: :!: :!: :!:
Ciekawe czy ludzia są naprawde tacy głupi :shock:

pkamyk - 8 September 2005, 19:16

robo wrote:
No comment
Prąd jest coraz gorszy. :!: :!: :!: :!:
Ciekawe czy ludzia są naprawde tacy głupi :shock:


wiesz co sa...
znam autentyczny przyklad gdzie dziewczyna (oczywiscie nie jestem anty nastawiony do kobiet) chciala nagrac plytke z jakimis dokumentami mojemu znajomemu, jednak ze nie miala plyty CDRW ani czystej plyty CDR to postanowila ze skasuje jakas oryginalna kupiona CD Audio i tam nagra owe dokumeny :shock: ja nie wiedzialem czy przy okazji gdy znajomy mi to opowiadal sie smiac czy plakac :!: ale to tylko jeden z wielu przykladow tego jak daleko moze byc posunieta glupota ludzka (nie nazwalem tego niewiedza - bo to juz nie kwalifikuje sie nawet jako niewiedza).

lukas_da - 9 September 2005, 07:07

W brydżyka grają sobie dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goście.
Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego gnojka. Co chwila 12-letni
gówniarz podbiega, trąca w stół, walnie w krzesło - ogólnie -
przeszkadza bardzo w grze. A, że jest wychowywany bezstresowo - nikt mu nie strzeli nawet klapsa. Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, żeby się uspokoił. Szczyl nic sobie jednak z tego nie robi.

Wreszcie wstaje Pan, gość, bierze szczeniaka na bok i cos mu szepce na
ucho. Wychodzą z pokoju. Po chwili Gość wraca. Zaczynają grać. Mija
godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goście zbierają się do domu,
Pani Domu nie wytrzymuje:

- Stefan, kurka, co zrobiłeś, że nasz Damianek się uspokoił?

- Nauczyłem go konia walić.

lukas_da - 9 September 2005, 09:44

Przychodzi kobieta do spowiedzi i mówi, że ma dwie papugi samiczki, które cały czas powtarzają :
Jesteśmy dziwkami, masz ochotę na szybki numerek. Ksiądz poradził, żeby przyniosła papugi do niego, on ma dwa samce, które cały czas się modlą i czytają Pismo Święte, więc może będą miały dobry wpływ.

Kobieta przyniosła papugi, wpuścili je do wspólnej klatki. Papugi od kobiety zaskrzaczały :
Jesteśmy dziwkami, macie ochotę na szybki numerek".
Na to jedna z papug księdza do drugiej "dobra wyrzucaj książki, nasze modły zostały wysłuchane"

robo - 9 September 2005, 19:57

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą: - Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego? - A, z pięć razy...

Jadą dwie dziewczyny w autobusie, jest straszny tłok. Jedna mówi: - Wiesz, chyba zajdę w ciążę. - Tak! A z kim? - Nie wiem, nie chce mi się obrócić

Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza. - Przepraszam, tak szybko stanął .... - Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani... :lol:

goamar - 10 September 2005, 13:43

http://www.bepol.dei.pl/oferta.html


hehe skumajcie jakie promocje :lol:

blaki - 12 September 2005, 10:36

http://hawk.it.pl/~bort/pierdolic.jpg

głebokie studium uzycia polskich przedrostkow z punktu widzenia anglika :]

pjeter - 12 September 2005, 11:53

goamar wrote:
http://www.bepol.dei.pl/oferta.html
hehe skumajcie jakie promocje :lol:


Bylo dzis w antyradiu. Figurski dzwonil do nich ze chce wspolpracowac, ze bedzie dupy dawal za materialy budowlane, niezly lol, wlasciciel firmy byl otwarty na nowe propozycje.

PJ

manius - 12 September 2005, 13:18

Stare małżeństwo było na wakacjach w Pakistanie. Zwiedzali właśnie
targ, aby znaleźć kilka pamiątek, które mogli by wręczyć znajomym. Aż
zaszli
w dziwna uliczkę, gdzie był tylko jeden mały sklepik z sandałami.
Już,
już
mieli zawrócić, gdy ze sklepu dobiegł ich głos:
-Hej wy! Zagraniczni! Chodźcie, chodźcie! Wejdźcie do mojego
sklepiku!
Więc para zgodziła się i weszli do środka. Tam w ukłonach
przywitał ich mały człowieczek i powiedział:
-Mam dla was specjalne sandały, które mogą was zainteresować. One
maja magiczna moc. Sprawiają, że jesteś tak dziki w łóżku jak
spragniony wielbłąd na pustyni!
Żona od razu chciała je kupić, ale maż zrobił się bardzo sceptyczny.
Uważał, że nie potrzebuje takich sandałów, a po za tym nie wierzył
w ich moc. Więc zapytał sklepikarza:
-Jak to możliwe, że sandały mogą mieć aż tak wielka moc?
-Po prostu je przymierz, Saiheeb. Sandały Ci to udowodnią. -
odpowiedział sklepikarz.
Mąż oczywiście nie chciał ich przymierzać, ale po wielu naleganiach
żony zgodził się. Jak tylko wsunął swoje stopy w sandały od razu poczuł
silne podniecenie. W oczach pojawił mu się błysk pożądania i poczuł coś
czego nie czuł od lat - wielka i brutalna potęgę sexu.
W mgnieniu oka maż złapał sklepikarza, brutalnie zmusił go do skłonu,
oparł o stolik, ściągnął mu spodnie i zaczął sobie na nim używać. Na co
sklepikarz zaczął krzyczeć tak przeraźliwie jak jeszcze nikt nigdy
nie krzyczał:
-STÓJ! STÓJ! ZAŁOŻYŁEŚ LEWY NA PRAWY!

Kendo - 12 September 2005, 15:02

W serwisie aukcyjnym Allegro próbowano sprzedać cztery głosy w wyborach prezydenckich. Cena wyjściowa nie była zbyt wygórowana, złotówka za jeden.
manius - 13 September 2005, 10:11

Lodówka zrobiła imprezę. Nazapraszala samych
znajomych. wszyscy bawią się nieźle:
odkurzacz się nawciagal, kaloryfer już rozgrzany, kuchenka daje
ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha
suszarkę, impreza na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki.
Patrzy a pod ścianą stoi smutny Trabant.
Podchodzi do niego i mówi:
- ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu seteczke
walnij sobie to się od razu rozruszasz.
A trabant na to:
- nie mogę jestem samochodem...

lukas_da - 13 September 2005, 10:41

kojarzycie nasza pop gwiazde ewe sonnet (byla u wojewodzkiego ostatnio)
buahahahah
http://uselessjunk.net/vi...5a69d1b50560cc5

frontier - 13 September 2005, 11:09

lukas_da wrote:
kojarzycie nasza pop gwiazde ewe sonnet (byla u wojewodzkiego ostatnio)
buahahahah
http://uselessjunk.net/vi...5a69d1b50560cc5


No co, fajne wymiona :-)
To ona jest pop gwiazda? Heh co to sie porobilo, ja nie wiem co sie dzieje w kraju :-)

lukas_da - 13 September 2005, 11:24

frontier wrote:
lukas_da wrote:
kojarzycie nasza pop gwiazde ewe sonnet (byla u wojewodzkiego ostatnio)
buahahahah
http://uselessjunk.net/vi...5a69d1b50560cc5


No co, fajne wymiona :-)
To ona jest pop gwiazda? Heh co to sie porobilo, ja nie wiem co sie dzieje w kraju :-)


...to byl of coz zart (jej sie chyba tak wydaje) tak czy owak wojewodzki lal z niej niemilosiernie, a co najlepsze byl z nia szef sld olejniczak (moze on ja uwaza za pop stara) :wink:
a tak swoja droga ogladalem ostatnio na 4 fun tv parszywa 13 nr1 ewa sonnet...

goamar - 13 September 2005, 12:24

frontier wrote:
lukas_da wrote:
kojarzycie nasza pop gwiazde ewe sonnet (byla u wojewodzkiego ostatnio)
buahahahah
http://uselessjunk.net/vi...5a69d1b50560cc5


No co, fajne wymiona :-)
To ona jest pop gwiazda? Heh co to sie porobilo, ja nie wiem co sie dzieje w kraju :-)


tez jej nie znam, takze sie nie martw ;)

Kendo - 13 September 2005, 15:15

POMOC KOMPUTEROWA:

Dzień dobry, moja drukarka nie drukuje koloru czerwonego.
H: Czy ma Pani kolorową drukarkę?
K: Aha..., przepraszam i dziękuję.

H: Teraz prosze nacisnąć F8
K: Nic się nie dzieje...
H: Co dokładnie Pani zrobiła??
K: Nacisnęłam 8 razy klawisz "f" i nic się nie dzieje...

Klient nie może wejść do Internetu
H: Jest Pani pewna, że wpisuje poprawne hasło?
K: Tak oczywiście, patrzyłam dokładnie na kolegę i wpisuję to samo hasło.
H: Czy byłaby Pani tak miła i powiedziała mi hasło jakie Pani wpisuje?
K: Pięć gwiazdek
K: Mam nadzieję, że mi Pan pomoże. Kolega wgrał mi świetny wygaszacz ekranu, niestety za każdym poruszeniem myszki on znika ...


H: Jak mogę Pani pomóc?
K: Pierwszy raz piszę e-maila.
H: ok, a w czym tkwi problem??
K: Przy wpisywaniu adresu mojego kolegi. Znalazłam "a" na klawiaturze, ale nie wiem w jaki sposób mam do niego dodać tą śmieszną końcówkę??

Wiadomość nagrana na automatycznej sekretarce Helpdesk:
"Halo, tu Ewa Jansen. NIe mogę drukować. Za każdym razem jak klikam na drukarkę w Wordzie, otrzymuję komunikat: "Drukarki nie znaleziono". To niemożliwe, drukarka stoi na biurku od razu obok komputera, ja widzę
ją doskonale a komputer jej nie widzi??

manius - 14 September 2005, 09:32

Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze.
Stoje sobie .... stoje... Nagle zauwazam przy drugiej kasie,
wpatrzona we mnie i usmiechajaca sie sie DO MNIE blondyne.
Ale jaka blondyne Mówie Wam Karaiby, slonce, plaza, Bacardi...!

Ostatnio ladne dziewczyny sie do mnie tak usmiechaly, gdy
przytaszczylem do akademika, na drugi dzien po imprezie, skrzynke
zimnego piwa. Ale to bylo 10 lat temu...
Ta jednak usmiechala sie do mnie przyjaznie nawet bez piwa. Jakas
taka znajoma mi sie przez chwile wydala ale nie moglem sobie
przypomniec skad...Pewnie podobna do jakiejs aktorki...

Powoli budzil sie we mnie gleboko uspiony instynkt lowcy.
Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypelnialy mój organizm. To
one kazaly mi bez zastanowienia zapytac:
- Przepraszam, czy my sie skads nie znamy?
Wypadlo nawet niezle. Lala polknela haczyk. Jej reakcja byla
szybka, usmiech bez zmian:

- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi sie, ze ludzki umysl potrafi w sytuacjach ekstremalnych
pracowac nie gorzej od komputera. Mój byl w tej sekundzie w stanie
konkurowac z najlepszymi. Po chwili mialem wydruk.
Zawsze uzywam gumek. Zdrada malzenska jest juz sama w sobie
wydarzeniem szargajacym nerwy szanujacego sie mezczyzny.Po co ja
jeszcze dodatkowo komplikowac? Mój komputer pokladowy przypomnial
mi tylko trzy przypadki, które byly odstepstwem od tej zasady.

Kolezanka z pracy, na szczescie tak brzydka, tak ze sama jej twarz
byla najlepszym zabezpieczeniem. Kolezanka zony z pracy, na
szczescie po takim alkoholu, ze mi nie do konca ... tego...
Jest Pozostala tylko jedna mozliwosc. kiedy moglem sobie strzelic
dzidziucha na boku. Nie omieszkalem podzielic sie ta radosna
nowina z matka mojego nieslubnego dziecka i setka kupujacych przy okazji:

- Juz wiem! Pani musi byc ta stripteaserka, która moi koledzy
zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamietam, ze za
niewielka dodatkowa oplata zgodzila sie pani wtedy robic TO ze mna
na stole w jadalni na oczach moich klaszczacych kolegów i tak sie
pani przy tym rozochocila, ze na koniec za darmo zrobila im pani wszystkim
po lodziku!!!

Zalegla calkowita cisza. Nawet kasjerki przestaly pracowac.
Wszyscy wpatrywali sie na przemian we mnie i w czerwieniaca sie
coraz bardziej slicznotke. Kiedy osiagnela kolor znany w kregach
muzycznych jako Deep Purple wysyczala przez sliczne usteczka:
- Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem
wychowawczynia pana syna w 3b...

pkamyk - 14 September 2005, 13:40

znajdz 3 roznice w obrazkach :twisted:
manius - 14 September 2005, 16:02

znalazlem !! dwojka i trojka od strony żuchwy sa popsute ...
frontier - 14 September 2005, 16:04


robo - 14 September 2005, 19:16

Też bym zrobił takie o3 :wink:
WOJO - 14 September 2005, 20:04

frontier wrote:


Ciekawe co myśli ? "Tyle jedzenia - mniam !!"
:)
WOJO

lukas_da - 15 September 2005, 09:49

czek dis aut http://www.jaminwinans.com/spin/player2.html
Kendo - 15 September 2005, 11:37

Admin próbuje tlumaczyc kobicie przez telefon:
- Prosze otworzyć "Mój Komputer"
- Pana komputer?

robo - 15 September 2005, 12:58

Dzwoni telefon. Mąż mówi do żony:
- Jak do mnie to powiedz, że nie ma mnie w domu.
Żona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu...
Mąż:
- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada żona.



Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

manius - 16 September 2005, 09:46

Rzecz działa się w niedalekiej przeszłości, podczas prywatyzacji jednego z
polskich zakładów produkcyjnych. Do fabryki przyjechała delegacja ze
znanej amerykańskiej firmy, aby na miejscu zapoznać się z problemami i
zorientować się jak na żywo wygląda życie w firmie.

Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki,
porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język
angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po
chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych
kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn.
"Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał
manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:

- Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią,
przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę.
Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej dowiem
się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i
ocen prywatyzacyjnych.

Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

Majster do robotnika: "...wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i
twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki,
kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów,
prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński
organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki
seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich obyczajów, jeśli przez
ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich
obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu,
kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii
bioder fabryka."

Robotnik do majstra: "Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne
ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej
linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki,
kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na
męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów,
plany tego gwałconego zakładu."

manius - 16 September 2005, 09:57

- Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
- Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą.

manius - 16 September 2005, 10:01

- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.

frontier - 16 September 2005, 11:18

Kod Leonardo Da Vinci

C.I.M.O.S.Z.E.W.I.C.Z. -- skrót rozszyfrowany!!!

Cichaczem Inwestycje Maklerskie Orlenu Specjalnie Zataił, Elektorat Wyrolował I Czternastego Zrezygnował

blaki - 16 September 2005, 11:47

http://www.zug.com/pranks/credit/ :twisted: proba zwrócenia uwagi na podpis przy uzywaniu karty kredytowej :shock: ogolnie gosc ma swietne pomysly :lol: ale fakt faktem taka jest prawda kto na to patrzy...

//edit i czesc druga 8) http://www.zug.com/pranks/credit_card/

frontier - 16 September 2005, 12:16

blaki wrote:
http://www.zug.com/pranks/credit/ :twisted: proba zwrócenia uwagi na podpis przy uzywaniu karty kredytowej :shock: ogolnie gosc ma swietne pomysly :lol: ale fakt faktem taka jest prawda kto na to patrzy...

//edit i czesc druga 8) http://www.zug.com/pranks/credit_card/


Sciema dla naiwnych. Zwroc uwage ze prawie zawsze jak placisz karta podpisany kwitek dostaje sprzedawca, Ty dostajesz czysty...
Skad wiec koles ma ten ktory dal sprzedawcy? Wzial sobie czysty i fantazjowal :-)

blaki - 16 September 2005, 12:40

no tak :) chociaz mi zdarzylo sie podpisywac jednoczesnie karte i rachunek na oczach kasjerki :wink: dobra koniec OT
frontier - 16 September 2005, 15:50

http://goly.w.sieci.pl/sm...ski_Licznik.wav



"Ameryka tez ma serce"

goamar - 16 September 2005, 16:46

ale korba :shock: :lol:
goamar - 16 September 2005, 16:55

http://www.worldometers.info
polak - 16 September 2005, 17:05

frontier wrote:
http://goly.w.sieci.pl/smietnisko/Niebieski_Licznik.wav

współczuje babce :cry:
p.s też się myje w czajniku bezprzewodowym

pkamyk - 16 September 2005, 17:08

polak wrote:
frontier wrote:
http://goly.w.sieci.pl/smietnisko/Niebieski_Licznik.wav

współczuje babce :cry:
p.s też się myje w czajniku bezprzewodowym


no ale nie masz licznikow niebieskich ktore mialy byc czarne zaraz po bialych :lol:

manius - 19 September 2005, 10:37

- Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
- Skąd ten wniosek?
- Jego króliki znów sprały mojego dobermana.

manius - 19 September 2005, 11:21

Jaka jest różnica między Jarosławem, a Lechem Kaczyńskimi?
.
.
.
.
.
.
.
.
- Jarosław jest jak zwykły banan. Lech, to Chiquita!

manius - 20 September 2005, 11:08

Kobieta pyta inna kobiete w tramwaju:
- Prosze pani, ile przystanków jest do dworca?
- Dwa.
Kobieta przejezdza dwa przystanki i upewnia sie zwracajac sie do tej
samej pani:
- Teraz wysiadam, prawda?
- Nie. Teraz cztery

manius - 20 September 2005, 11:25

- Wiesz, wczoraj na ulicy jakis palant nazwal mnie pedalem!
- A ty co na to!?
- Jak to co? Pudrem po oczach i torebka po glowie chama...

domin - 21 September 2005, 18:52

Diabeł zabiera do piekła polaka, niemca i ruska. I mówi do nich: kto z was powie taką ilość, że nie będe wiedział ile to jest to do końca życia będzie miał najlepsze dupy z całego świata. No i pierwszy idzie rusek i mówi: miliard miliardów, a na to diabeł: tyle to jest cipek na świecie. Przyszła kolej na niemca, który mówi: bilion bilionów. Diabeł na to: tyle to jest ziaren piasku na pustyni. Na samym końcu idzie polak i mówi: w huj. Diabeł tak myśli i myśli i wkońcu mówi do polaka: dobra wygrałeś - nie wiem ile to jest, ale powiedz mi. A polak na to: w huj to jest jak z tąd do tamtego drzewa i jeszcze wpizdu.
polak - 21 September 2005, 19:39

domin wrote:
Diabeł zabiera do piekła polaka

nie wybieram sie 8)

marcins - 22 September 2005, 11:38

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu: - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę! - Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać... - I co? I co? - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!" - Nie może być!!! - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa... - Nie pierdol !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?

domin - 23 September 2005, 13:57

garść kawałów nienormalnych:

Dziadek jedzie na motorze, babka też ma skarpetki. - a jaki z tego morał? Nie zostawiaj roweru na balkonie bo ci się lodówka rozmrozi.

Jedzie dwóch chłopów na motorze, ten drugi też nie lubi truskawek.

Jadą trzy autobusy - jeden skręcił w prawo, drugi w lewo, a trzeci pojechał za nimi.

teraz kawały normalne:

W lesie w niedziele była impreza, zwierzaczki ostro zapiły i stoją kolejnego dnia pod sklepem żeby kupić coś na kaca. Kolejka na 100 osób i nagle przez kolejke przeciska się zajączek. Doszedł wkońcu do drzwi i złapał go niedźwiedź i mówi: te zając gdzie bez kolejki - żeby mi to było ostatni raz bo wpierdol! - i wyjebał zajączka na koniec. No to zajączek drugi raz sie przeciska tym razem jakoś tak na czworaka pod nogami. No i złapał go niedźwiedź i mówi: zając pałe przeginasz i mu jebnął kilka razy oraz wyjebał na koniec kolejki. No ale zajączek trzeci raz się przedziera tylko, że teraz jakoś tak po głowach innych. Znowu dostał się już do drzwi i tym razem złapał go wilk i mu wpierdolił. No a zając leży taki pobity na ziemi i mówi: kurwa to ja to pierdole - nie otwieram!

manius - 23 September 2005, 14:14

Miś zarządził w lesie, że każde zwierze ma mu przynosić mięso do jedzenia. W przeciwnym razie będzie je bił swoim wackiem. Przyszła kolej na zajączka. A co zajączek mogł przynieść misiowi? To co sam zjada, czyli sałatę. Miś zgodnie z założeniem zaczął bić zajączka wackiem. Bije go i bije. Na to zajączek w śmiech. Miś zdezorientowany bije jeszcze mocniej, ale zjączek jeszcze bardziej sie śmieje. Miś bije wiec z całej siły, ale zajączek ciagle sie śmieje. Miś nie wytrzymał i pyta zajączka:
- Z czego sie tak śmiejesz?
- Bo jeżyk przyniósł jabłuszko!

luka - 24 September 2005, 22:52

http://piw.internetdsl.pl...stop_kom_pl.swf
goamar - 26 September 2005, 09:26

W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i przechodzać się po pokoju...
- Co ci jest?- pyta rozbudzona żona.
- A tak bardzo mi się kobity chce... - odpowiada małżonek.
- No to wskakuj- żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
- Eee.. Jakoś to rozchodzę...

***

Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że
już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni,
szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, pić mu się zachciało,
idzie do kuchni a tam żona czyta "Przyjaciółkę"...
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala
światło a tam teściowa w łóżku...
- To ja przed chwilą z mamusią?! - jąka sie facet
- Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną, poprawiając fryzurę.
- TO DLACZEGO MAMA NIC NIE MóWIŁA???
- Przecież ze sobą NIE rozmawiamy...

***

Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową
kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.

***

Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
- Tańczyłaś już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
- Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowości pracować.

***

Dwóch mężczyzn udało się na stację benzynową oferującą premię w postaci darmowego seksu za każde zatankowanie samochodu. Napełniwszy zbiornik samochodu podeszli do kierownika stacji po nagrodę.
- Musicie najpierw zgadnąć o jakiej liczbie między 1 a 10 w tej chwili myślę.
- Może siedem? - próbuje zgadnąć jeden z mężczyzn.
- Niestety nie. Myślałem o ósemce.
Po tygodniu przyjaciele postanowili spróbować ponownie. Po zatankowaniu udali się do kierownika. Podobnie jak za pierwszym razem kazał im odgadnąć liczbę od 1 do 10.
- Dwa - mówi jeden z mężczyzn.
- Znowu źle. Myślałem o trójce. Może następnym razem będziecie mieli więcej szczęścia. Wracając do samochodu jeden z facetów mówi do drugiego:
- Myślę, że on nas oszukuje.
- Coś ty! To uczciwa gra. W zeszłym tygodniu moja żona wygrała aż dwa razy!!

***

Narkoman z pijakiem grają w pingponga. Narkoman ciągle wygrywa. W końcu pijak nie wytrzymuje:
- Czemu ty ciągle wygrywasz?!
- To proste, ty widzisz mnóstwo piłeczek, które szybko skaczą, a ja widzę jedną, która tak pooowooooluuuuuutku leci...

:mrgreen:

manius - 27 September 2005, 09:25

GRYPS :)

Trefny baleron leniwy w świni i patyku, lipy i siodła w prądzie.


o co siem rozchodzi?

odpowiedź niżej:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
trefny baleron leniwy - kradziony mercedes z automatyczną skrzynią biegów
w świni i patyku - tapicerka skórzana z wykończeniami drewnianymi
lipy i siodła w prądzie - szyby i fotele elektryczne

manius - 27 September 2005, 09:25

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !!!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym teraz sam żyć... ja nie muszę !

manius - 30 September 2005, 08:35

http://shog.pl/znajdz_roznice/
polak - 30 September 2005, 17:45

http://orfi.uwm.edu.pl/~goat71/gornik.avi
stefanx - 30 September 2005, 18:20

niesmierletny gornik wymiata :twisted:
goamar - 30 September 2005, 19:40

polak wrote:
http://orfi.uwm.edu.pl/~goat71/gornik.avi


gdzies jeszcze napisy do tego mialem... lol na maxa :lol:

robo - 3 October 2005, 11:47

marcins wrote:
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu: - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę! - Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać... - I co? I co? - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!" - Nie może być!!! - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa... - Nie pierdol !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?


A teraz to samo z pkt. widzenia kobiety :lol:

Blondynka rozmawia ze swoimi przyjaciółkami:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałam programistę!
- Och Ty szczęściaro!!!
- Zaprosił mnie do siebie, wypiliśmy trochę, potem zaczął mnie dotykać...
- I co? I co?
- No i mu mówię: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjął ze mnie spodnie, potem majteczki...
- Nie pierd*l!!! Nosisz majteczki???
:lol:

frontier - 3 October 2005, 13:23
Post subject: Jak pozbyc sie swiadkow jehowy?
1. Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy ŚJ przez wizjer, oddalamy się od drzwi i wołamy do kolegi - obecność drugiej osoby w mieszkaniu jest konieczna. Wołamy tak, aby głosy były słyszane za drzwiami:

- Czesiek, ktoś puka, otwórz drzwi!
- Nie mogę! Mam ważną robotę!
- No otwórz, siedzę w kiblu!
- Dobra, ale jak to Świadkowie Jehowy, albo coś w tym stylu, to zapierdolę!
[jeśli wszystkie elementy wykonano prawidłowo, to po otwarciu drzwi nie
powinno być nikogo]


2. Po identyfikacji ŚJ przez wizjer odgrywamy rozmowę jak poprzednio, ale tuż pod wizjerem. Także wymaga obecności partnera i rzecz jasna odpowiedniego nasilenia obu głosów. Mówimy udawanym szeptem.

- Czesiek, kto to? Srajtaśmex?
- Nie. Chyba Świadkowie Jehowy...
- O kurwa, iść po bejzbola?
- Lepiej psiknę im czymś w oczy.
- Jest jeszcze ten ruski muchozol w łazience?
- Po co, tu w szafce powinien być odplamiacz do dywanów...
[itd. efekt jak poprzednio - pod drzwiami pusto]


3. Szybki numer, bardzo skuteczny. Reagujemy szybko, zanim rozwiną myśl.

- [ŚJ] Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie...
- Dziękuję, mam już paszport Polsatu.
[tu powinno nastąpić zamknięcie drzwi]


4. Prawdzie przedsięwzięcie, wymaga przynajmniej 3 osób (mężczyzn) dla dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom opowiadać.

- [ŚJ] Dzień dobry...
- O, jesteście. Wchodźcie... [zostawiamy drzwi półotwarte i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i sprawnie. Na pewno poczują się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do przedpokoju powinni się tam zebrać wszyscy domownicy]
- Macie towar?
- [ŚJ] Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy...
- Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu, że ten numer nie przejdzie.
- [ŚJ] Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
- Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy [lub 4, 5 itd. W zależności od tego ile razy zapukali...]
- Ale my naprawdę nie rozumiemy.
- To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie.
- Dziara, idź do kuchni po gnata.
- Wezmę kosę.
- Chyba jest jedna na parapecie...
[Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba dać ŚJ czas na odejście. Ten numer stosuje się jako finał kariery. Po nim Świadkowie Jehowy już nigdy nie wrócą.]


5. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ew. słuchawkę od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie otwierania drzwi.

- [ŚJ] Dzień dobry, mamy tu dla pana... [Otwierając zapraszamy ich gestem do przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i prosimy, by chwilę poczekali]
- Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?... A wypisałeś te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy? Przecież chcieli ten teren, wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty jak cholera. Całą tę bandę z mostu zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech... Dobra kończę, bo mam gości. Odezwę jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu. [Kończymy rozmowę i przenosimy koncentrację na ŚJ.]
- Słucham, to czego sobie państwo życzą?


6. Remake sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po identyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny lub duży nóż. UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe! Lepszy od noża
jest tasak lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma) - większe bezpieczeństwo i znacznie lepszy efekt.

Otwieramy gwałtownie drzwi i wybiegamy z mieszkania/domu rozpychając ŚJ. Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania partner wyposażony w narzędzie i gotowy do zadania ciosu.
- Dokąd pobiegł?! [ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego co zrobią, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest jego zbieg. Do pościgu można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj skurwielu!', lub nie.
Po powrocie obu osób Świadkowie Jehowy powinni być już u sąsiadów.]


7. Numer bardzo wdzięczny, szczególnie jeśli mamy młodszego brata do pomocy. Będzie potrzebny pistolet na wodę (naładowany oczywiście).

Identyfikujemy przez wizjer ŚJ.
[puk puk puk, lub dzyyyń]
- #UWAGA! OBCE OBIEKTY PRZY WEJŚCIU NR1#
[ŚJ powinni się nieco zdziwić]
- #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTĘPU. 20 SEKUND.#
- [ŚJ] Czy jest kto dorosły w domu?
- #KOD NIEPRAWIDŁOWY. 10 SEKUND.#
- Czy możesz poprosić mamę?
- #KOD NIEPRAWIDŁOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA EKSTERMINACJI.#
[Drzwi powinny się otworzyć i ktoś powinien nauczyć ŚJ na przyszłość wypełniać polecenia głównego komputera]


8. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się prezentująca i o umiejętności aktorskiej improwizacji. Potrzebna też będzie jedna osoba na zapleczu, najlepiej kobieta.

- [ŚJ] Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana życiu znaczy Bóg?
- Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują?
- [ŚJ] Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy.
- To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.
- [ŚJ] Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych...
- Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was!
- [ŚJ - lekkie zdziwienie] No to właśnie dlatego my przychodzimy do pana i niesiemy panu prawdę.
- Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? O którą sprawę wam chodzi?
- [ŚJ] My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność misyjną...
[W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać.]
- Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!
[Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno]
- Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy wysyłałeś do mojego mieszkania jakichś ludzi?
[itd. Jeśli ŚJ nie odejdą po tej rozmowie, trzeba będzie wysnuć podejrzenia, że chcą cię wrobić w kupowanie świadków i brutalnie spławić.]


9. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.

- [ŚJ] Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o...
- Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te wszystkie programy.
- [ŚJ] ?
- Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać.
- [ŚJ] Ale my nie jesteśmy...
- Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO i tak same powtórki lecą. No sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 dychy miesięcznie?
- Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko...
- Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk do skrzynki i się podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z dołu też ma nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje.
- [ŚJ] Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy!
- Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się zachciewa? Nie wiecie, że to nielegalnie pod monterów się podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy szczacie po piwnicach i żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...

goamar - 5 October 2005, 17:41

http://allegro.pl/show_item.php?item=65976065 :lol:
polak - 5 October 2005, 18:24

goamar wrote:
http://allegro.pl/show_item.php?item=65976065 :lol:

no no fajna laska :)

robo - 7 October 2005, 07:55

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca- generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
- Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz. Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta. Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co...

Dalej nic.
- Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić. Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrachim, natychmiast wracaj!
Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz!
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać....

krzysiek - 7 October 2005, 08:51

Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
- sekretarka w masce kota,
- księgowa w masce królika,
- dyrektor w masce lwa,
- informatyk w masce 255.255.255.0

robo - 7 October 2005, 10:48

Hehe, to już było :wink:
krzysiek - 7 October 2005, 10:52

robo wrote:
Hehe, to już było :wink:


sorry :)

marcins - 7 October 2005, 11:00

tego chyba nie:
Rzeznik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego więc chciał mu
przekazać dorobek życia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
> - Zobacz, synu tu jest maszyna. Wkładasz do niej barana, wychodzi
parówka, kapujesz ?
> - Nie.
> - No, kurwa, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parowka - kapujesz?
> - Nie.
> - No ja pierdole - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodz na druga strone
- widzisz, wychodzi parówka. Kumasz - nie?
> - Tato, a jest taka maszyna, gdzie wklada się parówke a wychodzi baran?
> - Tak, kurwa, - twoja matka!
---

robo - 8 October 2005, 17:22

Ogłoszenie 8)
"Sprzedam encyklopedie Britanica.
40 tomow. Stan bardzo dobry. Nie bedzie mi juz potrzebna.
Ozenilem sie tydzien temu. Zona wie, qrwa, wszystko najlepiej."

manius - 9 October 2005, 08:31

nie prosciej bedzie sprzedac zone ? ;)
blaki - 9 October 2005, 13:13

http://yoke.cc/sidewalk.htm no comment :shock:
robo - 9 October 2005, 13:33

prze gościu :!: wyglada jak prawdziwe :!:
robo - 9 October 2005, 13:35

manius wrote:
nie prosciej bedzie sprzedac zone ? ;)

Może colo z ogłoszenia to pantoflasz :lol:

robo - 11 October 2005, 08:53

W czym komputery są lepsze od kobiet
1.Wydatki na komputery dają się przewidzieć.
2.Zachowanie komputerów jest obliczalne.
3.Komputer daje się wyłączyć (główna zaleta komputerów).
4.Komputer robi zwykle to, co chcesz.
5.Komputery się nie męczą i nie skarżą na bóle głowy.
6.Podczas wymiany komputer nie zagraża życiu właściciela.
7.Mozna mieć wiele komputerów i nie mieć kłopotów.
8.Komputer nie stawia wciąż nowych wymagań.
9.Dostep oqób trzecich do komputera daje się kontrolować.
10.Komputery nie potrafią tańczyć.
11.Komputer jest cierpliwy.
12.Komputery nie żądają alimentów.


W czym kobiety są lepsze od komputerów
1.Kobiety są zdrowym sportem.
2.Kobiety nie robią kłopotów z kompatybilnością (główna zaleta kobiet).
3.Latwo jest przestawić się z jednej kobiety na inną.
4.Możliwości kobiet rosną wraz z eksploatacja.
5.Posiadanie kilku kobiet zapewnia świetny trening inteligencji.
6.Przez kobietę nikt nie włamie się do samochodu.
7.W przypadku kobiet nie ma problemów z prawem autorskim.

manius - 11 October 2005, 13:01

W skomplikowanych, hierarchicznych strukturach administracyjnych
wyższych uczelni łatwo się zgubić. Jeśli chcemy coś załatwić ? warto
wiedzieć, co kto może.
REKTOR
Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy
od lokomotywy i szybszy od pocisku. Chodzi po wodzie. Rozmawia z Bogiem.
PROREKTOR
Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od
lokomotywy parowej. Czasami dogania pocisk. Chodzi po wodzie, gdy
morze jest spokojne. Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne
pozwolenie.
DZIEKAN
Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce. Jest prawie tak
silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelać z pistoletu. Chodzi po
wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca się do niego.
PRODZIEKAN
Ledwo przeskakuje budkę portiera. Przegrywa z lokomotywą. Czasami
może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie. Bardzo dobrze pływa.
Rozmawia ze zwierzętami.
PROFESOR
Obija się o ściany próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek. Może
zostać przejechany przez lokomotywę. Nie dostaje amunicji. Pływa
pieskiem. Mówi do ścian.
DOKTOR
Wbiega do budynków. Nie wytrzymuje konfrontacji z ręczną drezyną.
Moczy się pistoletem na wodę. Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki
kamizelce ratunkowej. Bełkocze do siebie.
PANI Z DZIEKANATU
Podnosi budynki i przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywę z torów.
Łapie pocisk zębami i go rozgryza. Zamraża wodę jednym spojrzeniem.
Jest Bogiem.

lessefer - 11 October 2005, 13:59

Drogi Mężu,

Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam
dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic
dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do
mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do
domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie,
przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą
bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po
obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś
podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już
nieważne, ponieważ odchodzę.

P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!

Twoja Była Małżonka.


*********

Droga Była ! Małżonko,

W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że
byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci
naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją
żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie
patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w
ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak
facet!".

Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso,
musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia
wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy
zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.

Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano
pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna mi! ała na metce
199,99 zł.
Po tym wszystkim nadal Cię koch! ałem i c zułem, że jeszcze możemy to
naprawić.

Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak
przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się
nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze
chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest
wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku.
Zatem trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina.
Mam nadzieję, że to nie problem.


Podpisano - Bogaty Jak Ch *j i Wolny!

goopy - 11 October 2005, 14:23
Post subject: dowcip
lessefer wrote:
ciach


Nie wiem czemu, ale dzis dostalem ten dowcip w pracy...
Czyzbysmy pracowali razem?? Czy Internet tak przyspieszyl?

drake - 11 October 2005, 15:52

W metrze:
- Halo, halo, zapomnial pan walizki!
- Allach akbar!

lessefer - 11 October 2005, 19:51
Post subject: Re: dowcip
goopy wrote:

Nie wiem czemu, ale dzis dostalem ten dowcip w pracy...
Czyzbysmy pracowali razem?? Czy Internet tak przyspieszyl?


To chyba jednak zasluga Internetu

polak - 11 October 2005, 21:22

http://orfi.uwm.edu.pl/~goat71/prezydent.jpg
robo - 12 October 2005, 07:25

WOZAAAAAAP 8)
miker - 18 October 2005, 16:55

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca odpowiada:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
Tak się stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć!!
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak..
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy !!!!

robo - 18 October 2005, 17:00

80-latek chce się kochać z żoną.
- Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
- Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
- Ale salmonella od starych jaj

robo - 18 October 2005, 17:04

Kawał wędkarski:- Biorą?- Nie bardzo...- Złapał pan coś?- Jednego.- I co pan z nim zrobił?- Wrzuciłem do wody.- Duży był?- Taki jak pan i też mnie wk*rwiał.
robo - 19 October 2005, 08:46

Przychodzi facet do seksuologa i mówi, że podczas stosunku jego żonie zginają się palce u stóp i nie wie czym jest to spowodowane.Seksuolog po dłuższym namyśle:A zdejmuje pan żonie rajstopy?



W sądzie:
- Niech oskarżony przedstawi swoją wersję wydarzeń.
- Właśnie wracałem sobie z polowania, a że byłem spragniony to wypiłem sobie jedno piwko... dwa... no może trzy... Idę sobie lasem i słyszę kukułkę, no to w nią strzelam...bach...bach...
- Niech swoją wersję przedstawi teraz poszkodowany (poszkodowany - jąkała).
- No..No.. i..idę sobie la..lasem, wi..widzę po..podchmielonego fa..faceta zzz... z broo... bronią wła..włażę na..na drzewo i wo..wołam: KU..KU..KURDE NIE STRZELAJ !!!

robo - 20 October 2005, 11:15

Z grup dyskusyjnych...

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio Jechałem do Lublina, a że się
spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 160 i patrzę, a z
naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją
wyprzedzić. Kretyn cholerny. Zjechałem na pobocze przy szybkości 160
km/h.
Zahaczyłem troche o rów i wpadlem w poślizg.
Gdyby nie Track Control i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w
drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem czy bym uszedł z życiem.
Zdarzają
mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie
przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauwazyć przerażoną minę
bezmózgowca
w tym cholernym "maluchu".
Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam.
Pozdrawiam. Cudem uratowany

************
Jade sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś cięzarówka.
No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500m wolnego od
nadjeżdżającego Volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już
ok.
100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem predkość tego debila w Volvo,
bo
on, idiota, zapieprza na pewno 160 km/h.
Skąd się mialem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez
utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś
bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuly 1?
Oczywiście
na cokolwiek było już za późno - przytulilem się do trucka, a ten idiota
w
Volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścil się w "czarnym" i zwiedził
pobocze.
Naprawdę załuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też
zabić niewinnych swiadków. Pozdro. Kapelusz

************
Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu wiedzę kawał pustej drogi.
Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo
pozycją
jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
Pozdrawiam

************
Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana
ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej, a z drugiej strony
wyskakuje Volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem
odpowiedni
paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie
3
zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset
złotych... Posterunkowy Kania

************
Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam
policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje
puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając predkość,
Volvo.
Bartek

************
Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w Volvo, z
przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień, nagle wyłania się
"maluch", mówię sobie - koniec ze mna...
puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość - ustępuje
mi
z drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę...
Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z
drugiej
strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów
pózniej są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej nerki!
Edek

************
Łykam sobie po pracy winko w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś
ciężarówka, która próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", z drugiej strony
jakiś
gostek w Volvo podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc
wjeżdża na rów... (NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża, p.... jeden,
jak
go k... dorwę, to nogi z dupy powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z
gipsu
wylezę!
Rolnik Stasiu

************
Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na
prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 160 km/h. Wpadłby do rowu, ale
pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji.
Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się
udało... Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagac! Czy Wy wiecie,
ile
takich zacofanych planet mamy pod opieką?

goamar - 20 October 2005, 16:49

http://slave.e-edukacja.p...opic.php?t=9608

leże z beki :mrgreen:

lukas_da - 21 October 2005, 07:37

goamar wrote:
http://slave.e-edukacja.p...opic.php?t=9608

leże z beki :mrgreen:


hehe zajebiste

sebu - 21 October 2005, 15:01

goamar wrote:
http://slave.e-edukacja.p...opic.php?t=9608

leże z beki :mrgreen:


hmm to my niby te jołopy jestesmy, tak? LOL

sebu - 21 October 2005, 15:01

goamar wrote:
http://slave.e-edukacja.p...opic.php?t=9608

leże z beki :mrgreen:


hmm to my niby te jołopy jestesmy, tak? LOL

goamar - 21 October 2005, 20:17

sebu wrote:
hmm to my niby te jołopy jestesmy, tak? LOL


hehe "WIADOMO" nic tylko do niemcow jechac...a nie uczyc sie do jakiegos tam cisco :D

sebu - 22 October 2005, 17:39

Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:

Joanna Banas:
- Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?

Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:
- Może, tylko musi skasować drugi bilet.

- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

- Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.

- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens.
Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?

- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem.
A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.

- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.

- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.

- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

- Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg,
to, chociaż do Gdańska jedzie i o 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.

- Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.

- A po co w ogóle się przesiadać?

- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.

- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?

- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.

- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,w ktorym nie ma motorniczego?

- Przejść do pierwszego i skasować bilet...

- Skasować bilet?!

- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet.
Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego,
a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.

- A po co będzie jeszcze przechodził?

- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!

- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić...
Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!

- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...

- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...

marcins - 25 October 2005, 07:23

Do taksówki w Warszawie wchodzi facet i mówi:
- Dzień dobry, poproszę kurs do Gdyni, tylko szybko. I kurs żeby był za darmo. Taksówkarz spojrzał i rzecze:
- Oczywiście proszę Pana. Tylko pod jednym warunkiem, przez całą drogę będzie pan trzymał piłkę tenisową w zębach. Facet myśli, w końcu za darmochę
taki kawał i mówi wspaniałomyślnie:
- Zgadzam się!
- To niech pan wysiądzie, piłka jest na haku.

marcins - 25 October 2005, 07:28

Roman Giertych poszedł na pocztę wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał dowodu.
Kasjerka tłumaczy mu:
- Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi pan swojej tożsamości.
- No jak to? Jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja śledcza...Niech pani pani zapyta kogokolwiek na ulicy!
Kasjerka:
- Ponieważ nie ma pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób potwierdzi swoją tożsamość - zgadza się kasjerka.
- W jaki sposób?
- Kilka dni temu w podobnejej sytuacji był senator Lato. Zagrał z naczelnikiem w piłkę i zaraz wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i także otrzymał przelew bez dowodu...Niech pan coś wymyśli...
Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, głupio usmiechnął, a po chwili mówi:
- Wie pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
- Wspaniale pośle Giertych, wspaniale!!! Już nie musi pan pokazywać dowodu!
===
Gość hotelowy do recepcjonistki:
- Zasłałem dzisiaj łóżko !
- Och, bardzo dziękuję, że się pan trudził...
- Dłobiazg !!!
===

blaki - 25 October 2005, 18:39

http://www.buterux.info/t...w_warszawie.avi
studenckie imprezy :D :twisted:

manius - 26 October 2005, 13:44

idzie babcia przez trawnik ,zatrzymuje ją policjant i mówi :
-babcia czytac nie potrafi? babcia na to że potrafi
a policjant na to:
-to co tam jest napisane?
na to babcia:
nie deptac trawników, ale ja tam w te wasze napisy nie wierze na ławce
też pisało h*j ci w d**e ,trzy godziny siedziałam i co????? i nic

simer - 27 October 2005, 09:14

Takiego o to maila otrzymalem dzisiaj:

"Date: Thu, 27 Oct 2005 10:52:04 +0500
From: "Eduardo Cornell" <CIGLBLKZTCRMCC@gunjanpaints.com>
To: *
Subject: DC Replacement of Cisco Routers- stay tuned


Sensational revolution in medicine!

Enlarge your penis up to 10 cm or up to 4 inches!

It's herbal solution what hasn't side effect, but has 100% guaranteed
results!

Don't loose your chance and but know wihtout doubts, you will be
impressed with results!

Clisk here: http://lookpanama.info

"

hmmm, czy ja cos pominalem w curriculum ? 8)

frontier - 27 October 2005, 09:33


frontier - 27 October 2005, 13:36

Polska jako jedyne panstwo na swiecie ma kopie zapasowa prezydenta!
manius - 28 October 2005, 08:49

Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany,
że do tej pory czkam wodą kolońską.

Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał,
bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo.
Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę...

A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zeżarłem tydzień temu jakiegoś
polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory
nie mogę się zanurzyć.....

simer - 28 October 2005, 10:13

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciólmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznalem swietna blondyne!
- Och Ty szczesciarzu!
- Zaprosilem ja do siebie, wypilismy troche, zaczalem ja dotykac...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie moze byc!
- Zdjalem z niej spódniczke, potem majteczki, polozylem na stole tuz obok laptopa...
- Nie pierdol ! Kupiles laptopa? A procesor jaki?

Borek - 28 October 2005, 11:21

Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich mówia jest
prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- Ku**wa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?

Borek - 28 October 2005, 11:21

Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia
postulaty "
..chciałbym stworzyć 3 mln
mieszkań, ograniczyć inflację, ale jednocześnie zwiększyć wydatki
publiczne,
wprowadzić nieodpłatne kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie
zwiększyć emerytury i renty a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową
..(...)" Nagle wypowiedź przerywa głoz z sali :
- Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasuja

krzysiek - 29 October 2005, 00:24

Niedlugo Helloween... Dedykowane wszystkim pracoholikom :) .

Późny wieczór. Ona otwiera drzwi do domu. Znudzony mąż przed telewizorem pyta:
– Gdzie byłaś?
– Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.

domin - 29 October 2005, 11:26

Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w
wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z
wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych
z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do
pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych
pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!

pjeter - 5 November 2005, 23:01

Najpierw to:
https://jelonek.info/TerryTate.wmv (4MB)

Pozniej te:
http://reebok.com.edgesui...s_world_dsl.wmv
http://reebok.com.edgesui...aft_day_dsl.wmv
http://reebok.com.edgesui...it_ospn_dsl.wmv
http://reebok.com.edgesui...ation_3_dsl.wmv
http://reebok.com.edgesui...raining_dsl.mov
http://reebok.com.edgesui...treaker_dsl.wmv

ROTFL maxymalny.
Szkoda ze u mnie w biurze takiego nie ma ;)

PJ

drake - 6 November 2005, 03:10

pjeter wrote:


Szkoda ze u mnie w biurze takiego nie ma ;)

PJ



tez podjadasz komus slodkosci z lodowki?? :D :D :D

manius - 7 November 2005, 09:53

Angielski dżentelmen zażywa odświeżającej kąpieli. W pewnej chwili
zdarzyło mu się puścić bąka. Chwilę później wchodzi do łazienki lokaj; ściereczka przewieszona przez ramię, taca, butelka i szklaneczka...
- Bob, przecież Cię nie wzywałem - dziwi sie dżentelmen.
- Ależ sir, słyszałem wyraźnie: ``Bob, bring a bottle of bourbon``...

manius - 7 November 2005, 11:22

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle
wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył, Mercedes zatrzymał się na
światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał w tył Mercedesa.
Wysiada dwóch byków:
- I co, dziadek, przyjebałeś?
- Tak (cienkim, wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- A ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do
roboty nie nadajesz. Dziadek zadzwonił,
podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś???? Mercedesik przypierdolił, jak cofał???

manius - 7 November 2005, 11:23

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe botki.
Szarpie sie, mecza, ciagna... Jest! Weszly! Spoceni siedza na podlodze,
dziecko mowi:
- Ale zalozylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagaja, morduja sie sapia. Uuuf, zeszly.
Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, nie chca wejsc... Uuuf. weszly. Pani
siedzi, dyszy a dziecko mowi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy, odczekala i znow szarpie sie z
butami... Zeszly. Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosic...
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana sie trzasc,
przelknela sline i znow pomaga wciagac buty. Tarmosza sie, wciagaja, sila
sie... Weszly.
- No dobrze - mowi wykonczona pani - a gdzie sa twoje rekawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

luka - 11 November 2005, 00:16

znajomy mi dzisiaj podal tego linka
jestem ciekaw czy to autentyk;)

Baron - 11 November 2005, 00:53

:D hehe dobre ale na ostatnim zdjecia samochody w tle stooja jak na pierwszych, a nie jak na przedostatnim wiec ostatnie to na 100% fake co do reszty mozliwe :D
Pozdrawiam

gaph - 16 November 2005, 14:37


krzysiek - 19 November 2005, 21:56

przyszla zima...


manius - 22 November 2005, 11:44

modlitwy na antenie RM:

- Słuchamy, Radio Maryja... w czyjej intencji modlitwa?
- Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów, kłamców i złodziei...
no i za ojca dyrektora oczywiście.


słuchaczka: - Pojechałam na pielgrzymkę na Węgry i widziałam, że księża, co
byli z nami, kupowali w dużych ilościach winiaki...
o. Jacek: - Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.


Słuchacz: - W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda
głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich. Ojciec Piotr: -
Chyba przez lobby żydowskie. Słuchacz - A to nie na jedno wychodzi?


Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na
bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym. Ojciec Rydzyk -
Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie.
A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.



Telefon do RM:
- Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja.Wyrzuciłem
telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny
nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu.
I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.

_____

Słuchaczka: - Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt
lat i wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca
Rydzyka.
o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne..

_____

Młoda słuchaczka RM:
- Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł
pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na
nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam
pijanego tatusia.
o. Jacek: - Przestał pić? Młoda słuchaczka RM:
- Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.
_____

Słuchaczka: - Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na
wódkę. Ale jak chciał już sprzedać radio, na którym słucham Radia
Maryja, to się zdenerwowałam.

_____

Słuchaczka: - Tadeusz? Dzień dobry. To ja Maria...
o. Rydzyk: - Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam
żadnej Marii... To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie
nie zadzwoniła...

manius - 22 November 2005, 11:59

Jedzie facet ciężarówką załadowaną po brzegi.
Przejeżdzając pod mostem oczywiście sie zaklinował.
Przyjeżdza policja, policjant chodzi wkoło, ogląda, po czym się odzywa do kierowcy:
- Co zaklinował się Pan?
-Nie wiozłem most i paliwo mi się skończyło!

Dwie koleżanki w sklepie rozglądają sią za ubraniami. Podchodzi
ekspedientka:
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to koleżanka:
- No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu-Gadu!

Żona mówi do męża:
- Kochanie powiedz mi coś słodkiego...
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno słówko...
- Kurwa... miód!

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać promocje do
drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasio, przeliteruj słowo TATA
- T, A,T, A
- Świetnie! Zdałeś! - A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
- M, A, M, A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty Ahmed... - Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....

Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta się:
- Zymbalisten vertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon vertig?
- Ja.
- Trompette vertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei; - "Boże, coś Polskę..."

Cztery pary spotykają się już któryś raz i po wyczerpaniu wszystkich tematów rozmów następuje marazm i ewidentna nuda. Nagle pada
propozycja:
- Zróbmy sobie orgietkę! Wszyscy zachwyceni pomysłem, gaśnie światło, zaczynają się harce, swawole, kotłowanina ciał i inne takie, aż po jakimś czasie odzywa się męski głos: - Moi drodzy, ustalmy coś, jakiś harmonogram czy co...boja już czwarty raz ciągnę druta!!!

Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem. Na to druga:
- A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe
pytają: -
Gdzie idziesz? - Do domu... pobzykać kota...


Jaka jest definicja "wymiany opinii"? Kiedy idziesz do szefa ze
swoją opinią, a wychodzisz z opinią szefa.


Rozmowa telefoniczna:
- Sklep obuwniczy, słucham ?
- Przepraszam, pomyliłem numer.
- Proszę przynieść, wymienimy ...

Międzynarodowa wycieczka
przyjeżdża pod największy wodospad na świecie:
-...oooGod, it`s wonderfuuuuuul....
- ...ooomein Gott, das is wuuuuuuundergar...
- ...gospodin, eto priekrasnooooojeeeee...
- ...ooo kurwa, ja pierdolę...

Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy. -Tego czarnego? A może
wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...



Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie
żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180
km/h...
220km/h... 250 km/h..., aż tu nagle
zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie
rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, kurwa, ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc.
Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechamina wierzchu, ledwo dychają. Jakoś
trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która
wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć.
Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica przerażony,
podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie kurwa nie drasnęło!!!


Hipopotam leży nad rzeczką i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
Wypoczywa tak już 3 tydzień. Leży i leży... To sobie pośpi, przewróci się na
jeden bok, to na drugi bok... Leży i leży... Całkowita nuda... nic się nie
dzieje... i tak w kółko... Nagle przybiega jego synek i płacze:
-Tatusiu, tatusiu, rowerek mi się popsuł, proszę napraw mi go!
A hipopotam na to: -No weź kurwa teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!

manius - 22 November 2005, 12:01

Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?

simer - 22 November 2005, 15:02

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=71827661
robo - 22 November 2005, 22:05

manius brakowalo mi Twoich kawalow :!: :lol:
voytar - 22 November 2005, 22:21

Quote:
Trzech mężczyzn obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby. Za pół godziny wychodzą trzy.
Biolog mówi: Rozmnożyli się.
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna to dom będzie pusty...
Quote:
Do Lenina wpada jego sekretarz i mówi:
- Towarzyszu Ulianow, rybacy znad Morza Ochockiego przywieźli Wam ryby.
- Znad Morza Ochockiego? A ile oni tu jechali?
- Trzy tygodnie.
- Dzieciom. Wszystko dzieciom.

manius - 23 November 2005, 09:13

W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.
Pierwsze trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, punk jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone.
Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "Building Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną,
współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem... A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI JA JESTEM KIWIIIII

manius - 23 November 2005, 14:28

ksiądz - opowieść z morałem

Razu pewnego samochodem jechał ksiądz, a chodnikiem szła zakonnica, którą
zobaczył. Zapytał, czy ją podwieźć, a ona się zgodziła. Gdy wsiadła do
samochodu, jej habit część nogi odsłonił, a była to noga piękna i ponętna
nadzwyczaj. Wzrok księdza na nodze się zatrzymał i niewiele brakowało, aby
wypadek spowodował. Po odzyskaniu kontroli nad pojazdem ręka księdza opadła
na nogę siostry, a ona zapytała:
- Bracie, czy pamiętasz psalm 129?
A on rękę zabrał i przepraszać począł. Jednakowóż, gdy biegi zmieniał,
ponownie ręka jego na nodze jej spoczęła. A ona ponownie zapytała:
- Bracie, pamietasz psalm 129?
A on zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymali się u bram klasztoru,
a ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm 129: "Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cię nagroda".

MORAŁ: Ksiądz, nie ksiądz... Pismo trzeba znać.

manius - 24 November 2005, 10:49

Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem.
Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon.

manius - 24 November 2005, 10:50

Gdzies daleko, na zakurzonej wiejskiej drodze spotyka sie osiol z
Matizem pyta zdziwiony:
- A ty, co ty jestes?
- Ja jestem samochód, a ty?
Na to osiol, trzesac sie ze smiechu:
- A ja jestem kon!

slomek - 24 November 2005, 19:38
Post subject: Mikom the best :D
Biblioteczka kazdego eksperta - Propozycja cisco.prv.pl :lol:
http://www.cisco.webpark.pl/index1024.html
dzial Literatura :lol:

goamar - 24 November 2005, 19:53
Post subject: Re: Mikom the best :D
slomek wrote:
Biblioteczka kazdego eksperta - Propozycja cisco.prv.pl :lol:
http://www.cisco.webpark.pl/index1024.html
dzial Literatura :lol:


wrzucilem tam na ten temat komentarz swego czasu...imho mocarne pozycje :D

manius - 25 November 2005, 10:15

Zadania z egzaminow do szkol srednich z tego roku :

Zad.1 ( Chemia )

Pan Mietek wypija w ciągu godziny 1,65 l nalewki owocowej o stężeniu 12 %. Jego kolega Pan Józek w tym samym czasie wypija o 14 % mniej tego samego trunku. Oblicz ile obydwaj Panowie muszą wypić aby sie zapierdolić jeżeli maksymalne stęzenie alkocholu w ich krwi może wynosić 31 % oraz jeżeli nalewki zawieraja 40 % siary. Pamietaj iz dorosły człowiek ma około 6,3 litra krwi w organizmie

Zad.2 ( Fizyka )

Predkosć Tomka wynosi 24 km/h. Spierdla on przed dresami. Oblicz o której godzinie Tomek dostanie wp.... jeżeli rozpoczął on ucieczke o 14:00 a dresy wyruszyły za nim 1,5 minuty później, oraz wiedząc że dresy biegną z predkoscia 28 km/h. Pamietaj że Tomek biegnie z ruchem jednostajnie opóznionym ( jego predkośc zmniejsza sie co 8s o 2 m/s ) gdyż jara dużo szlugów.

Zad. 3 ( Matematyka )

Łysy koksuje od 6 miesięcy. Co dziennie łyka 5 mety. Oblicz ile bedzie wynosił obwód jego bicepsa jeżeli na początku wynosił 29 cm a co 100 połknietych tabletek łapa powiększa sie o 3,5 cm, oblicz również ile będzie brał na klate jeżeli na początku cisnął 45 kg i co 50 tabletek bierze o 5 kg wiecej. Przyjmij iż jeden miesiac ma 30 dni.

Zad.4 ( Biologia )

Wypisz 10 przyczyn dla których warto jarać jointy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Zad.5 ( Geografia )

Marek wjebał sie z dragami i spierdalał przed szmatami. Droga jaką pokonał na mapie w skali 1:200 000 wynosi 8mm. Oblicz jaka trase w rzeczywistości pokonał Marek.

Zad. 6 ( Matematyka )

Gdy Rudy szedł do pierdla miał trzy razy tyle lat co jego brat. Brat poszedł grypsować po 12 latach i miał wtedy 4 lata mniej niz Rudy kiedy go zapuszkowali. Oblicz ile lat ma każdy z braci.

manius - 25 November 2005, 12:37

Rozmawiaja owoce egzotyczne.
- Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć...

robo - 25 November 2005, 18:56

Musicie to przeczytać :!: :mrgreen: :lol:
http://allegro.pl/phorum/...293&v=&t=778293

slomek - 26 November 2005, 12:56
Post subject: AS5200
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=74344217
Opis jest piorunujący ;)

blaki - 26 November 2005, 16:58

http://wiadomosci.gazeta....35,3032865.html

ciekawy ranking :wink:

manius - 28 November 2005, 11:32

- Kochanie Czy to prawda, że płazy nie mają mózgów ?
- Tak żabciu

W metrze:
- Halo, halo, zapomniał pan walizki!
- Allach akbar!

- Tato, moge spróbowac skoków bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku
prześladowały cie wypadki z gumą..

Mezczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzaca przy barze
atrakcyjna kobiete. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz slicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci.
Starannie, na wylot i wszedzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymac kogo sie da. Od kiedy skonczylam nauki, nie robie nic innego.
Na to on:
- No prosze, cos podobnego! Ja tez jestem prawnikiem. A pani mecenas to w ktorej kancelarii pracuje?

manius - 28 November 2005, 13:16

- Zaginął mały pudelek. Jak członek rodziny. Wysterylizowany. Nagroda.

- Specjalność dnia: Indyk 15 zł; Wołowina 12 zł; Dzieci 10 zł.

- My nie drzemy Twoich ubrań w pralce. My robimy to ręcznie!

- Zatrudnię mężczyznę do byka, który nie pali i nie pije.

- Przyholujemy tanio Twoje auto. Skorzystaj, a nigdzie indziej już
nie pojedziesz.

- Wdowa z dziećmi w wieku szkolnym zatrudni kogoś do prac domowych
i pomocy w rozwoju rodziny.

- Zatrudnimy handlowca w fabryce dynamitu z zamiłowaniem do dalekich podróży.

- Astra '97, pierwsza właścicielka po wypadku, przód w dobrym stanie, tel.

- Na sprzedaż pies, je wszystko, lubi dzieci.

- Do sprzedania antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.

- Ponczochy Sheer. Zaprojektowane do pięknych sukienek, tak doskonałe, że większość kobiet nie zakłada już nic innego.

- Mężczyzna szuka pracy, uczciwy i niewybredny. Weźmie wszystko.

- Tanio i duży wybór. Po co masz jechać daleko i dać się oszukać?Przyjedź do nas!

manius - 28 November 2005, 13:25

Siedzi psychiatra na dyżurze - nudno, cicho, wariaci śpią chyba. Nagle otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowiek omotany w kable - w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie...
Doktor zagaduje:

- O... żmijka mała do nas przyszła... Co żmijko, jak ci pomóc?
Człowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
- To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
Człowieczek znów kręci głową...
- To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
- Panie, co Pan do ch..a z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy, kable rozciągam!

manius - 29 November 2005, 13:32

- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.

Człowiek nabiera doświadczenia z wiekiem. Szkoda, że
jest to wieko od trumny.

Superoptymista - gość, który na cmentarzu zamiast
krzyży widzi plusy.

Jeżeli podczas sexu mąż zwraca się do ciebie innym
imieniem, odpowiedz, nie pożałujesz

- Panie doktorze, co mi Pan tu wypisujesz?
- Świadectwo zgonu.

Jeśli piękna, młoda kobieta prosi cię, niemłodego,
przeciętnego mężczyznę, abyś został na noc i na dodatek, daje ci za to
pieniądze, to znaczy, że ona jest szefową firmy, a ty - nocnym stróżem.

Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była
niezła, pomyślał.

Sekretarz komitetu powiatowego obdzwania okoliczne
kołchozy:
- No jak tam idą żniwa?
- Ch*jowo!
- Nie upiększajcie, mówcie jak jest!

Prognoza pogody a\'la Zubilewicz:
- W ten weekend będzie 30 stopni ciepła - 15 w sobotę i
15 w niedzielę.

Siedem złotych, trzy srebrne, dwa trzonowe i pięć
mlecznych - takie były rezultaty ostatniego występu polskiej reprezentacji w boksie.

- Wiesz, wprowadzają nam nowy plan pracy w firmie.
- Tak? Jaki?
- Darmowe wieczory i weekendy - już od 18...

Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy
prysznic...


- Jak uprawiać seks, żeby nie było dzieci?- Wysłać je do dziadków

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.


Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygralem w lotto, jest udalo sie SZEŚĆ, SZOSTKAAA! wydziera sie zadowolony z siebie. Patrzy, a tu zona siedzi smutna i placze. -Co sie stalo - pyta. Na to żona: - Mama mi dzis umarla. Facet wrzeszczy: - Yessssssssssss K**a KUMULACJA!

domin - 29 November 2005, 17:05
Post subject: Re: Mikom the best :D
goamar wrote:
slomek wrote:
Biblioteczka kazdego eksperta - Propozycja cisco.prv.pl :lol:
http://www.cisco.webpark.pl/index1024.html
dzial Literatura :lol:


wrzucilem tam na ten temat komentarz swego czasu...imho mocarne pozycje :D

chcecie pośmiać - dział Forum

lukas_da - 30 November 2005, 08:40

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł
klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała
okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było
zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił
wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... Słowem pełna poświęceń
terapia.
Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była
wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w
nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie
dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz
pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi,
oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany
zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko
drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i
zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się
poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej
szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak
radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- "Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?"

manius - 30 November 2005, 10:19

Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi:
- wiesz co, Armstrong?
Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jakoś atmosfery nie ma.........

manius - 30 November 2005, 10:20

Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

manius - 30 November 2005, 11:27

http://i-am-bored.com/bored_link.cfm?link_id=14019

ZAJEBIOZA !!

manius - 30 November 2005, 12:54

Tajny dokument rządu
Rzeczpospolita Polska
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

POUFNE

Długookresowa strategia rozwoju gospodarczego Polski na lata 2006-2009
(projekt)

1. Módlmy się.

Warszawa, 10 listopada 2005

bigboss - 30 November 2005, 14:51

Przychodzi pakiet icmp do lekarza a ten: Z takim ttl nie pożyjesz długo.
voytar - 30 November 2005, 20:17

Dlaczego czarownica czekająca na spalenie krzyczy "więcej drewna, więcej drewna!"? Bo chce, żeby się jej stos przepełnił.

;>>>

manius - 1 December 2005, 10:50

Nowakowscy postanowili pojsc do opery. Kiedys w koncu trzeba...
Ubrali sie odswietnie w garnitur i suknie wieczorowa.
Ustawili sie po bilety w kolejce pod kasa.
Przed nimi gosc zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poprosze...
Kowalski jest nastepny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas tez dwa...

manius - 1 December 2005, 11:17

Jak donoszą koła zbliżone do Prezydenta (bez pałacu) w najbliższą niedziele
odbędzie się "Marsz Równości". Maxymalna wysokość uczestników 155cm

manius - 1 December 2005, 11:18

Podział szefów
Stare ale dobre ...

Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.

Dlaczego ?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypierdolę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierdolić nie będę"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypierdolę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę z hukiem".

P.S. Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdolę w kosmos gołymi rękami..."

lukas_da - 1 December 2005, 14:33

Trzy fazy otyłości męskiej:

a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.

lukas_da - 1 December 2005, 14:34

Uczen stoi przed tablica, rozwiazuje zadanie, ale meczy sie niemilosiernie.
Za bardzo mu to nie idzie, wiec co chwile pluje w rece i wciera sline we wlosy.
Nauczycielka patrzy ze zdziwieniem pyta sie go:
- Bogus! Dlaczego na Boga wcierasz sline we wlosy?
- Wczoraj slyszalem jak mamusia mowi tatusiowi... poslin glowke, zobaczysz, ze od razu pojdzie ci lepiej...

drake - 1 December 2005, 17:45

http://video.google.com/v...265597255091233

polecam obejrzec do konca, bo koncowka wymiata :D :D :D

polak - 1 December 2005, 18:53

http://video.google.com/v...797331165300012
polak - 1 December 2005, 19:01

http://video.google.com/v...797331165300012
gaph - 2 December 2005, 01:45

To się nazywa spo6zycjo6nowa6na reklama!


manius - 2 December 2005, 10:43

- Dlaczego nie należy się powstrzymywać od puszczania bąków?
- Nie wypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane pomysły...

manius - 2 December 2005, 14:40

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent na to spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze?

manius - 2 December 2005, 14:41

Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody, a inżynier stał się bardzo popularnym facetem. Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
- No i jak tam u was na dole?
- Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy...
- Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyślijcie go natychmiast do nas.
- Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
- Wysyłaj go na górę albo Cię pozwę!!
Na co Szatan tylko zaśmiał się szyderczo:
- Taa, jasne. Ciekawe, skąd weźmiesz prawników...

robo - 3 December 2005, 21:53

Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza,informując go,
> ze córka nieustannie cierpi na mdłości.
> Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym
> miesiącu ciąży.
> - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia
> z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?
> - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
> Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w
> dal.
> - Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona
> mamuśka.
> - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się
> jasna gwiazda i przybywa trzech króli.
> I za nic k*rwa nie chce tego przegapić

manius - 5 December 2005, 12:47

Hymn "Moherowy beret sobie włóż"

"Moherowy beret sobie włóż i przy radiu stój jak anioł stróż" - to refren pieśni, którą "Gazeta Wyborcza" określiła jako "hymn moherowych beretów". Słowa do melodii "Biała mewa" ułożyła słuchaczka Radia Maryja.

Poprzez Polskę wionął wiatr nadzieją,
naród czeka na ratunek swój,
komuniści nienawiścią zieją,
opluwają to, co święte jest.

Ref.: Moherowy beret sobie włóż
i przy radiu stój jak anioł stróż.
Pokaż im, jak Polakiem być,
Pokaż, jak uczciwie z Bogiem można żyć. Garną się pielgrzymki do Torunia,
w modłach powierzając życie swe,
kocha cię lud, ojcze Tadeuszu,
prawdą i miłością obroń się.

Ref.: Moherowy beret sobie włóż...

Tę pieśń słuchaczka toruńskiej rozgłośni ułożyła specjalnie na 14. urodziny rozgłośni. Uroczystości odbędą się w środę.

drake - 5 December 2005, 13:53

a moze by tak wyslac po tajniacku dwa oddzialy czerwonych beretow na te uroczystosci, w wiadomym celu..... :D :D ma ktos wtyki w armii ??

hehe

em_er - 5 December 2005, 14:09

lepiej wyslac oddzial moherowych beretow na misje do iraku :)
manius - 6 December 2005, 12:57

+30 st. C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia.
Amerykanie zakładają swetry.
Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie

+10 st. C
Amerykanie trzęsą się z zimna.
Włoskie samochody nie chcą zapalić.
Możesz zobaczyć swój oddech

0 st. C
Woda zamarza.
Rosjanie idą popływać.
Francuskie samochody nie chcą zapalić.

-15 st. C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy
zaczynają rozmawiać o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie na południe.

-30 st. C
Rosjanie zakładają podkoszulki.
Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie

-40 st. C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi.
Możemy ze swojego oddechu budować domki iglo.
Japońskie samochody nie chcą zapalić.
Chcemy wyruszyć na południe.

-50 st. C
Za zimno, żeby myśleć.
Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience

-60 st. C
Eskimosi przestają się pocić.
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe.
Prawnicy wkładają ręce do swoich własnych kieszeni.

manius - 7 December 2005, 15:49

Jeden Rosjanin zaprosił drugiego do swojego nowo wybudowanego domu. Chodzą po pokojach, oglądają, marmury, złoto, dywany, Versace (jak zwykle), garaż na 50 samochodów i tak dalej. Pod koniec zwiedzania gospodarz pyta gościa:
- No i jak? Podoba się?
- Wiesz, stary, wszystko OK, ale ta łazienka taka sobie.
- Co jest nie tak z łazienką?
- No wiesz, te kafelki są do kitu - małe, czarne, matowe, zero luksusu.

Wtedy gospodarz podchodzi do ściany w łazience, wyjmuje jeden kafelek, pokazuje i mówi:
- Pentium 4.

polak - 8 December 2005, 17:36

http://orfi.uwm.edu.pl/~goat71/zul-kombat.wmv
domin - 8 December 2005, 21:15

Urodził się Jasiu ze złotą śrubką w pępku. Gdy był w 1 klasie podstawówki to się pyta mamy: Mamo, mamo a czemu ja mam tą śrubkę w pępku?
Mama na to: Jak skończysz podstawówke to ci powiem.
To Jasiu kuł ostro ukończył podstawówke i się pyta: Mamo, mamo a po co ja mam tą śrubkę w pępku?
Mama na to: Jak ukończysz gimnazjum to ci powiem.
No to Jasiu zmobilizowany ukończył gimn i się dostał do najlepszej szkoły w mieście i pyta się mamy: Mamo, mamo a po co jest ta moja śrubka w pępku?
Mama na to: Jak ukończysz szkołe, zdasz mature i sie dostaniesz na studia to ci powiem. J
asiu ukończył z wyróżnieniem i się pyta mamy: Mamo no powiedz mi wkońcu po co ja mam tą śrubkę w pępku?
Mama na to: Powiem ci jak założysz rodzine.
No to Jasiu znalazł żonę, dorobił się gromatki dzieci i idzie do mamy w odwiedziny i się pyta: Mamo to powiedz mi jak to jest z tą śrubką.
Mama na to: Powiem ci jak przyjdzie odpowiednia godzina.
Minęło kilkanaście lat, mama Jasia jest na łożu śmierci i oczywiście Jasiu przy niej. I pyta się jej: Mamo czy to już ta godzina?
Mama na to: Słuchaj, za 7 górami, za 7 lasami, za 7 rzekami jest jaskinia z wielkim głazem. Podejdziesz do niego i powiesz: sezamie otwórz się i głaz się odsunie. W jaskini znajdziesz skrzyneczkę i w niej będzie rozwiązanie zagadki.
No to Jasiu udał się za 7 gór, za 7 rzek, za 7 lasów i odsunął głaz. Znalazł skrzyneczkę a w niej złoty klucz. Chwile pomyślał po czym zaczął nim odkręcać tą swoją złotą śrubkę. Doszedł do końca - odkręcił śrubkę i dupa mu odpadła.

Guest - 11 December 2005, 10:35

http://images2.fotosik.pl/2/j143dhbvatp9uc6t.jpg
Baron - 11 December 2005, 14:18

http://sport.onet.pl/1,16...24,0,forum.html
slave - 11 December 2005, 15:02

http://zeus.polsl.gliwice.pl/~rusky/biedni.mp3
http://zeus.polsl.gliwice.pl/~rusky/ruda.mp3

manius - 12 December 2005, 11:42

z ostatniej chwili ...

Dokonano napadu terrorystycznego na autobus z japońskimi turystami, policja dysponuje ponad 300-oma zdjęciami napastników

manius - 12 December 2005, 11:43

Tego dnia służba zapomniała przygotować papieżowi Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowień dla polaków. Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić. Papież sięga po swoją starą biblie, przechowywaną od czasów młodości, w nadziei, że znajdzie tam jakieś źródło inspiracji. Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się!

manius - 12 December 2005, 11:43

Wskazówka dla pań:
delikatnie pociągnij faceta za jajka, a serce i rozum pójdą posłusznie za nimi.

manius - 12 December 2005, 11:46

Proste zadanie matematyczne :

Jeśli 12-centymetrowy członek jest w stanie zainteresować 10 kobiet, to ile kobiet zainteresuje 24-centymetrowy?

Dwa miliardy....

manius - 12 December 2005, 11:50

Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli blok z
wyrytymi symbolami. Z wielkim trudem blok wydobyli z jaskini i przewieźli do
Uniwersytetu, ustawili go na podium i publicznie debatowali nad
tajemniczymi symbolami.
Profesor Goldbaum zaczął:
- Jako pierwszy od lewej widzimy symbol płonącego krzewu, wnioskuje z tego
ze znaki te wyrył ktoś z rodu Mojżesza...
W tym momencie podnosi rękę jeden ze studentów pierwszego roku,
siedzący w> pierwszym rzędzie:
- Czy mogę zabrać glos?
- Cisza, cisza, teraz profesorowie analizują te symbole! Profesor
Szwarcmund:
- Drugi rysunek od lewej przedstawia dwie młode niewiasty, moim zdaniem
znaczy to ze starożytne ludy miały kobiety w wielkiej estymie... Znów
student z pierwszego rzędu: -Ale ja bym... -Cisza, cisza!
Profesor Apfelbrot:
- Trzeci symbol od lewej oznacza bez wątpienia Świątynie Salomona w
Jerozolimie, a czwarty zaraz obok przedstawia wóz drabiniasty, co moim
zdaniem oznacza ze starożytni ludzie nie tylko znali, koło, ale także
podróżowali w celach religijnych...
Student z pierwszego rzędu:
-Ja bym tylko chciał...
-Cisza, cisza!!
Profesor Burgenmeyer:
- Piąty symbol przedstawia rybę, a szósty mężczyznę oddającego mocz na
ziemie. Moim zdaniem oznacza to ze starożytni korzystali z darów
morza, a
także uprawiali i nawozili w sposób naturalny ziemie...
Student:
- Może ja powiem...
- Cisza, cisza!!!
Profesor Goldbaum:
- Ostatni znak widzimy wyraźnie jest Gwiazda Dawida, co oznacza z pewnością
ze starożytni na tych terenach byli pochodzenia hebrajskiego...
Student wstaje i krzyczy:
- Dajcie mi cos w końcu powiedzieć! Po pierwsze po hebrajsku czyta się od
prawej do lewej, a po drugie to znaczy: Dawid, olej te ryby, wskakuj w brykę
i przyjeżdżaj do Jerozolimy, tu dziwki aż się palą!

karmazynowy - 12 December 2005, 16:54

Biba w akademiku, 15 osób w 3-osobowym pokoju. Alkohol się leje (głównie między panami, bo dziewczyny po piwku). Dzwoni telefon... Agata wychodzi na korytarz, po czym wraca cała zapłakana i duka, że mama ją skrzyczała, że w tym Krakowie to tylko pije i się puszcza. Zrobiła się cisza, na co kumpel (kilian), napełniając kieliszek, z pełną powagą wypalił:
- PRZECIEŻ NIE PIJESZ.

manius - 15 December 2005, 14:21

Perfekcyjny dzien dla kobiety

8:15 Jestes budzona pocalunkami i pieszczotami przystojnego mezczyzny
8:30 Ważysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
8:45 Sniadanie w lóżku - sok ze swiezych owocow i croissanty
9:10 Rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty
9:15 Goraca kapiel z olejkami pachnacymi
10:00 lekki workout w fintess-clubie z przystojnym, dowcipnym personal trainerem
10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
12:00 widzisz ex-sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyla 7 kg
13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
15:00 dzemka popoludniowa
16:00 3 tuziny róż zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego wielbiciela
16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz, mily, przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym lustrem robisz maly pokaz mody dla siebie samej
19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo komplementow
22:00 goraca kapiel (sama)
22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochmalona posciel
23:00 czule pieszcoty
23:15 zasypiasz w silnych ramionach

Perfekcyjny dzien dla mezczyzny

8:00 budzik dzwoni
8:15 ktos ci robi loda
8:30 wielka kupa poranna, przy tym czytasz dzial sportowy w gazecie
9:00 sniadanie: steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez naga gosposie
9:30 limuzyna podjezdza
9:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
11:15 lot prywatnym samolotem
11:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos ci robi loda
11:45 gra w golfa
13:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Don Perignon
14:15 ktos ci robi loda
14:30 gra w golfa
16:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whiskey)
16:30 lot do Monte Carlo
17:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy plci zenskiej sa nago
19:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
20:45 kupa, prysznic, golenie
21:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornos zalegalizowane
21:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach
23:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv na szerokopanoramicznym duzym odbiorniku, Polacy pokonuja Holandie 11:0
23:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do nimfomanii
1:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne
1:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
1:45 lezysz sam w lozku
1:50 12-sekudnowy pierdnięcie, ktorego ton zmienia sie 4 razy i ktory zmusza psa do opuszczenia pokoju

8bubu8 - 15 December 2005, 15:02

- Czy można zgwałcić prostytutkę?
- Tak w samoobronie.

Pozdro
8bubu8

domin - 15 December 2005, 21:30

Pewien rybak złowił złotą rybke i ta mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnie twoje trzy życzenia
No to rybak mówi:
- Spraw aby w tej rzecze zamiast wody płynęła wódka
No to rybka pyk i jest. Rybak próbuje i rzeczywiście wódka - troche sie napił, jest już lekko wstawiony i mówi:
- Spraw aby w tamtym stawie zamiast wody była wódka
No to rybka pyk i jest. Rybak "tropiąc węża" udał się do stawu, kosztuje i rzeczywiście jest wódka. Już konkretnie sie nawalił i jakoś doczołgał na brzeg po swoje rzeczy. A złota rybka na to:
- A twoje trzecie życzenie?
Rybak na to bełkocząc:
- Dawaj pól litra i spierdalaj

##############################

Był sobie pewien człowiek, który był obrzydliwie bogaty. Mega willa, super bryki, nawet miał ubranie ze złotych nici. Pewnego dnia myśli sobie, że zamiast kolejnej partyjki golfa zrobi coś jak biedni ludzie. No to poszedł sobie nad rzeczke na ryby. Łowi, łowi i nagle pyk. Wyciąga a ty złota rybka i mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnię twoje trzy życzenia
Mężczyzna na to:
- Ty mi tu nie pierdol, tylko gadaj czego chcesz

ciku - 18 December 2005, 15:24

Grunt to porzadek 8)

ciku - 18 December 2005, 15:27

A to jest backbone :lol:

robo - 18 December 2005, 17:40

Ojciec z synem handluja kartoflami po osiedlach.
Zajezdzaja na podwórko i wołają " Kartofelki! Kartofelki! "
Z drugiego pietra babeczka sie wychyla, ze chce.
- Ile?
- Cztery worki.
- Synu idz - mowi ojciec.
Na gorze babka pyta: Dobra. Ile place?
- 200 zl.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosly, mi tez niczego nie
brakuje, moze seks?
- Hmmm, wie pani, musialbym sie skonsultowac z tata.
- Ale, no wie pan, przeciez pan jest dorosly, po co takie
pytania?
- Jednak wolalbym zapytac.
- Ale dlaczego?
- W zeszlym roku przejebalismy 8 ton.

luka - 18 December 2005, 17:55

kawał to nie jest ale do "usmiechnij sie" pasuje... przynajmniej mi sie gęba "uśmiechała" jak to ogladalem:D
ladnie zsynchronizowana muza
http://www.geocities.co.j...t/7098/ass.html

slomek - 18 December 2005, 18:54

Luka naprawde fajne :D , kurcze nie ma co poprawiles mi humor lepiej niz jaki kolwiek dowcip
pkamyk - 18 December 2005, 23:38

autentyczna akcja:

Do apteki przychodzi facet i prosi o prezerwatywy smakowe.
Pani magister przynosi pudełko unimili i mówi
-Mamy truskawkowe i wiśniowe.
Na to pacjent:
-A coś innego?
W międzyczasie tworzy się kojeka, a pani magister przynosi drugie pudełko z contactami.
-Malina, mięta i gruszka - odpowiada farmaceutka.
-A durexy - pyta pacjent
-Durexy też mamy, o zapachu jabłek i czarnej porzeczki - odpowiada lekko zirytowana aptekarka.
-Nie, nie to jeszcze nie to - zastanawia się klient. - A może....
Nagle odzywa się mocno zdenerwowany głos z kolejki:
-Panie, będziesz pan ruchal, czy kompot gotował.

gaph - 20 December 2005, 10:35

manius wrote:
KONIECZNIE Z DZWIEKIEM i dokladnie wsluchajcie sie w odwrocona wersje !!!!


przegiąłeś. :?

drake - 20 December 2005, 10:40

hehheeee, alez dreszczyk na karku z rana poczulem :wink:
frontier - 20 December 2005, 12:24

manius wrote:
KONIECZNIE Z DZWIEKIEM i dokladnie wsluchajcie sie w odwrocona wersje !!!!


http://pl.wikipedia.org/wiki/Screamer

EDIT (krzysiek): manius, nie przeginaj

goopy - 20 December 2005, 13:24

Przychodzi koles do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:
- Dzien Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakies wypasne puzzle,
ale, żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
Sprzedawczyni przyniosła mu 1.000 elementów - obraz przedstawia dupe
zebry - same czarne i białe elementy. Koles na to patrzy i mówi:
- A czy można cos trudniejszego, bo nie chwalac się takie klocki to
układam jak się spieszę na tramwaj.

Sprzedawczyni popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza
puzzli:10.000 elementów, obraz przedstawia zamglona drogę podczas
snieżycy - wszystkie szare.
Koles patrzy i mówi:
- Chyba SE PANI jaja robi ze mnie Takie klocuszki to moje dzieci pykaja ze mna przy sniadaniu. Babka juz złapala cisnienie i poszła na zaplecze szukać czegos trudniejszego. Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dzwiga jakies ogromne pudło. Zawartosć: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli. Ale koles na to patrzy i mowi:
- No nie Serio - Pani mysli, że taki słaby jestem?!
Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:--
- PANIE WYPIERDALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDZ PAN PRZEZ JEZDNIĘ, WEJDZ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROS PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN KURRRRWA ROGALA UŁÓŻ!

goopy - 20 December 2005, 13:28

Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie to
toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy
barowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają
rozmowy i zaczynają bić jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie
światło.. a siostra tu zrobiła prawie dyskotekę ;]

frontier - 20 December 2005, 13:45

SLOWNIK WSPOLCZESNEGO JEZYKA POLSKIEGO - (DLA BIZNESMENOW ZE SWIATA)



NA SWIECIE : Szanowny kolego, dlugo nie widzielismy sie!

U NAS : Kope lat, kurwa mac!



NA SWIECIE : Pan to jest bardzo wyksztalcony.

U NAS : Co za pedal.



NA SWIECIE : Nie zauwazyl pan wszystkich aspektow umowy.

U NAS : Pierdolony slepiec.



NA SWIECIE : Pan raczy zartowac.

U NAS : Pojebalo cie?



NA SWIECIE : Nie, nie ma pan racji.

U NAS : Chuj ci w dupe.



NA SWIECIE : Dane ktore posiadacie nie odpowiadaja faktom.

U NAS : Nie pierdol!



NA SWIECIE : Pana sekretarka jest bardzo sympatyczna.

U NAS : Posuwasz ja?



NA SWIECIE : Smacznego.

U NAS : Udlaw sie chuju.



NA SWIECIE : Jaka funkcje pelni ten pan w firmie?

U NAS : Co to za fiut?



NA SWIECIE : Chwilowo nie jestesmy zainteresowani reklama.

U NAS : Na chuj mi reklama.



NA SWIECIE : Wydaje mi sie, ze z jego zdaniem nie musimy sie iczyc.

U NAS : Pierdolic go.



NA SWIECIE : Ten projekt jest latwy do zrealizowania.

U NAS : Z palcem w dupie.



NA SWIECIE : To niemozliwe.

U NAS : Takiego wala.



NA SWIECIE : Chwilowo nasza firma nie prosperuje najlepiej.

U NAS : Jestesmy w gownie



NA SWIECIE : Pan jest bardzo ostroznym rozmowca.

U NAS : Dyplomata jebany.



NA SWIECIE : Dlaczego nie zgadzacie sie na dalsza wspolprace?

U NAS : Pojebalo was?



NA SWIECIE : Rozwoj sytuacji na rynku nie idzie w

pomyslnym kierunku.

U NAS : Jest chujowo.



NA SWIECIE : To wplywowi panowie.

U NAS : Same kutasy.



NA SWIECIE : Ten pan nie ma znaczacych kontaktow.

U NAS : Moze mi zrobic laske.



NA SWIECIE : Dziekuje!

U NAS : (Wyraz nie istnieje)

manius - 21 December 2005, 10:39

Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej władzy? Kólowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spytał Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa - pozwól mi zademonstrować. W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra - kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc. Odkłada słuchawkę i mówi:
- Czy teraz już pan rozumie, panie prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać, by zastosować ten sposób u siebie! Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi premiera - Kazimierza Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
- Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą - więc kto to jest? Marcinkiewicz chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?
Kaczyński zgadza się i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego PiS, po czym głowią się nad zagadka przez kilkanaście godzin, ale nikt nie znajduje rozwiązania. W końcu, w akcie desperacji, Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą - kto to jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował, na pewno znajdzie odpowiedź...) Rokita odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robiąc zdegustowana minę:
- Źle, idioto! To Tony Blair!

manius - 21 December 2005, 10:45

Sposoby na karpia:

bicie na chama: mlotek; tasak:
bicie "na tchorza" - unikanie walki - do wanny z karpiem wrzuca sie
wlaczona suszarke do wlosow. Zaleca sie jednak, zeby podczas
stosowania tej metody nie przebywac we wannie, i upewnic sie ze
podloga jest sucha.

bicie psychologiczne - podchodzi sie do wanny, w ktorej beztrosko
plywa karp, i znienacka pokazuje mu sie kalendarz z zakreslona
czerwonym pisakiem data 24 grudnia (99,9% karpi mrze na zawal)

gry wojenne - do wanny wrzucasz petarde

bicie damskie - wyciagasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa

bicie niesportowe - idac do domu z karpiem w siatce udajesz, ze
niechcacy wypada ci ta siatka pod nadjezdzajacy autobus.

bicie kolezenskie - wypijasz z karpiem flaszke, i tlumaczysz mu ze on
nie ma juz po co zyc, bo jego dziewczyna puszcza sie z innym w
sasiedniej centrali
rybnej

goamar - 21 December 2005, 23:22

Propozycje zadań do nowej matury:

Zad.1 (Chemia)

Pan Mietek wypija w ciągu godziny 1,65 l nalewki owocowej o stężeniu 12 %.
Jego kolega Pan Józek w tym samym czasie wypija o 14 % mniej tego samego
trunku. Oblicz ile obydwaj Panowie muszą wypić aby sie zapie*dolić jeżeli maksymalne stęzenie alkocholu w ich krwi może wynosić 31 % oraz jeżeli nalewki zawieraja 40 % siary. Pamietaj, że dorosły człowiek ma około 6,3 litra krwi w organizmie

Zad.2 (Fizyka)

Predkosć Tomka wynosi 24 km/h. Spie*dala on przed dresami. Oblicz o której
godzinie Tomek dostanie w p*zde jeżeli rozpoczął on ucieczke o 14:00 a dresy
wyruszyły za nim 1,5 minuty później, oraz wiedząc że dresy biegną z
predkoscia 28 km/h. Pamietaj że
Tomek biegnie z ruchem jednostajnie opóznionym ( jego predkośc zmniejsza sie
co 8s o 2 m/s ) gdyż jara dużo szlugów.

Zad. 3 (Matematyka)

Łysy koksuje od 6 miesięcy. Co dziennie łyka 5 mety. Oblicz ile bedzie
wynosił obwód jego bicepsa jeżeli na początku wynosił 29 cm a co 100
połknietych tabletek łapa powiększa sie o 3,5 cm, obliczrównież ile będzie
brał na klate jeżeli na początku
cisnął 45 kg i co 50 tabletek bierze o 5 kg wiecej. Przyjmij iż jeden
miesiac ma 30 dni.

Zad.4 (Biologia)

Wypisz 10 przyczyn dla których warto jarać jointy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Zad.5 (Geografia)

Marek wj*bał sie z dragami i sp***lał przed szmatami. Droga jaką pokonał na
mapie w skali 1:200 000 wynosi 8mm. Oblicz jaka trase w rzeczywistości
pokonał Marek.

Zad. 6 (Matematyka)

Gdy Rudy szedł do pierdla miał trzy razy tyle lat co jego brat. Brat poszedł
grypsować po 12 latach i miał wtedy 4 lata mniej niz Rudy kiedy go
zapuszkowali. Oblicz ile lat ma każdy z braci

slomek - 22 December 2005, 00:08

Ale to juz było :P Przy okazji (luźna propozycja) zmian moze tak darujemy sobie te dowcipy, nie lepiej zajrzec na www.funiaste.net czy www.joemonster.org, niz zawalac to ciscowe forum Off topicami
krzysiek - 22 December 2005, 00:18

jestem za. z tego topicu zrobil sie juz zbyt duzy folklor. nie podoba mi sie takze nabijanie licznika postow, przez niektorych forumowiczow, ktorzy celowo wysylaja w innym poscie kazdy znaleziony danego dnia dowcip.
pkamyk - 22 December 2005, 00:31

moim skromnym zdaniem ten temat powinien zostac, chociazby ze wzgledu na to ze jak ktos dostanie np. dobry link i bedzie warto aby sie nim pochwalil to po co ma zakladac kolejny temat... niech juz wrzuca tutaj, nie potrzebny zrobi sie smietnik gdy nagle bedzie sto tematow z jednym linkiem bo cos wartego uwagi ktos znalazl...

a jesli ktos chce sobie nabijac posty w ten sposob to prosze bardzo, nagrod za to nie rozdaja - chyba... :wink:

pjeter - 22 December 2005, 00:55

Takze uwazam ze wklejanie tutaj kawalow jest bez sensu.
Jesli juz to jakies _wyjatkowe_ linki ktorymi koniecznie chcemy sie podzielic,
byle nie codziennie i nie hurtowo co w lapy wpadnie.

PJ

manius - 22 December 2005, 16:18

to i ja dam moje .03PLN

rubryka powinna zostac bo forum bedzie sztywne - gdyby rubryka byla niepotrzebna to nie byloby tyle wyswietlen , bez urazy ale jak kogos nudzi nabijanie postow tudziez czytanie kawalow to przeciez nie musi tu zagladac - ja tam lubie sie od czasu do czasu rozerwac , a na lazenie po site'ach z kawalami nie mam po prostu czasu .

peace

lassak - 22 December 2005, 17:47

To ja proponuje wrzucić na forum moduł ShoutBox gdzie można będzie wrzucać takie kawały niezwiązane z tematyką forum. A tutaj jakieś funy cisco links (jak np. wino cisco itd) :)

To tylko propzycje.

pzdr

domin - 22 December 2005, 20:40

niby koniec z kawałami, ale nie mogłem się powstrzymać...
to se na pralke przyklej...

pkamyk - 23 December 2005, 00:50

kazdy chyba zna a jak nie zna to slyszal o zespole big cyc... no to usmiechnij sie sluchajac piosnki tej: beret :twisted:
simer - 23 December 2005, 10:52

manius wrote:
to i ja dam moje .03PLN

rubryka powinna zostac bo forum bedzie sztywne


Ja tez bym zostawil..... nie mozna zyc tylko praca, bylo kilka kawalow z ktorych usmialem sie do lez wzbudzajac zaciekawienie szefa :wink: (na ale wez mu tu tlumacz humor :) ), poza tym to raptem JEDEN topic na calym, potezne forum...... nie zapchamy przez to chyba bazy, a co do nabijania licznikow - czy te liczniki sa takie wazne ?..... przeciez nie postujemy tutaj (w wiekszosci przewazajacej) dla jakis numerkow chyba lub statystyk - chyba ze cos pominalem?

manius - 23 December 2005, 11:19

na granice polska przyjezdza David Coperfield, celnik pyta
- czym sie pan zajmuje?
- jestem iluzjonista.
- a co to takiego?
- a pokaze,
przykryl swojego merka plachta, zamachal rekami, zdjal plachte a tu stoi BMW.
Celnik na to
- leee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
- no widze.
Celnik przystawiajac pieczatke na dokumentach:
- a teraz to juz jest tir z groszkiem

manius - 23 December 2005, 14:42

When snow pada na trotuar
And the children happy are,
When slizgawka on the street,
And we all a grzaniec need,
Then you know, to wydarzenie:
Yes, it's Boże Narodzenie.

All parkingi sa zajęte,
People jeżdża jak najęte,
Tesco, Karfur, Hypernova,
Goraczka przedzawałowa
Shopping choinkowe things
And the Christmas bell rings.

Merry Christmas, merry Christmas,
Hear the music, enjoy ten czas,
Wesołych Swiat, wesołych Swiat,
Merry Christmas, pozdrawiam Was...

Mother in the kitchen bakes
Sernik, piernik, śledzie makes
Daddy zaś w living pokoju
Choinkę nam stawia w znoju
He is hanging bombki szklane,
Where drabina he dostanie...

Finally rodzinka cała
W living room'ie się zebrała
Now sings the happy family
"Oh, what a wonderful christmas tree"
And in the house każdy zajęty
Roz-packing swe cud prezenty.

Merry Christmas, merry Christmas,
Hear the music, enjoy ten czas,
Wesołych Swiat, Wesołych Swiat,
Merry Christmas, pozdrawiam Was...

Mama ukryta finds pod choinkę
Patelnię z teflonu i nowa szminkę,
Tata gets socks and new krawatkę,
Children zabawki i shirts na dokładkę.
Prezydent speaks potem on TV,
Wszystko around in harmony...

...póki się mother do kitchen nie udała i wielki fire w piecyku ujrzała.

And so comes brave straż pozarna,
Na wszystko ready i bardzo ofiarna
And they bring very long węże
I drabiny swe potężne
otwarli zawory i water aż chlupie,
Christmas is tera na pewno w .....

Merry Christmas, merry Christmas,
Hear the music, enjoy ten czas,
Wesołych Swiąt, wesołych Swiat,
Merry Christmas, pozdrawiam Was...

Spokojnych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2006

goamar - 23 December 2005, 23:12

Z racji zbliżających się Świąt:

//Kulebiak na szybko//

30 dkg kiszonej kapusty
1 Szklanka maki
3 łyżki cukru
20 dkg drożdży
Wszystko należy wymieszać zmiksować i zalać mlekiem lub kefirem.
Następnie zjeść i popić zimnym piwem.
Czas oczekiwania na kulebiaka ok. 15 min. :twisted:

pkamyk - 23 December 2005, 23:39

goamar wrote:
Z racji zbliżających się Świąt:

//Kulebiak na szybko//

30 dkg kiszonej kapusty
1 Szklanka maki
3 łyżki cukru
20 dkg drożdży
Wszystko należy wymieszać zmiksować i zalać mlekiem lub kefirem.
Następnie zjeść i popić zimnym piwem.
Czas oczekiwania na kulebiaka ok. 15 min. :twisted:


dobre to :twisted:

dziala!!

pjeter - 24 December 2005, 01:32

manius wrote:
When snow pada na trotuar
And the children happy are,
When slizgawka on the street,
And we all a grzaniec need,
....

Nominuję tą "tfurczość" do tytułu najbardziej żałosnych w sezonie świąt 2006.
BP NMSP
heh, wręcz dostałem odruchu wymiotnego ;)

Tax:
Do lekarza przychodzi blondynka i stwierdza, ze jest śmiertelnie chora.
Dotyka palcem wskazującym pleców, brzucha, głowy i nóg.
- Boli mnie tutaj, tutaj i tutaj- mówi.
Lekarz patrzy na nią podejrzliwie.
- Czy jest Pani naturalną blondynką?
- Oczywiście!
- W takim razie ma Pani złamany palec.


PJ

simo - 25 December 2005, 19:34

cisco official EthernetKiller cable :)
http://www.jeb.be/images/...ernetKiller.jpg

krzysiek - 26 December 2005, 16:09

http://www.humor.edu.pl/r...?article_id=129
marcins - 27 December 2005, 16:32
Post subject: 62 dni urlopu
;) )
za SE:)
Quote:
Masz 2 miesiące wolnego
Już dziś zaplanuj swój urlop

Wykorzystując zaledwie 17 dni urlopu w okolicach świąt, można mieć wolnych aż 45! A jeśli dodamy do tego 9 dni, które zostaną z 26-dniowego urlopu, to okaże się, że możemy mieć w sumie aż dwa miesiące leniuchowania!

Pani Izabela Kwiatkowska (32 l.) z Olsztyna jest ekspedientką w sklepie spożywczym. Chciałaby jak najwięcej czasu poświęcić swojemu synkowi Karolkowi (7 l.) i mężowi Jerzemu, którego też często nie ma w domu, bo pracuje jako kierowca. Już teraz zajrzała do kalendarza na przyszły rok.

- Przez pierwszy kwartał nie da się nic zdziałać. Ale im bliżej lata, tym lepiej. Jest wiele okazji, by zrobić sobie wolne - rozpromienia się kobieta. - Święta Bożego Narodzenia w przyszłym roku będą dla nas bardziej łaskawe niż w tym, bo Wigilia przypada w niedzielę - cieszy się.

Te 9 dni, które zostaną do wykorzystania z urlopu, można spędzić na feriach zimowych lub wakacjach z dzieckiem. Można też wziąć wolne w tych miesiącach, w których nie ma żadnego państwowego święta i oddechu od pracy.



peper - 27 December 2005, 21:50

Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Kolega oddawał promotorowi pracę inżynierską do recenzji, projekt jakiejś sieci. Promotor nota bene informatyk w PKO BP, specjalista od spraw wdrażania siecido przesyłu transakcji, pracuje w centrali banku. Praca została w 3/4 zjechana. Dlaczego? Otóż promotor stwierdził, że światłowody emitują promieniowanie elektromagnetyczne i dlatego nie są bezpiecznym medium do przesyłu danych.

Mój komentarz jest jeden: dobrze, że nie trzymam tam pieniędzy skoro tam takich fachowców mają....

krzysiek - 27 December 2005, 21:56

a ten promotor pewnie jeszcze na jakiejs panstwowej uczelni siedzi?
peper - 27 December 2005, 22:03

Niestety nie. I dbając o dobre imię swojej uczelni to ja chyba zrobię kontrolowany przeciek do dziekana.
pjeter - 27 December 2005, 23:40

peper wrote:
Promotor nota bene informatyk w PKO BP, specjalista od spraw wdrażania siecido przesyłu transakcji, pracuje w centrali banku.

OT od sieci:
To nie pierwszy i nie ostatni. Znam tez jednego takiego z PKOBP - bazodanowiec.
Gosc jest tak zalosny w swojej wiedzy, ze rece opadaja. Zero pojecia o teorii baz danych,
ale ostro pisze komercyjne oprogramowanie bazodanowe. Po wytknieciu mu podstawowych
bledow niczym z pierwszego roku studiow i skierowaniu do dobrej, fachowej literatury,
wzial ... i sie obrazil.
Gosciu np. zaklada baze w accessie dziesiatki tabel, a wszystkie relacje w samym programie
w delphi ! Nie wspominajac, ze cos takiego jak normalizacja to dla niego pojecie kojarzace
sie z uprawa burakow.

Ehhhh... trzeba takich pietnowac., bo skala nie mala - kolo pisze soft dla wielu firm, soft
skladujacy dziesiatki tysiecy rekordow w ok. 100 tabelach. Ale wszyscy patrza na takiego
"informatyka" z zachwytem od kilku lat. Zal mi prawdziwych ludzi znajacych sie na bazach
bo taki improwizator tylko robote im zabiera.

PJ

peper - 27 December 2005, 23:54

Ja definitywnie z usług tego "banku" zrezygnowałem w momencie gdy kilka lat temu poszedłem czek zrealizować i Pan w okienku musiał na palcach policzyć czy napewno nie minęło 7 dni od jego wystawienia.
krzysiek - 28 December 2005, 20:34

i co pomylil sie przy tym liczeniu ;) ?
pkamyk - 4 January 2006, 00:37
Post subject: mocne
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
" Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka

itlukasz - 4 January 2006, 21:45

jak ktos chce zobaczyć jak Bill Gates pali cegłe to prosze bardzo :)


http://video.google.com/v...2389550&q=crash

film jest mało kolorowy ale spójrzcie jak ładnie odwzorowuje czerwień, zwłasza na twarzach bohaterów filmu. :mrgreen:

lassak - 4 January 2006, 21:54

itlukasz wrote:
jak ktos chce zobaczyć jak Bill Gates pali cegłe to prosze bardzo :)


http://video.google.com/v...2389550&q=crash

film jest mało kolorowy ale spójrzcie jak ładnie odwzorowuje czerwień, zwłasza na twarzach bohaterów filmu. :mrgreen:


Co do tego filmiku to jestem zwolennikiem teori, że to byłu ukartowane zagranie marketingowe :) Przecież było od początku wiadomo że windows 98 nie będzie stabilny (nie do tego był stworzony) :) A tak to zwrócili na siebie oczy całego świata :)

:)

slomek - 4 January 2006, 22:14

http://video.google.com/v...62167131&q=ccna - przyponial mi stare czasy 8)
itlukasz - 7 January 2006, 00:39

polak potrafi :D

gdzieś czytałem że ok 60 % polaków żyje poniżej minimum socjalnego, sie nie dziwie że survival mają co niektórzy opanowany do perfekcji :mrgreen:

polak potrafi


pzdr

luka - 7 January 2006, 11:20

gdyby ktos potrzebowal avatara:
http://www.prudence.us/kj/stupidposts4ex.gif

pjeter - 7 January 2006, 14:45

luka wrote:
gdyby ktos potrzebowal avatara:
http://www.prudence.us/kj/stupidposts4ex.gif

(Powyzsze to kadr z filmu "Office space". http://imdb.com/title/tt0151804/
Scena wyzywania sie na drukarce. Fajna komedia, polecam.)

PJ

digit - 7 January 2006, 23:35

manius wrote:
to i ja dam moje .03PLN

rubryka powinna zostac bo forum bedzie sztywne - gdyby rubryka byla niepotrzebna to nie byloby tyle wyswietlen , bez urazy ale jak kogos nudzi nabijanie postow tudziez czytanie kawalow to przeciez nie musi tu zagladac - ja tam lubie sie od czasu do czasu rozerwac , a na lazenie po site'ach z kawalami nie mam po prostu czasu .

peace

Jestem rowniez za jej zostawieniem. Znajduja sie tutaj jedne z lepszych dowcipow jakie kiedykolwiek uslyszalem :) .

manius - 9 January 2006, 18:02

domin - wypowiadajac sie odnosnie pozostawienia tej rubryki - nie taki poziom kawałów miałem na myśli :evil: :!: .. ale to tylko moja opinia ...

moderatorze - nie grzmisz ?

ZawiSh - 9 January 2006, 18:13

manius wrote:
domin - wypowiadajac sie odnosnie pozostawienia tej rubryki - nie taki poziom kawałów miałem na myśli :evil: :!: .. ale to tylko moja opinia ...

moderatorze - nie grzmisz ?



true true...

lassak - 10 January 2006, 17:04

:) Troche długie ale ... z morałem :)

Code:

Nareszcie. Z powrotem na ziemi ojców! Nie mogłem uwierzyć własnym
oczom.. To już 10 lat kiedy byłem tu ostatni raz. Chyba się strasznie
postarzałem, ta sama rzeczywistość nabrała zupełnie innych walorów.
No, ale w końcu byłem młody, świeżo po studiach i taka propozycja, chyba
niewielu by się oparło ?
Dość już tych ciągłych pytań, przez całą podróż się katowałem, a teraz
dalej nie mogę przestać.. 10 lat pracy nad urządzeniami kodującymi
tułając się po podziemnych laboratoriach w Stanach, a teraz powrót do
Korzeni, Balice, jeszcze 2 godzinki i mógłbym odwiedzić swoje stare
mieszkanie..
Niestety prosto z lotniska ma mnie zgarnąć jakiś gość. To chyba w końcu
nie dziwne, że z takim doświadczeniem i jeszcze w stosunkowo młodym
-ehem- wieku ktoś mnie tu chce od razu zgarnąć do roboty ?
Było szorstko i formalnie, dotarłem do hotelu, tu zaraz zmasakruję łóżko
siłą górniczego tąpnięcia, niech tylko jeszcze dorwę prysznic i kibel !!
Pokoik mały, ale przytulny, urządzony podobnie do mojego starego, więc
urzekł mnie od razu. Nie to pomieszczenie było jednak najważniejsze, dwa
susy i byłem w ŁAZIENCE !
Spokojny strumień moczu ściągany w dół tajemną siłą grawitacji rysował w
powietrzu piękny kształt paraboli, to znaczy, że jeszcze nie mam
problemu z prostatą.. Ale im mniej było moczu w mym pęcherzu, tym niżej
była moja szczęka..
Zamiast spłuczki była naklejona folia wyświetlacza. Miałem przed sobą
TERMINAL !

Folia była dotykowa, więc szybko się dogadaliśmy, standardowo klawiatura
w dolnej części, nawet polskie czcionki były !
Ale jajo!! Terminal w kiblu!!
W końcu to już 3 lata jak Microsoft wycofał się z branży systemów
operacyjnych.. Standaryzacja linuxa i miliony rąk darmowego OpenSource
zrobiły swoje.. Znów nie mogłem powstrzymać myśli, zahaczały o coraz to
nowe fragmenty mojej starej przeszłości. Teraz jednak na chwilę moim
głównym zadaniem było spuścić po prostu wodę. Skup się Piotruś i do dzieła!

Login i hasło było takie samo jak do drzwi wejściowych, ah jak piękne
jest to miganie kursora!

r1034@Mirrabelis ~ $ toiletwater
bash: toiletwater: command not found

BASH ?! O rany. Ja to jeszcze pamiętam !
Spróbowałem kolejny raz:

r1034@Mirrabelis ~ $ toilet-water
Użycie: toilet-water [OPCJA]... URZĄDZENIE ...
Napisz `toilet-water --help' żeby dowiedzieć się więcej.

O w morde. Opcje? Urządzenie? O co to chodzi? - przypomniały mi się
teraz nocki spędzone przed linuxowym terminalem nad mrocznymi
komendami... No i nad sraczem mamy powrót do źródeł... Dosłownie i w
przenośni..

No nic.. do dzieła. Wklepałem ochoczo 'man toilet-water'...
Długo łapałem szczękę...
20KiB manuala do sraczowej spłuczki ?

O Mamo! Czego tu nie było ?!

Odkąd jedno konsorcjum praktycznie zmonopolizowało przemysł kibli w
dużych ośrodkach to był właściwie jedyny logiczny system... No nic znowu
te dywagacje. Dowiedziałem się przynajmniej, że URZĄDZENIE zazwyczaj
znajduje się w katalogu /dev/toilet. Ls wypluł jakiś dzylion ekranów,
został mi tylko ostatni, bo nie dałem lessa.. Wszystkie ten sam format..
No tak.. w końcu mój login to r1034.
Chwila niepokoju. `toilet-water /dev/toilet/r1034`. Zaraz, zaraz.
ROZPROSZONY SYSTEM STEROWANIA KIBLAMI?! Czy ja mogę spuścić komuś wodę w
pokoju? Albo zdalnie w całym hotelu na raz ?
Szybko find -perm i ... niestety.. mam prawa tylko do swojego kibla. No
tak, w końcu zamiast płacić sprzątaczce za wymycie 2 tysięcy kibli siada
operator i wpisuje jedno polecenie... Ah ta komputeryzacja..

W końcu przycisnąłem enter. Świeza woda zawinęła się ślicznie po muszli
i z wdzięcznym pluskiem zakończyła całą operację... Rany boskie.
Przecież ja od 5 minut siedzę okrakiem na kiblu klepiąc w terminal na
ścianie...


Ciekawość była silniejsza ode mnie. Co jeszcze potrafi toilet-water ??
Manual........
Rany, nie wiem jak to opisać. Po prostu straciłem oddech z wrażenia. Ale
po kolei:

Opcja -l, czyli level.
Mogę sobie napełnić zbiornik do zadanego poziomu! Już nie 'ma duży
zbiornik na kupe, mały na siki'. Teraz można podać 0.7. albo 0.1. No
przy niektórych dietach to przydałoby się powyżej 1....
Ale nic to. Dalej -
-t TEMPERATURA WODY PRZED SPŁUKANIEM ?!
Tam jest termostat, który grzeje tą wodę! Żeby zdezynfekować kibel
wystarczy zagrzać to do parudziesięciu stopni i spuścić wodę.. proste...
Ale jak oni tym sterują, skoro wody może być bardzo mało i bardzo dużo..
szukam, szukam...
-c algorytm stabilizacji temperatury... dwupołożeniowy, PID z adaptacją,
predykcyjny.. rany, przecież ja to studiowałem ! Mówili mi, że
automatyka jest wszędzie, ale że 10 lat po studiach znajdę algorytm
predykcyjny w spłuczce od kibla to bym się nie domyślił...
a dalej...
-p badanie uwarunkowania macierzy autokowariancji pomiarów
temperatury... rany boskie.. chyba tylko ja mam prawo pamiętać co to
jest.. zabezpieczenie przed wybuchem estymatora... Oni są nienormalni..

No i wreszcie jakaś przydatna opcja !
-d typ_detergentu, standardowo dostępne trzy różne, trzy różne gęstości
i zapachy. No tak, już nigdy nie będę łowił kostki w klozecie, po tym
jak nieszczęśnica utonęła po niefortunnym obsunięciu..

Manual powoli się rozkręcał.. Można było podać ciśnienie spłukiwania, a
nawet cały jego profil, żeby woda idealnie omyła brzegi, na początku
dużo, żeby podejść maksymalnie wysoko, potem z gracją opaść na dno, ale
bez wielkiego plusku..
Inżynierska robota!
Uruchomiłem spłuczkę jeszcze raz. Faktycznie kunszt z jakim woda kręciła
zawijasy po muszli przypominała mi mistrzostwa świata na torze
saneczkowym...

Co my tu dalej mamy ? - lepkość spłukiwanej cieczy? (-f) - no tak bez
tego przecież nic nie działa !
Oczywiście miało to swój sens - żeby uzyskać odpowiednie ciśnienie wody
zawór odpływu musi być sterowany w zależności od lepkości cieczy...
eh... no w końcu dowiedziałem się, jak on to robi.. Rozwiązuje po prostu
równania różniczkowe cząstkowe i wylicza optymalny kształt po którym
będzie poruszać się woda! Na szczęście nie ma do wyboru metody
rozwiązywania.. Ostała się od wersji 1.29 już tylko stara poczciwa
metoda Rungego-Kutty.. Ale dziadostwo jest niesamowite, podam mu
parametry spirali po której chcę, żeby woda leciała, a on na podstawie
lepkości cieczy i TEMPERATURY W POMIESZCZENIU (-r) wyznaczy sterowanie
otwarciem zaworu wypływu wody ze zbiornika do muszli..
Tożto można zaprząc do robienia jakiejś animacji ! Przypomniały mi się
stare zabawy z ASCII-artami i zacząłem się zastanawiać, kiedy będzie
można modulować wodę w kiblu, żeby zobaczyć w trakcie spłukiwania jakiś
ciekawy filmik... ?

No nic.. zbliżamy się do końca tego, co ciekawe.
Ale hahaha !!!
(Tu naprawdę zaniosłem się minutowym śmiechem)
-t tryb nocny !! - tak steruje wypływem wody, żeby zminimalizować hałas
generowany przez spuszczaną wodę. Zaleca się dodatkowo opuszczenie
klapy, w celu pasywnego stłumienia resztek hałasu! Ile razy cichaczem
spuszczałem wodę w nocy, a tu pyku-pyku `toilet-water -t
/dev/toilet/r1034`.. o rany, przepraszam `toilet-water -t -s 340
/dev/toilet/r1034`, można jeszcze podać PRĘDKOŚĆ DŹWIĘKU w powietrzu...

Zaczął mnie męczyć ten manual, pobawiłem się jeszcze trzema ustawieniami
i naszła mnie ochota zajrzeć w źródła..
Niestety nogi już mi zdrętwiały od tej pozycji, a łóżko coraz głośniej
krzyczało, że ma za dużo powierzchni czynnej...

Eh... spłuczko.. Wrócę do Ciebie rano. Bądź tego pewna..
Na koniec nie mogąc się powstrzymać przed logoutem wklepałem
`toilet-water -l 1.0 -t 80 -c 1 -p -d 2 -f 1.2 -t -s 340
/dev/toilet/r1034`...
Istne piękno...

Sniła mi się moja młodość. Używałem nieistniejących już Windowsów.
Pisałem w Visual C++ i polazłem się odlać...
Leję, a tu przede mną - o zgrozo! - dwa ogromne guziki do spłukiwania
wody. Teraz pamiętam je wyraźnie, pół mojej młodości! Najlepsze
rozwiązania problemów programistycznych przychodziły mi do głowy, mając
właśnie je przed oczami... !!
Nacisnąłem jeden. Woda z wielkim hukiem zatoczyła nieładny wir, lekko
się pieniąc..
Żadnych możliwości kształtowania tego ?! Wszystko zabudowane i tylko dwa
guziory na zewnątrz?!
Na szczęście czasy windowsów minęły, teraz w pokoju hotelowym po
energicznej pobudce idę na kolejne siedzenie przed spłuczką...
Obiecałem sobie, że z rana zhakuję system i spuszczę wodę z moim
ulubionym zapachem na raz na całym piętrze. I to trybem nocnym hehe!
No może jednak troche tęskni mi się ta prosta młodość... Ale co to za
dywagacje? Czas na spotkanie z nowym szefem...

domin - 10 January 2006, 20:37

manius wrote:
domin - wypowiadajac sie odnosnie pozostawienia tej rubryki - nie taki poziom kawałów miałem na myśli :evil: :!: .. ale to tylko moja opinia ...

moderatorze - nie grzmisz ?

wyrazam największą skruche... :roll:

zarazem coś dla kibiców:
http://www.tkk.pl/~gohan/PL-EK@TVP1.txt

manius - 12 January 2006, 09:40

// Pytanie zadane na grupie dyskusyjnej pl.misc.samochody

<Ladny> Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi.
<Ladny> Z góry dziękuję.
<Ladny> Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem.
<Ladny> No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji.
<Ladny> Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
<Ladny> Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę.
<Ladny> Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
<Ladny> Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
<Ladny> Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina.
<Ladny> Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu.
<Ladny> Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim.
<Ladny> Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek.
<Ladny> Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła.
<Ladny> Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.
<Ladny> Wyszedłem na zewnątrz.
<Ladny> Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie.
<Ladny> Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy.
<Ladny> Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć?
<Ladny> Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?

peper - 14 January 2006, 20:18

No to teraz zadanie do wykonania. Wchodzimy na google, wybieramy wyszukiwanie grafiki, i wpisujemy hasło "diabeł piszczałka" i oglądamy co nam wyskoczyło :)
pkamyk - 14 January 2006, 20:22

peper wrote:
No to teraz zadanie do wykonania. Wchodzimy na google, wybieramy wyszukiwanie grafiki, i wpisujemy hasło "diabeł piszczałka" i oglądamy co nam wyskoczyło :)


bliskie spotkania z wesolym diablem byly dobre :twisted:

Honorius - 16 January 2006, 11:37

Autentyk z pewnego wieczora klika dni temu.

Dzwoni moja luba, skadinąd calkiem bystra kobitka: Opisuje problem z lampka, podlaczona do 230V. Dziewcze zaobserwowalo, ze w trakcie poruszania wtyczka (taką rozkrecaną) lampka zapala sie i gasnie:

- Michal, lampka mi nie dziala, rozebrałam wtyczke i sa dwa kabelki. Powiedz który z nich to plus a który minus?

ciku - 16 January 2006, 11:53

Bogata kobieta zakupiła w sklepie zoologicznym papugę .W domu papuga się
odzywa
- Ty stara wiedźmo dawaj krakersa!!!
No więc baba zadzwoniła do właściciela sklepu a ten poradził by włożyła
papugę na godzinę do zamrażarki. Za godzinę baba wyjmuje papugę a ta się
odzywa:
- Eee... wiedźma... a ten... kurczak ... to ... co przeskrobał....?????

robo - 16 January 2006, 23:34

Dlaczego informatycy mylą Haloween z Bożym Narodzeniem?
- Bo 25dec = 31oct :mrgreen:

Podoba mi się reakcja tych co nie wiedzą o co w tym chodzi :lol:

Honorius - 17 January 2006, 09:07

Jeden z moich ulubionych:

Chwali sie facet przed znajomymi swoimi wakacjami w Skandynawi. Opowiada, opowiada..
Pada pytanie:
- a fiordy widziałes?
- stary, fiordy to mi z ręki jadły!

snowi - 17 January 2006, 16:38

Chuck Norris wielki bohater :DDDDDD

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5509

ciku - 23 January 2006, 11:19

Wraca pijany jak bela facet do swojego domku jednorodzinnego. Już
jest przed domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź. Zezłościł się strasznie i
postanowił, że ją zetnie - ma przecież w domu piłę. Wchodzi do domu i od
progu woła do żony:
- Gdzie piła!
Żona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mówi:
- Ja nie piła ...
- Pytam się jeszcze raz, gdzie piła - groźnie syczy mąż
- U sąsiada... - żona piszczy
- A czemu dała?
- Bo piła....

ciku - 24 January 2006, 09:30

Przychodzi facet do lekarza.
* Panie doktorze, strasznie bolą mnie bimbole.
* Niech się pan rozbierze, obejrzymy (ogląda)
* Hmmm... Nie wiem co to może być, trzeba będzie zrobić badanie krwi i moczu. Ma pan tu skierowanie do laboratorium, przyjdzie pan pojutrze z wynikami badania.
Facet poszedł do tego laboratorium, zrobił badania, odebrał wyniki..
Następnego dnia siedzi z kumplem w barze i opowiada mu jak go te bimbole bolą i że jutro idzie do lekarza z wynikami.
Kumpel - jako że kiedyś trochę się interesował medycyną - mówi:
* Słuchaj, ja się na tym trochę znam, pokaż mi te wyniki z laboratorium, ja ci już dzisiaj powiem co ci jest. Obejrzał uważnie te karteluszki z laboratorium
* Uuuuu, stary, przejebane masz... Zobacz co ci tu napisali!
* ?
* AB
* Co to znaczy?
* Amputować Bimbole... Ale to jeszcze nie koniec złych wieści,
patrz, tu dalej jest napisane Rh-
* czyli?
* Razem z ch..em :lol:

Misiekm - 28 January 2006, 16:21

http://fakty.interia.pl/news?inf=711440
manius - 30 January 2006, 12:58

Podczas odwiedzin znajomego w szpitalu
psychiatrycznym, mezczyzna pyta doktora, jakie jest
kryterium, ktore kwalifikuje pacjenta jako wyleczonego.
- Bardzo proste. - odparl lekarz - Napelniamy wanne
woda i dajemy do wyboru lyzeczke do herbaty, filizanke
i wiadro i kazemy oproznic wanne.
Wybralby Pan
* Lyzeczkę?
* Filizankę?
* Wiadro?
- Och, rozumiem. Osoba zdrowa na umysle wybralaby
oczywiscie wiadro jako ze jest najwiekszym pojemnikiem!
- Nieee!! Osoba zdrowa na umysle wyciagnelaby korek!!
...
...
...
...
...
...
...
...
... PS: nie musicie nikomu mowic jaka byla WASZA odpowiedz;-)))

ciku - 30 January 2006, 21:59
Post subject: STUNTMAN
Polecam ogladnac caly filmik ... gosc jest niesamowity :P

http://fishki.net/comment.php?id=7144

slomek - 31 January 2006, 08:21
Post subject: Re: STUNTMAN
ciku wrote:
Polecam ogladnac caly filmik ... gosc jest niesamowity :P

http://fishki.net/comment.php?id=7144


Ten koles z twojego filmu ciku powinien isc na nauki do tego goscia
http://video.google.com/v...642196227308929

peper - 1 February 2006, 07:34

*<x>* moj stary niedawno kupil nowa toyote za jakies 400k
*<mlin>* wypas, moja rodzina na mazurach ma kombajn za 1mln, jezdza nim
raz do roku i sie nie chwala...



*<lothar>* slyszales jak wyglada kaczor w spodniach giertycha?
*<d>* nie
*<lothar>* przez rozporek....



*<Hrumque>* dzisiaj pytam matki co robi bo nogi jej tylko wystawaly z
szafki...
*<Hrumque>* a ona na to "googluje za opiekaczem"

manius - 1 February 2006, 09:56

Mąż wrócił po pracy do domu.
- Umyj ręce ! - zaraz podam obiad - mówi żona.
Po chwili siedzą przy stole i zaczynają jeść zupę.
- Niedosolona ! - mówi mąż po pierwszych kilku łyżkach.
- Fakt ! - potwierdza żona i dodaje... - Nie mam dziś głowy od samego rana.
- To dobrze ! - nie będzie cię miało co wieczorem boleć.

Po pracy mąż szybciuteńko biegnie do domu. Rzuca się w drzwiach na
żonę, całuje ją, bierze na ręce, niesie do sypialni. Tam uprawiają dziki seks.
po igraszkach leżą, dyszą...
- Echhhh, kochana... I jak znajdujesz mnie bez wąsów?
- Aaaa... to ty... Weź wynieś śmieci!

manius - 1 February 2006, 10:00

Autentyczny cytat z encyklopedii Laurosse'a z circa 1880 roku:

"Kozacy - wojownicze plemię rosyjskie, rzucajace się na wroga z okrzykiem: Yob tvoya mat! - co oznacza Bóg jest z nami"

pjeter - 1 February 2006, 12:00

Zajebisty. Buahaha. Podaje za bash.org.pl:

Kierownik - sekretarce:
Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien, oni zaraz podejda.
-Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
- Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta dyskiete.
- Alez oczywiscie
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy: o kurwa
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomniałam

PJ

mavpft - 1 February 2006, 12:05

pjeter wrote:
Zajebisty. Buahaha. Podaje za bash.org.pl:

.....
Partnerzy: o kurwa
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomniałam

PJ


no 6 minut sie spóźniłem by to wkleić.. widze ze kawał lotem błyskawicy po sieci sie roznosi hehe

pjeter - 1 February 2006, 14:23

mavpft wrote:
no 6 minut sie spóźniłem by to wkleić.. widze ze kawał lotem błyskawicy po sieci sie roznosi hehe

RSS z bash.org.pl rulez.

PJ

voytar - 1 February 2006, 14:30

pjeter wrote:
mavpft wrote:
no 6 minut sie spóźniłem by to wkleić.. widze ze kawał lotem błyskawicy po sieci sie roznosi hehe
RSS z bash.org.pl rulez.
Testują teraz bota dziabberowego. ;)
pjeter - 1 February 2006, 14:45

Po przemysleniu to troche ktos na wyrost wykombinowal:

# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3

Ktory linuxowiec uzywa polskich liter w nazwach plikow ? (taak widze 8859-2, ale anyway...)

ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync
&& tez troche bez sensu bo niby dlaczego ls mialby sie zakonczyc niepowodziniem,
wiec ';' spokojnie by wystarczyl. && powinny byc zdecydowanie wczesniej.

To musiala byc kobieta ... ale sens kawalu mocno sie zmienia. :)

PJ

goamar - 1 February 2006, 18:18

w sumie powinno pojsc do allegro fajne oferty:

link

:twisted:

krzysiek - 1 February 2006, 22:57

Pijani studenci podchodza do taksowkarza:
- Panie kochany, zawieziesz nas pan do akademika za dyche?
- Coscie zwariowali, nie oplaca sie!
- A za trzy, cztery?
- Dobra, wsiadajcie
Podjezdzaja pod akademik.
- Jestesmy na miejscu - mowi taksowkarz.
Jeden student odwraca się do kolegow i mowi:
- No to chłopaki trzy, cztery...
- Dzieeeeekuuuuujeeeemyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

manius - 2 February 2006, 10:52

"CHEMY WASZEGO DOBRA!!!" - POWIEDZIAŁ PREMIER DO POLAKÓW
.... ZANIEPOKOJENI POLACY ZACZĘLI UKRYWAĆ SWOJE DOBRA W BEZPIECZNYCH MIEJSCACH....

ciku - 2 February 2006, 13:41

Przychodzi Jasiek do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć .
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Graboszy?
- Nie
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale mam parę namiarów.

ciku - 2 February 2006, 19:28
Post subject: CHUCK NORRIS DZIEKANEM ;o)
Jakby to powiedziec ... na uczelni na ktorej studiowalem zmienil sie dziekan :wink:

http://chucknorris.mocny.com/img/politechnika.jpg

krzysiek - 4 February 2006, 12:17

Temat: "Blysk żalu w oczach bylego - BEZCENNE"

http://forum.gazeta.pl/fo...f=16&w=35872850

najbardziej mi sie chcialo smiac z tego:

użytkownik: stella1112 03.02.06, 19:57

"Co do tego blysku zalu, to slyszalam od pewnego ;wesolka; ze podobno to byc powinno tak :niektore kobiety sa bezcenne , a za inne mozesz zaplacic mastercard. Poprostu mnie zamurowalo......"

krzysiek - 5 February 2006, 22:22

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=83236814

"DLA NISKOBUDŻETOWCÓW POSIADAMY KUFRY O WYM 220/45/30 ZA 150 ZŁ DO KUPIENIA ALE BEZ GWARANCJI. JEST TO PLASTIKOWE DZIADOSTWO KTÓRE ZSZARPIE CI ZDROWIE I ZEPSUJE URLOP"

grunt to dobra reklama :) .

karmazynowy - 6 February 2006, 01:03

Pani Stasia byla organistka w kosciele, miala juz prawie 80 na karku
ale jeszcze nigdy nie byla mezatka. Byla za to podziwiana przez
wszystkich parafian za swa dobroc i oddanie sprawom kosciola Pewnego
razu wpadl do niej pastor omówic szczególy jakiejs koscielnej
uroczystosci. Pani Stasia zaprosila duchownego do pokoju goscinnego i
zaoferowala mu herbatke. Pastor usiadl sobie wygodnie w stylowym
fotelu, tak, ze przed nim staly stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu
zdziwieniu pastora, na organach tych stala szklanka wypelniona woda, a
co jeszcze bardziej zaniepokoilo pastora to fakt, ze w szklance tej
plywala prezerwatywa. Jak Pani Stasia wrócila z herbatka zaczela sie
rozmowa.
Pastor chcial jakos delikatnie zaczac rozmowe o szklance wody i
kondomie w niej plywajacym, ale mu sie nie udawalo, wiec postanowil
zapytac wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym byl rad by mi pani to wytlumaczyla - tu
wskazal na nieszczesna szklanke.
- Ooo tak, dobrze, ze pastor pyta... Czyz to nie wspaniale?
Szlam sobie raz przykoscielnym parkiem pare miesiecy temu i znalazlam
ta mala paczuszke na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraznie mówila,
ze nalezy umiescic na organie, zapewnic by bylo wilgotne to ochroni
przed roznoszeniem sie chorób..... I wie pastor co ? ...
Przez cala zime nie mialam przeziebienia.

voytar - 7 February 2006, 09:22

http://wiadomosci.onet.pl/1255707,11,item.html :>
ciku - 7 February 2006, 16:43

Nie wyrzucajcie buteleczek po alko ... mozna ciekawe ustrojstwa zmajstrowac przy ich pomocy :wink:
http://www.metku.net/inde...skypc/index_eng

stefanx - 7 February 2006, 21:24

ciku wrote:
Nie wyrzucajcie buteleczek po alko ... mozna ciekawe ustrojstwa zmajstrowac przy ich pomocy :wink:
http://www.metku.net/inde...skypc/index_eng



Na ostatnim zdjeciu widac..serwerownie ;)

Anyway.. szkoda ze na CD/DVD-ROM zabraklo miejsca :P

frontier - 8 February 2006, 14:06

TERAZ KAZDY MOZE OBALIC KOMUNE !!!!


ciku - 8 February 2006, 20:38

Czy ktos nie chcialby kupic takiego "warczyburga" :wink: :!: :?:


krisator - 8 February 2006, 22:20

skoro nalegasz, to zamienie go za 3x26xx + cat. 2950 :P :mrgreen:
marcins - 8 February 2006, 22:22

pewnie jak to concept ...ma 0.9 l pod maska
manius - 10 February 2006, 09:29

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem:

Żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż wola:
- Stara! Chodź na chwile!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

manius - 10 February 2006, 09:52

jak sie nazywa policjant wynurzajacy sie z mgły ?

- dog in the fog :)

robo - 10 February 2006, 20:06

Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka
balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója. :lol:

voytar - 11 February 2006, 22:13

http://sloniewski.pl/fun/gigflapping.mp3 + http://www.thedogsbollocks.co.uk/gigflapping/ :mrgreen:
stefanx - 12 February 2006, 10:45

voytar wrote:
http://sloniewski.pl/fun/gigflapping.mp3 + http://www.thedogsbollocks.co.uk/gigflapping/ :mrgreen:



hehe MOC ! :lol:

frontier - 12 February 2006, 14:39

- Jak zapobiec rozprzestrzenianiu sie ptasiej grypy wsrod ludzi?
- Nie brac ptaszkow do buzi.

krzysiek - 12 February 2006, 15:51

voytar wrote:
http://sloniewski.pl/fun/gigflapping.mp3 + http://www.thedogsbollocks.co.uk/gigflapping/ :mrgreen:


to co nastepny zlot robimy w klubie karaoke ;) ?

pjeter - 12 February 2006, 22:51

Japonczycy sa odjechani:
http://www.techeblog.com/...eal-transformer

PJ

ciku - 13 February 2006, 14:42

Maly Jasio rozwiazuje krzyzowke i pyta tate:
- Tato co to jest ?
"Szpara u kobiety ... ropoczyna sie na litere "P" "
- Ojciec mysli .. hmmm... poziomo czy pionowo !?
Maly Jasio mowi:
- poziomo tato

No to qrwa napewno jest pysk !!! :wink:

gonte - 13 February 2006, 15:17

Zona admina :-)


A tu caly komiks.

pjeter - 13 February 2006, 15:46

eee oryginal jest lepszy:
- jak sie robi male deseczki ?
- tak jak male dziewczynki, bierze sie duza i sie rznie.

PJ

grg - 13 February 2006, 20:39

http://www.zenadsl5692.zen.co.uk/WeAreSinking.swf

:lol:

goopy - 13 February 2006, 21:48
Post subject: Walentynki
<maro> co robisz w walentynki?
<niemczuk> biceps i klate

robo - 13 February 2006, 23:09

- Słynny kop z półobrotu spowolniony 1017 razy....
top1 - 13 February 2006, 23:56

becikowe

Dla niektorych smieszne, dla innych moze nie (swoja droga niezly obciach).
Mamy tu chyba kogos z firmy ktora w/w bal organizowala...

krzysiek - 14 February 2006, 00:04

citi never sleeps... ;)
manius - 14 February 2006, 10:46

Polska to chyba jedyny kraj posiadający kopie zapasową prezydenta i rząd sterowany radiem.
krzysiek - 15 February 2006, 20:09

marzenia niektorych mezczyzn sa proste ;)

top1 - 15 February 2006, 20:42

Microsoft do przodu o 1 bit przed innymi :)

http://wiadomosci.onet.pl/1212901,18,item.html

jak zmienia to tu jest kopia:

kopia

robo - 15 February 2006, 21:03

usługi dla frajerów! :mrgreen:
manius - 16 February 2006, 08:59

http://wiadomosci.gazeta....00,3164511.html

Złote Pały", czyli konkurs na policyjne absurdy


SONDAŻ


Kto zasłużył na ''Złotą Pałę''?

Dyżurny komendy miasta Poznania
Autorzy zmian w rozporządzeniu MSWiA
Dyżurny z komisariatu w Nowej Soli
Osoba odpowiedzialna za techniczny odbiór nowego komisariatu Szczecin-Pogodno
Przełożeni sekcji prewencji z Trójmiasta



Krzysztof M. Kaźmierczak 14-02-2006, ostatnia aktualizacja 15-02-2006 10:51

Chcesz zostać policyjną Złotą Pałą? Jeśli zrobisz coś wyjątkowo głupiego, koledzy po fachu na pewno zgłoszą cię do tego nieoficjalnego konkursu na Internetowym Forum Policyjnym. To niezależna witryna, na którą można jednak wejść ze strony komendy głównej.


Historyczną, bo pierwszą Złotą Pałą został w styczniu były zastępca komendanta głównego Marek Hebda, który w nowosądeckim supermarkecie chciał ukraść ładowarkę do telefonu komórkowego. W polu wicekomendant pozostawił policyjnego psychologa z Katowic, który pochwalił się w telewizji, że doprowadził do zatrzymania zabójcy, chociaż nie miał nic wspólnego ze ściganiem sprawcy mordu. Z Hebdą przegrali nawet policjanci, którzy zamknęli przestępców w pokoju z oknem bez krat. Jeden z bandytów uciekł, a drugi zapukał w drzwi i poinformował o tym fakcie funkcjonariuszy.

- Wydaje mi się, że przez ironiczne pokazanie absurdów można coś zmienić - mówi inicjator konkursu, policjant ze Śląska ukrywający się pod pseudonimem "kazaro". Dodaje, że spośród laureatów poszczególnych miesięcy policjanci wybiorą Złotą Pałę 2006.

Oficjalnie policja odcina się od konkursu. - Wiemy o nim, ale nie mamy z nim nic wspólnego. To rodzaj zabawy policjantów organizowanej poza obowiązkami służbowymi. Nie zamierzamy i nie mamy możliwości w nią ingerować - powiedział nam Zbigniew Matwiej, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Kandydaci do lutowej Złotej Pały

- Dyżurny komendy miasta Poznania, który w pościg za skradzionym samochodem wysłał pieszy patrol i nakazał funkcjonariuszom utrzymać wzrokowy kontakt z pojazdem.

- Autorzy zmian w rozporządzeniu MSWiA. Wprowadzili do wyposażenia policji pałki teleskopowe, szturmowe oraz obezwładniające i zapomnieli je zakupić.

- Dyżurny z komisariatu w Nowej Soli. Otrzymał od kobiety zgłoszenie o godz. 9, że ktoś na ulicy zastrzelił jej psa. O godz. 17 wysłał do niej radiowóz z pytaniem: "Ile piesek kosztował, bo nie wiem, czy to przestępstwo, czy też wykroczenie?".

- Osoba odpowiedzialna za techniczny odbiór nowego komisariatu Szczecin-Pogodno. To dzięki niej od listopada 2005 r. do stycznia 2006 r. magazyn broni znajdujący się na parterze komisariatu zabezpieczony był plastikowym oknem wychodzącym na ulicę.

- Przełożeni sekcji prewencji z Trójmiasta. Na badania kontrolne do szpitala MSWiA kierują policjantów po tygodniu zwolnienia lekarskiego. Dzięki temu gdańska poliklinika MSWiA zarabia całkiem niezłe pieniądze.

cichy - 16 February 2006, 18:52

Young Chuck Norris

http://tiny.pl/m9rx

top1 - 20 February 2006, 15:57

Tylko chuck norris dochodzi do 9 levelu

http://www.winterrowd.com/maze.swf

goopy - 20 February 2006, 16:13

top1 wrote:
Tylko chuck norris dochodzi do 9 levelu

http://www.winterrowd.com/maze.swf


mocne, nawet podskoczylem do gory, jako ze znudzony jeszcze w pracy siedze :-)

pkamyk - 20 February 2006, 17:03

goopy wrote:
top1 wrote:
Tylko chuck norris dochodzi do 9 levelu

http://www.winterrowd.com/maze.swf


mocne, nawet podskoczylem do gory, jako ze znudzony jeszcze w pracy siedze :-)

na grubasie :lol: (lekki zawal gwarantowany :wink: )

robo - 22 February 2006, 11:33

Quote:
14 czerwca 2006 Dortmund. Komentuje Dariusz Szpakowski:
- I oto proszę państwa, na murawę wybiega drużyna polska. Biało czerwone
stroje z orłem na piersi. ...Do piłki podbiega Jacek Bąk podaje do
Kosowskiego ten drybluje... przerzut na lewą stronę boiska do Frankowskiego,
strzał i GOOOOOOL....
Przy piłce znowu Kosowski, ...Żurawski ....podaje do Krzynówka, ten krótko
do Szymkowiaka strzał i..... GOOOOOOL! Jak wspaniale gra dzisiaj nasza
Narodowa Reprezentacja...
Ale teraz krzyk na trybunach wzmaga się bardzo, bo oto z tunelu wybiegają na
boisko piłkarze niemieccy...


Quote:
Polska to chyba jedyny kraj,
który posiada kopie zapasową prezydenta
oraz rząd sterowany radiem.


Quote:
Żona do męża:
- Idź kupić bułki.
- Ile mam kupić?
- No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile mam kupić?!
Żona (z zalotnym spojrzeniem):
- Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu, staje przed ekspedientką i mówi:
- Poproszę siedem bułek ....albo nie. Pięć bułek, loda i kakao.

manius - 24 February 2006, 12:37

12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje
towarzyska):
- Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorac mozna powiedziec, ze robi sie tam czlowiekowi dobrze.
Zaciekawiony synek, gdy dostał od ojca pieniadze na kino, zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chlopczyku chciales?
- No, chciałem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze!
Pani zaprosila chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do kuchni, ukroila trzy duze pajdy swiezego chleba, posmarowala maslem i miodem i podala chlopcu.
Chlopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy nas wierzch wyszly.
- I co?! - pytaja niesmialo rodzice
- Dwóm dałem rady, ale trzecią juz tylko wylizalem...

manius - 24 February 2006, 14:27

Stara mądrość mówi, że kiedy odkryjemy, że koń, na którym jedziemy padł,
najlepszym wyjściem jest z niego zsiąść. Jednakże w biznesie znane są
również inne strategie. Między innymi:


1. Kupno mocniejszego bata.

2. Zmiana jeźdźca.

3. Zapewnienia typu "Zawsze jeździliśmy w ten sposób na tym koniu."

4. Zwołanie komisji do zbadania konia.

5. Organizowanie delegacji mających na celu sprawdzenie, jak gdzie indziej
jeździ się na martwych koniach.

6. Opracowanie standardów dotyczących jazdy na martwych koniach.

7. Zatrudnienie psychologa mającego przywrócić martwemu koniowi chęć do
jazdy.

8. Szkolenie dla pracowników, mające podnieść ich zdolności jeździeckie.

9. Analiza sytuacji martwych koni w dzisiejszym otoczeniu.

10. Zmiana norm, która sprawi, że koń nie zostanie uznany za martwego.

11. Zatrudnienie podwykonawców mających ujeżdżać martwego konia.

12. Zebranie wielu martwych koni dla zwiększenia szybkości.

13. Ogłoszenie, że żaden koń nie jest zbyt martwy.

14. Przeznaczenie dodatkowych środków na zwiększenie wydajności konia.

15. Przeprowadzanie analizy rynku mającej wykazać, czy podwykonawcy mogą
ujeżdżać tego konia taniej.

16. Kupno produktu mającego sprawić, że martwy koń będzie biegał szybciej.

17. Ogłoszenie, że koń jest teraz: lepszy, tańszy i szybszy.

18. Przeprowadzenie badań nad sposobami wykorzystania martwych koni.

19. Dostosowanie wymagań wydajności dla koni.

20. Ogłoszenie, że przy produkcji tego konia, koszt był zmienną
egzogeniczną.

21. Uznanie obecnego stanu konia za standard.

22. Awansowanie tego konia na stanowisko kierownicze.

peper - 25 February 2006, 00:24

Kobieta zmienną jest więc można po niej różniczkować :P
slave - 25 February 2006, 14:04

peper wrote:
Kobieta zmienną jest więc można po niej różniczkować :P

- kobieta zmienna jest, a co robimy ze zmienna?
- odkladamy na stos :twisted:

karmazynowy - 26 February 2006, 18:33

Mówi kolega do kolegi:
- Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop, czy
brzydką a wierną ci do końca zycia??
Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
- Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam, czy tort z kolegami?

*******************************************************************

Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w tym
samym przedziale pociągu sypialnego. Początkowo byli tym nieco zakłopotani,
ale w końcu udało im się zasnąć- kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym
łóżku.
W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania i budzi mężczyznę:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żonę.

- Dlaczego nie? - odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie - ucieszył się mężczyzna - No to weź sobie sama.

****************************************************************

Marketing kobiecy

1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz:
"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden
z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To
z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem
w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak
ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra
jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą
pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli
Branding.

Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w
łóżku,
potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się
Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.

pkamyk - 27 February 2006, 00:06
Post subject: czy to jest zabawne? w pewnym sensie...
... no to jesli chodzi o forum konkurencji to mozna sie ubawic: http://forum.huawei-3com.com/ no chyba ze ktos wlada owym jezykiem :wink: zastanawialem sie nad rejestracja, jednak nie wiem gdzie jest Register :wink:

edit: uwaga, mamy cos: http://forum.huawei-3com.com/en/ smieszna tylko liczba userow :?

manius - 27 February 2006, 09:31

lider peletonu :D

http://ziza.ru/2006/02/16/ya-prosto-plakal.html

stefanx - 27 February 2006, 10:23
Post subject: Re: czy to jest zabawne? w pewnym sensie...
pkamyk wrote:
... no to jesli chodzi o forum konkurencji to mozna sie ubawic: http://forum.huawei-3com.com/ no chyba ze ktos wlada owym jezykiem :wink: zastanawialem sie nad rejestracja, jednak nie wiem gdzie jest Register :wink:

edit: uwaga, mamy cos: http://forum.huawei-3com.com/en/ smieszna tylko liczba userow :?



http://forum.huawei-3com.com/register.php

Intuicyjnie mozna takze reszte pol wypelnic... tylko email warto dobrze wpisac :D
:roll:

karmazynowy - 27 February 2006, 16:49

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Pierwsze
uderzenie żony i piłka rozbija okno domku stojącego obok pola. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść, przepraszać i może nawet zapłacić.
Idą do domku i pukają do drzwi. Miły głos mężczyzny zaprasza do środka. Wchodzą. Rozbite szkło, zniszczona stara
waza i siedzący na kanapie facet.
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Przepraszamy bardzo.
- Właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się, jak spełnię wam po jednym, sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - mówi mąż. - Chciałbym dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu. Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty, młoda kobieto?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie. Z najlepszą służbą na świecie.
- Mówisz, masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuję ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie, dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym, jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety.
- I co ty na to, kochanie? - pyta mąż.
- Mamy tyle kasy i domy... Ja się zgadzam.
Żona kolesia idzie z dżinem na pięterko... Całe popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po czterech godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- W jakim wieku jesteście?
- Oboje mamy po 35 lat.
- Pieprzysz... 35 lat i wierzycie w dżina?!

********************************************************************************

Stoję sobie spokojnie w kolejce do kasy w supermarkecie. Stoję... stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się do mnie blondynę. I to jaką blondynę... Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy
przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10
at temu...
Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała, ale nie mogłem sobie przypomnieć, skąd ją znam. Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy
przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim
alkoholu, że mi nie do końca ... tego... Pozostała tylko jedna możliwość, kiedy mogłem sobie strzelić
dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- Już wiem, Pani musi być tą stripteaserką, którą koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed ośmioma laty. Pamiętam, że za niewielką dodatkową
opłatą zgodziła się pani wtedy robić to ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów...
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...

*****************************************************************************

Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora :
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ?
- Pan profesor po zastanowieniu odpowiada :
- Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to tez by pani buczała.

**************************************************************************

> Do ratownika na basenie podchodza 3 stare baby i chca plywac.
>> Facet sie bal ze stare szkapy sie potopia, ale dal sie namowic.
>> Wskakuje pierwsza, robi 15 basenow w 10 min i wychodzi usmiechnieta.
>> Facet mowi:swietnie plywasz jak na taka starowine. Baba odpowiada, ze
>> w latach osiemdziesiatych była mistrzynia juniorek w plywaniu.
>> Wskakuje druga baba, robi 25 basenow w 12min. i wylazi.
>> Facet pyta,a ona odpowiada, ze za mlodu była mistrzynia Europy.
>> Wskakuje trzecia, zapierdala zabka, delfinem i chuj wie jak
>> jeszcze. Zrobila 30 basenow w 10 min. i wylazi.
>> Ratownik: no pani to pewnie byla mistrzynia swiata.
>> Nie. Ja bylam dziwka na telefon w Wenecji.

enceladus - 27 February 2006, 18:34

http://www.youtube.com/watch?v=hzs9BS6vFxM
krzysiek - 27 February 2006, 20:26

za: http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3186104.html

nn, pap 27-02-2006, ostatnia aktualizacja 27-02-2006 18:24

Piłkarz sprzedany za 15 kg mięsa

Rumuński piłkarz Marius Cioara został sprzedany przez drugoligowy klub UT Arad do zespołu Regal Horia (4. liga) za... 15 kg mięsa.
Nowy klub nie może być jednak zadowolony z transakcji - piłkarz odmówił gry i postanowił zakończyć karierę. Zamierza przenieść się do Hiszpanii i znaleźć tam pracę w rolnictwie lub na budowie.

- Jest nam przykro ponieważ straciliśmy dwukrotnie - po pierwsze nie zagra u nas dobry zawodnik, a po drugie ponieważ straciliśmy tygodniowy zapas żywności dla naszej drużyny - przyznał przedstawiciel klubu Regal Horia.

kasia - 28 February 2006, 12:28

Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu, kim są bracia Kaczynscy?
- To są ci co zagrali w filmie "O dwóch takich co ukradli księżyc", a jak dorośli to założyli PiS.
- A co oznacza skrót PiS?
- Podpierdolimy i Słońce!

manius - 1 March 2006, 08:10

http://www.geocities.com/kaczuchlech/
manius - 1 March 2006, 09:32

http://relax.tlt.ru/%7Epricol/flash/mera.swf
gonte - 1 March 2006, 11:22

http://media.putfile.com/Stancja-u-babci
manius - 1 March 2006, 11:51

3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel
w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty
robiłeś ? - pyta trzeciego
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.

FrozenShadoow - 1 March 2006, 11:51

http://www.youtube.com/watch?v=WyxEdbyswKA
lukas_da - 1 March 2006, 13:08

FrozenShadoow wrote:
http://www.youtube.com/watch?v=WyxEdbyswKA


heh pojeby...

goopy - 1 March 2006, 13:35
Post subject: Kaczor, kaczor, kaczor...
http://www.tutaj.be/
robo - 2 March 2006, 09:31

Trzech facetów cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali aż tak, że jedli suchy chleb popijajac woda. No i w koncu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mowi:
- Ej chlopaki, moze napijemy się wódki?
drugi mowi:
- Ok, super
a trzeci:
- Ku* wa ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy wyjechali! Zbieram na to, zebym mogl sobie pozwolic na zwiedzanie, na wycieczki! a wy wydajecie na wodke? ja sie na to nie pisze! i obrażony poszedł spać. No wiec tych dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, nachlali sie i wrocili do domu.
Rano wstaja, patrza- nie ma trzeciego! Wychodza przed kwaterkę... Patrzą... A tam leży krokodyl - gruby, ogromny, piekny krokodyl z otwarta paszcza! Patrzą - a z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego. Stoja tacy najebani, patrzą i jeden mowi:
- O staaaarrrryyyy, na wódkę sępiłł, a śpiworek to Lacosty.... :mrgreen:

top1 - 2 March 2006, 13:05

Zestaw narzedzi do odzyskiwania hasel
Hardware Independent link

manius - 6 March 2006, 11:37

W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
grg - 6 March 2006, 11:45

manius wrote:
W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI.


"Ja już nie wiem, czy to Benedykt XviD, czy Benedykt DivX" :D

FrozenShadoow - 6 March 2006, 22:59

Jechało samochodem trzech gości: chemik, mechanik, samochodowy i informatyk. W pewnej chwili samochód zatrzymał się i nie daje się uruchomić. Poszczególne osoby doszukująsię przyczyny takiego stanu rzeczy i próbująwskazać rozwiązanie sytuacji:
Chemik:
- Moim zdaniem, to coś z mieszanką, trzeba spuścić paliwo i zatankować nowe.
Mechanik:
- Wydaje mi się, że to coś ze świecami, należałoby wymienić świece i bedzie OK.
Informatyk:
- Wiecie co, a może by tak spróbować wysiąść i wsiąść jeszcze raz?

FrozenShadoow - 6 March 2006, 23:00

Z pamiętnika informatyka:
- 'Wracam do domu, patrzę, żona leży w łóżku z jakimś obcym mężczyzną. A oczy u nich jakieś takie chytre... Rzucam się do komputera - faktycznie, zmienili hasło!'

mavpft - 6 March 2006, 23:10

Po latach spotkało się trzech przyjaciół z II LO im Jana Zamoyskiego w Lublinie. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie " Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierd*lnę ją siekierą w plecy.

;--------------------------------------------------------------------------------;

W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zl
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zl
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zl miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zl, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zl, nasz budżet wynosi 5000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...

cichy - 7 March 2006, 07:41

Niedzwiedź powiada:
- Jak zarycze w lesie to wszystkie zwierzeta drzą ze strachu.
Lew mowi : -
Jak zarycze na stepie to wszystkie zwierzęta uciekają.
Kurczak na to :
- A jak ja kichne to caly świat sra w gacie.

frontier - 7 March 2006, 17:44

Na fakcie :)

Problem z routerkiem z linia dzierzawiona 2Mb. Mnostwo bledow CRC na interfejsie serial (ponad 100 na minute)

serial 0/0
ip address 1.2.3.4 255.255.255.252
bandwidth 512

Odpowiedz z helpdesku:

Ustaw bandwidth na 2048 i powiedz czy pomoglo.

robo - 7 March 2006, 23:00

Hehehe
A ja wiem czemu nie działało ;)


frontier - 9 March 2006, 13:47


drake - 9 March 2006, 14:53

hmmm, plaskorzezba??
pio - 9 March 2006, 16:43

Wprawdzie juz troche po swietach no ale... ;)
http://video.google.com/v...6343622&q=cisco

kasia - 11 March 2006, 12:31

Moherovka!
robo - 13 March 2006, 12:44

Graja 2 łabędzie w okręty
- H5N1.
- trafiony, zatopiony...

manius - 14 March 2006, 09:52

Sposoby na ptasią grypę:

1) nie bawić się ptaszkiem
2) nie chodzić spać z kurami
3) nie siadać na jajach
4) nie rzucać pawia
5) nie wycinać orła w progu
6) uważać na wylatujące gile
7) nie pić na sępa

gonte - 14 March 2006, 10:17

Cracking bankomatow :D
Quote:
Innym ciekawym przykładem z tej grupy jest tzw. "rubberhose cryptanalysis" czyli kryptoanaliza prowadzona przy pomocy gumowej pałki, którą kryptoanalityk bije osobę znającą klucz szyfrujący aż ta go zdradzi.

robo - 14 March 2006, 11:39

Dwóch ruskich chcialo przejsc przez granice i przemycic egzotyczny gat. wiewiórki,lecz nie wiedzą jak.Jeden mowi:wsadze ją sobie w gacie tam nikt nie sprawdzi.Podzas kontroli rusek nie wytrzymał i zawył z bólu.Po fakcie podczas podróży do wiezienia za przemyt drugi rusek pyta:przeciez już prawie nam sie udało co się stało?
Że z dupy zrobiła sobie dziuplę to rozumiem, z jaj orzechy też, ale jak chciała zaciągnąć orzechy do dziupli to juz nie wyrobiłem!!!

em_er - 14 March 2006, 15:25

Dzien steka i loda
lassak - 15 March 2006, 09:09

Ptasia Grypa
manius - 15 March 2006, 09:52

Wypowiedzi dziennikarzy sportowych ...


Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa. Ciągnij Olu, ciagnij
Oleńko....

Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.

Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym
czasie i właściwie zupełnie niepotrzebnie.

W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.

Filimonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.

No...motywację ręczną zastosował przez klepanie.

Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.

Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki wciągała.

Świderski nawet gdyby się rozmnożył to nic nie pomoże, gdy go koledzy
nie pokryją.

Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch powietrza.

Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz bo przecież płyną tyłem!
do przodu

A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii

A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.

Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków

Przepraszam, że państwa zanudzam, ale to będzie ciekawe.

pkamyk - 16 March 2006, 10:43
Post subject: MasterCard
o. dyrektor i MasterCard ;)
gniewko - 16 March 2006, 11:28

Telefon do radia:
- Dzien dobry. Dzisiaj w drodze do pracy znalazlem portfel, a wnim czeki na okaziciela na sume 30 tys. zl, 350 euro i 1200 dloarow w gotowce oraz dowod na nazwisko Stanislaw Kowalski. W zwiazku z tym mam prosbe.
- Tak?
- Puscie Stasiowi cos ladnego ode mnie

manius - 20 March 2006, 09:36

Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A jak, a z kim?
- Jak to z kim... Na wojnie się nie wybiera...

manius - 20 March 2006, 10:22
Post subject: medyna rulez!
Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok.
Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu.
Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię.
Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza:
umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący.
Na przyszłość proszę o więcej uwagi.

karmazynowy - 24 March 2006, 20:07

Bajka o czerwonym k-pturku

Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała maila od Mamy, w którym było napisane:
"Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTMLowe dla Babci. ZaFTPuj się, proszę, na konto Babci i daj jej te pliki, bo są jej potrzebne, żeby postawić sobie stronę webową. Całuję, Mama"
Tak więc nasza mała internautka odpaliła sobie WSFTPa i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać babci pliki, ktęre właśnie dostała od mamy. Akurat ściągała załącznik ze swojego konta webmailowego gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika o adresie e-wilk@hacker.las.com.

K-pturek grzecznie odpowiedział na ICQową wiadomość, na co E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd to się wybierała. K-pturek odpowiedział:
- Loguję się na konto Babci, żeby przeFTPować parę plików potrzebnych do postawienia własnej strony webowej. Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetowal się na skróty i połączył się z kontem Babci pierwszy.

Gdy konto babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcia, gdy zorientowała się, że to nie K-pturek tylko kto inny, natychmiast skillowala mu proces, ale niestety E-wilk był szybszy. Zrobił jej ICMP flood'a na wszystkie porty, których firewall babci nie pilnował, firewall sie wywalił, a E-wilk zmienił hasło Babci. Potem przyznał sobie prawa ROOTa i zmienił system operacyjny na nowy, który nawet interfejsem przypominał stary system babci. A gdy już wszystko było zainstalowane, rozgościł się na koncie babci podszywając się pod dotychczasową właścicielkę.

Po chwili zalogował sie K-pturek i po wejściu na konto babci zorientował się, że coś się tu zmieniło. Zatalkował szybko do babci i zapytał:
- Babciu, a dlaczego masz taką wielką quotę na dysku ?
- Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki.
- Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ?
- Żeby lepiej skatalogować Twoje pliki.
K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak:
- Babciu, a dlaczego masz prawa ROOTa ?
- Żeby Cię lepiej scrackować !!!


Po takiej rozmowie nawet mały łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia i szybkim whois sprawdziła, że jej rozmówca talkował z konta e-wilk@hacker.las.com. K-pturek natychmiast wysłał maila do security@cyberspace.cop.org żeby poskarzyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk spróbował zablokować K-pturkowi serwer POP3 przeciążajac pamięć, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij.

Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop, który błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i sam sobie przyznał profil ROOTa. Zanim E-wilk się zorientował, Sysop skillował mu proces i założył bana na całą domenę. A z Trash'a systemu operacyjnego E-wilka udało się odzyskać tabelę partycji starego systemu Babci, dzięki czemu można było odtworzyć starą konfigurację.

Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie w HTMLu i postawiła wspaniała stronę webową z dostępem 10 kilo na sekundę. Strone Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka, i w krótkim czasie nabili jej rekordową liczbę hitów.

... I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

FrozenShadoow - 24 March 2006, 21:53

http://www.metacafe.com/w...ng_and_falling/ :)
FrozenShadoow - 24 March 2006, 23:59

http://video.google.com/v...0280892&q=cisco
robo - 27 March 2006, 08:30

Tylko dla dorosłych :!: :roll: :wink: :lol:

http://www.galumpia.co.uk/adult/adult_2.htm#

FrozenShadoow - 28 March 2006, 00:26

Śpiochy:) http://www.youtube.com/watch?v=xhNSaXVmp7Q
sebu - 28 March 2006, 20:54

fragment curriculum z NS 2.0 (6.6.1 sem 2) :lol:
Quote:

Any PIX Security Appliance unit running version 6.2 or higher can be configured ass a Cisco Easy VPN Server or an Easy VPN Remote.

manius - 29 March 2006, 14:52

Rok 2045, Warszawa

Z pałacu prezydenckiego wyruszyła właśnie kolumna samochodów z samym prezydentem Lechem Kaczyńskim. Kieruje się w kierunku lotniska im. Jana Pawła II, najnowocześniejszego tego typu obiektu na świecie. Za niespełna pół godziny wyląduje na nim prezydent USA. Celem tej wizyty jest prośba o zwiększenie pomocy finansowej dla Ameryki oraz podpisane sojuszu wojskowego.
Prezydent USA, George W. Busch 2, doskonale zdaje sobie sprawę, że sojusz militarny z najsilniejszym państwem na świecie ochroni jego ojczyznę przed inwazją chińskiej armii. W końcu to Polska podbiła wpierw Niemcy, zmuszając je do płacenia wysokich kontrybucji, a następnie Białoruś i Rosję. Gniew prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie oszczędził nawet Francji, na którą zrzucono bombę atomową. Podobno w najbliższych miesiącach ma dojść do odwetu za potop szwedzki...

40 minut później.

Właśnie rozpoczęła się oficjalna wizyta prezydenta USA w Polsce. Prezydent George W. Busch 2 schodzi po schodkach na płytę lotniska gdzie już czeka na niego Lech Kaczyński. Amerykański przywódca nienaganną polszczyzną wita się z naszym prezydentem. George W. Busch 2 zapewnia Lecha Kaczyńskiego, że jest jego wielkim przyjacielem. I nie przeszkadza mu wcale, iż Kaczyński został dożywotnim prezydentem Polski - to żaden zamach na demokracje dodaje, tylko nagroda za zbudowanie potęgi IV RP!

Po przywitaniu prezydenta USA na lotnisku wszyscy udali się do Pałacu Kultury i Nauki im. Jana Pawła II, gdzie będą prowadzone szczegółowe rozmowy.
- Powiedz mi - pyta się George W. Busch 2 - jak udało Ci się uporać z problemem bezdomnych?
- Wybudowałem im mieszkania! - odpowiada Lech Kaczyński
- No dobrze - dopytuje się prezydent USA - ale co zrobiłeś z bezrobotnymi?
- Budują domy dla bezdomnych - odpowiada szczerze Lech Kaczyński.
- A jak udało Ci się nawrócić muzułmanów na katolicyzm? - pyta się jeszcze bardziej ciekawy George W. Busch 2.
- Wysłałem tam z misją ojca Rydzka - znów szczera odpowiedź Kaczyńskiego.

Rok 2005, Warszawa godzina 4:54

-Co Ci jest? - pyta się Jarosław Kaczyński brata.
- Nic - odpowiada Lech - miałem piękny sen.

ciku - 29 March 2006, 18:35

Brand New HipHop Squad :twisted:

http://img461.imageshack....ge=zioms6ud.jpg

FrozenShadoow - 30 March 2006, 18:50

Cześć Rasiakowi:) http://muzyka.interia.pl/info/infid/733461
mavpft - 30 March 2006, 21:59

To sie nazywa marketing ;)
http://hwpr0n.se/

pkamyk - 30 March 2006, 22:01

mavpft wrote:
To sie nazywa marketing ;)
http://hwpr0n.se/


ano ano... http://ccie.pl/viewtopic.php?t=1995 :wink:

robo - 31 March 2006, 10:49

Pewnej nocy złodziej włamuje się do mieszkania. Szpera po ciemku, szukając kosztowności. Nagle słyszy głos:

-Mateusz Cie widzi.
Myśli: „Co u licha?!” Rozgląda się, a tu klatka z papugą.
-Te papuga to ty mówiłaś?
-Ja
-A jak masz na imię??
-Nepumenozenia
-Nepu… co? Głupie imię dla papugi!
-Mateusz też głupie dla rottweilera :mrgreen:

manius - 31 March 2006, 14:32
Post subject: autentyk :)
Na korytarzu mamy takie duże ustrojstwo, co to drukuje, kseruje, skanuje, faxy wysyła i temu podobne. Podchodzę do owej machiny piekielnej celem wykonania kopii większego dokumentu. Już jestem przy niej, gdy podbiega nasza zakładowa blondi ; i pyta sie, czy może pierwsza skorzystać z ksero, bo się spieszy i potrzebuje tylko kilka kartek. -Jasne. - odpowiadam - Co mi tam. Od tego momentu nie jestem pewien, czy to, co zobaczyłem nie powstało jedynie w moim chorym umyśle... Blondi wkłada (czystą!) kartkę do podajnika, naciska 4 na klawiaturze i... kseruje czystą kartkę!
- Co ty robisz? - pytam przez zaciśnięte gardło.
- Papier mi się skończył w drukarce, a potrzebuję tylko kilka kartek - odpowiada.

FrozenShadoow - 31 March 2006, 15:45

Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię.
Po wyjściu z basenu ojciec stanął pod prysznicem, żeby zmyć resztki
chloru, a synek bawiąc się biegał koło niego.
W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle.
W ostatniej chwili ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego
ptaka, podciągnął się trochę i pobiegł dalej.
Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyslal:
"No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by się wziął i
wypier....."
:)

top1 - 3 April 2006, 23:39

link
lassak - 4 April 2006, 23:33

Stare ale jare :)

Wywiad z Frytką

pkamyk - 4 April 2006, 23:46

lassak wrote:
Stare ale jare :)

Wywiad z Frytką


zalosne to raczej jest, tego dzialu prosze nie zakladac! chociaz tekst typu "babciu czemu babcia z filtrem pali...?" jest jak najbardziej usmiechnij sie :wink:

manius - 6 April 2006, 09:05

http://www.di.com.pl/news/13257,1.html

jakby ktos mial jeszcze jakies problemy - np. z francuskim autem , lub po prostu chcialby sie wyzalic - wiadomo juz gdzie pisac ;)

itlukasz - 6 April 2006, 09:57

http://www.yourfilehost.c...ustedwacker.wmv
FrozenShadoow - 6 April 2006, 22:25

Jedzie samochodem trzech studentów politechniki z wydziałów:
elektrycznego, mechanicznego i informatyki.
Nagle samochód z niewiadomych przyczyn staje i nie można go ponownie
uruchomić w konwencjonalny sposób. Siedzą tak i zastanawiają się co tu
zrobić.
Pierwszy wypowiada się student wydziału mechanicznego:
- To napewno gaźnik się zatkał i trzeba go przeczyścić.
Na to student z wydziału elektrycznego:
- Nie to chyba raczej instalacja elektryczna i trzeba sprawdzić zapłon.
Po nim student z informy dał swoją propozycję:
- Chłopaki, a może poprostu pozamykamy okna , otworzymy je spowrotem i na
pewno ruszy.


Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym seksze,
seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku
wytłumaczyć?
- Oczywiście dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz między
nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzien. To co robimy:
Wsadzamy więznia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na
poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Mąż po ktorymś tam razie pada na
poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że
więzień znów uciekł.
Na to mąż resztką sił krzyczy:
- Przecież on nie dostał qr**a dożywocia!


Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich
niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym
życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały.
Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela,
młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może
oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i
mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!


Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso miał ze dwa
zlote lancuchy (po pol kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty
sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarow czywiscie same setki. Wzial ze
soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec obrocil je po kolei. Oczywiscie upil
sie i usnal. Budzi sie, a tu nie ma lancuchow, sygnetow, ani dolarow.
Zadzwonil z komorki po swoich ludzi i nie minelo pol godziny, a
podjechaly cztery czarne mercedesy w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z
kalachami.
Stwierdzili ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil
szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa. Ktos z miejscowych wskazal dom
po srodku wsi. Wpadaja do soltysa a tam na ganek wychodzi facio w
kufajce, na szyi ma dwa zlote lancuchy na kazdym palcu sygnet, a z
kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarowek. Przeladowali bron i
pytaja skad to wszystko ma. Soltys mowi:
- no nie uwerzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na spacerze a tu
nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to wszstko
przy sobie. No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupe i poszedlem
do domu.
Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do soltysa,
przyglada sie chwile blyskotkom i mowi:
- to nie moje.

FrozenShadoow - 6 April 2006, 22:25

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5803 :)
w tym wypadku to 12 to zdecydowanie za malo:) nawet po studencku:)
http://www.nciv.nl/index.php?nciv_id=1452982#start

miker - 7 April 2006, 20:37
Post subject: Cisco Kid
A TVN ogladacie?

http://reklama.tvn.pl/690...198,oferta.html

Pozdrawiam,
MR

lukas_da - 13 April 2006, 14:02

http://www.joemonster.org...=getit&lid=2269
drake - 17 April 2006, 09:22

Firefox Flicks, niezla idea na reklame, jeden z lepszych wg mnie tutaj :)
kiko19 - 17 April 2006, 10:20
Post subject: Nie bądź cieniasem! Wyłącz firewall!
8) http://www.joemonster.org/article.php?sid=4618
FrozenShadoow - 17 April 2006, 13:15
Post subject: Re: Nie bądź cieniasem! Wyłącz firewall!
kiko19 wrote:
8) http://www.joemonster.org/article.php?sid=4618

Stare jak swiat :) .....ale za kazdym razem gdy to czytam bawie sie lepiej:)

http://happytreefriends.a...tf_waterway.swf
http://happytreefriends.a...f_trailstwo.swf

yoggie - 17 April 2006, 17:11

:D http://video.google.com/v...mieszne&pl=true
imbir - 19 April 2006, 21:36

http://video.google.com/v...q=LINUX&pl=true
przemek - 21 April 2006, 11:35

http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C1092569

jak można być tak niemądrym? ;)

pjeter - 21 April 2006, 11:59

przemek wrote:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1092569
jak można być tak niemądrym? ;)

gosh, co za debil :)

PJ

slomek - 22 April 2006, 13:30
Post subject: nonsenspedia jakby ktos nie znal
http://nonsensopedia.wikia.com
manius - 24 April 2006, 09:25

W Iraku żołnierz amerykański i polski dyskutują sobie po służbie.
Amerykanin:
"Ok, we have George Bush but we have Stevie Wonder, Bob Hope and Jonny Cash
too!"
Na co Polak:
"We have Kaczyński and... No Wonder, No Hope and No Cash..."

gaph - 24 April 2006, 23:11
Post subject: Dzienna dawka mądrości
z Królewskich Testów™

For example, routes learned from other autonomous systems (that were learned by redistributing BGP into the IGP) must not be sent out again from the IGP, or rooting loops could result.

Seba - 25 April 2006, 00:03
Post subject: Re: Dzienna dawka mądrości
gaph wrote:
... must not be sent out again from the IGP, or rooting loops could result.

E tam, czepiasz. Cieszyć się należy, że nie rotten :wink:
Jak to kiedyś zaśpiewał i zatańczył Nam zespół GRAVE - Extremely Rotten Flesh => Extremely Rooting Loops :twisted:
EDIT: Sorki to many beers :wink:

luka - 27 April 2006, 21:12

http://folk.ntnu.no/shane...or/div/638.html
Alf - 28 April 2006, 08:47

Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna cała pomalowana na biało.
Faceci się zaślinili ale jak to faceci żaden nie miał odwagi zapytać za co
koleżanka się przebrała. Po kilku kolejkach jeden najbardziej rozhuśtany
koleś podchodzi i grzecznie pyta. Ty lala a tak właściwie to za co jesteś
przebrana?
Na co ona rozchyla nogi i mówi: za dziurę w zębie...

itlukasz - 4 May 2006, 12:11

Quote:

Matura 2006 język Angielski - PRZECIEK!
Zad. 9, poziom podstawowy
"Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupileś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyleś, że uszkodzone było łożysko toczne baryłkowe wachliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosic jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłes urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu. Podpisz sie jako XYZ


tekst cytowany

pzdr

snowi - 4 May 2006, 15:36

Tego to nawet po polsku bym niebyl wstanie wyjasnic.jak pewnie wiekszosc :D
robo - 8 May 2006, 21:25

http://newsroom.chip.pl/news_170456.html 8)
domin - 10 May 2006, 14:03

Mecz Polska - Brazylia.
Pilkarze Brazyli wchodza do szatni. Patrza - a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mowia mu - "Ronaldinho, dobra bedziesz gral sam...". Reszta druzyny poszla do pubu na piwo.. Ronaldinho sam bez bramkarza niezle sie spisywal... Reszta druzyny w pubie po jakims czasie wlaczyla telegazete zeby zobaczyc jaki wynik - 0:1 dla brazyli (34' Ronaldinho - no to sie ciesza... jakis czas pozniej patrza a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak).
Nastepnego dnia spotykaja sie z Ronaldinho i mowia:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramke? Przeciez tak dobrze ci szlo...?
- Sorry panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46' dostalem czerwona kartke...

bart - 18 May 2006, 09:52

Pytanie:
Z kim w II rundzie MŚ spotka się polska reprezentacja ?

Odpowiedź:
Z kibicami na Okęciu!

roomas - 22 May 2006, 22:35

moj debiut w usmiechnij sie ;)


Kobiety bywają:
* kobieta INTERNET: kobieta z utrudnionym dostępem
* kobieta SERWER: zawsze zajęta kiedy jej potrzebujesz
* kobieta WINDOWS: wszyscy wiedzą, że nie jest w stanie nic dobrze zrobić, ale nikt nie może się bez niej obejść
* kobieta EXEL: powiadają, że potrafi zrobić wiele rzeczy, ale ty używasz jej tylko do podstawowych potrzeb
* kobieta D.O.S: każdy miał jż już przynajmniej raz, ale już nikt nie chce jej więcej
* kobieta VIRUS: znana rownież jako "Żona" kiedy jej nie oczekujesz, pojawia się, instaluje samodzielnie i używa wszystkikch twoich zasobow; jeśli spróbujesz się jej pozbyć tracisz wiele, lecz jeśli nie będziesz próbować stracisz wszystko
* kobieta SCREENSAVER: jest niewiele warta, ale przynajmniej zabawna
* kobieta RAM: kiedy ją zostawisz zapomina wszystko co mówiłeś
* kobieta HARD_DISC: zawsze wszystko pamięta
* kobieta USER: spieprzy wszystko czego się dotknie i zawsze chce wiecej niż potrzebuje
* kobieta CD-ROM: jest coraz szybsza i szybsza...
* kobieta E_MAIL: na każde 10 rzeczy ktore powie 8 jest bzdurą

... a jaka jest Twoja kobieta...? ;)

1. Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.


2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie dzialajś. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem też nie dzialają. Po prostu powiedz czego chcesz.


3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się, że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś uslyszeć.


4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.


5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym myśle, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jesteśmy PROŚCI.


6. Czasem nie myslę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.


7. Piątek/sobota/niedziela = żarcie = kumple = piłka nożna w telewizji = piwo = tragiczne maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.


8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie bedę ich lubić.


9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam.


10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.


11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par, tę która najlepiej pasuje?


12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.


13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoją przyjaciółką.


14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.


15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz że mam na myśli to drugie.


16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor.


17. I co to za pieprzony kolor ta fuxja? I poza tym jak się to pisze?


18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również.


19. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz "Nic", wtedy ci wierzę i jestem przekonany że wszystko jest w porządku.


20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz być pewna, że gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.


21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek: Weź to co najprostsze.


pozdrawiam

roomas

karmazynowy - 31 May 2006, 23:40

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie...
W zeszłym tygodniu poszedłem z moja żona do łóżka. Zaczęliśmy się pod kołdra głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i myślałem, ze Ona również ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznacznie podłoże seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chce tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze? Odpowiedziałem:
- Coooooooooo?????????
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sadzicie, co? To przecież jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miąłem tej nocy seksu i tak zasnąłem...
Następnego dnia poszedłem z żona do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowane przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były cena 600 złotych. Na to rzekłem, ze, oczywiście, ma racje. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuteria. Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentowa kolia.
Gdybyście mogli Ja widzieć!!! Była wniebowzięta!!!
Prawdopodobnie myślała, ze nagle zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwoźdź:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.

itlukasz - 4 June 2006, 20:32

Nie wiem czy ktos z was juz czasem tego nie czytal ale co mi tam:

"Pieprzony operator z piekła rodem"

Quote:

Więc, by zmniejszyć moją nudę, biorę garść metalowych wiórów i wsypuję je z tyłu mojego terminala, aż ten nie zacznie iskrzyć i dymić (co nie trwa zbyt długo), a potem dzwonię do biura obsługi klienta i mówię o awarii urządzenia. Czasami wysyłają kogoś, kto naprawdę wie co robi, ale jest o wiele zabawniej, kiedy nie wiedzą. A to się zdarza jakieś 98 na 100 razy.

Więc serwisant przychodzi i od razu widzę, że jest NOWY, bo zdjęcie jakie ma na identyfikatorze jest naprawdę PODOBNE do niego.......
....Ci serwisanci zawsze ubierają się ładnie z krawatem i wszystkim, bo uważają, że klientowi łatwiej powierzyć sprzęt za miliony dolarów dobrze ubranemu gościowi *tylko* dlatego, że ma ładny krawat...



lektura jest naprawde dość spora, ogólnie to gość ma pomysły nie z tej ziemi, na nudne wieczorki polecam :]

całość tutaj

pzdr

manius - 8 June 2006, 09:15

Kolumbijski bramkarz wraca po kilku tygodniach ze zgrupowania, żona pyta:
- Cześć Kochanie, gdzie byłeś tak długo?
- Mieliśmy zgrupowanie... no i mecz ...
- ... a z kim ten mecz ?
- ... z Polską!
- I jak poszło? Znowu wtopa?
- A właśnie, że nie! Wygraliśmy!!!
- E tam, pierdolisz! Może jeszcze mi powiesz, że bramkę strzeliłeś?

manius - 8 June 2006, 09:22

Lepper z kierowcą wracali pewnej nocy swą limuzyną z dalekiej
podróży, nagle wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania.Lepper
widząc, co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko rolnikowi i
powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.Kierowca wrócił
dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelka wina w ręku, uśmiech na twarzy,
potargane włosy, poszarpane ubranie...
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dal mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile
szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cos ty im powiedział?
- Ze jestem kierowca Andrzeja Leppera, był wypadek i świnia nie żyje...

sebu - 9 June 2006, 14:59

http://tinyurl.com/kuyjo
luka - 9 June 2006, 15:16

sebu - spozniony refleks;)
domin - 11 June 2006, 18:34

http://img514.imageshack....ishplan8ml.jpg
sebu - 12 June 2006, 16:08

luka wrote:
sebu - spozniony refleks;)

??

manius - 13 June 2006, 08:30

Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się
do swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek
wchodzi, rozbiera się i idzie pod prysznic.

Po chwili słyszy pytanie :
- Mirek, gdzie byłeś ?
- Mecz grałem...
- Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie

simer - 13 June 2006, 09:18

sebu wrote:
luka wrote:
sebu - spozniony refleks;)

??


A bo bylo wczesniej tu 8)

bpiotrek - 13 June 2006, 12:48

Quote:
Polska mlodziez apeluje by w
protescie przeciwko Romanowi Giertychowi nie uzywac czcionki Times New
Roman.

z felietonu Szymona Holowni

sebu - 13 June 2006, 12:57

simer wrote:

A bo bylo wczesniej tu 8)

hmm faktycznie 5h roznicy w postach :D musialem przeoczyc..

simer - 13 June 2006, 18:12

To tak w nawiazaniu do aktualnej sytuacji sportowej:

Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Pawel Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczal uderzać w niego piłką. - Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz? Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa sie do trenera Janasa: - Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żone, dziec ,i a studiowałem filologie polska i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak! Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział: - Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.

co robi kibic gdy Polska zdobędzie mistrzostwo świata ? Wyłącza Playstation i idzie spać

Przed meczem Polska - Brazylia pilkarze Brazylii wchodza do szatni, a tam wisi tylko jeden, jedyny stroj Ronaldinio, konsternacja co robic, w koncu ustalili, ze nie ma rady, Ronaldinio zagra sam przeciwko Polsce, a reszta chlopakow pojdzie sobie na piwko. Jak uradzili tak zrobili, siedza sobie pija piwko, fajeczki pala, ale w pewnej chwili ktorys mowi, a moze zobaczymy jak tam mecz, zerkaja w tv a tam 37 min i jest 1-0 dla Brazylii, radosc wielka, siedza dalej, ale przyszla pora na koncowy wynik, patrza jest 1-1, bramke w 78 min strzelil RASIAK, troszke zasmuceni, ale nic, zawsze to remis, czekaja na swojego pilkarza, przychodzi Ronaldinio, wiec pytaja go jak to sie stalo, dlaczego nie utrzymal prowadzenia, a on na to, chlopaki bardzo mi przykro, ale w 62 min dostalem czerwona kartke i wyleciałem ...

bpiotrek - 14 June 2006, 01:01

http://tiny.pl/tmx6
daman - 14 June 2006, 06:43

ech - czasami czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy jakie szkody wyrzadza firmie GNU z Cambridge, USA... ;-)
posiu - 23 June 2006, 07:48

Mam nadzieje ze nie znacie... hehe


Dzwoni klient do serwisu, odbiera obsługa:
- Używam Windows...
- Tak.
- No i komputer nie działa poprawnie.
- To już pan powiedział...

Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1.

Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
- sekretarka w masce kota,
- księgowa w masce królika,
- dyrektor w masce lwa,
- informatyk w masce 255.255.255.0.

alva - 23 June 2006, 09:19

No to jaeszcza na zakończenie tygodnia:

Impreza .
Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem.
Dwóch adminów pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!

Ludzie dzielą się na tych, którzy robią backupy i na tych, którzy będą robili backupy.

Jaka jest różnica między informatykiem na 1 i 5 roku studiów?
- informatyk 1 roku myśli, że 1 kB to 1000 B.
- informatyk 5 roku myśli, że kilometr to 1024 metry.

Oprogramowanie jest jak katedra.
- Budujesz, budujesz, budujesz, budujesz, a potem... już tylko się modlisz!

Siedzi kilku informatyków na imprezie i cały czas nawijają okomputerach.
W końcu jeden mówi:
- Słuchajcie, pogadajmy o czyms innym np. o dupach...
Nastąpiła chwila ciszy i konsternacja... jeden się odzywa:
- Moja karta graficzna jest do dupy...

Pozdr

pjeter - 23 June 2006, 09:31

alva wrote:
Impreza .
Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem.
Dwóch adminów pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!

Niezle, ale lepsze byloby:
- To co? Mówmy sobie po CNAMEie !

Wieem,wiem zbyt hermetyczne. (Wyjasnienie: http://tinyurl.com/fk2sg ;))

PJ

gaph - 23 June 2006, 12:54

Write in C, yo!


Code:


 #define like {
 #define man ;}
 #define an ;
 #define SayBro /*
 #define CheckItOut */


 SayBro like, this is some rad program, so CheckItOut

 like
     a = b
          an
     c = d
 man

 SayBro , like who needs help from them compiler choads anyway?
 THIS is the way to write CLEAR code.  I mean really!  CheckItOut

 like SayBro this is ShellSort straight out of the white book, but in
 a readable form.

 CheckItOut man

 #define YoDude for(
 #define OK     )
 #define is     =
 #define AND    &&
 #define as
 #define Do
 #define long
 #define some
 #define make
 #define garbage
 #define FAROUT

 shell(v, n) SayBro sort v[0]...v[n-1] into increasing order CheckItOut
 int v[], n;

 like int gap, i, j, temp;

 YoDude gap is n/2 an as long as gap > 0 Do some garbage an make gap /=2 OK
     YoDude i is gap an as long as i < n Do some garbage an make i++ OK
         YoDude j is i - gap an as long as j >= 0 AND v[j] > v[j+gap] Do some
             garbage an make j -= gap OK
             like
                 temp is v[j]      an
                 v[j] is v[j+gap]  an
                 v[j+gap] is temp
             man
 FAROUT man

pjeter - 23 June 2006, 13:58

gaph wrote:
Write in C, yo!

Eee tam, z daleka widac ze ma bledy skladni.
Widzialem cos lepszego: http://www.de.ioccc.org/years.html
Oczywiscie chodzi o artystyczna część źrodła *.c i rzeczy które te programiki wyczyniaja po kompilacji. Niezly wypas.

PJ

pjeter - 6 July 2006, 11:37

http://www.grand-illusions.com/opticalillusions/

PJ

voytar - 6 July 2006, 11:57

http://www.hardcorestudio...js-teledysk.php
Miazgun. :>

gonte - 6 July 2006, 13:14

ups... cisco & juniper :-)

http://www.youtube.com/watch?v=DIR_QZ_95To

kktm - 6 July 2006, 17:07

pjeter wrote:
http://www.grand-illusions.com/opticalillusions/

PJ


Zrobil ktos z was tego smoka?

Na filmie wyglada to superancko.

voytar - 6 July 2006, 17:10

kktm wrote:
pjeter wrote:
http://www.grand-illusions.com/opticalillusions/

PJ


Zrobil ktos z was tego smoka?

Na filmie wyglada to superancko.
Tak, u mnie niestety efekt jest odwrotny - smok patrzy zawsze w inną stronę. ;P
pio - 6 July 2006, 23:47

Ja zrobilem :) Tylko lepiej patrzyc na niego lekko z dolu, wtedy jest lepszy efekt, ale i tak nie az taki jak na filmie.

Teraz dwa piwa i mam z kim rozmawiac wieczorami ;) :lol:

bue - 7 July 2006, 09:36

pio wrote:
Ja zrobilem :) Tylko lepiej patrzyc na niego lekko z dolu, wtedy jest lepszy efekt, ale i tak nie az taki jak na filmie.

Teraz dwa piwa i mam z kim rozmawiac wieczorami ;) :lol:


Też zrobiłem i działa dokładnie tak jak na filmie, trzeba tylko jedno oko zamknąć :)

pjeter - 7 July 2006, 09:39

Zrobilismy sobie w robocie - efekty wyjebisty!
Najwazniejsze sa dwie rzeczy:
- swiatlo od spodu - aby gorna czesc pyska byla lepiej oswietlona - ludzki mozg jest bardziej przyzwyczajony ze swiatlo pada z gory - podswietlajac od spodu robimy takie wrazenie.
- wystarczy na ulamek sekundy uswiadomic sobie (wyobrazic) ze pysk jest wypukly (a nie wklesly) - efekt zostaje do konca patrzenia - mozna teraz chodzic tam i spowrotem - zostanie to na stale zarejestrowane w mozgu jako wypukle i mamy ten zajebisty efekt.
Wypas, ale duzo zalezy od oswietlenia.

PJ

kktm - 7 July 2006, 21:34

pjeter wrote:
Zrobilismy sobie w robocie - efekty wyjebisty!
Najwazniejsze sa dwie rzeczy:
- swiatlo od spodu - aby gorna czesc pyska byla lepiej oswietlona - ludzki mozg jest bardziej przyzwyczajony ze swiatlo pada z gory - podswietlajac od spodu robimy takie wrazenie.
- wystarczy na ulamek sekundy uswiadomic sobie (wyobrazic) ze pysk jest wypukly (a nie wklesly) - efekt zostaje do konca patrzenia - mozna teraz chodzic tam i spowrotem - zostanie to na stale zarejestrowane w mozgu jako wypukle i mamy ten zajebisty efekt.
Wypas, ale duzo zalezy od oswietlenia.

PJ


True

Mm juz 3 smoki, 2 formatu A4, jeden A3. Wszystkie czarnobiale ale efekt przedni.
Stoja na mojej szafie i jej pilnuja. Patrza sie bezczelnie za kazdym kto wychodzi.

Az mnie korci zeby gdzies go w kolorze na A2 nie wydrukowac, pjeter great job.

manius - 8 July 2006, 10:29

To nieprawda, że Kuszczak nie lubi Hop Goli
bigboss - 10 July 2006, 10:40

Cenzura w Windows, czyli długie łapy kaczek:

1. Otwórz Notepada (Notatnik znaczy sie, ale nie Wordpada, ani żaden inny edytor tekstu)
2. Wpisz dokładnie to zdanie (bez entera na końcu)
Code:
w dupe kop kaczy ród

3. Zapisz plik na dysku.
4. Zamknij Notepada.
5. Otwórz wyżej zapisany plik .

peper - 10 July 2006, 10:50

bigboss wrote:
Cenzura w Windows, czyli długie łapy kaczek:

1. Otwórz Notepada (Notatnik znaczy sie, ale nie Wordpada, ani żaden inny edytor tekstu)
2. Wpisz dokładnie to zdanie (bez entera na końcu)
Code:
w dupe kop kaczy ród

3. Zapisz plik na dysku.
4. Zamknij Notepada.
5. Otwórz wyżej zapisany plik .


ROTFL, co za cenzura :) I to nawet w anglojęzycznej wersji :)

manius - 10 July 2006, 16:37

motywy zachowania zizu :

1. materac do zidane'a : słyszałem, że będziesz trenerem Polaków ...
2. materac do zidane'a : eee... ale kuszczakowi bys nie strzelil ...
3. materac do zidane'a : teraz ja jestem sprite , a ty pragnienie ...

voytar - 10 July 2006, 18:27

manius wrote:
motywy zachowania zizu :

1. materac do zidane'a : słyszałem, że będziesz trenerem Polaków ...
2. materac do zidane'a : eee... ale kuszczakowi bys nie strzelil ...
3. materac do zidane'a : teraz ja jestem sprite , a ty pragnienie ...
4. materac do zidane'a : grasz jak Rasiak :mrgreen:
sebu - 11 July 2006, 12:44

http://www.corriere.it/Pr...op_zidane.shtml
Just use the move to move ZZ and click to trigger the action.

eprom - 11 July 2006, 13:05

:-)

http://imagesocket.com/images/zidane29b.gif

pjeter - 12 July 2006, 08:23

Nie chce powielac, ale zachlystnalem sie herbata jak czytalem akurat tego:
http://bash.org.pl/63822

PJ

cichy - 18 July 2006, 12:08

Zidane Mortal Kombat :lol:
http://www.trashhero.ch/viewpage.php?page_id=173

i jeszcze jedno

http://www.youtube.com/wa...&page=1&t=t&f=b

galus - 20 July 2006, 08:57

Wchodzi Polak do sklepu w Londynie.
- Poproszę piłkę.
Sprzedawca wzrusza ramionami i kreci głową.
- PIL-KE.
Sprzedawca dalej nie czaji
Polak (po chwili zastanowienia):
- BO-NIEK
What?
- ... PLA-TI-NI
Keine ahnung
- ... BECK-HAM
Sprzedawca:
- Oh, yes! A football!
Polak:
- Tak! DO-ME-TA-LU.

sebu - 20 July 2006, 23:06

cichy wrote:


http://www.youtube.com/wa...&page=1&t=t&f=b


haa! widzialem pepera (3:30 minuta)

gubit - 27 July 2006, 12:47

google i słowo "pedał"
i kogo mamy?

balam - 27 July 2006, 13:10

gubit wrote:
google i słowo "pedał"
i kogo mamy?

A to dobre :D ale sie usmialem hehe

robo - 27 July 2006, 13:43

Przychodzi facet do szpitala i mówi:
- Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.
- Wyakstrowano? Jest pan pewny?
- Tak, jestem pewny.
Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:
- Dlaczego chciał się pan wykastrować?
- Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.
- To może pan się chciał obrzezać?
- A co ja powiedziałem?

---

Dwóch facetów łowi ryby. Jednemu z nich biorą co chwilę, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymał:
- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi?
- Łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi. Pechowy zostawia sprzęt na brzegu i pędzi do apteki.
- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, złapał pan? - zainteresował się życzliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!

---

Na plaży nudystów.
- Pani mi się bardzo podoba.
- Tak, widzę to...

---

Stoi nagi facet przed lustrem i podziwia:
- Gdyby był o centymetr dłuższy, byłbym królem.
Na to jego żona:
- Gdyby był o centymetr krótszy, byłbyś królową.

---

Mąż za wcześnie wrócił z delegacji...
- No tak... Moja żona, mój przyjaciel, moje prezerwatywy...

---

Mężczyzna już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na chwilę i wychodzi do kuchni. W lodówce jest tylko mleko. Nalewa sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest rozgrzany niemal do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na chwilę do szklanki z mlekiem. W tym samym momencie wchodzi blondynka.
- Ach, a ja zawsze zastanawiałam się, jak wy go napełniacie. :mrgreen:

ceron - 1 August 2006, 14:06

http://fun.noshit.pl/?r=2...06&m=08&d=01&p=

fajny lab ;)

pzdr
Krzysiek

domin - 8 August 2006, 09:40

ostatnio widziałem niezłą koszulkę:

FBI
Female Body Inspector

piotro - 10 August 2006, 09:30

Chyba nie bylo jeszcze, a niezle:

http://waldemar.blox.pl/html

robert.pl - 10 August 2006, 09:46

patrzylem chyba nie bylo,

http://www.youtube.com/watch?v=OlXI_QmNm8M

;)

balam - 10 August 2006, 16:59

Z onetu ale naprawde warto dobre ;)
cichy - 15 August 2006, 08:54

Gwiezdne wojny w ASCII

telnet towel.blinkenlights.nl :lol:

manius - 31 August 2006, 17:41

"Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem."

****************

"Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią."

****************

"Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem ten pan gruchnął na dach mojego samochodu."

Ukash - 1 September 2006, 08:34

manius wrote:
"Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem."

****************

"Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią."

****************

"Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem ten pan gruchnął na dach mojego samochodu."


Cytaty z policyjnych przesluchan sprawcow wypadkow :)

pjeter - 1 September 2006, 09:20

http://chacha.pl/
Fajnie zrobiona stronka.

PJ

gonte - 1 September 2006, 10:15

Quote:
<Hermetic> szukam bratu ofert pracy, zaznaczam informatyka
<Hermetic> i co wyskakuje ? Murarz - Betoniarz - Norwegia

tsamsel - 6 September 2006, 08:27

Czym sie rozni IV RP od PRL?

Za PRL to Rzad byl na emigracji a Narod w kraju.


lol

pkamyk - 6 September 2006, 08:47
Post subject: no wlasnie czy macie problem z czarnymi skarpetkami ;-) ?!
http://www.czarneskarpetki.pl/
drake - 7 September 2006, 00:45

Prosze bardzo, w poszukiwaniu pracy oto co znajduje sie w internecie...

Locations in Poland :)

O, jaki ten kraj sie wielki zrobil....

manius - 7 September 2006, 08:34
Post subject: Re: no wlasnie czy macie problem z czarnymi skarpetkami ;-)
pkamyk wrote:
http://www.czarneskarpetki.pl/


do czarnych butow ? tylko biale ! :)

i bialo czerwony krawat do koszuli ;)

asp - 8 September 2006, 09:10

Ulubione powiedzenie mojego męża:

"Kobieta informatyk jest jak świnka morska: ani świnka, ani morska"

pjeter - 8 September 2006, 11:41

Wsiada informatyk do taksowki:
- 192.168.1.1
- Panie! Nie dojade, to adres prywatny!

PJ

manius - 8 September 2006, 13:43
Post subject: Egzamin
> Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z
> powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu
> tedy Mistrz:
> - Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą
> ujrzysz opartą o kamienie.
> Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie
> uląkł się jednak i goła dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie
> połówki spadły na ziemię.
> - Dobrze wykonałeś zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi
> sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
> Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących
> niewinnego kupca.
> - Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
> Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym
> okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej
> przy stole rodzinie rzekł:
> - To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale upierdolił mnie na
> mieście.

gonte - 12 September 2006, 20:54

Jak by sie komus znudzil laptop :)

http://www.naelcedka.pl/pl_galeria.php


A moze tutaj ktos skrobnie jakis ladny forumowy motyw ?? Koszulki juz sa, smycze tez to teraz laptopy ;)

pkamyk - 13 September 2006, 08:52

gonte wrote:
Jak by sie komus znudzil laptop :)

http://www.naelcedka.pl/pl_galeria.php


A moze tutaj ktos skrobnie jakis ladny forumowy motyw ?? Koszulki juz sa, smycze tez to teraz laptopy ;)


i chyba cena (z tego co zobaczylem) tez dobra :-)
hm...

ciku - 13 September 2006, 10:30

gonte wrote:
Jak by sie komus znudzil laptop :)
A moze tutaj ktos skrobnie jakis ladny forumowy motyw ?? Koszulki juz sa, smycze tez to teraz laptopy ;)


Pomysl fajniutki ... jesli by jeszcze sie zamowilo wiecej to moze i taniej by bylo :wink:
Jakby motywik byl fajny to mysle ze napewno znalezli by sie i kupcy hehe.

ciku - 13 September 2006, 10:58

Wlasnie przed chwila jeden z "macherow" w naszej firmie - dodam ze wysoko postawiony gosc - zlozyl Protokol Zbednosci Srodka Trwalego (palmtop) w ktorym jako uzasadnienie napisal:

"Moralne zuzycie srodka trwalego" :lol:

WTF is Moralne zuzycie palmtopa :P :?: :?: :?: :P

CiscoIT - 13 September 2006, 11:20

ciku wrote:
Wlasnie przed chwila jeden z "macherow" w naszej firmie - dodam ze wysoko postawiony gosc - zlozyl Protokol Zbednosci Srodka Trwalego (palmtop) w ktorym jako uzasadnienie napisal:

"Moralne zuzycie srodka trwalego" :lol:

WTF is Moralne zuzycie palmtopa :P :?: :?: :?: :P


nie wypada sie z nim pokazywac na miescie :)

bpiotrek - 13 September 2006, 18:01

Dla odpowiednio wysoko postawionego menagera to obciach pokazac sie publicznie z palmtopem (komorka, laptopem) starszym niz pol roku ;)
Takim to sie moga bawic dzieci albo serwisanci :P (zona tez nie chce, bo
nie pasuje do koloru torebki :lol: )

ciku - 14 September 2006, 08:23

No to juz wszystko jasne.

W takim razie mamy "Moralnie zuzytego Prezydenta" i wogole caly rzad :P :twisted:

Alez ja jestem glupiutki ... nie domyslilem sie ze kilku miesieczny sprzet jest juz bleee hehe

xeon - 15 September 2006, 07:01
Post subject: Wygrałem z fotoradarem :)
http://www.echo.3w.pl/cgi...moto/art/2006/0

Szerokiej drogi!

pjeter - 16 September 2006, 01:20

Hrabia na balu w towarzystwie dam opowiada wrażenia z wyjazdu na safari.
-Idę - mówi - wychodę z za drzewa, a tu nagle przed oczami staje mi lew.
Więc ja szybko zdejmuje z ramienia fuzje, przykładam do oka naciskam
spust, fuzja nie nabita.... Zesrałem się...
Dam pod wrażeniem opowieści mówi:
- Ależ Hrabio, proszę się nie wstydzić, w takim momencie to chyba każdy
by mógł...
- Nie tam. Teraz się zesrałem.

dzinks - 16 September 2006, 14:28

KUrcze poszedłem chyba w złym kierunku w moim szkoleniach.

Muszę zmienić zawód ;)

http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/407.htm

domin - 19 September 2006, 12:34

Oryginalny Error 404 :)

Link

simer - 22 September 2006, 15:34

zaciagniete z bash`a

Quote:
<Mijagi> ide sobie przez park a tu nagle policja konna spisuje dwóch facetów którzy piją sobie piwo,
<Mijagi> nagle ten koń zaczął srać
<Mijagi> a ten pijak mowi: "chyba radiowóz panu nawalił"


:wink:

robo - 24 September 2006, 17:02

Europa da sie lubić i Conrado Moreno na ścigaczu :lol:
CiscoIT - 24 September 2006, 18:19

robo wrote:
Europa da sie lubić i Conrado Moreno na ścigaczu :lol:


co za koles .. :D

gonte - 25 September 2006, 11:29
Post subject: Dodatkowe atuty ;)
Oferta pracy: Administrator sieci Wrocław

Code:
Wymagania:
- Znajomosc systemu Linux - na poziomie administracyjnym...
- Znajomosc protokolu Tcp/Ip, routingu...
- Znajomosc zagadnien zwiazanych z bezpieczenstwem...
- Umiejetnosc pisania skryptow powloki i jezyka Perl...
- Umiejetnosc kulturalnej rozmowy z klientem...
- Otwarty "umysl"...
- Praca od zaraz...

Dodatkowymi atutami beda:

- Umiejetnosc programowania w jezyku PHP/SQL,
- Znajomosc jezyka angielskiego,
- Znajomosc platformy Mikrotik,
- Plec: zenska ,
- Znak zodiaku: Panna.


Coraz wieksze te wymagania ;)

krzysiek - 25 September 2006, 20:43
Post subject: Re: Dodatkowe atuty ;)
a orientacja seksulalna ;) ?
pkamyk - 26 September 2006, 13:23

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon.
Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się.
Kompletny odjazd.
Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie,
nieogolony, sińce pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A może Napoleon albo jaki Książe?
Facet nic
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
facet na to:
- Panie, kurwa , ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę podłączyć!

robo - 27 September 2006, 12:41

Facet lekko na bani wraca do domu ......
Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka Ci w głowie itp...
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka Ty obeznana i
kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- .........?.........
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych, ku*wa,
zainteresowań!... żadnych.


I na koniec pewien link ;)
Dziury w naszych drogach w porównaniu z tym to pestka :lol:

http://englishrussia.com/?p=315

bpiotrek - 2 October 2006, 17:22

Inwazja pięćdziesięciometrowych robaków-mutantów na Europę! Są już w
Niemczech, zoabserwowano je tu:

http://glinki.com/?l=r4hciv

polak - 2 October 2006, 18:33

http://video.google.com/v...938042466443086
xeon - 3 October 2006, 21:32
Post subject: Kup Teraz
Idź na całość :D

http://allegro.pl/item130...t_50_25_kr.html

manius - 5 October 2006, 13:17

http://www.dusky.sk/halbot/?id=2119
sebu - 5 October 2006, 17:55

Flaszka dobra rzecz
domin - 5 October 2006, 18:11

sebu wrote:
Flaszka dobra rzecz

ostatnie zdjęcie to serwerownia :)

lukhas - 5 October 2006, 19:31
Post subject: Tak oto ma wyglądać najnowsza reklamówka wyborcza PiS:
Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
L: - O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
B: - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
L: - A powie Pani, że załatwiamy stołki?
B: - A załatwiacie?
L: - No tak.
B: - Załatwiają!!!
L: - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
B: - A załatwiacie?
L: - Załatwiamy.
B: - Załatwiają!!!
L: - I weksle spłacamy.
B: - I weksle spłacają!!! Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!

bpiotrek - 10 October 2006, 20:56

Muppet Sejm

Polecam wszystkie 4 czesci :lol:

luka - 12 October 2006, 20:53

nie lubie polityki ale to jest spoko (a moze raczej powinienem powiedziec "super"):
http://www.funportal.pl/p...jest_super.html

Seba - 12 October 2006, 21:01

luka wrote:
nie lubie polityki ale to jest spoko (a moze raczej powinienem powiedziec "super"):
http://www.funportal.pl/p...jest_super.html

No to pieknie trafili :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

stefanx - 13 October 2006, 09:18

luka wrote:
nie lubie polityki ale to jest spoko (a moze raczej powinienem powiedziec "super"):
http://www.funportal.pl/p...jest_super.html



LOL "Żądam kultury, żądam kultury ku...a !" :twisted:

robo - 13 October 2006, 15:22

luka wrote:
nie lubie polityki ale to jest spoko (a moze raczej powinienem powiedziec "super"):
http://www.funportal.pl/p...jest_super.html


:lol: :lol: :lol:
ale uważaj, bo w tym kraju za takie upublicznianie można iść do paki :mrgreen:

http://www.funportal.pl/p...polityczne.html

:roll: :twisted:

top1 - 13 October 2006, 23:52

...najnowsze badania wykazują, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie...
...pozostałych 7 - w Londynie...

pjeter - 16 October 2006, 07:17

top1 wrote:
...najnowsze badania wykazują, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie...
...pozostałych 7 - w Londynie...

Jak cytujesz, podawaj zrodlo. http://bash.org.pl/89848/

PJ

top1 - 16 October 2006, 13:54

Quote:
top1 napisał/a:
...najnowsze badania wykazują, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie...
...pozostałych 7 - w Londynie...

Jak cytujesz, podawaj zrodlo. http://bash.org.pl/89848/


No ja akurat mam to z newsow: pl.listserv.chomor-l
btw. wiekszosc postow w tym watku to "cytaty" - jakos nie widze zeby pozostali podawali "zrodlo"

- Co robiłeś w weekend?
- Byłem na śłubie
- No i jak?
- Normalnie, jak na ślubie. O taką obrączkę dostałem.

top1

bpiotrek - 17 October 2006, 00:07

Stety lub niestety, polityki ciag dalszy
http://szymon.onet.pl/1655119,1,video.html

balam - 22 October 2006, 11:16

http://wiadomosci.onet.pl/1421154,69,item.html :mrgreen:
najlepsze sa cele maskujace :mrgreen:

pjeter - 23 October 2006, 14:34

Jako ze amerykanie maja od dawna problem ze swoimi Giertychami (teoria stworzenia.. czy cos),
powstal kosciol, ktory takze domaga sie wejscia do szkół.
http://tinyurl.com/jtq26
Hrhr, no w cos takiego to mozna wierzyc :)

PJ

manius - 24 October 2006, 08:52

Mocna alternatywa dla google ;)

http://www.msdewey.com/

domin - 24 October 2006, 19:05

Zapewne kojarzycie, że instnieje polski serwis z kwintesencją głupoty ludzkiej - ogólnie znany serwis bash.org.pl. Ale dzisiaj jakimś dziwnym trafem wpadłem na protoplaste tego serwisu: bash.org - czyli wydanie ogólnoświatowe - około 700k cytatów :) (cosik widze, że mam miłe wieczory na jakieś pół roku).

Oto pozycja numer 1 na liście TOP:
-[Conroy_Bumpus]- OH FUCK ME
-[Conroy_Bumpus]- I FORGOT TO PICK UP MY 7 YEAR OLD DAUGHTER FROM SOCCER PRACTICE
-[Conroy_Bumpus]- 9 HOURS AGO
-[Conroy_Bumpus]- HOLY SHIT
-[Conroy_Bumpus]- BYE

em_er - 25 October 2006, 17:30

przesada...

http://www.youtube.com/watch?v=WqvSSYKwcds

balam - 25 October 2006, 17:42

em_er wrote:
przesada...

http://www.youtube.com/watch?v=WqvSSYKwcds


Tylko skosni maja takie pojebane zabawy... :shock:

pjeter - 30 October 2006, 08:41

http://www.zanorg.com/pro...s/doublejeu.htm
29,38 sek ;)

PJ

aron - 30 October 2006, 09:37

pjeter wrote:

29,38 sek ;)

PJ


35,891;)

Seba - 30 October 2006, 10:40

pjeter wrote:
http://www.zanorg.com/prodperso/jeuxchiants/doublejeu.htm

34.642 sek na touchpad, szukam myszki :wink:

zaphiro - 30 October 2006, 14:08

33,934
kktm - 30 October 2006, 18:43

36.097-

trzeba glosno powtarzac "odwrotnie" :)

aron - 30 October 2006, 19:02

37,192 - ciężki dzień w robocie;)
domin - 30 October 2006, 19:09

53,24 8)
kktm - 30 October 2006, 19:16

domin wrote:
53,24 8)


impossible, you're a geek. :D

robo - 1 November 2006, 14:04




bpiotrek - 1 November 2006, 15:34

Ten kontener Suna to nie wiem co robil na JoeMonster.

Na poczatku tez myslalem, ze to jakis kawal, ale chyba to
projekt na serio. Hmm, moze naprawde to dobry pomysl?

http://www.sun.com/blackbox

simer - 1 November 2006, 19:56

Czas schowac kluczyki do szuflady - przed tym nie ma ucieczki ;)


ruprecht - 2 November 2006, 23:32

Mój pierwszy post - witam wszystkich :D

Patrzyłem czy nasi południowi sąsiedzi wystawiają na aukcjach coś ciekawego - i chyba znalazłem...



a ja głupi myślałem że to my mamy tłumaczy lubiących neologizmy...

bpiotrek - 2 November 2006, 23:32

http://video.google.com/v...62652&q=kondrat
i drugi
http://www.youtube.com/watch?v=K-DhJswjTxg

bpiotrek - 4 November 2006, 14:44

Tylko nie piszcie, ze nie ten dzial :P

BTW: pewnie ciagle aktualne...

Quote:
Dzien dobry...

Firma Akron zajmujaca sie dostarczaniem uslug internetowych -
poszukuje osoby na pelnoetatowe stanowisko Administratora sieci.

Wymagania:
- Znajomosc systemu Linux - na poziomie administracyjnym...
- Znajomosc protokolu Tcp/Ip, routingu...
- Znajomosc zagadnien zwiazanych z bezpieczenstwem...
- Umiejetnosc pisania skryptow powloki i jezyka Perl...
- Umiejetnosc kulturalnej rozmowy z klientem...
- Otwarty "umysl"...
- Praca od zaraz...

Dodatkowymi atutami beda:

- Umiejetnosc programowania w jezyku PHP/SQL,
- Znajomosc jezyka angielskiego,
- Znajomosc platformy Mikrotik,
- Plec: zenska ,
- Znak zodiaku: Panna.


adikb - 4 November 2006, 15:05

Osobiście wolałbym nie mieć internetu od tej firmy :) Ciekawe jakie znaczenie ma ten znak zodiaku :) Co do płci to się nie wypowiadam. Ale troszkę pachnie to dyskryminacją...
marcins - 5 November 2006, 09:23

o to proste, szefem jest byly astrolog i przyjmuje wg klucza - w tym kwartale musimy zatrudnic taki znak
tom - 8 November 2006, 09:17

Dla tych co lubią mieć dwa w jednym:P www.msfirefox.com
ciku - 9 November 2006, 23:26
Post subject: KANDYTAT NA PREZYDENTA MIASTA BIALEGOSTOKU
Poniewaz zblizaja sie wybory :lol: to wiadomo ... gdzie sie czlowiek nie obejzy tam kupa smiechu (radio, tv, I-net) i debili na billboard'ach (no moze z malymi wyjatkami).
Ludzie padniecie jak zobaczycie kandydata na prezydenta miasta Bialegostoku:

http://tinyurl.com/ybuppk

Az strach sie bac...jeszcze jak czlowiek sobie uswiadomi ze tacy juz sa w rzadzie :evil:

FrozenShadoow - 9 November 2006, 23:44

WYBORY:)

http://www.youtube.com/watch?v=slo6-uJZHzk&NR

domin - 10 November 2006, 11:41

profesjonalnie zabezpieczony serwer LINK
pjeter - 17 November 2006, 11:35

http://www.dusky.sk/halbot/?id=2750
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2740
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2737
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2717
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2714
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2737
itp... itd... :)
taki avatar musze dac osobno:


PJ

Philly - 17 November 2006, 12:44
Post subject: w klimacie swiatecznym
koniecznie z dzwiekiem
http://www.filecabi.net/video/silentnight14.html

karmazynowy - 20 November 2006, 07:41

NIEGRZECZNE DZIECI :)

http://video.interia.pl/o...E_DZIECI_%3A%29

robo - 29 November 2006, 19:37

Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 w Lublinie. W izolatce rozlega się
dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do
szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. - Drogi panie mam już
wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę,
brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną,
gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę
wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę,
odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i
AIDS.....
- O Boże !! - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć!?
- Leczyć? Aaa, tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu
specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd ja mam to wiedzieć? - odpowiada zły jak
diabli profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w
szparę pod drzwiami.

________________________________________________________________________


Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza, wręcza mu 200 złotych i mówi:
- Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania mi przysięgi małżeńskiej opuścić słowa: Ślubuję ci wierność, miłość i uczciwość małżeńska oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję z góry...
Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie staniał przed ołtarzem i wszystko szło dobrze do momentu składania przysięgi małżeńskiej. Ksiądz zapytał bowiem:
- Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie, posłuszeństwo wobec każdego jej rozkazu, przynoszenie jej śniadania do łóżka do końca życia? Czy klniesz się na Boga, że nigdy nie spojrzysz na inna kobietę i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że inne kobiety żyją na świecie?
Pan młody, ciężko przestraszony i zaszokowany, wybąkał:
- Ta... ta... tak...
Po ceremonii wściekły przybiegł do księdza i pyta, co to miało znaczyć. Ksiądz oddaje mu 200 złotych i odpowiada spokojnie:
- Po prostu przebiła twoja ofertę.

________________________________________________________________________


W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


________________________________________________________________________


Złodziej włamał sie do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym momecie odzywa sie głos:
- Jezus cię widzi...
Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak niewiele było widać. Co jest - pomyślał - dom miał byc pusty do końca tygodnia...
- Jezus cię widzi... - głos odzywa sie znowu.
Pełen obaw zlodziej skierował światło latarki w stronę skąd dolatywał głos i odetchnął z ulgą. W klatce na drążku chuśtała się papuga...
- Cześć - odezwała sie papuga - mam na imię Maria...
- Maria? He, he - zaśmiał się złodziej- Maria to bardzo glupie imię szczególnie jak dla ptaka.
- Może i tak ale jeszcze glupsze jest Jezus dla dobermana...

________________________________________________________________________


Młoda zakonnica przyjechała do Nowego Jorku. Przerażona ruchem ulicznym stanęła niepewnie przy przejściu dla pieszych. Nagle podbiega do niej dwóch skinów. Porywają ją na ręce i bezpiecznie przenoszą na drugą stronę ulicy.
- Dziękuje, panowie - wyszeptała zaskoczona zakonnica.
- No problem! - mówi jeden skin. - Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!

FrozenShadoow - 29 November 2006, 23:59

kawal o zlodzieju jest wypas.............normalnie zrywac boki:)
piotro - 2 December 2006, 03:38

Ponoc popularne na wyspach:

- Czym różni się Polak od E.T.?
- E.T. mówi po angielsku, ma rower i chce do domu.

ciku - 2 December 2006, 22:55

W sumie to chyba nie ma sie z czego smiac...ale tak to jest jak "ropa" uderza do glowy :?
Arabom sie w du**ch poprzewracalo :twisted:

http://tinyurl.com/y3ncop

np. 2min49sec, 3min17sec

... oni to robia podczas normalnego ruchu ulicznego :shock:

gonte - 7 December 2006, 18:23

http://koval.com.pl/2006/...a-informatykow/
robo - 9 December 2006, 22:20

Tramwajem jadą dwie osoby, chłopak i dziewczyna. Siedzą naprzeciw i przyglądają się sobie.
"Pewnie student informatyki" - pomyślała dziewczyna.
"Pewnie studentka" - pomyślał bezdomny.

pio - 12 December 2006, 10:49

http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
manius - 13 December 2006, 09:11

Trzeba bedzie zmieniac klawiatury
Musza byc w układzie GIERTY

bart - 14 December 2006, 00:18

Tak to jest jak się skończy wszystkie części Heors of MM ;)

http://www.youtube.com/watch?v=_nGUzG1rIG4

kt - 14 December 2006, 01:19

Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIRówce. Uchyla się szybka:
- Ile?
Prostytutka:
- Z przodu 100, z tyłu 150.
Na to glosy z głębi radiowozu:
- Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić?!


Był kiedyś bardzo dobry proboszcz, człowiek wielkiej wiary i dobroci. Nie uciekały przed nim zwierzęta, karmił biedaków, nocował biednych... Któregoś wieczora wracał po mszy na plebanię i usłyszał ciche wołanie:
- Księże proboszczu...
Odwrócił się ale nic nie zobaczył. Po chwili wołanie powtórzyło się i w szarówce dostrzegł siedzącą na kamieniu żabę. Podszedł i schylił się nad ledwo żywym zwierzątkiem a ono wyjąkało:
- Weź mnie ze sobą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 17-letnim ministrantem, weź mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocałuj, a zdejmiesz zły czar...
Proboszcz niewiele myśląc zabrał żabkę, nakarmił, napił, przytulił i pocałował. Rano obudził się, patrzy a koło niego leży piękny 17-letni ministrant... I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie.

pjeter - 14 December 2006, 02:06

kt wrote:
Był kiedyś bardzo dobry proboszcz

buahahah... zajebiste :)

PJ

bpiotrek - 19 December 2006, 15:24

http://www.youtube.com/wa...de=user&search=

robi wrazenie. Kupa roboty.

balam - 20 December 2006, 14:48

http://www.pardon.pl/arty..._politykow_2006

tylko czemu nie ma hymnu :D :D :D

Mirunio - 20 December 2006, 15:31
Post subject: Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?
Znalezione w necie :)

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 n00b lurker który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

robert.pl - 20 December 2006, 15:35

http://antygon.blogspot.c...-finlandii.html

stare ale nie widzialem zeby bylo, warto :)

sebu - 20 December 2006, 16:42

co robi grafik w wolnej chwili :lol:
Fighting Flash

robo - 20 December 2006, 19:39


manius - 21 December 2006, 09:55

http://www.smog.pl/wideo/...a_o_swoim_fachu

o ile nie bylo to fajne :)

ciku - 21 December 2006, 10:32

No to jeszcze ja dorzuce cos na temat Pawla :wink:
http://paweljablonski.bblog.pl/o_mnie.html

pjeter - 21 December 2006, 11:42

manius wrote:
http://www.smog.pl/wideo/6348/hacker_opowiada_o_swoim_fachu

Pokuszę się o komentarz to żałosnego reportarzu:
Kolo przejął publiczny serwer poczty policji... buahaha wielkie rzeczy, a dziennikarze robią z tego aferę LOL! Abstrahując od tego, że dziennikarz nie ma bladego pojęcia o czym mówi, koleś też nie był w ogóle przygotowany żeby jasno wytłumaczyć o co chodzi. To oczywiste, że nikt pracujący za państwowe grosze nie będzie się starał zrobić porządnego security - IMO goście z policji wypowiadali się dużo sensowniej od "hackera".
Zawsze to nowa "afera", a ciemny lud to kupi, wiec filmik pasuje do tego działu. :)

PJ

domin - 30 December 2006, 11:20

bash.org.pl powoli przeistacza się w serial/telenowele:

Wed, 06 Dec 2006 21:48:29 +0100 - #114103
<mrok> Ostatnio kumpela opowiadala:
<mrok> Wyklad z programowania, doktor sie produkuje przy tablicy, w pewnym momencie chyba zrobilo mu sie cieplo
<mrok> rozpial sweterek i oczom 3go semestru biotechnologii ukazal sie piekny pendrive.
<mrok> w tym momencie gdzies z tylu:
<mrok> Ejjj! Patrzcie!! Amulet informatyka!! +2 do pamieci!!
<JanSw> lol

Sun, 10 Dec 2006 20:29:46 +0100 - #115647
<Dexx> skoro już przy studiach jesteśmy... czytałeś ostatnio basha?
<Rag> No, ze dwa tygodnie temu.
<Dexx> To faktycznie, ostatnio..
<Rag> No wejdę po weekendzie, to będę miał co czytac i dowiem się jak balowała cała Polska
<Dexx> mniejsza! No bo wiesz, ja wykładam na uniwerku.. I ostatnio na wykładzie gorąco mi się zrobiło, więc rozpiąłem sweterek, a na szyi miałem pendrajwa powieszonego
<Dexx> i ktoś z sali krzyczy "Patrzcie! Amulet informatyka! +2 do pamięci!"
<Dexx> Uśmiechnąłem się do siebie, pare osób się pobrechtało
<Dexx> Teraz mi sie jakos przypomniało o tym, wiec chciałem wlepić na basha. I co? I ten cytat już tam jest!:D Na następnych zajęciach z tą grupą będę wywoływał po nicku...

#####

Thu, 28 Dec 2006 05:58:43 +0100 - #127427
<Alcoholic> dzisiaj sprawdzałem kartkówki które zrobiłem przed świętami
<Alcoholic> i jeden bystrzak słowo "brzuch" przetłumaczył na "beer muslce"
<Basia> omg
<Alcoholic> ale chyba mu zalicze :)

Thu, 28 Dec 2006 23:41:53 +0100 - #127683
<eksi> ale beka kolo z angola uznal to tlumaczenie brzucha jako "beer muscle" !!!
<lak> a Ty skąd wiesz przeciez jeszcze nie oddał
<eksi> z basha
<lak> lol

FrozenShadoow - 3 January 2007, 15:30

Kontrola wawy i jeszcze raz kontrola wawy..:)

http://teledyski.onet.pl/...,teledyski.html

pjeter - 3 January 2007, 16:01

FrozenShadoow wrote:
Kontrola wawy i jeszcze raz kontrola wawy..:)
http://teledyski.onet.pl/...,teledyski.html

Quote:
Prawdopodobnie używasz innego systemu operacyjnego niż Windows lub Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript..

Eee.. to tez sie nadaje do usmiechnij sie.. nie mam windy, wiec nie obejrze onetu..
w sumie logicznie.. bo onet to bagno. :)

PJ

domin - 4 January 2007, 18:59

Odpowiedź na ogłoszenie matrymonialne
master614 - 4 January 2007, 21:53

Prosto z mostu ;-)
adikb - 4 January 2007, 22:13

Spójrzcie na tego pana. niepowiem ciekawy sposób drukowania :)

[URL=http://www.porkolt.com/funny/ideges/monitor/nyomtató/iroda/fnymsol-9968.html]video[/URL]

master614 - 4 January 2007, 22:55

Oddział wojska ma misje stacjonowania na pustyni. A ponieważ byli tam sami mężczyźni to dzień w dzień walą konia, mijają tak dni...,miesiące, w końcu jeden z szeregowych idzie do dowódcy i mówi:
-panie generale siedzimy już tak od roku na pustyni i żadnej kobiety nie ma a w dodatku nie mamy już jak walić konia bo mamy pokaleczone i posiniałe ręce od tego trzepania
-spokojnie coś na to poradzimy. przyjdź jutro za tamten namiot i tam znajdziesz rozwiązanie
na drugi dzień przychodzi szeregowy i patrzy a tam stoi wielbłąd, osrany wredny i śmierdzący, ale popatrzył na ręke i nie wytrzymał, zaczą ładować wielbłądowi. I tak wszyscy przez następny miesiąc. Po miesiącu przychodzi do nich generał i mówi:
-i jak?? spisał się wielbłąd????
-no nawet będzie ale jest taki brudny wredny i osrany...
-Jaki jest taki jest ale do burdelu dowiezie.

robert.pl - 5 January 2007, 11:09

Nie znalazlem zeby bylo... dlugie... ale koncowka zabija :)

Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku. Jest przyjęty w niebie przez
Św. Piotra, który rzekł :

"Witamy! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem... Tak rzadko
widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić. Szef
chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w niebie. Potem musisz
wybrać miejsce, w którym będziesz chciał spędzić wieczność."
-"Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie"
- "Żałuję, ale mamy swój regulamin."
Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła. Gdy
drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu
golfowym. Słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W
dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego
ojciec, ksiądz Rydzyk i premier Jan Olszewski. Jest tu także znaczna część
prawicy. Wszystkie te piękne postacie zabawiają się, szczęśliwi, ubrani
elegancko, choć swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Podążają na jego
spotkanie, ściskają go serdecznie i rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości i
homeryckie debaty (ha!ha!). Zagrali przyjacielską partię golfa, potem
zjedli wystawny obiad z kawiorem i homarem. Diabeł oferuje także lody...
- "Wypij jeszcze Margharitę i wypocznij sobie, Jarku"
- "Och, no ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę"
-"E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko co
chcesz bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !"
Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że
diabeł nie jest tak straszny, jak go malują. Jest grzeczny, opowiada
niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje itd. Bawili się tak dobrze, że nawet
nie zauważyli kiedy minął im czas... W końcu nadeszła godzina odejścia.
Wszyscy przyjaciele uścisnęli go i Kaczyński wsiadł do windy wiodącej
do nieba. Święty Piotr oczekiwał go przy wyjściu.
-"Teraz pora na wizytę w niebie" - rzekł mu staruszek, otwierając
drzwi do raju. Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem, Giedrojciem,
Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych i mądrych ludzi
przechadzających się po Polach Elizejskich, rozprawiających na tematy
znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją.
Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego
pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia, brzozy, sosny ...Jako że
ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo dobrze
znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś wyjątkowego.
Gorzej! Jezus był tu kimś w rodzaju hippisa, osobą nieodpowiedzialną,
która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność
komunały bez wyrazu:
- "Wygnać przekupniów ze Świątyni",
-"Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi
przejść przez ucho igielne" itd.

Gdy dzień skończył się, Święty Piotr wrócił ...
- "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać."
Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł :
- "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech,dobra.
Stwierdzam, że niebo jest niezłe, ale jestem przekonany, że będę czuł
się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół."
Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał
znowu do piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej
równiny, wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami
przemysłowymi.
Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich przyjaciół na kolanach,
powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je
wrzucać do wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi
na swoje tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu. Diabeł zbliżył
się, obejmując go za ramiona swoją włochatą i śmierdzącą łapą.

- "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - wczoraj, było tu
pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i homara i podpiliśmy sobie
wesoło. Podskakiwaliśmy jak zające i bawiliśmy się świetnie...

Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają
wygląd żałosny."
Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha:
- "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na nas

:]

michal - 7 January 2007, 10:50

Jak to informatyk próbuje naprawić wyciek :)

http://blog.konieczny.be/...ka-lifehacking/

Mirunio - 7 January 2007, 11:11

michal wrote:
Jak to informatyk próbuje naprawić wyciek :)

http://blog.konieczny.be/...ka-lifehacking/


Quote:
Security fix na zakapanie jest prosty: założyć ACL na interfejsie wychodzącym. (Krótko mówiąc, zmiana routingu wody poprzez umieszczenie proxy redirectującego kropelki przed ich dotarciem do podłogi, a następnie cache'owanie kropelek i systematyczne opróżnianie cache'a do /dev/nullzlew).

Problem w tym, że pod cieknącą rurę nie da się podstawić niczego, oprócz raczej płaskiej miski na płatki, która timeoutuje po ok. 10 min.


Normalnie mnie rozwaliło :)
Nagroda dla pozytywnie zakręconego!

kaarol - 7 January 2007, 11:47

robert.pl wrote:


Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha:
- "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na nas

:]

Była też wersja, że diabeł mówi : "Ale to była wersja Demo".

Lolek - 8 January 2007, 08:46
Post subject: 5 etapów wnikania alkoholu w organizm
5 etapów wnikania alkoholu w organizm:

STADIUM PIERWSZE – MĄDRY

nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha. W tym stadium MASZ zawsze RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.

STADIUM DRUGIE – PRZYSTOJNY

wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.

STADIUM TRZECIE – BOGATY

nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.

STADIUM CZWARTE – KULOODPORNY

w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to, dlatego, że nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!

STADIUM PIĄTE - NIEWIDZIALNY

jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT, CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy Ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś.

Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Bezsprzecznie.

- Innowacyjny.

- Przygotowawczy.

- Proletariacki.

Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Konstytucjonalizm.

- Wszystkowiedzący.

- Rozszczepienie jaźni.

- Szczęśliwe zrządzenie losu.

Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Dziękuję, nie mam ochoty na seks.

- Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.

- Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.

- Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?

- No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał(a).

ciku - 8 January 2007, 15:35
Post subject: Smiech to zdrowie ;o)
Smiech to zdrowie http://www.youtube.com/watch?v=Z4Y4keqTV6w Niach Niach Niach ...Nioch Nioch Nioch :lol: (jak ktos nie moze sie doczekac to polacam zaczac ogladac od mniej wiecej 2m20sek) :wink:
kktm - 9 January 2007, 12:05

z jednego ciscowego forum:

Code:

Hello friends,
I want to get CCNA to further my career. I don't want to study and I heard of PASS4SURE. Please tell me where I can download this software so I can score 1000/1000 and impress my supervisor.

Thanks alot.


no i koles otrzymal pomoc od rownie ambitnych kolegow (linkow nie podam bo po co),

pewnie do jutra bedzie CCNP :D

robo - 10 January 2007, 18:07

Przychodzi kobieta do wróżki. Ta przepowiada jej, że przyczyni się do śmierci miliona ludzi. Zasmucona wychodzi na ulicę. Widzi chłopca, którego zaraz ma przejechać samochód. Myśli sobie, mam przyczynić się do śmierci miliona ludzi, więc uratuję chociaż to jedno dziecko. Ratuje chłopca, sama ginie pod kołami samochodu. Widzący do policjant pyta:
- Chłopcze, jak masz na imię?
- Adolf Hitler.

pjeter - 11 January 2007, 02:48

Nie moge juz zcierpiec ludzi (ba! nawet informatykow) robiacych wielkie oczy "widziales tego hackera w TVNie" ?
Fuck! Co za porazka. Przynajmniej tutaj rzuce kagankiem oswiaty ;)
http://tinyurl.com/ynd6vq
hehe, sie na niego uwzieli :)
http://hack.pl/hacked/www.hacking.pl
Od razu widac bylo, ze to lama i do tego pozer. ROTFL.

PJ

balam - 11 January 2007, 10:44

pjeter wrote:
Nie moge juz zcierpiec ludzi (ba! nawet informatykow) robiacych wielkie oczy "widziales tego hackera w TVNie" ?
Fuck! Co za porazka.PJ
To tylko pokazuje jak media potrafia wykreowac "specow" a jak ktos nie dosc dawno dodal 'ciemny lud to kupi' :mrgreen:
stefanx - 11 January 2007, 13:55

pjeter wrote:
Nie moge juz zcierpiec ludzi (ba! nawet informatykow) robiacych wielkie oczy "widziales tego hackera w TVNie" ?
Fuck! Co za porazka. Przynajmniej tutaj rzuce kagankiem oswiaty ;)
http://tinyurl.com/ynd6vq
hehe, sie na niego uwzieli :)
http://hack.pl/hacked/www.hacking.pl
Od razu widac bylo, ze to lama i do tego pozer. ROTFL.

PJ


dokladnie.. tez dzis czytalem, gosciu porazka ;>

wowtek - 11 January 2007, 14:10

Zbyt debilne nawet by komentować!
ciku - 11 January 2007, 14:18

ZENADA :evil:

Najbardziej mi sie podobal tekst:
"23:42 gorion >> hmmm
23:42 gorion >> <sex>
23:42 viedzma >> hehe
23:42 viedzma >> zboczuch
23:42 viedzma >> co mi dzis fajnego opowiesz ?
23:43 gorion >> shakuje ci majtki ;P
23:44 viedzma >> uuu
23:44 viedzma >> w jaki sposob ?
23:44 gorion >> bo masz dziure
23:44 gorion >> i można się dostać
23:44 viedzma >> jakich sposobow uzyjesz na moje firewalle ?
23:45 gorion >> sperm bypassing
23:46 gorion >> zrobię Ci vagina injection
23:46 gorion >> ha!
23:46 viedzma >> :P
23:46 viedzma >> Viedzma deluxe 2.4.32-grsec+f6b+gr217+nfs+a32+fuse23+tg+++opt+c8+gr2b-v6.194
23:46 viedzma >> przebij to :D
23:47 gorion >> maleńka, nie takie się przebijało ;]
23:47 gorion >> [;
23:47 gorion >> ;] "

kaarol - 11 January 2007, 19:52

Dochodzenie viedzmy:)
Lol oj to najlepiej mnie rozbiła mafia.

Mirunio - 11 January 2007, 20:04

kaarol wrote:

Lol oj to najlepiej mnie rozbiła mafia.


Buhahahahahahah. Nie wiedziałem, że z kolegi goriona taka rozrywkowa postać :)

lassak - 12 January 2007, 14:47

1. Gdzie administrator nie może tam serwisanta pośle.
2. Serwisant z wozu, administratorowi lżej.
3. Gdzie administratorów sześć tam sieć nie działa
4. Gdzie sie administrator śpieszy tam się serwis cieszy.
5. Ping do pinga i bedzie DoS.
6. Gdyby user nie skakał to by internet miał
7. Kto komu spam wysyła ten sam ma pełną skrzynkę
8. Darowanemu internetowi nie patrzy się w pingi.
9. Administrator w pracy - Bóg w pracy.
10.Admin myślał o niedzieli a w sobotę padła sieć.
11.Nie chwal dnia przed wyjściem admina.
12.Admin nierychliwy ale sprawiedliwy.
13.Poznać admina po brodzie.
14.Póty sieć pakiety nosi, póki admin kabla nie urwie
15.Prawdziwego admina poznaje się biedzie.
16.Serwisanta szukaj blisko, admina - daleko.
17.Strzeżonego admin strzeże.
18.Serwisant bez śrubokręta chodzi.
19.Szlachetna sieci, nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz.

balam - 15 January 2007, 14:32

http://www.cs.bgu.ac.il/~omri/Humor/Airlines.html
glowas - 17 January 2007, 10:37

balam wrote:
http://www.cs.bgu.ac.il/~omri/Humor/Airlines.html


Dobre, popłakałem się ;)

FrozenShadoow - 18 January 2007, 01:49

Uczciwosc przede wszystkim.....:)

http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=0575

pjeter - 18 January 2007, 08:50

http://www.dusky.sk/halbot/?id=2930
Boskie :)

PJ

kaarol - 18 January 2007, 19:14

Quote:
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2930
Boskie :)

Dalej też są dobre :)
np
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2893[/quote]
http://www.dusky.sk/halbot/?id=2795

bpiotrek - 21 January 2007, 18:30

http://www.nag.ru/2006/1210/img/ugas/002.jpg
http://www.nag.ru/2006/1210/img/ugas/003.jpg

sheldon - 21 January 2007, 18:54

http://www.nag.ru/2006/1210/img/ugas/005.jpg

Fullllllllllllllllllll-Duplex :P

adikb - 21 January 2007, 19:06

Raczej topologia full mesh :)
kt - 22 January 2007, 18:36

Coś dla studĘtów... :D

http://youtube.com/watch?v=jySzLAuIke4

bpiotrek - 23 January 2007, 20:52

http://www.shoutfile.com/...cans_Are_Stupid

Najbardziej rozwalil mnie numer z mapa :mrgreen:

balam - 24 January 2007, 10:17

bpiotrek wrote:
http://www.shoutfile.com/v/gSfSsCpR/Why_People_Believe_Americans_Are_Stupid
Najbardziej rozwalil mnie numer z mapa :mrgreen:
Jak by to powiedziec po prostu masakra :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Seba - 24 January 2007, 10:57

bpiotrek wrote:
http://www.shoutfile.com/v/gSfSsCpR/Why_People_Believe_Americans_Are_Stupid

Brawo, brawo, brawo... i juz dzien zaczal sie wesolo :mrgreen:

bpiotrek - 25 January 2007, 09:42

http://www.dilbert.com/co...t-20070125.html
lukas_da - 25 January 2007, 14:21

Byl u mnie ksiadz po kolędzie i mówil, ze trzeba teraz balowac, bo niedlugo nadejdzie
jakis "wielki post" - mam pytanie:
od kogo nadejdzie ten post i ile mega bedzie zajmowal?
I skad ksiadz wie takie rzeczy? Oni tez sa na grupie?
Pytam, bo siedze na modemie i ciezko mi sie sciaga wielkie posty.

xeon - 26 January 2007, 09:41

<usunięte>

link nie pasuje do kategorii Usmiechnij sie :oops:

P.

pjeter - 26 January 2007, 11:57

xeon wrote:
Test na spostrzegawczość

Bez sensu ... tylko trzy zadania... buuu.

PJ

krisator - 26 January 2007, 12:41

xeon wrote:
Test na spostrzegawczość


pusc to swojemu dziecku jesli posiadasz...a jesli nie to jak juz bedziesz je miec...

No comments.

robo - 26 January 2007, 15:58

Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.

Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...

Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...

Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".

Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.

Prostytutka po łacinie? - persona non gratis

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

Wchodzi kobieta do apteki i mów do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża,
nawet jeżeli panią zdradza z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Ooooo - mówi aptekarz - nie wiedziałem, że ma pani receptę...

pjeter - 26 January 2007, 17:05

Rewelacja. Zwlaszcza ze lubie Rammstein. mmmm
http://tinyurl.com/y3teky

PJ

drake - 26 January 2007, 17:53

Zarobiscie zrobiony kawalek, wersja koncertowa nadala sie idealnie, nooo i ICH WILL ;) hehee, ubaw po pachy. Ciekawe jak zrobia 'Ohne dich' :D
ouidad - 29 January 2007, 13:02

http://forum.gazeta.pl/fo...8158&a=56018158

niezle :
" Nie ma chyba drugiego takiego zawodu, w ktorym pracowałoby tylu nudnych ludzi.
Nie trawię ich. Umieją tylko siedzieć przed monitorem i nie mają żadnych
zainteresowań. Nie mówiąc już, że są wiecznie śmierdzący i chodzą jak łachudry.
Na drugim miesjcu są chyba księgowi."

i jeszcze to:
"PS: a inna subkultura informatyków żywi się tylko snickersami i kolą
i ciągle żyje!"

pjeter - 29 January 2007, 14:47

onet, gazeta jeden syf.
nie czytaj takich forów bo będziesz miał glizdy w głowie. :)

PJ

ouidad - 29 January 2007, 15:47

pjeter wrote:
onet, gazeta jeden syf.
nie czytaj takich forów bo będziesz miał glizdy w głowie. :)

PJ

pjeter - to jest powszechnie wiadomo, ale chce zrelaksowac swoje cialo od smiechu ;)
pozdro

robert.pl - 30 January 2007, 09:00

krisator wrote:
xeon wrote:
Test na spostrzegawczość


pusc to swojemu dziecku jesli posiadasz...a jesli nie to jak juz bedziesz je miec...

No comments.


Niby jaki mialoby to miec cel? :)

http://www.youtube.com/watch?v=B60KKOPO2yY

Ciebie to bawi?

Ja chyba mam jakies spaczone poczucie humoru bo to mi sie troche chore wydaje ;(

krisator - 30 January 2007, 09:26

wlasnie o to mi chodzi - podawanie takich linkow nie ma chyba sensu, a juz zwlaszcza w dziale "Usmiechnij sie"...

<peace>

xeon - 30 January 2007, 10:19

robert.pl wrote:
krisator wrote:
xeon wrote:
Test na spostrzegawczość


pusc to swojemu dziecku jesli posiadasz...a jesli nie to jak juz bedziesz je miec...

No comments.


Niby jaki mialoby to miec cel? :)

http://www.youtube.com/watch?v=B60KKOPO2yY

Ciebie to bawi?

Ja chyba mam jakies spaczone poczucie humoru bo to mi sie troche chore wydaje ;(


Faktycznie jest to chore i link jest nie na miejscu. :oops: :oops: :oops:

P

ciku - 30 January 2007, 22:50

robert.pl wrote:
http://www.youtube.com/watch?v=B60KKOPO2yY
Ciebie to bawi?(

Biedny maly :?
Najgorsze jest to ze w "mlodych umyslach" takie rzeczy zakorzeniaja sie na dluuuugo. Pozniej dzieciak bedzie sie schizowal "z byle powodu"

robo - 31 January 2007, 17:27

ciku wrote:
Biedny maly :?
Najgorsze jest to ze w "mlodych umyslach" takie rzeczy zakorzeniaja sie na dluuuugo. Pozniej dzieciak bedzie sie schizowal "z byle powodu"

Bez przesady, bachorek się troche wystraszył i tyle, więcej szkody w ich głowach wyprawiają pokemony :wink:

glowas - 2 February 2007, 00:31

robo wrote:

Bez przesady, bachorek się troche wystraszył i tyle, więcej szkody w ich głowach wyprawiają pokemony :wink:


Widzisz, póki nie masz dzieci to tego nie zrozumiesz.
IMHO kretyński film a jeszcze bardziej kretyński pomysł.
Gratulację temu, kto to nakręcił, żal mi tatusia ... (o ile to jego sprawka...)

sheldon - 2 February 2007, 20:56

Dziś w szkole miałem w plecaku jakąś książkę o TCP/IP.
Sąsiad z ławki spytał, co oznacza ten skrót.
Odpowiedziałem krótko: To Cię Powinno Interesować, Przyjacielu ;-)

kaarol - 6 February 2007, 18:49

Piękna Akcja Kilk
asp - 11 February 2007, 20:10

Pracownik: firma xxx proszę
Dzwoniący: chciałem rozmawiac z prezesem , byłem dziś umówiony na telefon
Pracownik: a dokładnie z kim pan był umówiony na telefon ?
Dzwoniący: z prezesem
Pracownik: a moge prosić nazwisko z kim mam połaczyć
Dzwoniący: prezes

i się rozłączył :(

Mirunio - 13 February 2007, 10:20

Wojna trwa :)

Cisco vs. Juniper

Znalezione na youtubie po obejrzeniu filmiku przedstawionego przez gangrenę :D

kaarol - 13 February 2007, 17:02

Filmik znaleziony na youtube.
kktm - 13 February 2007, 18:00
Post subject: dancing skeleton
zobaczcie fajne
posiu - 13 February 2007, 19:44

http://tinyurl.com/2lvr8f

Kolo dzwoni do biura obslugi Neste...Dosc szybko sie zdenerwowal ..Polecam ..

domin - 13 February 2007, 20:18

posiu wrote:
http://tinyurl.com/2lvr8f

Kolo dzwoni do biura obslugi Neste...Dosc szybko sie zdenerwowal ..Polecam ..

Coś w podobnym stylu (chyba już było):
Tele2
TP S.A.

I jeszcze coś ze szkoły:
W polskiej szkole (najlepszy pierwszy filmik 'rozowa klasa' - koleś się niepatyczkuje, ino raz...)

bart - 14 February 2007, 00:39

naprawdę czysta woda
http://www.athousandandone.com/21/

pytania do help desku
http://wiadomosci.gazeta....35,3915064.html

edie - 15 February 2007, 18:22

juz dawno po swietach, ale...
http://behbeh.republika.pl/choinki.htm

Slomek. - 17 February 2007, 15:33

http://www.youtube.com/watch?v=I2PzagXsD0Y
Cos dla milosników metalu, ogladalem to juz wiele razy ale za kazdym razem rozbawia mnie do lez

ciku - 17 February 2007, 16:46

Nieee no.... "rozwalilo" mi rzesy :P
Cannibal Corpse ... coz za choreografia... no i muzycy jacys inni :wink: (poplakalem sie ze smiechu)

Slomek. - 17 February 2007, 17:23

posiu wrote:
http://tinyurl.com/2lvr8f

Kolo dzwoni do biura obslugi Neste...Dosc szybko sie zdenerwowal ..Polecam ..


Nie wiem jak Was ale mnie to woglole nie rozmieszylo a wrecz odwrotnie. Mialem kiedys podobna sytuacje z klientem ktory nie potrafil zrozumiec ze musi cos zrobic ze swojej strony zeby siec dzialala po zmianie, a on ze ch.. go to obchodzi, ze dzialalo przez 3 lata a jak my mu podlaczylismy to przestalo i to nasza wina i polecialo pare bluzgów w moja strone, wiec powiedzialem mu ze nie bede z nim rozmawial na takim poziomie i odlozylem sluchawke ! :(

ciku - 17 February 2007, 18:28

Slomek. wrote:
...polecialo pare bluzgów w moja strone, wiec powiedzialem mu ze nie bede z nim rozmawial na takim poziomie i odlozylem sluchawke ! :(

Mysle ze wiekszosci z nas sie to zdarzylo...jesli tylko ma sie kontakt z klientem to tak bywa.
Najgorsze jest to ze "klient nasz Pan" i trzeba go "glaskac" :evil:

Slomek. - 17 February 2007, 18:44

Zgadza sie, ale najgorsze jest to ze mowisz takimemu jednemu czy drugiemu informatykowi ze musi zrobic to i to bo ja za jego siec LAN nie odpowiadam a mam zapewniona komunikacje miedzy lokalizacjami i jak juz taki dojdzie co i jak i zrobi to co mu mowisz na poczatku to nawet w ludzkim odruchu nie oddzwoni i nie powie ze przeprasza, ze sie mylil i mialem racje, tylko od razu z morda ze nie dziala i nasza (moja) wina a potem glucho...
michal - 17 February 2007, 20:10

Slomek. wrote:
Zgadza sie, ale najgorsze jest to ze mowisz takimemu jednemu czy drugiemu informatykowi ze musi zrobic to i to bo ja za jego siec LAN nie odpowiadam a mam zapewniona komunikacje miedzy lokalizacjami i jak juz taki dojdzie co i jak i zrobi to co mu mowisz na poczatku to nawet w ludzkim odruchu nie oddzwoni i nie powie ze przeprasza, ze sie mylil i mialem racje, tylko od razu z morda ze nie dziala i nasza (moja) wina a potem glucho...


Przecież wina zawsze leży po stronie dostawcy :D
Nie jednokrotnie wysłuchałem się od klientów że to moja wina itd... a ewidentnie nie chciało im się nawet pomyśleć dlaczego tak się dzieje i co może być tego przyczyną.

Człowiek po pewnym czasie chyba się do tego zaczyna przyzwyczajać - pamiętając o jednej zasadzie : "klient nasz Pan ..."

ciku - 17 February 2007, 20:33

Slomek. wrote:
... nawet w ludzkim odruchu nie oddzwoni i nie powie ze przeprasza, ze sie mylil i mialem racje, tylko od razu z morda ze nie dziala i nasza (moja) wina a potem glucho...

Zgadza sie... mi przez 2,5 roku jeden jedyny raz zdarzylo sie ze Zarzad Banku przyslal fax do firmy z podziekowaniami dla mnie za "sprawnie przeprowadzona akcje usuniecia awarii". Bardzo milo mi sie zrobilo :oops: ...tym bardziej ze od godziny 16:58 do 6:14 siedzialem na sluchawce z klientem... Skonczylem usuwac awarie...poszedlem sie wykapac pod zimny prysznic, zjadlem w pospiechu sniadanie, samochodzik i "w te pedy" do pracy...Tam tylko oczekiwano ode mnie potwierdzenia ze jest juz wszystko OK, zalatwienia spraw "papierkowych" zwiazanych ze zgloszeniem i tyle... nikomu nie przeszlo przez usta "dobra robota" itp.
Tym bardziej ze to "duzy" klient.
Dlatego wedlug mnie kadra managerska w PL a w USA to jak biale i czarne, 0 i 1 (w systemie binarnym).... MUSI SIE DUUUUUUUUUUUZO NAUCZYC :!:
Wystarczylo by powiedziec ... "Dzieki ... dobrze sie spisales" ... i tyle. Boss i tak za 5 min zapomni za co dziekowal...ale "ty" bedziesz mial choc namiastke poczucia dobrze spelnionego obowiazku (NIECH BOSS'owie i DIRECTOR'y ZAPAMIETAJA TO CO NAPISALEM !!!) :wink:

em_er - 17 February 2007, 20:46

Quote:
Wystarczylo by powiedziec ... "Dzieki ... dobrze sie spisales" ... i tyle. Boss i tak za 5 min zapomni za co dziekowal...ale "ty" bedziesz mial choc namiastke poczucia dobrze spelnionego obowiazku (NIECH BOSS'owie i DIRECTOR'y ZAPAMIETAJA TO CO NAPISALEM !!!)


troche OT ale napisze bo mi sie przypomniala sytuacja jak bylem na rozmowie w duzej firmie integracyjnej na S. Jako odpowiedz na jedno z pytan odpowiedzialem ze lubie byc doceniony po dobrze wykonanej pracy i nie zawsze chodzi tu o pieniadze.

Pani zapytala: tzn co? ustna pochwala od przelozonego?

Kiedy odpowiedzialem ze wlasnie np tyle, byla niezwykle zdziwiona i jakos chyba nie chciala mi uwierzyc. po chwili milczenia odpowiedziala ze niby male wymagania ale ciezko to zrealizowac...bez komentarza.

Slomek. - 17 February 2007, 21:20

Jak to mawiaja pochwalic nie ma kto a jak juz opierdolic to bez problemu sie ktos znajdzie
ciku - 17 February 2007, 22:00

Oj TAK ...troche sie nam OT zrobil za co przepraszamy :wink: czytajacych ... ostanie slowa :mrgreen:
Dzieki "tobie" firma ma MEGA zadowolonych klientow ---> nie uslyszysz niczego :x
Zawal najmniej wazna czesc projektu itp.... bedzie z tego MEGA BURZA :!: :evil:

posiu - 17 February 2007, 22:08

Wlasnie chcialem napisac ze niezly off topic wywolal moj post i link z nagrana rozmowa .. :)
ciku - 17 February 2007, 22:25

posiu wrote:
Wlasnie chcialem napisac ze niezly off topic wywolal moj post i link z nagrana rozmowa .. :)
Masz racje...DLATEGO PRZEPRASZALEM W IMIENIU WSZYSTKICH BIORACYCH UDZIAL W TYM OT :wink:
Coz... znamy sie nie od dzis .. ehehehe... wiec chyba odpuszcza nam nasze winy :D

Seba - 18 February 2007, 11:07

Hej koledzy, tu to ma byc wesolo, a nie smutno i z narzekaniem jak to zle jest...
Slomek - Twoj teledysk Cannibal rozwala, zreszta do mojego bardzo ulubionego swego czasu kawalka ...
To tutaj Behemoth :twisted:

Slomek. - 18 February 2007, 11:10

Seba wrote:
Hej koledzy, tu to ma byc wesolo, a nie smutno i z narzekaniem jak to zle jest...

To chyba moja wina za co przepraszam :oops:

posiu - 18 February 2007, 11:18

Slomek. wrote:
Seba wrote:
Hej koledzy, tu to ma byc wesolo, a nie smutno i z narzekaniem jak to zle jest...

To chyba moja wina za co przepraszam :oops:


Wybaczamy???
Wybaczamy ...Wybaczamy... ;)

Philly - 18 February 2007, 17:02
Post subject: dla tych co na wyspach
dla tych co na wyspach:
http://www.filecabi.net/video/indian-desk.html
koles jest niesamowity....

ciku - 19 February 2007, 09:38

To ponizej jest pisane w 1 os. aczkolwiek to nie bylem ja :lol:

Pewnego dnia wybralem się z przyjaciólkami do klubu. Na "Wieczór
Goracych Mezczyzn".
Dlugo sie wzbranialem, bo to przeciez babski wieczór i czulbym
sie nieswojo patrzac na pól nagich gosci.
Ale w końcu po wielu namowach dalem sie skusic. W samym klubie
pilismy drinki i chcac nie chcac ogladalismy tancerzy.
Jedna z moich przyjaciólek, chcac nam zaimponowac, wyciagnela z
portfela banknot 50 zl.
Tancerz podszedl do nas, a ona wtedy polizala ten banknot i
przykleila go do posladka tancerza.
Druga z przyjaciólek nie chcac byc gorsza, wyjela z portfela
banknot 100 zl.
Kiedy tancerz podszedl do niej, polizala banknot i przykleila
go do drugiego posladka.
Chcac przebic wszystkich, 3 kolezanka wyjela z portfela 2
banknoty po 100 zl.
Polizala je i przykleila banknoty do posladków tancerza. Uwaga
przyjaciólek skupila sie na mnie.
Co mialem zrobic? Cos jeszcze smielszego? Wyjalem swój portfel,
pomyslalem przez chwile...
W koncu wyjalem swoja karte bankomatowa, przejechalem nia
miedzy posladkami tancerza.
Nastepnie zabralem cale 350 zlotych i poszedlem do domu...

KriS - 19 February 2007, 13:19

hihi :lol:

http://www.liveleak.com/view?i=9731d_4407

FrozenShadoow - 19 February 2007, 19:03
Post subject: PING :)
Sytuacja wygladala nastepujaca, dostaje zgloszenie, pani prosi o wymuszenie transmisji z serwerem centrali i zauwazyla problem z jakimis time. Mysle se jaki znowu time......ale mozna luknac no i lukam, odpalam co tza i widze:
TRANSMIJA BIORO WARSZAWA- PROSZE CZEKAC:
BADANIE GOTOWOSCI SERWERA KOMUNIKACYJNEGO ...ITP
Pinging XXX.XXX.XXX.XXX witch.........
Reply from XXX.XXX.XXX.XXX bytes=32 time=105ms TTL=123
------------------------------------------------time=93 TTL=123
itp....
mowie ze wszystko okej a pani zebym jeszcze raz sprawdzil bo teraz mamy miesiac luty czyli 2, a ja no i co z tego, a pani ze tu jest wyraznie time=105ms a nie ma 105 miesiaca i zebym jeszcze raz cos pokonfigurowal bo jest zle:)i ...............byla dosc dluzsza przerwa zanim doszedlem do siebie i moglem dalej kontynuowac:)

posiu - 19 February 2007, 22:05
Post subject: Re: PING :)
FrozenShadoow wrote:
...
mowie ze wszystko okej a pani zebym jeszcze raz sprawdzil bo teraz mamy miesiac luty czyli 2, a ja no i co z tego, a pani ze tu jest wyraznie time=105ms a nie ma 105 miesiaca i zebym jeszcze raz cos pokonfigurowal bo jest zle:)i ...............byla dosc dluzsza przerwa zanim doszedlem do siebie i moglem dalej kontynuowac:)


ooo kurde dobre...

...Ale dla Pani tez jest plus,przynajmneij starala sie jakos pomoc...
:)

Slomek. - 19 February 2007, 22:21

Seba wrote:

To tutaj Behemoth :twisted:

Heh to juz klasyk :D a to
Immortal
i jeszcze kolejny klasyk z innej beczki
http://i0.liveinternet.ru...3551326_001.swf

OT - milosnikom growlu polecam Torture Killer - nie biora jeńców ;)

balam - 20 February 2007, 12:59

Dział Pomocy Technicznej pewnej firmy:
Dzwoni użytkownik i mówi, że jego komputer się popsuł.

Pomoc: Jaki występuje problem? Co się dzieje?
Użytkownik: Z zasilacza wychodzi dym.
P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz.
U: Nie! Ja tylko potrzebuję zmienić plik startowy.
P: Proszę Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienić.
U: Nie ma mowy! Ktoś mi powiedział, że potrzebuję tylko zmienić plik startowy i wszystko się naprawi. Od was potrzebuję informacji o komendzie jaką mam zastosować.

10 minut później użytkownik nadal oponuje przy tym, że on ma rację. Człowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma już dość.

P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego użytkownikom, ale nie ma udokumentowanej komendy DOS, która naprawiłaby ten problem.
U: Wiedziałem!
P: Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku AUTOEXEC.BAT. Potem proszę poinformować mnie o wyniku.

10 minut później.......

U: To nie działa. Zasilacz nadal dymi.
P: Dobrze, jaką wersję DOSu Pan używa?
U: MS-DOS 6.22.
P: To już niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie działa z plikiem NOSMOKE. Proszę skontaktować się z serwisem Microsoft i zapytać ich o nową wersję tego pliku. Potem proszę o informację jak to działa.

1 godzinę później.....

U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz.
P: Jak Pan doszedł do tej konkluzji? Skąd ten wniosek?
U: Zadzwoniłem do Microsoft i powiedziałem o tym co Pan mówił, a oni zaczęli zadawać pytania na temat zasilacza.
P: I co Panu powiedzieli?
U: W Microsoft powiedzieli mi, że zasilacz jest niekompatybilny z plikiem NOSMOKE.

sheldon - 20 February 2007, 20:11


Czy to ja mam problemy z matematyką i ogólnie jakiś przytępawy jestem, czy koledzy z 3Com'a się machnęli?

stefanx - 20 February 2007, 22:03

balam wrote:
Dział Pomocy Technicznej pewnej firmy:
Dzwoni użytkownik i mówi, że jego komputer się popsuł.

Pomoc: Jaki występuje problem? Co się dzieje?
Użytkownik: Z zasilacza wychodzi dym.
P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz.
U: Nie! Ja tylko potrzebuję zmienić plik startowy.
P: Proszę Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienić.
U: Nie ma mowy! Ktoś mi powiedział, że potrzebuję tylko zmienić plik startowy i wszystko się naprawi. Od was potrzebuję informacji o komendzie jaką mam zastosować.

10 minut później użytkownik nadal oponuje przy tym, że on ma rację. Człowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma już dość.

P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego użytkownikom, ale nie ma udokumentowanej komendy DOS, która naprawiłaby ten problem.
U: Wiedziałem!
P: Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku AUTOEXEC.BAT. Potem proszę poinformować mnie o wyniku.

10 minut później.......

U: To nie działa. Zasilacz nadal dymi.
P: Dobrze, jaką wersję DOSu Pan używa?
U: MS-DOS 6.22.
P: To już niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie działa z plikiem NOSMOKE. Proszę skontaktować się z serwisem Microsoft i zapytać ich o nową wersję tego pliku. Potem proszę o informację jak to działa.

1 godzinę później.....

U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz.
P: Jak Pan doszedł do tej konkluzji? Skąd ten wniosek?
U: Zadzwoniłem do Microsoft i powiedziałem o tym co Pan mówił, a oni zaczęli zadawać pytania na temat zasilacza.
P: I co Panu powiedzieli?
U: W Microsoft powiedzieli mi, że zasilacz jest niekompatybilny z plikiem NOSMOKE.



OMG ale moc :D Zawsze podziwialem ludzi z helpdesku za wytrwalosc ;)

Seba - 21 February 2007, 23:00

A dostalem dzisiaj mailem:
Quote:
Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z
wagonu do wagonu?

Janusz Rajces , rzecznik wrocławskiego MPK:

- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
-Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
-Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.
-Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak
naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
-Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani
wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją
kontroler.
-Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
-Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno
pracować.
-Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
-Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na
pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
-Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w
tramwajach ich nie ma.
-A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład,
gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
-O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
-Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
-Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego,
a on już wie, co robić.
-Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
-To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym
nie ma motorniczego?
-Przejść do pierwszego i skasować bilet...
-Skasować bilet?!
-Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
-Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.-
-Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
-Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi,
bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi
Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby
mógł wrócić do pierwszego wagonu.
-A po co będzie jeszcze przechodził?
-Jak to po co ? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
-Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to
nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
-Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
interweniować...
-No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...


Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć.

gangrena - 22 February 2007, 11:02

Seba wrote:
A dostalem dzisiaj mailem:
Quote:
Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z
wagonu do wagonu?

Heh.. wywiad jest autentyczny i ukazal sie bodaj w 2003 roku we wroclawskim wydaniu GW. Wyszedl spod piora Joanny Banaś :)

sheldon - 22 February 2007, 22:51



http://tiny.pl/c7v8

glowas - 23 February 2007, 00:30

gangrena wrote:
Wyszedl spod piora Joanny Banaś :)


Mocne jest, aż trudno uwierzyć, że to autentyk ;)

ciku - 23 February 2007, 10:33

House ze skrzypcami w tle jest zaje...fajny :lol:
pjeter - 24 February 2007, 01:16

http://www.youtube.com/wa...n45-7Pn2Y&eurl=

I need a double cheeseburger and hold the lettuce
Don't be frontin' son no seeds on a bun
We be up in this drive thru
Order for two
I gots a craving for a number nine like my shoe
We need some chicken up in here
In this dizzle
For rizzle my mizzle
Extra salt on the frizzle
Dr. Pepper my brother
Another for your mother
Double double super size
And don't forget the FRIES...

;)
PJ

domin - 24 February 2007, 20:17

Free software song ;)

Słonik

awo - 25 February 2007, 15:19
Post subject: Polskie F16 w trakcie cwiczen
Polskie F16 w trakcie cwiczen:

balam - 1 March 2007, 10:21

Czytajac artyklu odnosnie zmiany szefa TVP ciekawy post wpadl mi w oko:

Propozycja nowej ramówki TVPIS
6.OO -MODLITWA PORANNA Z OJCEM DYREKTOREM

6.3O - ROBÓTKI RĘCZNE - MOHEROWY BERET, CZ.1 - POWTÓRKA PROGRAMU

8.OO - POCIĄGI POD SPECJALNYM NADZOREM - CZESKI FILM FABULARNY, W ROLI GŁÓWNEJ PRZEMYSŁAW EDGAR GOSIEWSKI

1O.3O - NASI W INTERNECIE - SYLWETKA TADEUSZA MROCZKI

11.3O - TEN PAN NIKOGO JUŻ NIE ZABIJE - TRILLER PSYCHOLOGICZNY ZBIGNIEWA ZIOBRY I MARIUSZA KAMIŃSKIEGO

12.OO - POCZTÓWKA Z TORUNIA

12.3O - PATALOGIE W NASZYM ŻYCIU - DYSKUSJA PANELOWA Z UDZIAŁEM PRAWICY I PRAWICY

13.3O - AKTA WSI - ODCINEK 2978 - CZYTA SŁAWOMIR SKRZYPEK

14.OO - PAPKA INFORMACYJNA

14.3O - `Z GEJEM NIE JEM' - PROGRAM KULINARNY Z UDZIAŁEM POSŁA WOJCIECHA WIERZEJSKIEGO

15.OO - KINO FAMILIJNE - MALI AGENCI - W ROLACH GŁÓWNYCH LECH I JAROSŁAW KACZYŃSCY

17.OO - OJCZYZNA WOLSZCZYZNA - `SPIEPRZAJ, DZIADU? CZY ODEJDŹ, BRUDNY, BEZDOMNY CZŁOWIEKU?' - 153 GAWĘDA PROFESORA JANA MIODKA

18.OO - RAZ, DWA, TRZY - DZIŚ MINISTREM JESTEŚ TY - PRZEGLĄD RESORTÓW

19 .OO - BAJECZKI TYLKO DLA GRZECZNYCH DZIECI - CZYTA ROMAN GIERTYCH

19.3O - WYDANIE GŁÓWNE WIADOMOŚCI - POPRAWIONE

2O.OO - BEZ KOMENARZA - KRÓCIUTKI WYWIAD Z MINISTER ANNĄ FOTYGĄ

2O.O3 - `M JAK MACIEREWICZ' - POLSKI SERIAL KOMEDIOWY

21.OO - RING - JAROSŁAW KACZYŃSKI KONTRA WŁADIMIR PUTIN

21.3O - MAŁPA W CZERWONYM - FAKTY I MITY DOTYCZĄCE EWOLUCJI - W ROLI EKSPERTA PROF.MACIEJ GIERTYCH

22.OO - ZAMIEŃMY SIĘ ŻONAMI - REALITY SHOW Z UDZIAŁEM PAŃSTWA KACZYŃSKICH I PAŃSTWA KWAŚNIEWSKICH

23.OO - NOCNE ROZMOWY - NATURALNE PLANOWANIE RODZINY - POSEŁ TADEUSZ CYMAŃSKI UDZIELA WSKAZÓWEK SIEDZĄCYM W STUDIU WIDZOM

24.OO - RÓŻANIEC Z POSŁEM NA DOBRANOC

robo - 11 March 2007, 17:01

Jedzie blondynka samochodem po autostradzie, wskazówka na liczniku nie spada poniżej 120. Poboczny policjant, tez blondyn łapie ja na radar i po chwili zatrzymuje.
P: Poproszę prawo jazdy.
Blondynka otwiera swoja zapchana kosmetykami torebkę, szuka i szuka i po chwili się pyta:
B: Panie władzo a jak to wygląda?
P. Prostokątne ze zdjęciem.
Blondynka wyciąga lusterko, przygląda się i podaje policjantowi, który spogląda na lusterko i mówi.
P. Dobrze może pani jechać, nie wiedziałem ze pracuje pani w policji

domin - 12 March 2007, 15:16

Sprawdzian z biologii

Praca o niskich wymogach

Sindar - 12 March 2007, 22:13

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1867
nie wspominajac o innych artach o tej tematyce.... :lol:

kaarol - 14 March 2007, 17:11

hmm
Brak otwieracza??

mjb - 14 March 2007, 18:04

Politechnika Sląska zima ;)
voytar - 14 March 2007, 19:10

mjb wrote:
Politechnika Sląska zima ;)
Nie wiem kto robił te napisy na zdjęciu, ja mam wersję bez takich bzdur. :> To są Gliwice, konkretnie Plac Krakowski, a budynek po prawej to wydział Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej. ;]
michal - 15 March 2007, 05:39

mjb wrote:
Politechnika Sląska zima ;)

Dokładnie bez napisów o wiele lepsze jest to zdjęcie, a teren dobrze mi znany bo dziennie wysiadam tu na przystanku idąc do pracy.

ciku - 16 March 2007, 06:32

Oto link do dowcipow o Lepperze :lol:

http://wiadomosci.onet.pl...9,kioskart.html

kaarol - 21 March 2007, 04:32

hacking news. Czy nie szkoda im wychodzić na idiotów??
Czytając ten news i strony podane przez autora można chyba spaść z krzesła.

stefanx - 21 March 2007, 07:03

kaarol wrote:
hacking news. Czy nie szkoda im wychodzić na idiotów??
Czytając ten news i strony podane przez autora można chyba spaść z krzesła.


zgadzam sie, btw.. nie macie wrazenia ze kiedys hacking.pl lepiej sie czytalo, bylo takie bardziej..niezalezne ;) a dzis co o "Gorionie" zlego napisza to zle i nieczyste. W sumie redakcyjna solidarnosc...

pzdr

manius - 22 March 2007, 12:50
Post subject: email do GroupStudy lab r/s :)
niektorzy to maja poczucie humoru - LOL !


Hi Group,

I just complete my MCSE+I and now I have need for CCIE. I have joined group
because I must have CCIE in 30 days, maybe I can wait for 45 days, but no
longer. I want to finish before May starts, for I have futbol league to play
in then. If I get the CCIE in 30 days, then maybe I try for a second in the
next 15 days. I need to get CCIE so I can make a bigger money. I hear this is
a good group for to join.

The MCSE have many more tests so I think CCIE may not be as difficult as I
hear. One day I pass two exams, one right after another for the MCSE. This is
also "Expert" level certification, just like CCIE. Some people may not know
this, but a Windows server can be setup like a router. I have done this many
times. I have very high IQ and can study sometimes 2 - 4 hours without a
break.

I see a question about a subnet mask. Is it necessary to know the subnets
other than a 255.255.255.0? I have set these networks up many times, and am
almost an expert with them. One time there were 4 of these networks all
working through a windows box, and I did this in less than 2 hours, and this
include time it take to reboot servers.

I have bought a router on ebay for to help study with. I want to use web
browser for to configure this router, but I cannot seem to get it to come up.
I use the telnet program (From a Windows Server :) to log into this router but
all there is a command line. It look almost like an old DOS program. I hope
Cisco does not still emulate DOS when Windows has been around many years. This
could a big mistake for them.

If anyone need help on setting routers, let me know. I will be willing to
help. Also, it seems Cisco allow test taker to look at website during CCIE
exam. In the MCSE program there is no help available. You must not look at any
material while taking exam. I think it should be fun to have a book open
exam.

Do you think I should get a Voice CCIE, or a Security CCIE for the second CCIE
I get. I am not familiar with the differences between them? I did recently set
up Security for Microsoft Vista, so maybe Security should be the way to go.

Also I want to say to Darby. You seem like a nice man (i hope you are man, not
woman. if so i apologize). You should try for to relax a little more and take
care of your health. If you can't get CCIE this week, you will be able to get
it next week. I know sometimes you get in a hurry, but your health is more
important than passing exam this week. Just make up study on the weekend and
take exam the following week. You should trust yourself more and not spend so
much money on instructions. Do you have relationship with your instructor? You
seem very close.

One more question. What does HTH mean?

HTH,

Hiriam

edie - 22 March 2007, 13:08

jedna rzecz tylko sie nasuwa na mysl:
Quote:
"Only two things are infinite, the universe and human stupidity, and I'm not sure about the former." -- Albert Einstein

kt - 22 March 2007, 13:08
Post subject: Re: email do GroupStudy lab r/s :)
manius wrote:
Some people may not know this, but a Windows server can be setup like a router. I have done this many times. I have very high IQ and can study sometimes 2 - 4 hours without a break.

Hehe, dobre, nawet 4 godziny bez przerwy, cóż za poświęcenie... i kult łindołsa trwa... :P

Kiedyś przeczytane:
Quote:
Kierownik do sekretarki:
- Pani Zosiu, czy może Pani przegrać naszym partnerom wyniki za kwiecień, oni zaraz podejdą.
- Dzien dobry, czy to Panom mam przegrać wyniki miesięczne?
- Dzien dobry, tak, nam, gdyby była Pani uprzejma, tu mamy czystą dyskietkę.
- Ależ oczywiście.
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }'
/mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy:
- O k*wa.
Sekretarka:
- Oj, znowu odmontować zapomniałam.

em_er - 23 March 2007, 14:37

chlopaki z saaba daja rade :)

http://www.polew.pl/index.php?co=show&id=1018

manius - 2 April 2007, 10:54

JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ?

1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłana juz tabletkę.
4. Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewa ręka wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej reki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech zona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby.

7. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pomlaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.

8. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

9. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech zona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

10. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj zonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy cieplej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

11. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

12. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podarta koszule możesz juz wyrzucić.

13. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

14. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Juz nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.

15. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól zonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramie i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

16. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.



JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKE

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

Isam - 2 April 2007, 19:16

@ manius wszytko prawda tylko, że krew zmywa sie zimną wodą :]
simer - 2 April 2007, 22:10
Post subject: Google i ich nowy DARMOWY serwis ;)
http://www.google.com/tisp/install.html
kaarol - 3 April 2007, 06:58

Google paper
kaarol - 7 April 2007, 17:17

Czy w twojej pracy jest podobnie??
Sindar - 7 April 2007, 18:00

kaarol wrote:
Czy w twojej pracy jest podobnie??


heheh.. no to kto ostatni gasi swiatlo ;D ?
spoko :)

michal - 9 April 2007, 12:36

Większość zapewne zna dobrze tą serię filmików, ale zawsze jak przeglądam go to się uśmieję:
http://youtube.com/watch?v=SaQnOZZXbvI

Pozdrawiam

adikb - 9 April 2007, 13:07

Panowie i Panie,
wszyscy maniacy Star Wars
telnetnijcie się pod adres
towel.blinkenlights.nl

Mój respekt dla autorów.

kaarol - 11 April 2007, 17:44

Kononowicz w prision break
mihu - 12 April 2007, 13:59
Post subject: Polish immigration in Ireland - moze stare ale niezle :P
The latest poll taken by the Government asked people who live in Ireland if they think Polish immigration is a serious problem:
23% of respondents answered: Yes, it is a serious problem.
77% of respondents answered: Absolutnie zaden. To nie jest powazna kwestia.

xal - 13 April 2007, 04:58
Post subject: IP over ...
Cos dla marynarzy, beda mogli sobie goe baby przesylac...

http://www.ietf.org/rfc/rfc4824.txt?number=4824


A tu juz wersja long-dystansowa :-)

http://www.ietf.org/rfc/rfc1149.txt?number=1149

No i oczywiscie z QoSem

http://www.ietf.org/rfc/rfc2549.txt?number=2549

Slomek. - 15 April 2007, 19:23

http://www.milanos.pl/video.php?cat=21&id=1420
i juz wiadomo jak zabezpieczyc np serwerownie :D

Mirunio - 16 April 2007, 04:24
Post subject: 10 parodii informatycznych ;)
10 Parodii
Sofcik - 16 April 2007, 04:28

The titles says it all. These are the least thought out, dumbest, just
plain old rediculous domain names registered to very serious websites
and businesses…enjoy!

1. A site called 'Who Represents' where you can find the name of the
agent that represents a celebrity. Their domain name… wait for it… is
www.whorepresents.com

2. Experts Exchange, a knowledge base where programmers can exchange
advice and views at
www.expertsexchange.com

3. Looking for a pen? Look no further than Pen Island at
www.penisland.net

4. Need a therapist? Try Therapist Finder at
www.therapistfinder.com

5. Then of course, there's the Italian Power Generator company…
www.powergenitalia.com

6. And now, we have the Mole Station Native Nursery, based in New South Wales:
www.molestationnursery.com

7. If you're looking for computer software, there's always
www.ipanywhere.com

8. Welcome to the First Cumming Methodist Church . Their website is
www.cummingfirst.com

9. Then, of course, there's these brainless art designers, and their
whacky website:
www.speedofart.com

10. Want to holiday in Lake Tahoe ? Try their brochure website at
www.gotahoe.com

domin - 19 April 2007, 19:39

Stosunkowo 'niedawno' wszedł do polski serial 'Włatcy móch', który został okrzyknięty polskim Southpark'iem. Leci to w czwartki o 20 na TV4 i może nie zawsze jest jakieś ekstra śmieszne, ale dzisiajeszy odcinek to mnie powalił.

Strona z odcinkami online (video google)

Dzisiejszy odcinek - Radyjko Babci

bpiotrek - 19 April 2007, 21:03

http://miniurl.pl/euro2012poland
ciku - 20 April 2007, 13:50

Świętujemy niesamowite wydarzenie! Imprezy takiej rangi Mistrzostwa Europy to jeszcze u nas nie było (pewnie długo potem też nie będzie ). Oto zebrane przez nas komentarze najwyższych osób w państwie:

Minister Sportu: To będzie wspaniała lipcowa impreza...
Minister Edukacji: Te eliminacje wygraliśmy w cuglach...
Premier: To sukces bliźniaczo podobny do wygranych wyborów parlamentarnych 2005...
Min. Gosiewski: A finałowy mecz odbędzie się we Włoszczowie...
Stanisław Łyżwiński: Nie jestem ojcem tego sukcesu...
Donald Tusk: Oczywiście Polska powinna organizować ME 2012 ale sposób, w jaki zrobił to PiS jest niedopuszczalny. Platforma Obywatelska zamierza zaskarżyć ustawę UEFA do Trybunału Konstytucyjnego ....
Józef Oleksy: O ku*wa, teraz to dopiero będą przekręty
Renata Beger: Serdecznie dziękujemy prezesowi UEFA Anana Platana.
Ludwik Dorn: Przegranych zakujemy w kamasze
A. Lepper: W tych mistrzostwach nic nie zablokuje nam drogi do sukcesu.
Posłanka Sandra Lewandowska: A naszych zwycięzców namaścimy pachnącymi olejkami.
Edytka Górniak: Odpier*olcie się - nie zaśpiewam hymnu
L. Miller: Nieważne jak zaczniemy - ważne jak skończymy.
Premier: I żadne krzyki, żadne płacze nie przekonają nas, że piłka jest okrągła a bramki są dwie.
Prezydent: Oczywiscie zdążymy zbudować 3 mln stadionów.
Premier: To wielkie wyróżnienie dla Wolski
Jurek: musimy zapisać w konstytucji obronę stadionów od chwili poczęcia !
Konfucjusz: Szczęśliwy ten, kto mieszka daleko od stadionu.
Rasialdo: Kto przyjdzie mnie obejrzeć? Ooo, las rąk widzę!
Nostradamus: W 2012 i koniec świata i Polska będzie mistrzem świata... dwa w jednym normalnie...
Reasumując, wniosek jest jeden:
Za kilka lat z całą pewnością powstanie komisja sejmowa w sprawie Euro 2012.

Mirunio - 20 April 2007, 15:47
Post subject: Na szczęście jest Cisco...
Jakie wszystko byłoby trudne bez Cisco
michal - 22 April 2007, 09:45

Zapewne większość już to zna ale dla tych którzy nie - w wolnej chwili można pograć sobie w gierkę dla "sieciowców": Peter Packet

Pozdrawiam
Michal

ciku - 22 April 2007, 23:06

michal wrote:
Peter Packet

Przyznaje ze fajna ta gierka... nie brakuje pomyslow Cisco'wcom :wink:
Podoba mi sie jak Peter Packet "uzdrawia" router... z "boot'a" :lol:

manius - 23 April 2007, 06:46

Polska rok 2012. Otwarcie stadionu narodowego we Włoszczowej. :)
manius - 23 April 2007, 17:15

http://www.poboczem.pl/na...utostrad,898317
bpiotrek - 23 April 2007, 17:21

Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i od progu woła:
- Że Prosiaczek kablował to rozumiem - świnia jest i tyle. Że Kłapouchy
też - osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować. Ale, że k...wa Miodek, to
się nie spodziewałem!!!! - wrzasnął wk...wiony miś rozbijając garnek o
ścianę.

pkamyk - 25 April 2007, 08:58

Przychodzi Kaczyński do Kwaśnieskiego. Siadają przy stole. Kwach patrzy się na niego - marne to to, oczka podkrażone, rączki mu chodzą. Kwachu się pyta:
- Panie Premierze wygląda pan nienajlepiej czy coś się stało Kaczynski na to mówi:
- Kurcze, Olek dajmy spokój tym konwenansom. Powiedz mi do cholery jak ty to
robiłeś?!! Otaczałeś się samymi fachowcami, ekspertami pod każdym względem,
masz kogo do telewizji posłać do każdego programu, twoja kancelaria pełna była
dobrych doradców, prawników, ludzi od mediów, nawet żona ci pomaga i
wyciągnie cię z największej opresji itd.... A ja! cały mój gabinet to banda
kretynów, moi doradcy to infantylne gnojki, mój sekretariat wypełniają
roglodyci. No powiedz jak ja mam mieć dobre notowania pracując z takim
motłochem , no jak?! Olek proszę cię powiedz mi jak ty sprawdzasz swoje
otoczenie i doradców żeby się dowiedzieć którzy się nadają a którzy nie?!
(kończył już chlipiąc Kwachowi w rękaw).
Olek popatrzył i się zamyślił, po kilku sekundach milczenia mówi:
- Dobra Panie Kaczynski powiem to panu - bo szkoda mi pana się zrobiło. Po
prostu przeprowadzam mały test.
- Test jaki test? pyta kaczorek.
- A zaraz go panu zademonstruję - RYYYYSIEK! woła Kwachu - po chwili do
gabinetu wbiega sapiąc i dysząc Kalisz.
- Słuchaj no Rysiu powiedz swojemu prezydentowi taką rzecz - kto to jest:
jest synem twojej matki ale nie jest twoim bratem?
Kalisz przymrużył ślipia i po 4 sekundach mówi:
- To proste to muszę być ja!
- Dobrze Rysiu możesz odejść.
Drzwi się zamknęły.
- Widzi Pan Premier sprawdzam tak każdego z mojego otoczenia jak źle
odpowie to won!
- Doskonale! ucieszył się Jarosław. Muszę to wypróbować.
Następnego dnia przechadza się w kuluarach sejmowych i myśli, którego
by tu przydybać i wypróbować. Nagle patrzy a tu Giertych próbuje uciec do sali
kolumnowej udając że nie widzi swojego szefa. Kaczynski szybkim susem dopadł
balustrady i woła go. Chcąc nie chcąc minister edukacji poczłapał do premiera.
- Romus powiedz ty mi kto to jest - jest synem twojej matki ale nie jest
twoim bratem?
Giertych zbaraniał. Po chwili:
- Ależ Panie Premierze nie mogę tak od razu udzielić odpowiedzi to może być
bardzo pochopne, muszę mieć więcej czasu myśle, że do jutra mógłbym na
zebranie odpowiednich danych i udzielenie przynajmniej wstępnej
odpowiedzi... Kaczynski się skrzywił.
- Dobra Romuś do jutra rana masz czas. Giertych w te pędy pognał do
ministerstwa, powołał sztab kryzysowy, zamówił ekspertyzy, analizy. Za
pieniądze z rezerwy MEN'u została utworzona specjalna komórka MEN'u do
uporania się z problemem. Siedzą myślą i nic. Nikomu nic do głowy nie
przychodzi. Siedzieli tak aż do rana. W koncu Giertych myśli - kurcze,
zadzwonię do Balcerowicza - mówią, że to podobno niegłupi facet, może on coś
pomoże. Jak pomyślał tak zrobił. Odbiera zaspany Balcerowicz.
- Panie Premierze mam do pana takie małe pytanie kto to jest - jest synem
Pana matki ale nie jest Pana bratem?
- Oczywiście że to jestem ja!!!! - wrzasnął Balcerowicz i trzasnął
słuchawką.
Uradowany Giertych biegnie do URM'u wpada do kancelarii premiera drąc się w
niebogłosy - wiem! wiem! z gabinetu wychodzi Kaczynski:
- No słucham Romuś, słucham?
- To jest oczywiście Leszek Balcerowicz!!!
Jarusiowi zwęziły się oczy, cały posiniał i wrzasnął:
- WON!!! WON stąd!!! Ciemna maso - to jest Rysiek Kalisz!!!

karmazynowy - 26 April 2007, 13:51

pkamyk wrote:
Przychodzi Kaczyński do Kwaśnieskiego...


Hehehe stare ale cały czas aktualne :D

robo - 26 April 2007, 16:00

Celne Przepisy i Pieszczone Zwierzęta

http://polish.krakow.usco...s-and-pets.html

Polska język trudna język :lol: :lol: :lol:

kaarol - 5 May 2007, 16:32

Ludzie kochaja domino
asp - 5 May 2007, 20:37

:)
Mirunio - 12 May 2007, 22:26

Cisco Self-Defending Network w Rosji. Hehe :P
karmazynowy - 15 May 2007, 21:18

Z dzwiekiem :D

http://sorbek.wrzuta.pl/f...ah_na_luzie_~_~

domin - 21 May 2007, 16:34

Księżna Diana idzie do nieba. U bram wita ją św. Piotr i mówi:
- Ja wiem, że ty na ziemi byłaś księżna, no ale tutaj w niebie jest tylko jedna królowa i byś mogła tą korone zdjąć...
A Diana odpowiada:
- To nie korona - to alufelga


###


Spotyka się dwóch kumpli po latach i rozmawiają:
- Zadać ci zagadkę?
- No to mów
- Jak się nazywa rosół z wielu kur?
To ten drugi myśli i myśli i mówi wkońcu, że nie wie. To ten pierwszy mu mówi:
- Rosół skurwielu
Drugi odrazu podłapał o co chodzi i na drugi dzień w pracy do szefa:
- Wie szef jak się nazywa rosół z wielu kur?
- No nie wiem - jak?
- Rosół ty huju

ciku - 23 May 2007, 22:10
Post subject: Wymagania dla kandydata na stanowisko SPEC.DS.UTRZYM.SYS.INF
Mysle ze to dobry dzial i temat posta, zeby to wkleic:

Wymagania wobec kandydatów (SPECJALISTA DS. UTRZYMANIA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH):

* Wykształcenie wyższe informatyka lub telekomunikacja;
* 2 – letnie doświadczenie na stanowisku administratora systemów informatycznych;
* Doświadczenie w administracji Microsoft Exchange 2003 i systemami Content Security;
* Doświadczenie w administracji Microsoft Active Direktory;
* Bardzo dobra znajomość systemów i środowiska Microsoft Windows (SMS, MOM, SPS, inne);
* Dobra znajomość usług (DNS, WWW, DHCP, WINS, RRAS, RADIUS);
* Znajomość protokołów SMTP, IMAP, LDAP, X500, TCP-IP)
* Znajomość usług clustrowych;
* Znajomość technologii SUN, NAS oraz konfiguracji macierzy dyskowych;
* Znajomość serwerowego środowiska sprzętowego (serwery HP, DELL, IBM, SUN);
* Znajomość zagadnień LAN i WAN, zagadnień sprzętowych oraz bezpieczeństwa systemów informatycznych;
* Umiejętność analizy logów systemowych i aplikacji;
* Podstawowa znajomość baz danych (Oracle, MS SQL);
* Znajomość języka angielskiego w stopniu umożliwiającym czytanie dokumentacji technicznej;
* Znajomość systemów Linux, Solaria oraz programowania w językach PL/SQl, SQl, C, NET,
PHP – będzie dodatkowym atutem;
* Komunikatywność,
* Odpowiedzialność za powierzone zadania i narzędzia;
* Zdolność samodzielnego uczenia się,
* Dyspozycyjność.

Zapomnieli dodac, ze umiejetnosc zaglowania palacymi sie pilami motorowymi BAAAAARDZO MILE WIDZIANA .. WRECZ WYMAGANA :!: :evil:

kktm - 24 May 2007, 07:55

domin wrote:


Spotyka się dwóch kumpli po latach i rozmawiają:
- Zadać ci zagadkę?
- No to mów
- Jak się nazywa rosół z wielu kur?
To ten drugi myśli i myśli i mówi wkońcu, że nie wie. To ten pierwszy mu mówi:
- Rosół skurwielu
Drugi odrazu podłapał o co chodzi i na drugi dzień w pracy do szefa:
- Wie szef jak się nazywa rosół z wielu kur?
- No nie wiem - jak?
- Rosół ty huju


hehe :)

Sofcik - 24 May 2007, 08:30
Post subject: Re: Wymagania dla kandydata na stanowisko SPEC.DS.UTRZYM.SYS
ciku wrote:
Mysle ze to dobry dzial i temat posta, zeby to wkleic:

Wymagania wobec kandydatów (SPECJALISTA DS. UTRZYMANIA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH):

* Wykształcenie wyższe informatyka lub telekomunikacja;
* 2 – letnie doświadczenie na stanowisku administratora systemów informatycznych;
* Doświadczenie w administracji Microsoft Exchange 2003 i systemami Content Security;
* Doświadczenie w administracji Microsoft Active Direktory;
* Bardzo dobra znajomość systemów i środowiska Microsoft Windows (SMS, MOM, SPS, inne);
* Dobra znajomość usług (DNS, WWW, DHCP, WINS, RRAS, RADIUS);
* Znajomość protokołów SMTP, IMAP, LDAP, X500, TCP-IP)
* Znajomość usług clustrowych;
* Znajomość technologii SUN, NAS oraz konfiguracji macierzy dyskowych;
* Znajomość serwerowego środowiska sprzętowego (serwery HP, DELL, IBM, SUN);
* Znajomość zagadnień LAN i WAN, zagadnień sprzętowych oraz bezpieczeństwa systemów informatycznych;
* Umiejętność analizy logów systemowych i aplikacji;
* Podstawowa znajomość baz danych (Oracle, MS SQL);
* Znajomość języka angielskiego w stopniu umożliwiającym czytanie dokumentacji technicznej;
* Znajomość systemów Linux, Solaria oraz programowania w językach PL/SQl, SQl, C, NET,
PHP – będzie dodatkowym atutem;
* Komunikatywność,
* Odpowiedzialność za powierzone zadania i narzędzia;
* Zdolność samodzielnego uczenia się,
* Dyspozycyjność.

Zapomnieli dodac, ze umiejetnosc zaglowania palacymi sie pilami motorowymi BAAAAARDZO MILE WIDZIANA .. WRECZ WYMAGANA :!: :evil:


Błędów w tym ogłoszeniu znalazłem kilka ... a pensja jaka? dniówka 2000PLN netto?
:mrgreen:

--
Pozdrawiam
Piotrek

ciku - 24 May 2007, 14:00

Sofcik wrote:
...Błędów w tym ogłoszeniu znalazłem kilka ... a pensja jaka? dniówka 2000PLN netto?
---
Pozdrawiam
Piotrek

No bledy az kluja w oczy...ale czegoz mozna sie spodziewac po tego typu ogloszeniu. Pani Kasia/Asia/Marcysia dostala zadanie napisac cos "madrego" odnosnie wymagan dla kandydata no i poszperala po I-necie i spisala co sie tylko dalo. A boss pewnie przeczytal sam nie wiedzac o co chodzi no i poszlo "w swiat" ... ZENADA :!: :!: :!:

LukaszM - 24 May 2007, 14:46

Ciekawe czy jak ktoś zna Linuxa albo Solarisa to dodatkowo będzie chciał zajmować się Win 2003 Server :D Chyba musiałby być terminatorem albo jakimś robocopem :D
Sofcik - 24 May 2007, 15:07

LukaszM wrote:
Ciekawe czy jak ktoś zna Linuxa albo Solarisa to dodatkowo będzie chciał zajmować się Win 2003 Server :D Chyba musiałby być terminatorem albo jakimś robocopem :D


I'll be back :D

--
Pozdrawiam
Piotrek

P.S. Tak - zajmuję się linuksem, HP-UX, Solarisem i kilkoma innymi rzeczami (m.in. Windows 2003) :D

kaarol - 24 May 2007, 18:53

LukaszM wrote:
Ciekawe czy jak ktoś zna Linuxa albo Solarisa to dodatkowo będzie chciał zajmować się Win 2003 Server :D Chyba musiałby być terminatorem albo jakimś robocopem :D

E tam da się pożenić zresztą sam win2K3 nie wymaga dużego wkładu. A teraz w Nowym 2K8 mozna go zainstalować tylko z wierszem poleceń :)

bpiotrek - 24 May 2007, 22:03

http://www.allegro.pl/ite...ela_660_m_.html

Polecam zobaczy kategorie;)

A moze powinno byc w dziale Allegro-dobre oferty :twisted:

FrozenShadoow - 24 May 2007, 23:11

Najlepszy jest numer sms :)
LukaszM - 25 May 2007, 00:20

a przetrząsarka zwała się FELA 660 m :D
goopy - 25 May 2007, 11:21

FrozenShadoow wrote:
Najlepszy jest numer sms :)


a co Twoim zdaniem z nim nie tak?

ciku - 28 May 2007, 08:35
Post subject: PROBLEMY IV RZECZ POSPOLITEJ !!!
Oto zagadka, ktora trzeba rozwiklac !!! :twisted:

http://rmf.fm/fakty/?id=118198

Code:

Sowińska sprawdzi, czy Teletubisie to geje
Poproszę psychologów z biura, by obejrzeli tę bajkę i ocenili, czy może być pokazywana w telewizji publicznej - zapowiada w rozmowie z &#8222;Wprost&#8221; rzeczniczka praw dziecka. Ewa Sowińska chce zbadać, czy Teletubisie mają podtekst homoseksualny.

Sowińską zaintrygował zwłaszcza jeden z czwórki Teletubisów. Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę, ale nie skojarzyłam, że jest chłopcem. W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny. Później się dowiedziałam, że w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst &#8211; twierdzi Sowińska.

Podobne zarzuty wobec twórców popularnego serialu dla najmłodszych telewizji BBC wysunął w 1999 roku amerykański pastor Jerry Falwell. Jego uwagę zwróciła - oprócz torebki - gejowska symbolika fioletowego koloru Twinky Winky. Twórcy serialu zapewniali, że torebka jest po prostu magiczna, a zarzuty okreslili mianem dziwacznych.

Rzeczniczka praw dziecka popiera też pomysł Ministerstwa Edukacji, by zakazać zapraszania do szkół przedstawicieli mniejszości seksualnych. Taka osoba może przyjść na lekcję ekstrawagancko ubrana, a młodzieży może się to spodobać. Z pozoru nic się złego nie dzieje, a jednak jakiejś formy promocji homoseksualizmu można się tu dopatrzeć &#8211; ocenia pani rzecznik.

Program "Teletubbies" powstał 10 lat temu w Wielkiej Brytanii na zamówienie telewizji BBC. Scenariusze do wszystkich odcinków napisał psycholog Andrew Davenport.

bpiotrek - 28 May 2007, 12:07

Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? Czy ktos
moglby podac przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i zostal
rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
-Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza sie kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w ktorym
zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata.
Czy ktos ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zglosic.
Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zostal
trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to bylaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uwazasz,
ze to była by tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie bylby to
wypadek.

pio - 30 May 2007, 08:24

Firma z kapitałem zagranicznym szuka Informatyka - administratora systemu.
Ciekawe mają wymagania :)

wowtek - 30 May 2007, 11:40

HEHEHE wiedziałem że mi się kiedyś przyda ta książeczka... już wysłałem CV:)

Poza tym kumel kiedyś prowadził rekrutację w poszukiwaniu admina do firmy w której pracował i dostał CV gościa gdzie w kandydat zamieścił:
-aktualna książeczka spawacza

balam - 30 May 2007, 11:58

wowtek wrote:
Poza tym kumel kiedyś prowadził rekrutację w poszukiwaniu admina do firmy w której pracował i dostał CV gościa gdzie w kandydat zamieścił:
-aktualna książeczka spawacza
To jeszcze nic ja mialem CV od piekarzy i murarzy z dobra znajomoscia komputera - co by to nie znaczylo :D
simer - 31 May 2007, 12:42

z bash`a
768078 +(238)- [X]

<Jay> Did you hear about the Linux-car finishing last in the indy500?
<MrBeek> I did now ;-)
<MrBeek> Not surprised though... You know how impossible it is to find a decent driver for linux hardware?

jkl - 31 May 2007, 15:55

cos na czasie, czyli slynny Tinky:
http://ant.agrest.org/tinky.jpg

ciku - 31 May 2007, 20:31

pio wrote:
...Informatyka - administratora systemu.
Ciekawe mają wymagania :)

Pewnie jeszcze umiejetnosc wrozenia z fusow - poparta jakimis certami :wink:

domin - 1 June 2007, 08:29

ciku wrote:
pio wrote:
...Informatyka - administratora systemu.
Ciekawe mają wymagania :)

Pewnie jeszcze umiejetnosc wrozenia z fusow - poparta jakimis certami :wink:

Taa skuteczność wróżenia 99,99% ;)

edie - 4 June 2007, 07:03

ponownie z bash.org
Quote:
#768470 +(342)- [X]

<sartan> I have removed the air cover on the cisco 6513 chassis. the rush of hot air tingles against my naked transistors. I slowly slide my upgrade card into the open slot, gasping as I feel the flow of air sharply cut off, jolting as the spark of electricity initiates the rom cycle....

robo - 8 June 2007, 16:12

Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko…
- Kładź się, będziemy instalować…


Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci:
- Narysujcie aniołka.
Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema.
- Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami ? - pyta ksiądz.
- A ksiądz widział z dwoma ?


Żona mówi do męża-informatyka:
- Czy poznajesz tego młodego człowieka na fotografii?
- Tak.
- W takim razie dzisiaj o 16.00 odbierzesz naszego synka z przedszkola.


<4805207> jestes?
<InOsAK> tak
<4805207> czesc mam prosbe
<4805207> potrzebuje serial do mks2006
<4805207> masz moze???
<InOsAK> a czemu sie pytasz?
<4805207> bo myslałem ze moze mi udostepnisz
<InOsAK> dobra poszukam
<InOsAK> 5P13R-D4L4J-1KUP5-30RY6-1N4Ł4
<4805207> niedziala

domin - 9 June 2007, 17:28

Na pewnym forum internetowym...
Slomek. - 9 June 2007, 22:29

http://www.funpic.hu/files/pics/00032/00032219.jpg
W kokszeniu tez jest chyba umiar w szegolnosci przed matura :lol:

ciku - 9 June 2007, 23:28

Ojej ... ale goscia rozdymalo :?
Napewno zarl swinska pasze :P

domin - 10 June 2007, 10:42

Slomek. wrote:
http://www.funpic.hu/files/pics/00032/00032219.jpg
W kokszeniu tez jest chyba umiar w szegolnosci przed matura :lol:

Ja bym typa zakwalfikował do kategori 4T/2Z (4 telewizory/2 zamrażarki) :lol:

domin - 10 June 2007, 17:54

"zdesperowany masażysta" - mocne :mrgreen:
kktm - 10 June 2007, 20:31

domin wrote:
"zdesperowany masażysta" - mocne :mrgreen:


wow, dobre by do bylo do Pily 4, lub wstep do nastepnej czesci Milczenia owiec.

ciku - 10 June 2007, 20:37

domin wrote:
"zdesperowany masażysta" - mocne :mrgreen:


cyt. "Ze tak szczerze mowiac ... powiem" ... WTF is this :?: :P
Domin nie mow ze to kumpel :!: :!: :!: :wink:

domin - 11 June 2007, 18:19

ciku wrote:
domin wrote:
"zdesperowany masażysta" - mocne :mrgreen:


cyt. "Ze tak szczerze mowiac ... powiem" ... WTF is this :?: :P
Domin nie mow ze to kumpel :!: :!: :!: :wink:

God save the domin 8) :lol: - na szczęście filmik tylko w necie znaleziony...

Slomek. - 11 June 2007, 23:21

http://www.youtube.com/wa...related&search=
Jest to jeden z filmików mojego idola Mika z Szwecji ukrywajacego się pod nickem Ghost Rider, ogolnie to czlowiek ten drwii sobie z policji, ograniczen predkosci i potrafi wycisnac z podrasowanej Hayabusy 412 km/h. Polecam tez inne filmiki jego autorstwa 8)
np http://www.youtube.com/watch?v=W1Y4kcpm6nM gdzie udowadnia ze mozna jezdzic ze srednia predkoscia 240 km/h
Albo http://www.youtube.com/wa...zJ-zqM_MZk&NR=1 gdzie pokazuje bezradnosc policji
Kocham tego faceta :twisted:

Burza - 11 June 2007, 23:57

w celu uściślenia - "Ghost Rider" to nie nick, tylko określenie osoby jeżdżacej w ten sposób
to tak, jakby wszyscy mieli nicka "Sieciowiec" :)

pozdrawiam i bez urazy ;)

Slomek. - 12 June 2007, 00:07

http://de.wikipedia.org/w...ider_(Stuntman)
Stary tu sie nie zgodze i po pierwsze i ostatnie nikt a nikt tak nie jezdzi jak Mika i to on jest identyfikowany pod tym nickem. Radze poczytac najpierw :) bez urazy ale ludzie tak jezdzacy identyfikowani sa pod haslem 'stuntriders'

Quote:

Ghost Rider is the name of a motorcycle stunt rider Patrik Furstenhoff, based in Stockholm, Sweden. He stars in a number of motorcycle movies comprising of journeys through uncontrolled and unstaged roads and highways at illegal speeds. One of the most notorious of these journeys is the "Uppsala Run" in Ghost Rider: The Final Ride, 2002. This trip covers approximately 70 kilometers of continuous travel from Stockholm to Uppsala in 14 minutes 55 seconds (this equates to an average speed of 276 km/h (168 mph) over the period) on public highways.

kktm - 12 June 2007, 08:50

Nie lepiej zamiast "ghost riders" uzywac polskich odpowiedników "dawca organów".
Znaczenie to samo :)

ciku - 12 June 2007, 09:12

Slomek. wrote:
... Ghost Rider, ogolnie to czlowiek ten drwii sobie z policji, ograniczen predkosci i potrafi wycisnac z podrasowanej Hayabusy 412 km/h.


Tia... ogladalem chyba wszystkie filmiki z tym gosciem. Jest AWESOME. Jeden z filmikow gdzie malo sie nie poplakalem ze smiechu to ten ...

http://www.youtube.com/watch?v=fzCAu7JrsNQ - Breaking the speedlimit :lol:

W dalszej czesci filmika gosc robi Wheelie przy ponad 300km/h :twisted:

xal - 12 June 2007, 09:38

I czym tu sie jarac? Tacy goscie mnie wk...ja. Macie dzieci? Chcielibyscie, zeby taki kretyn wjechal wam w tyl samochodu? A na tylnym siedzeniu wasz 2-letni brzdac? Wali mnie to ze sa chetni oddac nerke, ale dlaczgo maja zabrac ze soba na tamten swiat kilku(nastu) przechodniow? Burki bez wyobrazni....
Slomek. - 12 June 2007, 10:12

xal wrote:
I czym tu sie jarac? Tacy goscie mnie wk...ja. Macie dzieci? Chcielibyscie, zeby taki kretyn wjechal wam w tyl samochodu? A na tylnym siedzeniu wasz 2-letni brzdac? Wali mnie to ze sa chetni oddac nerke, ale dlaczgo maja zabrac ze soba na tamten swiat kilku(nastu) przechodniow? Burki bez wyobrazni....

Widzisz motory sa nie dla kazdego ale dla ludzi czujacych ten klimat, ogolnie z tymi dawcami organow jest tak ze jak zginie motocyklista to zaraz sie o tym pisze i mowi a statystcznie ilosc motocyklistow tracacych zycie wgledem ilosci zarejestrowanych motorow ni jak sie ma do stosunku kierowcow samochodow ktorzy gina kazdego dnia. Argumenty czy mam dzieci tez do mnie nie przemawiaja, poniewaz nie mam dzieci i nie chcem miec, od przyszelgo sezonu mam zamiar zaczac jezdzic Suzuki GSR 600 lub SV-650. Xal IMO to Wy kierowcy samochodow jestescie wiekszym zagrozeniem i przez was kazdego dnia tworza sie gigantyczne korki.

xal - 12 June 2007, 10:13

Quote:
Argumenty czy mam dzieci tez do mnie nie przemawiaja, poniewaz nie mam dzieci i nie chcem miec


No comment !!!

pkamyk - 12 June 2007, 10:15

PANOWIE - NIE MIEJSCE NA ROZMOWY TEGO TYPU - prosze zakonczyc temat, abysmy nie musieli kasowac tematow!
rozumiem argumenty jednych i drugich jednak nie tutaj...

AMEN!

blahu77 - 12 June 2007, 10:18

kktm wrote:

Nie lepiej zamiast "ghost riders" uzywac polskich odpowiedników "dawca organów".

dawca tak ale nie organow - jedyne co zostaje z takiego goscia to rogowki.

Burza - 12 June 2007, 10:46

Slomek. wrote:
http://de.wikipedia.org/wiki/Ghost_Rider_(Stuntman)
Stary tu sie nie zgodze i po pierwsze i ostatnie nikt a nikt tak nie jezdzi jak Mika i to on jest identyfikowany pod tym nickem. Radze poczytac najpierw :) bez urazy ale ludzie tak jezdzacy identyfikowani sa pod haslem 'stuntriders'

Quote:

Ghost Rider is the name of a motorcycle stunt rider Patrik Furstenhoff, based in Stockholm, Sweden. He stars in a number of motorcycle movies comprising of journeys through uncontrolled and unstaged roads and highways at illegal speeds. One of the most notorious of these journeys is the "Uppsala Run" in Ghost Rider: The Final Ride, 2002. This trip covers approximately 70 kilometers of continuous travel from Stockholm to Uppsala in 14 minutes 55 seconds (this equates to an average speed of 276 km/h (168 mph) over the period) on public highways.


a Johnny Blaze?
klik
i nie sądzę, żeby to był komiks o Szwedzie :D tym bardziej, że pierwsza seria poszła w '73.
btw, umiejętności jakie ma Mika, raczej nie da się podważyć.

kaarol - 15 June 2007, 19:05

kulturka
robo - 20 June 2007, 06:34

LOL :!: :lol:

http://www.wss.pl/frmThread.aspx?tid=38729

Naprawdę jest aż tak źle???

stefanx - 20 June 2007, 08:35

robo wrote:
LOL :!: :lol:

http://www.wss.pl/frmThread.aspx?tid=38729

Naprawdę jest aż tak źle???



hehe powaliło mnie to na kolana ;-)

robert.pl - 20 June 2007, 09:07

robo wrote:
LOL :!: :lol:

http://www.wss.pl/frmThread.aspx?tid=38729

Naprawdę jest aż tak źle???


No jest zle, tak naprawde to jest gorzej, na rozmowy w sprawie informatyk/administrator potrafia przyjsc taksowkarze albo bramkarze z dyskoteki :). Koles slusznie zauwazyl, wiekszosc wyjechala, reszta ma juz prace i nie zmieni jej na gorsza, a ci co zostali ... coz nawet jak maja wiedze to nie maja wyobrazni :)

kktm - 22 June 2007, 14:48

Moze nie kazdy sie bedzie z tego smial, ale zawsze podoba mi sie inteligentne (tudziesz szydercze) poczucie humoru. Na pytanie:

Quote:
R2 and R4 are connected via Frame Relay. It worked when I didn't have
authentication turned on. I saw authentication error as soon as I turned on
ppp auth. Please see the detail below. Any idea what's wrong?

On R4:-
username R4 password 0 ipexpert
interface Serial0/0/0
no ip address
encapsulation frame-relay
no fair-queue
frame-relay interface-dlci 402 ppp Virtual-Template1
no frame-relay inverse-arp

interface Virtual-Template1
ip address 150.50.24.4 255.255.255.0
ppp authentication chap

R4#
*Feb 18 22:50: 35.906: Vi1 PPP: Authorization required
*Feb 18 22:50:37.922: Vi1 CHAP: O CHALLENGE id 47 len 23 from "R4"
*Feb 18 22:50:37.922: Vi1 CHAP: I CHALLENGE id 129 len 23 from "R2"
*Feb 18 22:50:37.922 : Vi1 CHAP: Unable to authenticate for peer
*Feb 18 22:50:39.938: Vi1 PPP: Authorization required
*Feb 18 22:50:41.954: Vi1 CHAP: O CHALLENGE id 48 len 23 from "R4"
*Feb 18 22:50:41.954: Vi1 CHAP: I CHALLENGE id 130 len 23 from "R2"
*Feb 18 22:50:41.954: Vi1 CHAP: Unable to authenticate for peer
*Feb 18 22:50:43.970: Vi1 PPP: Authorization required


On R2:-
username R2 password 0 ipexpert

interface Serial0/0/0.24 point-to-point
frame-relay interface-dlci 204 ppp Virtual-Template1

interface Serial0/0/0.24 point-to-point
frame-relay interface-dlci 204 ppp Virtual-Template1

R2#
*Feb 18 22:59:49.200: Vi1 CHAP: O CHALLENGE id 247 len 23 from "R2"
*Feb 18 22:59:49.200: Vi1 CHAP: I CHALLENGE id 165 len 23 from "R4"
*Feb 18 22:59:49.200: Vi1 CHAP: Unable to authenticate for peer
*Feb 18 22:59:51.216: Vi1 PPP: Authorization required
*Feb 18 22:59:53.232: Vi1 CHAP: O CHALLENGE id 248 len 23 from "R2"
*Feb 18 22:59:53.232: Vi1 CHAP: I CHALLENGE id 166 len 23 from "R4"
*Feb 18 22:59:53.232: Vi1 CHAP: Unable to authenticate for peer
*Feb 18 22:59:55.248: Vi1 PPP: Authorization required


Padły następujące odpowiedzi:

Quote:

Also your password is wrong. It should be "internetworkexpert" and not
"ipexpert"

--

Brian Dennis, CCIE4 #2210 (R&S/ISP-Dial/Security/SP)
bdennis@internetworkexpert.com

Internetwork Expert, Inc.
http://www.InternetworkExpert.com
Toll Free: 877-224-8987
Direct: 775-745-6404 (Outside the US and Canada)


Quote:

I think it is a password error, the CLI keeps rejecting it:

Rack1R2(config)#username R4 password ipexpert
^
% Invalid input detected at '^' marker.

Rack1R2(config)#username R4 password internetworkexpert
Rack1R2(config)#

;)

Brian McGahan, CCIE #8593 (R&S/SP)
bmcgahan@internetworkexpert.com

Internetwork Expert, Inc.
http://www.InternetworkExpert.com
Toll Free: 877-224-8987 x 705
Outside US: 775-826-4344 x 705
24/7 Support: http://forum.internetworkexpert.com
Live Chat: http://www.internetworkexpert.com/chat/


no i wyszlo czemu ccie bylo trzba robic 10 lat temu


Quote:
When I took the lab over 10 years ago they only had hubs.

<CCO 1996>
The CCIE Candidate will be presented with a complex design to implement from
the physical layer, through logical configuration. Candidates are not
required to configure any end-user systems, but are responsible for any
device residing in the internetwork, including hubs, MAUs, DSU/CSU, etc.
Network specifics, point values and testing criteria used to assess
correctness of the individual configurations are provided.
</CCO 1996>

http://web.archive.org/we...public/331/1.sh
tml

--

Brian Dennis, CCIE4 #2210 (R&S/ISP-Dial/Security/SP)
bdennis@internetworkexpert.com

Internetwork Expert, Inc.
http://www.InternetworkExpert.com
Toll Free: 877-224-8987
Direct: 775-745-6404 (Outside the US and Canada)

Slomek. - 24 June 2007, 14:18

Kktm a to z forum IE czy groupstudy? :lol:
kaarol - 25 June 2007, 09:32

groupstudy
kktm - 25 June 2007, 11:21

kaarol wrote:
groupstudy


jep :)

Slomek. - 25 June 2007, 17:29

To niezle sie panowie zabawiaja, ale trzeba czasem stwierdzic ze np na forum IE zdarzaja sie takie pytania ze rece opadaja i tak sie zastanawiam czy ci ludzie rzeczywiscie robia CCIE czy zaczynaja CCNP? (powyzszy problem jest tego przykladem)
kktm - 25 June 2007, 18:11

Slomek. wrote:
To niezle sie panowie zabawiaja, ale trzeba czasem stwierdzic ze np na forum IE zdarzaja sie takie pytania ze rece opadaja i tak sie zastanawiam czy ci ludzie rzeczywiscie robia CCIE czy zaczynaja CCNP? (powyzszy problem jest tego przykladem)


ppp bylo z tego co pamitam na ccna :)

Slomek. - 25 June 2007, 18:23

Ano tak kurcze wieki temu zdawalem CCNA i dzis wydaje mi sie ze tam bylo jedynie wprowadzenie do CLI i model OSI ;) , ogolnie zaciera mi sie powoli co gdzie bylo, ale nie zmienia to faktu ze autntykacja chapem to raczej podstawa.

A zeby nie bylo OT ponizej cos dla milosnikow CS
http://www.youtube.com/watch?v=WtnC_CLpB3Y
http://www.youtube.com/watch?v=WtnC_CLpB3Y
http://www.youtube.com/wa...related&search=

kaarol - 26 June 2007, 07:21

Na ccna o tym jest nie wiele. Na pewno o tym jest mowa przy ccnp.
vrankom - 26 June 2007, 15:02

podczas szkolenia m$ (pare minut temu) :
uczestnik szkolenia: co to jest ten ospf?
wykladowca: to taki inny rip

podczas szkolenia m$ (ciagle) :
wykladowca: komputery sa polaczone kablem zszywanym (tlum. kabel crossover)

:)

ciku - 26 June 2007, 23:24

vrankom wrote:
podczas szkolenia m$ (pare minut temu) :
uczestnik szkolenia: co to jest ten ospf?
wykladowca: to taki inny rip

:)


<olaboga> ... Brawo dla wykladowcy. Od dzis M$ Windows to taki inny Unix :P

balam - 29 June 2007, 16:03

Jak wykorzystac googla:

filmik

kaarol - 29 June 2007, 20:47

balam wrote:
Jak wykorzystac googla:

filmik

Szkoda że twórcy stron znaleźli myczek i juz nie idzie tak łatwo wyszukiwanie:) Ale nadal się da przy zmodyfikowanej metodzie.

Slomek. - 29 June 2007, 21:19

http://www.youtube.com/watch?v=5WLCoiu4b_s
No more Paris "Whore" Hilton by Mika Brzezinski

kktm - 29 June 2007, 22:59

Król Artur wyjeżdżał na krucjatę i postanowił, że kupi swej żonie pas cnoty. Poszedł do kowala, a ten mówi, że ma najnowszy krzyk mody – pas z gilotynką! Kupił go Artur, założył żonie, wziął klucz i pojechał. Po paru latach wraca i sprawdza rycerzy okrągłego stołu, czy nie uwiedli mu żony. Postawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie – jedenastu miało obcięte członki, wyjątkiem był Lancelot. Król załamany:
– Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo dziś nie można liczyć! Tylko ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś! – i spojrzał wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział. Lecz Lancelot milczał…

domin - 4 July 2007, 18:26

http://www.maxior.pl/?p=index&id=60501&8
Blondynka i nauka jazdy - najlepsze w okolicach 2:30 do końca (test wytrzymałości silnika)

domin - 6 July 2007, 12:27

Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków:

0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition
Wiadro - home edition

"Klin" - Service pack
Rosól - Recovery tool
Zakąska - plugins
Bimber - shareware
Wynalazki (typu autowidol, denaturat) - open source
Alkohol metylowy - scrensaver (black windows)
Zgon, urwany film - Denial of Service

kaarol - 6 July 2007, 20:05

Teraz się wydało jak [ you ] pracuje.



A teraz z innej beczki:
Code:
Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu &#8222;Oświetlenie&#8221;

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu &#8222;Elektryka&#8221;

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się &#8222;żarówka&#8221; czy &#8222;rzarówka&#8221; i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się &#8222;lampa&#8221;

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się &#8222;żarówka&#8221;

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: &#8222;Ja też&#8221; / &#8222;Zgadzam się&#8221;

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że &#8222;BYŁO!&#8221;

13 którzy napiszą żeby &#8222;szukać&#8221; zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 n00b lurker który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

kktm - 6 July 2007, 20:38

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P


Dobra usuwam co napisalem :)
[ y o u ] ale sie nabralem, no i sie wyalo, mam nadzieje ze szef nie odwiedza tego forum :D

pkamyk - 6 July 2007, 20:42

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P
Image




pokaz tylko ktory to ja :twisted:

drake - 6 July 2007, 20:50

heheee, dobre ;) najzabawniejsze, ze takie obrazki to rzeczywistosc...
pkamyk - 6 July 2007, 21:16

podstawa - to dobrze sie ustawic i zarzadzac 8)
Sofcik - 6 July 2007, 21:50

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P



Tzn niby który to ja? Ten w dole z łopatą :) ?

--
Pozdrawiam
Piotrek

stefanx - 6 July 2007, 22:02

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P
Obrazek



yyyy... ale ossso chozzii ?? czegos nie wiem ? :P :)

d1gital - 6 July 2007, 22:31

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak [ you ] pracuje. :P


Hm. :)

aron - 6 July 2007, 22:43

no moze sie na co dzien nie przepracowuje;) , ale tez nie bardzo wiem o co chodzi z tym zdjeciem...
FrozenShadoow - 6 July 2007, 22:54

aron wrote:
no moze sie na co dzien nie przepracowuje;) , ale tez nie bardzo wiem o co chodzi z tym zdjeciem...


Myśle ze tutaj chodzi o moj avatar......................chyba ze kolega kaarol rzeczywiscie mnie widział opierajacego sie o łopate:)

kaarol - 6 July 2007, 22:59

Ciekawe kto pierwszy wpadnie o co dokładnie chodzi :)
A widzę, że już co niektórzy załapali, parę postów wyżej :)

em_er - 6 July 2007, 23:20

deleted...
pjeter - 6 July 2007, 23:23

Slomek. wrote:
... od przyszelgo sezonu mam zamiar zaczac jezdzic Suzuki GSR 600 lub SV-650. Xal IMO to Wy kierowcy samochodow jestescie wiekszym zagrozeniem

ooo no prosze okazuje sie ze mamy wiecej wspolnego niz myslalem :)

PJ

FrozenShadoow - 6 July 2007, 23:25

Hehehe Dobreee......wiem o co comon:)
kaarol - 6 July 2007, 23:36

Dla tych co się zastanawiają o co chodzi: poszukajcie postu kktm.
em_er - 6 July 2007, 23:39

o jeeez...mamy cie!

a ja po piwku jestem i sie dalem zaladowac... :)
dobre

Sofcik - 7 July 2007, 07:19

aron wrote:
no moze sie na co dzien nie przepracowuje;) , ale tez nie bardzo wiem o co chodzi z tym zdjeciem...


Tiaaaa... żeby kaarol-szyderca popracował trochę tak jak ja to by może dowcip mu się wyostrzył :D
A zdjecie jak dla mnie jest "od czapy" bo u mnie w firmie raczej się zapieprza a nie stoi i patrzy jak jeden pracuje. No ale ja truskawki cukrem posypuję i nadal nie wiem o co kaarolowi chodzi.

--
Pozdrawiam
Piotrek

domin - 7 July 2007, 10:20

No to ja bym do tego w czerwonej kurteczce pasował (najlepiej ma bo siedzi :P ), a tak serio to mam wakacje właśnie i co?! - pewnie że sie opiepszam ;)
Slomek. - 7 July 2007, 11:06

A co to są wakacje? :wink:
kaarol - 7 July 2007, 11:08

Sofcik wrote:
aron wrote:
no moze sie na co dzien nie przepracowuje;) , ale tez nie bardzo wiem o co chodzi z tym zdjeciem...


Tiaaaa... żeby kaarol-szyderca popracował trochę tak jak ja to by może dowcip mu się wyostrzył :D
A zdjecie jak dla mnie jest "od czapy" bo u mnie w firmie raczej się zapieprza a nie stoi i patrzy jak jeden pracuje. No ale ja truskawki cukrem posypuję i nadal nie wiem o co kaarolowi chodzi.

--
Pozdrawiam
Piotrek

Nie no nie chciałem tu nikogo obrazić zdjęcie wrzuciłem bo znalazłem na jakimś forum. W pierwszej wersji u góry nie było przypisu. Potem sobie myślę ciekawe czy działa kod bb [ you ] (wpisywany bez spacji między nawiasami a słowem you) i zrobiłem dopisek. Nie chciałem tutaj nikogo obrażać czy też jego firmy. Mam nadzieję, że nikt nie wziął tego na poważnie, w końcu to topic Uśmiechnij się.
Kiedyś na forum matematyka.pl był taki topic z codem you tylko odpowiedz była w [ hide ] czyli widziały ją tylko osoby które coś napisały w tym temacie żebyście widzieli wtedy odpowiedzi ludzi w tym topicu. Sam się tak w tamtym czasie wystraszyłem ze ......

glowas - 7 July 2007, 11:39

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak [ you ] pracuje. :P
Obrazek


Dobre, już normalnie się zastanawiałem o co chodzi i chciałem pisać, ale po reply zakumałem, że to jest ściema ;)

Slomek. - 8 July 2007, 22:32

http://www.youtube.com/wa...3D2%26id%3D6432

Nie jest swieszne ale mocne na maxa

kaarol - 8 July 2007, 22:38

Ciężki żywot instruktora.
kktm - 8 July 2007, 22:47

Slomek. wrote:
http://www.youtube.com/watch?v=Zu2Qqi9bzkc&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Emilanos%2Epl%2Fvideo%2Ephp%3Fcat%3D2%26id%3D6432

Nie jest swieszne ale mocne na maxa


cieakwe czy przed realem trenuja na elastomianii :)

pkamyk - 9 July 2007, 09:33
Post subject: bylo (?)
MS: Hands-on First Look
domin - 9 July 2007, 12:27

kaarol wrote:
Ciężki żywot instruktora.


Już to wrzuciłem, 5-6 postów wcześniej 8) .

blahu77 - 9 July 2007, 17:31

Posts: 333 - półszatan ;


tak mi sie skojarzylo :

co to 667?

sasiad bestii

-m

domin - 9 July 2007, 17:38

Taa a 777? Nowy lepszy szatan :lol:
blahu77 - 9 July 2007, 17:41

boeing :)
domin - 9 July 2007, 17:52

Odmiany szatanów (stworzone na poczekaniu :mrgreen: ):
333 - półszatan (demo)
444 - prawie jak szatan (beta)
555 - stary szatan (pre-stable)
666 - szatan (stable)
777 - nowy lepszy szatan (new release)

xeon - 9 July 2007, 19:20

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P
Image

Teraz się wydało. Nie chciałem Cię urazić /przestraszyć głupim, starym postem lecz widzę, że uraz został na długo. Szczerze Ci gratuluję, że jesteś takim super, doskonałym człowiekiem.
Cóż… Każdy z nas popełnia błędy, w końcu jesteśmy tylko ludźmi.

Życzę wszystkiego dobrego. :D

Pozdrawiam. P.

KriS - 9 July 2007, 19:53

???

Hmm 13 godzina w pracy.. czas sie na moment oderwac od roboty i mordka troche pousmiechac :)

Sofcik - 10 July 2007, 07:19

domin wrote:
Odmiany szatanów (stworzone na poczekaniu :mrgreen: ):
333 - półszatan (demo)
444 - prawie jak szatan (beta)
555 - stary szatan (pre-stable)
666 - szatan (stable)
777 - nowy lepszy szatan (new release)


Zapomniałeś o jednym :
665.99 - Szatan z Tesco :)

--
Pozdrawiam
Piotrek

Kyniu - 10 July 2007, 07:31

:shock: The $2.3 million home lab of Scott Morris, Quadruple CCIE :shock:

Kyniu

pjeter - 10 July 2007, 07:38

Moja Pani ma czarną damska koszulkę (na okazje np. Hardzone w Parku - cotygodniowa impreza o b. ciężkim klimacie):

667
sąsiadka szatana

PJ

Sofcik - 10 July 2007, 07:46

pjeter wrote:
Moja Pani ma czarną damska koszulkę (na okazje np. Hardzone w Parku - cotygodniowa impreza o b. ciężkim klimacie):

667
sąsiadka szatana

PJ


Nawiasem mówiąc, ciekawy jest port defaultowy IRCa - 6667 :) szatan i sąsiedzi :) ?

--
Pozdrawiam
Piotrek

pjeter - 10 July 2007, 07:47

Właśnie wymysliłem wersje dla informatyków:
obase=10
ibase=8
1232
...

(666 w systemie octalnym :) uzyć bc)

PJ

domin - 10 July 2007, 08:59

Kyniu wrote:
:shock: The $2.3 million home lab of Scott Morris, Quadruple CCIE :shock:

I weź takiego przekonaj do dynamipsa... :lol: Chociaż jakby sprzedał połowę (tańszy sprzęt - jak 2811) i kupił kilka kompów z 10GB ramu i prockami czterordzeniowymi to może by to było "prawie jak stary lab"...

kktm - 10 July 2007, 09:18

Kyniu wrote:
:shock: The $2.3 million home lab of Scott Morris, Quadruple CCIE :shock:

Kyniu


Człowiek choinka, szpaner :)
Moze kupic laba nawet za 10mln usd, jednak pewnych rzeczy kupic nie mozna chociazby takich jak poczucie humoru.

Mialem kiedys jakies mp3 z jego wykladami- koles jest tak zajebiscie nudny ze mozna usnac juz po pierwszej minucie sluchania, monotonia brak humoru wlasnie to byl gwózdz to trumny.
Nie lubie tego kolesia, jego wypowiedzi dzialaja mi na nerwy.

Kyniu - 10 July 2007, 09:26

kktm wrote:
Człowiek choinka, szpaner :) Moze kupic laba nawet za 10mln usd, jednak pewnych rzeczy kupic nie mozna chociazby takich jak poczucie humoru.


Nie znam, nie oceniam. Po prostu wpadło mi w ręce to podrzuciłem jako ciekawostkę.

Kyniu

kktm - 10 July 2007, 09:41

Kyniu wrote:
kktm wrote:
Człowiek choinka, szpaner :) Moze kupic laba nawet za 10mln usd, jednak pewnych rzeczy kupic nie mozna chociazby takich jak poczucie humoru.


Nie znam, nie oceniam. Po prostu wpadło mi w ręce to podrzuciłem jako ciekawostkę.

Kyniu


Kyniu, ja sie nie czepiam ciebie tylko tego Scota- wiec sie nie tlumacz :)

ouidad - 10 July 2007, 12:08

xeon wrote:
kaarol wrote:
Teraz się wydało jak Guest pracuje. :P
Image

Teraz się wydało.


taki sobie dowcip ;)

Slomek. - 10 July 2007, 22:42

Dla miłosników pornografii mała kolekcja Sam Hocevar`a ( aktualnego lidera DEBIANa)

http://sam.zoy.org/porn/

PS Tylko dla tych co maja powyzej 18 lat

kaarol - 11 July 2007, 00:11

Co prawda może nie ta działka, jednak ci co mieli IO na studiach pewnie pamiętają :)

domin - 12 July 2007, 13:25

Jak się golą studenci informatyki? A no tak...
ouidad - 12 July 2007, 15:19

domin wrote:
Jak się golą studenci informatyki? A no tak...



... i pewnie dlatego jak to mowi zyczliwy czlek - wiekszosc adminkow nosi kozie brodki
a ja dodaje, ze tylko do czasu

kaarol - 12 July 2007, 16:27

ouidad wrote:
domin wrote:
Jak się golą studenci informatyki? A no tak...



... i pewnie dlatego jak to mowi zyczliwy czlek - wiekszosc adminkow nosi kozie brodki
a ja dodaje, ze tylko do czasu

No a jak się ma taki młody admin linuxów ogolić jak go posadzą przy konsoli, bez x-ów:):)

Slomek. - 12 July 2007, 17:00

kaarol tu sie mylisz jest mplayer + vesa i kamerka dziala i po konsola Nie ogladales nigdy filmów pod ttyX ? :lol:
domin - 12 July 2007, 20:08

kaarol wrote:
No a jak się ma taki młody admin linuxów ogolić jak go posadzą przy konsoli, bez x-ów:):)

Jest sposób :mrgreen: :
jako że konsola standardowo ma czarne tło i białe literki to dajemy clear i następnie odwracamy monitor do okna - światło się odbija i nasz wizerunek też :wink:

Taki workaround na szybko :)

karmazynowy - 15 July 2007, 23:16

kaarol wrote:
Teraz się wydało jak karmazynowy pracuje.


HAHAHA Dobre :wink:

Slomek. - 16 July 2007, 19:31

W pracy mialem firme dla ktorej robilem zmiany a od strony tej firmy wspolpracowalismy z jednym amerykaninem i tak ze najpierw zajmowale sie tym kolega Tomek z innego dzialu, potem trafilo do do mnie i tez mam na imie Tomek, a teraz dowiedzialem sie ze zajmuje sie ta firma inny kolega Tomek, i czytam mail od tego Chrisa a tam w wolnym tlumaczeniu : kolejny Tomasz czy Wy wszyscy w Polsce nazywacie sie Tomasz ? :lol:
Kyniu - 17 July 2007, 07:59

Slomek. wrote:
a tam w wolnym tlumaczeniu : kolejny Tomasz czy Wy wszyscy w Polsce nazywacie sie Tomasz ? :lol:


Prot: Doctor. Doctor. Doctor. Doctor. How many doctors are there on this planet?

Kto czytał/oglądał wie o co chodzi.

Kyniu

Slomek. - 17 July 2007, 11:14

Pan Grzesio opowiada historie z wojska
http://www.youtube.com/re...erz+prl&search=

Pewnie niewielu z nas bylo w kamaszach :D

edie - 17 July 2007, 12:26

kroliczek samobojca:

http://www.retrocomputing...ra.beptuui.html

Mirunio - 17 July 2007, 13:53
Post subject: Krótka historia z dnia codziennego :/
Byłem dziś na instalacji sieci bezprzewodowej w pewnym hotelu. Włączyłem na koniec laptopa, w celu sprawdzenia działania sieci. No i jakoś z przyzwyczajenia ping cisco.com. Idzie. To mi mówi recepcjonistka, że chce zobaczyć jakąś stronkę chodzącą, to dla szefowej powie, że działa. No to ja www.cisco.com :) A ona do mnie... (przygotujcie się :) ). "Cisco ???? To coś jak CCNA???? Bo ja właśnie zaczęłam robić". To ja na to, dlaczego ona robi, skoro pracuje w hotelu?
- Bo moje koleżanki na kurs chodzą to i ja poszłam... A że Unia dofinansowuje...

Opadły mi ręce..........................................

domin - 17 July 2007, 13:57

W sumie praktyka bardzo często stosowana - Unia daje kase na kurs, a że kurs kończy każdy kto będzie miał podejścia do wszystkich examów cząstkowych (tak było za moich czasów - rok temu) to zawsze jakiś papier będzie (a nawet 4 - po każdym semestrze jest). A pani pójdzie, posiedzi w ciepełku, pozna nowych ludzi i ot jej kariera sieciowca.
drake - 8 August 2007, 20:36

www.cisco.com nie dziala... ale jaja, juz od 2h ponad, ciekawe co sie stalo...
pjeter - 8 August 2007, 20:45

heh, myslalem ze tylko aster ma jakies problemy z globalem, ale faktycznie sprawdzilem z pol34 i tez lipa :)

PJ

peper - 8 August 2007, 20:50

Code:
Forbidden

You don't have permission to access / on this server.

Additionally, a 403 Forbidden error was encountered while trying to use an ErrorDocument to handle the request.
Apache/2.0 Server at www.cisco.com Port 80


Hint: Ja nic nie popsułem :P

robo - 8 August 2007, 20:56

peper wrote:

Hint: Ja nic nie popsułem :P


no jasne, samo się zepsuło :twisted:

pkamyk - 8 August 2007, 21:16

w takim wypadku polecam ta strone: www.cisco.com :twisted:
pjeter - 8 August 2007, 21:20

Code:
22:13:22 [pjeter@ozyrys] ~ $ host  www.cisco.com NS1.CISCO.COM
;; connection timed out; no servers could be reached
22:13:38 [pjeter@ozyrys] ~ $ host  www.cisco.com NS2.CISCO.COM
Using domain server:
Name: NS2.CISCO.COM
Address: 64.102.255.44#53
Aliases:

www.cisco.com has address 198.133.219.25
22:13:45 [pjeter@ozyrys] ~ $ host  www.cisco.com DNS-SJ6.CISCO.COM
;; connection timed out; no servers could be reached
22:13:59 [pjeter@ozyrys] ~ $ host  www.cisco.com DNS-RTP4.CISCO.COM
;; connection timed out; no servers could be reached

hmmm.. dobrze rozumuje ze jada obecnie na jednym serwerze ? :P

PJ

Seba - 8 August 2007, 21:30

pjeter wrote:

hmmm.. dobrze rozumuje ze jada obecnie na jednym serwerze ? :P

Jada? To chyba bardzo optymistyczne okreslenie obecnej sytuacji ;-)

Seba - 8 August 2007, 21:52

No i ozyla bestia.... Ciekawe na jak dlugo :mrgreen:
drake - 8 August 2007, 21:54

Ozyla ale nie calkowicie, tylko podstawowe stronki... sprobuj marketplace czy cos w tym stylu... ;) Ale documentation dziala, to najwazniejsze...
gniewko - 9 August 2007, 07:44

drake wrote:
www.cisco.com nie dziala... ale jaja, juz od 2h ponad, ciekawe co sie stalo...


http://blogs.cisco.com/news/

jak zwykle na biezaco watek toczyl sie na NANOG'u


--
cheers

pjeter - 14 August 2007, 20:23

Zombie Walk - Warsaw 2007
http://pl.youtube.com/wat...MYo&feature=dir
http://tomasz.topa.pl/zombie-walk.html

na następny muuusze isc!

wzorowane na tym:
http://www.youtube.com/watch?v=btwo9Yx0wL4
wypierd

PJ

karmazynowy - 15 August 2007, 11:51

Tokyo Drifts VS Arab Drifts
Slomek. - 15 August 2007, 14:00

pjeter wrote:
Zombie Walk - Warsaw 2007
http://pl.youtube.com/wat...MYo&feature=dir
http://tomasz.topa.pl/zombie-walk.html

na następny muuusze isc!

wzorowane na tym:
http://www.youtube.com/watch?v=btwo9Yx0wL4
wypierd

PJ

Super ! :shock:
Jako fan filmów George Romero jestem zachwycony. Kurcze tez bym sie przeszedl z powłuczac nogą.
Dzieki pjeter

robo - 17 August 2007, 21:36

Z pamiętnika informatyka:
- 'Wracam do domu, patrzę, żona leży w łóżku z jakimś obcym mężczyzną. A oczy u nich jakieś takie chytre... Rzucam się do komputera - faktycznie, zmienili hasło!'

---

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.

---

Wsiada informatyk do taksówki. Taksówkarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.3.8
- Tam nie dojadę, bo to adres prywatny...

Shadowchaser - 22 August 2007, 09:53

http://www.humor4u.info/z.../zdjecie_65.jpg

Myslicie, ze znajda?:)

Davlab - 25 August 2007, 09:47

1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.

2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.

3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.



4. Ocenić sytuację:



a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.

b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.

c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.

d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.

e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.

f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.

g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.

h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.

i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie

ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.

j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.

k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.

l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować

im i dać ich do zarządu.

m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani

słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu.

Davlab - 4 September 2007, 11:18

http://www.bbspot.com/New...ension_quiz.php
pjeter - 4 September 2007, 15:10

http://moto.allegro.pl/it...od_duboisi.html
edie - 5 September 2007, 09:02

pjeter wrote:
http://moto.allegro.pl/item239053068__chron_swoj_motocykl_naklejka_od_duboisi.html


W sam raz dla Słomka jak już sobie nabędzie GSR 600 :D

blahu77 - 6 September 2007, 11:46

Po reloadzie na jednym z pudelek (nie-cisco), myslalem ze pekne ze smiechu ( i rozpaczy)
Code:
- !Board serial number: 060_000046
+ !Board serial number: 0608000046


-m

kamh - 7 September 2007, 09:58

To ja może od tak wpiszę się w tym momencie - będzie to chyba 1000 odpowiedź w tym wątku :]

Kamil

Misiekm - 11 September 2007, 00:01

http://www.youtube.com/wa...related&search=

Pozdrawiam

Sofcik - 11 September 2007, 04:26

A tu o tym jak można zmienić się w cyborga :
http://www.youtube.com/watch?v=jwC544Z37qo

A myślałem że jestem dobry w te klocki :)

--
Pozdrawiam
Piotrek

kt - 13 September 2007, 14:45

http://www.telepolis.pl/news.php?id=9391

No, Panie/Panowie z TP, pozazdrościć... :mrgreen:

pjeter - 13 September 2007, 22:07

http://bash.org.pl/255656/

PJ

Mirunio - 16 September 2007, 18:07

Lekcja rysowania :)
lukas_da - 17 September 2007, 10:38

http://pl.youtube.com/watch?v=nny6lwEVe8g
horhe358 - 17 September 2007, 20:58

Ot taka mała zagadka :)

http://www.trzepak.pl/viewtopic.php?t=14084

pozdr.Paweł

balam - 18 September 2007, 08:29

http://www.youtube.com/watch?v=Pf-kNUqEGcs

:mrgreen:

safin22 - 18 September 2007, 16:59
Post subject: Admin w wojsku
Zabrali admina do wojska. Dali automat, naboje, pokazali, gdzie strzelać. Admin strzela, idą do tarcz a tam ani jednej dziurki! Dowódca ruga admina:
- Co kule marnujesz?!
- O przepraszam - powiedział admin pokazując Kałasza - jeśli chodzi u mnie, pociski wyleciały. Problem jest po waszej stronie.

domin - 22 September 2007, 10:09

<_Ela>> znacie jakąs strone
<_Ela> gdzie sa zdjecia ludzi
<_Ela> po wypadkach ?
<Marcin> fotka.pl

robo - 22 September 2007, 14:18

Czy mogę na pani polegać?
Legnij pan.

---

- Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze spalas z moim mezem?
- Nie
- Nie spalas?
- Nie chcę powiedziec...

---

Pyt: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?

Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.

---


Pielęgniarka mówi do lekarza:
- Panie doktorze, ten symulant spod trójki umarł dziś w nocy.
- No, tym razem to już przesadził...

---

Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem.
Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę.
W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
- Panie, jak się dostać do filharmonii?
- Ćwiczyć, k*rwa, ćwiczyć!...

---

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.

---

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika..
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie wracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

---


Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi... Nasypię ci na oko....
- Do dupy se nasyp, debilu!

kt - 22 September 2007, 21:40


Grał już ktoś w to...? :P

weis - 23 September 2007, 04:40

Sadze pijac piwko 50 [ml] jest spora szansa ze ktos dotrwa do konca :P
karmazynowy - 23 September 2007, 12:54

http://www.liveleak.com/view?i=efb_1185118561
Davlab - 24 September 2007, 16:38

http://wiadomosci.o2.pl/?s=260&t=410087

W szczecinie moze byc ciezko!!

ciku - 27 September 2007, 11:54

Jakby ktos bedzie robil upgrade CV, to mozna skorzystac :wink:
http://tinyurl.com/39td29

weis - 28 September 2007, 14:55

Moze kiedys to sie uda ;)
http://remiq.net/static/img/remiq.net_2299.jpg

manius - 28 September 2007, 15:14

Wnuczek do babci :

babciu widziałaś moje tabletki , był na nich napis LSD ?

babcia przerażona krzyczy :

- ch.. z tabletkami - widziałeś smoka w kuchni ??

lukas_da - 28 September 2007, 16:27

manius wrote:
Wnuczek do babci :

babciu widziałaś moje tabletki , był na nich napis LSD ?

babcia przerażona krzyczy :

- ch.. z tabletkami - widziałeś smoka w kuchni ??


:lol: :lol: :lol:

Slomek. - 28 September 2007, 22:15

http://pl.youtube.com/watch?v=Qgu9LrrrzvM
Kropka nad i z Nelly Rokitą, powiem szczerze z zarzenowaniem ogladam tę kobietę i jedynie co się ciśnie na usta to to że idealnie pasuje do tej Pisowskiej bandy. Bełkot, brak logiki i ogólna śmieszność

kt - 29 September 2007, 09:10

Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=Qgu9LrrrzvM
Kropka nad i z Nelly Rokitą, powiem szczerze z zarzenowaniem ogladam tę kobietę i jedynie co się ciśnie na usta to to że idealnie pasuje do tej Pisowskiej bandy. Bełkot, brak logiki i ogólna śmieszność

To podejmij odpowiednie kroki: http://interia360.pl/pols...abci-dowod,2264 :P

mjb - 29 September 2007, 11:12

Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=Qgu9LrrrzvM
Kropka nad i z Nelly Rokitą, powiem szczerze z zarzenowaniem ogladam tę kobietę i jedynie co się ciśnie na usta to to że idealnie pasuje do tej Pisowskiej bandy. Bełkot, brak logiki i ogólna śmieszność

BTW niedawno mama opowiadala mi jak ruska do roboty przyniosla gazete w ktorej Nelly Rokita stoi na czele Konsomołki, żygać się chce.

Poniewż, mainstreamowe TVPis robi to co robi, zamieszczam krotki spot, mam nadzieje ze nie naruszam regulaminu.

Smash - 29 September 2007, 13:04

http://www.youtube.com/watch?v=RbY8Hb6abbg
haha czerwony kapturek :)

gangrena - 29 September 2007, 14:16

Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=Qgu9LrrrzvM
Kropka nad i z Nelly Rokitą, powiem szczerze z zarzenowaniem ogladam tę kobietę i jedynie co się ciśnie na usta to to że idealnie pasuje do tej Pisowskiej bandy. Bełkot, brak logiki i ogólna śmieszność

Przy odrobinie dobrej woli mozna zrozumiec, co Nelly Rokita miala na mysli. Chodzilo jej o to, ze pani Tysiac odwolywala sie po urodzeniu dziecka, ktore chce teraz miec, ale jednoczesnie chce odszkodowanie za to, ze je urodzila. Jest tutaj pewna sprzecznosc w postepowaniu.

Co do samej pani Rokity, to poczatkowo myslalem, ze bedzie sie dobrze nadawac do polityki, ale jednak za duzo jej wypowiedzi wymaga rzecznika prasowego. Tutaj sie zgadzam.

Ostatnia uwaga, to prosba, abysmy juz nie poruszali polityki na forum. Po wypowiedziach widze, ze niektore osoby zbyt emocjonalnie podchodza do wyborow, a to nie sluzy dyskusji.

robert.pl - 1 October 2007, 09:00

gangrena wrote:
Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=Qgu9LrrrzvM
Kropka nad i z Nelly Rokitą, powiem szczerze z zarzenowaniem ogladam tę kobietę i jedynie co się ciśnie na usta to to że idealnie pasuje do tej Pisowskiej bandy. Bełkot, brak logiki i ogólna śmieszność

Przy odrobinie dobrej woli mozna zrozumiec, co Nelly Rokita miala na mysli. Chodzilo jej o to, ze pani Tysiac odwolywala sie po urodzeniu dziecka, ktore chce teraz miec, ale jednoczesnie chce odszkodowanie za to, ze je urodzila. Jest tutaj pewna sprzecznosc w postepowaniu.

Co do samej pani Rokity, to poczatkowo myslalem, ze bedzie sie dobrze nadawac do polityki, ale jednak za duzo jej wypowiedzi wymaga rzecznika prasowego. Tutaj sie zgadzam.

Ostatnia uwaga, to prosba, abysmy juz nie poruszali polityki na forum. Po wypowiedziach widze, ze niektore osoby zbyt emocjonalnie podchodza do wyborow, a to nie sluzy dyskusji.


E no emocjonalnie ;-)

Ale wreszcie dzieki tym filmom zrozumialem o co chodzi, Janek umowil sie z Donaldem, ze podrzuca Nelly Kaczynskim, przeciez ona ich wykancza i osmiesza :-) :-)

I po tym wszystkim jak zawsze darzylem sympatia Rokite, darze go jeszcze wieksza... dzizz... jak chlop musi miec przerabane w domu... pocialbym sie po godzinie sluchania tej lamanej polszczyzny :) :)

No ale mialo nie byc politycznie ;)

http://www.ffk-wilkinson.com/ :)

Seba - 1 October 2007, 12:51
Post subject: Odrobina "poezji"
Samochwała w kącie stała
i tak rok podsumowała:

Zdolny jestem niesłychanie ,
mam na świecie poważanie ,
w kraju - same osiągnięcia:
dłuższe życie (od poczęcia) ,

koalicja - wzór współpracy ,
z sejmu - dumni są rodacy ,
rząd najlepszy od półwiecza ,
skupił się na wielkich rzeczach ,

kompetentni ministrowie ,
każdy poseł – ideowiec ,
z zasadami , jak husaria:
Bóg , Ojczyzna , Honor (aria).

Dla narodu – becikowe ,
nowy operon we Włoszczowie ,
lepiej żyje się rodzinom
(jednej mamie i dwóm synom) ,

Okno na świat - otworzone ,
turystyka w jedną stronę ,
lepsza praca , wyższa płaca
(zwłaszcza , jeśli ktoś nie wraca)

Gospodarka rozpędzona:
są mieszkania (trzy z miliona) ,
jest kilometr autostrady ,
ład moralny i zasady ,

politycznej wzrost kultury
(nurt plebejski , przykład z góry),
nie ma WSI (choć jeszcze trochę ,
a zrobimy wszędzie wiochę) ,

cały naród żyje w zgodzie ,
IPN - i po narodzie ,
CBA – udane akcje ,
Super Men – co rusz atrakcje ,

w szkołach nie ma już Darwina ,
będzie dryl i dyscyplina ,
nie podskoczy żaden gieroj ,
tolerancji nie ma ! zero !

żadnych gejów , Ferdydurek ,
jest amnestia i mundurek ,
wolność słowa i pluralizm ,
(bo rządzących wolno chwalić) ,

jest religia na maturze ,
wierny lud na Jasnej Górze ,
nie rozumie tylko Unia:
rząd z Warszawy , czy z Torunia ?

krótko mówiąc: rok udany !
tylko naród do wymiany.

Slomek. - 4 October 2007, 17:44

Powiem tak moj filmik dnia ( uwaga polityka ;) )
http://www.youtube.com/wa...3H0&feature=dir

http://www.youtube.com/wa...3D1%26id%3D3348
Gdzie jeszcze nie ciagnela Zyta?

bart - 7 October 2007, 22:13
Post subject: Ziobro miał wypadek...
Jedzie Ziobro samochodem i potracil 2 pieszych na przejsciu dla pieszych.
Przychodzi do sedziego i sie pyta:
- Co z tym zrobimy ?
Sedzia sie zastanowil i odpowiada:
- Mysle, ze ten, który glowa rozbil przednia szybe moze dostac 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odlecial w krzaki - 8 lat za próbe ucieczki...

Czerwek - 8 October 2007, 06:46
Post subject: Re: Ziobro miał wypadek...
bart wrote:
Jedzie Ziobro samochodem i potracil 2 pieszych na przejsciu dla pieszych.
Przychodzi do sedziego i sie pyta:
- Co z tym zrobimy ?
Sedzia sie zastanowil i odpowiada:
- Mysle, ze ten, który glowa rozbil przednia szybe moze dostac 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odlecial w krzaki - 8 lat za próbe ucieczki...

A swiadkowie po 3 lata za skladanie falszywych zeznan

Slomek. - 8 October 2007, 14:12

http://www.youtube.com/wa...3D1%26id%3D3365
pisowy hiphop

manius - 15 October 2007, 16:17

Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.

pkamyk - 18 October 2007, 11:05
Post subject: TEST NA MORALNOŚĆ
TEST NA MORALNOŚĆ
>
>
>
> Zostaniesz poddany/a malemu testowi. Sklada sie on z jednego
> tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo wazne
> Zastanów sie.
> Odpowiedz szczerze i dowiedz sie czegos o swojej moralnosci.
> Wyobraz sobie ponizej opisana sytuacje i podejmij decyzje.
>
> Pamietaj :
>
> Odpowiedz powinna byc spontaniczna, ale szczera!
>
> Znajdujesz sie w samym centrum katastrofalnej powodzi wywolanej orkanem...
> Niesamowite masy wody.... Jestes fotoreporterem w samym srodku
> tej przerazajacej katastrofy.
> Próbujesz zrobic jak najbardziej oddajace groze zdjecia...
> Sytuacja jest niemal beznadziejna...
> Wokól ciebie znikaja domy, ludzie walcza z zywiolem...
> Potega natury w calym jej okrucienstwie... porywa wszystko na jej drodze.
> Nagle widzisz mezczyzne prowadzacego terenówke... który walczy
> rozpaczliwie,wyglada jakos znajomo...
> I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczynski!
> Ale widzisz, ze szalejaca powódz zaraz go porwie -
> Ostatecznie masz dwie mozliwosci - uratowac go albo zrobic
> zdjecie twojego zycia!
> Ocalic mu zycie albo zrobic zdjecie, za które na pewno zgarniesz
> Pulitzera!
> Zdjecie, które przedstawia smierc jednego z najwazniejszych ludzi w
> Polsce...
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> A teraz pytanie:
>
>
>
> MATOWE CZY BLYSZCZACE ??

Czerwek - 18 October 2007, 11:06

zastanowilbym sie tez nad czarno-bialym...
kktm - 18 October 2007, 11:45

Czerwek wrote:
zastanowilbym sie tez nad czarno-bialym...


albo bialo-czarnym.

Bo "biale jest czarne a czarne jest biale"- cytat debila co kolorów nie rozróżnia, guess who :)

Seba - 18 October 2007, 11:50

kktm wrote:
[
albo bialo-czarnym.
Bo "biale jest czarne a czarne jest biale"- cytat debila co kolorów nie rozróżnia, guess who :)

Cytat to chyba nie jest, bo oryginal brzmial mniej wiecej tak
Quote:
..., bo (i) nikt nam nie powie, ze czarne jest czarne, a biale jest biale...

Aha, rozwazanie czy fotka kolor czy czarno-biala, to jednak jest w oderwaniu od rodzaju papieru blyszczacy/matowy :-)
No chyba, ze w towarzystwie mistrzow fotograficznych wiadomo, ze B&W jest zawsze mat, albo blysk :P

kktm - 18 October 2007, 12:04

no wiesz- to celowe bylo :)
Po prostu nie chce reszty zycia spedzic za kratkami :)

A tak mogę się wszystkiego wyprzeć.

Macki "gęsi" pewnie też dotykają i tego skromnego forum.

Czerwek - 18 October 2007, 12:07

kktm wrote:
Macki "gęsi" pewnie też dotykają i tego skromnego forum.


Na pewno inwigiluja nas tez chomiki i nne krasnoludki :)

mihu - 18 October 2007, 14:25
Post subject: Re: TEST NA MORALNOŚĆ
pkamyk wrote:
> MATOWE CZY BLYSZCZACE ??


wolalbym sepie ;) , ale pytanie bylo o odbitke nie o samo zdjecie ..

pkamyk - 18 October 2007, 15:10

http://fabrykagier.pl/wybory
karmazynowy - 18 October 2007, 21:28

Achmed martwy terrorysta - WYMIATA

http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ

Seba - 18 October 2007, 22:05

karmazynowy wrote:
Achmed martwy terrorysta - WYMIATA

Hehe, zajebiste... ale sie usmialem :-D

gaph - 23 October 2007, 20:02

This is KRIEG!

http://pl.youtube.com/watch?v=eIpysEyLfrk

pjeter - 23 October 2007, 20:09

karmazynowy wrote:
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ

Słabe tłumaczenie - w kilku miejscach błędne. Polecam oryginał. :)

PJ

Davlab - 23 October 2007, 20:28

Szczyp moje suty rulez!!!!! :D
karmazynowy - 24 October 2007, 13:27

Uwazaj z kim czatujesz
pjeter - 24 October 2007, 17:41

Scenka z dzisiaj:
Recepcja wypisuje delegacje na zlot pewnego klubu :) czyli środek transportu itd...
- "cel podróży" - pyta recepcjonistka - po co tam jedziesz ?
- pić - rzuciłem żartobliwie (bo od kilku miesięcy nie pije w ogóle)
Jedna do drugiej niewzruszona:
- A, to pisz konferencja.

PJ

robert.pl - 25 October 2007, 07:26

pjeter wrote:
Scenka z dzisiaj:
Recepcja wypisuje delegacje na zlot pewnego klubu :) czyli środek transportu itd...
- "cel podróży" - pyta recepcjonistka - po co tam jedziesz ?
- pić - rzuciłem żartobliwie (bo od kilku miesięcy nie pije w ogóle)
Jedna do drugiej niewzruszona:
- A, to pisz konferencja.

PJ


Taa,

nie wiem czy to bylo: http://www.joemonster.org...u-szkoleniowego

;)

Sofcik - 29 October 2007, 19:12

gaph wrote:
This is KRIEG!

http://pl.youtube.com/watch?v=eIpysEyLfrk


http://bash.org.pl/276212/

--
Pozdrawiam
Piotrek

heniek - 30 October 2007, 10:31

http://youtube.com/watch?v=_y36fG2Oba0
manius - 2 November 2007, 09:30

pjeter wrote:
Scenka z dzisiaj:
Recepcja wypisuje delegacje na zlot pewnego klubu :) czyli środek transportu itd...
- "cel podróży" - pyta recepcjonistka - po co tam jedziesz ?
- pić - rzuciłem żartobliwie (bo od kilku miesięcy nie pije w ogóle)
Jedna do drugiej niewzruszona:
- A, to pisz konferencja.

PJ


buahaha... cholera, zaplułem monitor :) )

kt - 2 November 2007, 16:59

http://www.przeprosprezydenta.pl
komentarz zbędny... :roll:

robo - 6 November 2007, 17:01

Najgłupszy pies policyjny świata :mrgreen:
ciku - 7 November 2007, 08:06

Najbardziej gibajaca sie papuga swiata hahaha :mrgreen:
http://tinyurl.com/2eavgg

manius - 7 November 2007, 09:51

magiczny worek ukrycia +20 :)

http://www.allegro.pl/item246034964.html

ciku - 7 November 2007, 10:44

:lol:

http://tinyurl.com/2l9kdo

Sofcik - 8 November 2007, 11:59
Post subject: Ślisko jesienią bywa ...
http://pl.youtube.com/watch?v=sd-S0_gt1Nw

--
Pozdrawiam
Piotrek

stefanx - 8 November 2007, 15:30

The Day The Routers Died...

http://www.youtube.com/watch?v=_y36fG2Oba0


mocne :D

balam - 8 November 2007, 17:06

stefanx wrote:
mocne :D
that's great :mrgreen:
manius - 12 November 2007, 10:14

Silence! I kill you ! ;)

http://www.youtube.com/wa...mie_vi_kadencji

lukas_da - 15 November 2007, 11:04

http://www.joemonster.org...-biznesmen-z-UK
Seba - 15 November 2007, 11:07

lukas_da wrote:
http://www.joemonster.org/filmy/5793/Polski-k-biznesmen-z-UK

To chyba jest akcent z zachodniego Londynu, a moze polnocny-zachod :mrgreen:

Davlab - 16 November 2007, 17:19

http://www.youtube.com/watch?v=3aEKesmJkHY

Jak ktos jeszcze nie slyszal...:)

PS Bywacie czasami na przystanku woodstock?

peper - 21 November 2007, 19:37

http://www.mela.de/upload.../hellovader.jpg
gangrena - 23 November 2007, 22:28

Ponownie klimaty Star Wars: Lord Vader idzie sobie zjesc :lol:
Wersja lego + podklad glosowy: http://www.youtube.com/watch?v=Sv5iEK-IEzw
Wersja oryginalna + Eddie Izzard: http://www.youtube.com/watch?v=hp69rg6Hdlo

weis - 24 November 2007, 12:49

"Death by tray it shall be!" :]
robo - 29 November 2007, 17:25

Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie szybkości.
- Dzień dobry. Widzi pani co to jest? (tu pokazuje na radar)
- Dzień dobry. Nie. Co to?
- Suszareczka, he he he. Nie, proszę panią. To radar. I co my tu mamy?
Widzi pani te cyferki?
- 140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, to wszystko się tak szybko dzisiaj działo.... i ten
samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabilismy tamtą kobietę, to trzeba było jakoś
pozbyć się zwłok, a nie chciałam brudzić swojego, więc ukradłam ten i
zapakowałam zwłoki do tego bagażnika. I teraz tak szybko jadę, aby jak
najprędzej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagazniku. Proszę stać, ręce na maskę i nie
ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie.
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie prędkości.
Za chwilę na miejscu jest cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi do
kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie, w skrytce. Mogę wyciągnąć? - po czym sięga do
skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu.
Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to samochód nie jest kradziony?
- Nie, oczywiście, że to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na miejscu,
gaśnica, koło zapasowe itp. Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup....
- ...i co jeszcze naopowiadał, może, że niby prędkość przekroczyłam?

shadow80 - 29 November 2007, 19:56

Aby przejść przez życie, potrzebujesz tylko dwóch rzeczy, WD40 i taśmy klejącej:
- jeśli coś się rusza, a nie powinno - użyj taśmy
- jeśli coś się nie rusza, a powinno - użyj WD40

manius - 30 November 2007, 10:27

WYMIATACZ ...

http://youtube.com/watch?v=ZR0U1nyQlD0

http://youtube.com/watch?v=0pAr7G9jbeo

http://youtube.com/watch?...feature=related

http://youtube.com/watch?...feature=related

http://pl.youtube.com/watch?v=Oz3-NethUNY

Sofcik - 30 November 2007, 10:46

http://www.joemonster.org...by_tomasz35.jpg
ciku - 30 November 2007, 10:58

manius wrote:
WYMIATACZ ...

<hmmm> ciekaw jestem ile w tym prawdy :wink:

Look @ this:
http://tinyurl.com/35deoq

troche fake'm zajezdza...choc z drugiej strony tyle dzis elektroniki w samochodach hehe :mrgreen:
Musze sprobowac ze swoim...bede sobie z garazu wyjezdzal pijac kawke na balkoniku :lol:

kktm - 30 November 2007, 17:12

Troche już po hallowen, ale filmik mnie rozbawil do lez

SCREAM

peper - 30 November 2007, 22:12

Ta kobieta poprostu mnie rozbroiła totalnie....
http://youtube.com/watch?v=juOQhTuzDQ0

manius - 3 December 2007, 16:35

Quote:

troche fake'm zajezdza...choc z drugiej strony tyle dzis elektroniki w samochodach hehe :mrgreen:
Musze sprobowac ze swoim...bede sobie z garazu wyjezdzal pijac kawke na balkoniku :lol:


no nie wiedzialem ze kolega tez ma porsze kabrio :)

robo - 3 December 2007, 18:39

kktm wrote:
Troche już po hallowen, ale filmik mnie rozbawil do lez

SCREAM


ZARĄBISTE!!!! :lol:

ciku - 4 December 2007, 09:13

manius wrote:
no nie wiedzialem ze kolega tez ma porsze kabrio :)

Niestety nie mam :? (oby kiedys sie tak dobrze powodzilo hehe)
Ale moj samochodzik moze tez potrafi tak jezdzic :wink: (taki nowszy Night Rider - KID)

manius - 4 December 2007, 15:20

Sentencja dnia...
Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam.
Zawsze jak przechodzę obok nich,
pytają czy mam jakiś problem...

ciku - 5 December 2007, 07:32

Ksiega Skarg i Zazalen z lat '80.

http://tinyurl.com/24w4bx :P

peper - 6 December 2007, 16:50

http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Seba - 6 December 2007, 16:54

peper wrote:
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ

A co tu kolega "starociami" forum zapycha :P

ambde - 6 December 2007, 22:54

http://deser.gazeta.pl/deser/1,83454,4734478.html
ciku - 7 December 2007, 14:11

UMBILICAL BROTHERS :P

http://tinyurl.com/yojtok

Lesion - 7 December 2007, 19:27

http://pl.youtube.com/watch?v=y9_KyluV-1U Japończycy to specyficzny naród ...
weis - 8 December 2007, 00:48

Taak jesli juz jestesmy w tym temacie to nie mozemy pominac Silent Library :]
Polecam caly cykl...

top1 - 8 December 2007, 18:09
Post subject: Jak rozszyfrowac kazde ogloszenie o pracy...
"Dolacz do naszej szybko rozwijajacej sie firmy" - Na pewno nie bedziemy
mieli czasu Cie przeszkolic.

"Luzna atmosfera w pracy" - Z tej pensji, ktora dostaniesz, nie bedzie Cie
stac na garnitur. Poza tym paru gosci u nas ma tatuaze na calym ciele i
nosi kolczyki w nosie.

"Wymagana terminowosc i punktualnosc" - W momencie, gdy zaczniesz prace,
bedziesz mial od razu 6 miesiecy zaleglosci.

"Elastyczny czas pracy" - Musisz byc elastyczny, zeby pracowac po nocach

"Szeroki zakres odpowiedzialnosci" - Kazdy w biurze bedzie mogl Ci
rozkazywac.

"Mile widziana umiejetnosc zwracania uwagi na szczegoly" - Zlikwidowalismy
niedawno dzial kontroli jakosci.

"Silna motywacja do pracy" - Kandydatki nie moga miec dzieci (w planach
tez nie).

"Prosimy stawic sie osobiscie" - Jesli jestes stary, gruby lub brzydki to
Twoje stanowisko bedzie juz zajete.

"Prosimy nie dzwonic" - W sumie stanowisko jest juz dawno obsadzone, to
ogloszenie to tylko formalnosc.

"Poszukujemy kandydatow z bogatym doswiadczeniem" - Bedziesz musial
zastapic trzech ludzi, ktorzy wlasnie odeszli.

"Ciagla chec podnoszenia kwalifikacji" - Bedziesz sie musial wszystkiego
sam nauczyc.

"Niezbedna umiejetnosc rozwiazywania problemow" - Wlasciwie to u nas
panuje taki chaos, ze i tak sie w niczym nie polapiesz.

"Stanowisko wymaga umiejetnosci menedzerskich" - Bedziesz mial zakres
obowiazkow kierownika, ktoremu na pewno nie bedzie odpowiadala pensja.

"Dobre zdolnosci komunikacyjne" - Kierownik mowi, Ty sluchasz, potem
zgadujesz, co chcial powiedziec i robisz to.


oraz jeszcze na deser:
25 zdjec zrobionych we wlasciwym momencie

peper - 8 December 2007, 22:58

Weird Al Yankovic to klasyka samej klasyki :) Prawie zdążyłem o nim zapomnieć a tu koleżanka mi linka zapodała :) http://www.youtube.com/watch?v=CBbDcyqnqHE

//edit: to jeszcze pare na dokładkę:
http://pl.youtube.com/watch?v=-xEzGIuY7kw
http://pl.youtube.com/watch?v=HYokLWfqbaU
http://pl.youtube.com/watch?v=GsfVw9xxoNY
http://pl.youtube.com/watch?v=ixyTNd-Ln38


PS. Zauważyliście, że od kiedy powstało YouTube Polska fimy z amerykańskich serwerów ciągną się znacząco wolniej? WTF.....

bart - 9 December 2007, 12:49

A ten to z WueFu na pewno nigdy nie uciekał!

http://www.youtube.com/watch?v=fyMasVRj4KI

A ten jego pomysł na pompki dobry - wygląda, że się łatwiej robi niż takie normalne ;)

ciku - 9 December 2007, 18:09

bart wrote:
A ten to z WueFu na pewno nigdy nie uciekał!

http://www.youtube.com/watch?v=fyMasVRj4KI

A ten jego pomysł na pompki dobry - wygląda, że się łatwiej robi niż takie normalne ;)


Jeee....tam... i tak sie nie umywa do tego dance'ra :wink:
http://tinyurl.com/3bv2qs

Je*aka co gosciu wyprawia hahaha :lol:

Moonspell79 - 10 December 2007, 14:33
Post subject: Hymn cieci (CCIE) :))
Przypadkiem natrafiłem na ten kawałek i przyszło na myśl tylko jedno - hymn cieci CCIE !!
http://ortalion80.mp3.wp....Dk1NjkuaHRtbA==

Pozdr,
Moonspell79

ciku - 10 December 2007, 15:56

http://tinyurl.com/25pahz :twisted:
lukas_da - 18 December 2007, 10:42

http://youtube.com/watch?v=ehhxzf6s_GQ
Slomek. - 19 December 2007, 14:21

http://www.youtube.com/watch?v=JEVZXh-H0fk Prodigy w troche innej choreografi :)
ciku - 20 December 2007, 11:46

To raczej nie jest smieszne :? (ale moze warto jako przestroge tutaj zamiescic)
http://tinyurl.com/3yhcgl

Wlochaty - 20 December 2007, 12:40

http://www.maxior.pl/film..._kierowcy_TIRow
robo - 20 December 2007, 13:39

Na fali sukcesu portalu dla poszukujących znajomych ze starych szkół ruszyła cała lawina nowych serwisów.
Najpierw Polski Związek Hodowców Koni ogłosił, że uruchomił nowy portal:
- Nasza-Szkapa.pl
- ZUS tworzy portal: Nasza-Kasa.pl
- Młodzi neofaszyści: Nasza-Rasa.pl
- Dziennikarze: Nasza-Prasa.pl
- Hazardziści: Nasza-Passa.pl
- Zawodnicy sumo: Nasza-Masa.pl
- Emerytowani amerykańscy kosmonauci: Nasza-NASA.pl
- Kierowcy tirów: Nasza-Trasa.pl
- Brazylijscy fani formuły jeden : Nasz-Massa.pl
- Rosyjscy fani domów uciech : Nasza-Masza.pl
- Kowboje: Nasze-Lassa.pl
- Kulturyści: Nasza-Klata.pl
- Miłośnicy ostrego rżnięcia: Nasza-Husqvarna.pl
- Biznesmeni: Nasza-S.A.pl
- Radio Maryja: Nasz-Dziennik.pl
- Byli bywalcy zakładów penitencjarnych: Nasza-Cela.pl (czyli chłopcy z ferajny)
- Wierzyciele: Nasza-Rata.pl
- Dłużnicy: Nasza-Strata.pl
- Komornicy: Nasza-Wpłata.pl
- Panny z dzieckiem: Nasza-Wpadka.pl
- Rodziny wielodzietne: Nasza-Matka.pl
- Zagubieni: Masz-Atlasa.pl
- Samoobrona wysypująca zboże na tory: Nasza-Pasza.pl
- Miłośnicy napojów : Nasza-Flasza.pl
- Kosmonauci i ZUS z Mazur: Nasza-Kasa.pl
- Wielbiciele dorożek: Nasza-Kolasa.pl
- Nudyści: Na-Golasa.pl
- Porno site: Na-Kutasa.pl
- Zwolennicy niezbyt bujnych czupryn: Nasza-Glaca.pl
- Dla absolwentów seminariów: Nasza-Taca.pl
- Dla miłośników ConStaru: Nasza-Kiełbasa.pl
- Portal miłośników pewnej wokalistki: Nasza-Basia.pl
- Pewnej aktorki o świetnej Figurze: Nasza-Kasia.pl
- Portal niezadowolonych konsumentów: Nasza-Strata.pl
- Portal miłośników diety makrobiotycznej: Nasza-Kasza.pl
- Relacja z imprez nie do końca spamiętanych: Nasz-Urwany-film.pl
- Portal miłośników tatuaży: Nasza-Dziara.pl
- Strona poświęcona miłośnikom tramwajów i boczku: Nasza-Bocznica.pl
- Miłośnicy piwa: Nasza-Krata.pl
- Imprezowicze: Nasz-Kac.pl
- Portal zawodowych morderców: Nasza-Czapa.pl

:mrgreen:

shadow80 - 20 December 2007, 15:04

robo wrote:
- Relacja z imprez nie do końca spamiętanych: Nasz-Urwany-film.pl
http://www.joemonster.org...klu-urwany-film
tuwlos - 25 December 2007, 09:25


robo - 27 December 2007, 08:29


ciku - 3 January 2008, 11:52

Propozycja na Eurowizje :wink:

http://tinyurl.com/2wfkm2

tuwlos - 3 January 2008, 21:10

Niach, niach panowie, gubić tłuszczyk gubić :D
http://tinyurl.com/2pz8pf

pjeter - 3 January 2008, 23:13

heh, nie ma to jak zrobić sobie głośnik z parunastu tysięcy volt.
http://hackedgadgets.com/...ate-tesla-coil/
Taki konkurs z nagrodami tylko na tym site'cie - zgadnij co to NIE jest ! (zobaczcie komentarze)
http://hackedgadgets.com/...s-isnt-contest/
Najbardziej mnie rozwaliły:
1950 2 input nand gate with ‘automatic power up delay’

That´s the original iPod, invented by Steve Job´s grandfather.

it is NOT a vibrator, condom, dildo, bottle or K-Y, blowup doll, or a hooker.
if it is, im keeping my dick away from it because i sure as hell dont want the electrocution to go down THERE!

Obviously this is the result of a conversion of Windows Vista to hardware. Its ugly, its complicated, and not remotely user-friendly.

PJ

KriS - 4 January 2008, 01:41

pjeter, ale zes strone zapodal... 2,5h w plecy :mrgreen:
maderap - 4 January 2008, 02:03

Quiz:

Serial0/0/0 10915204 input errors, 8877102 CRC, 0 frame, 3944 overrun, 0 ignored, 136204 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/0/1 935642 input errors, 537078 CRC, 0 frame, 3 overrun, 0 ignored, 182136 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/0/2 666 input errors, 366 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 76 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/0/3 156197 input errors, 7061 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 70162 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/1/0 0 input errors, 0 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 0 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/1/1 1749421 input errors, 1199661 CRC, 0 frame, 3 overrun, 0 ignored, 464365 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/1/2 0 input errors, 0 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 0 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/1/3 363251 input errors, 36360 CRC, 0 frame, 16 overrun, 0 ignored, 290541 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/2/0 162 input errors, 40 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 50 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/2/1 289497 input errors, 170274 CRC, 0 frame, 17 overrun, 0 ignored, 57035 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/2/2 41373 input errors, 20539 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 8517 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d
Serial0/2/3 1 input errors, 0 CRC, 0 frame, 0 overrun, 0 ignored, 0 abort, Last clearing of "show interface" counters 1w2d

Zgadnij jaki kraj. Dodatkowe punkty za podanie miasta :-)

pjeter - 4 January 2008, 09:07

kazahstan ?
rumunia ?
Polska ! Warszawa (?) :)
Pewnie wstawiłeś router do rozdzieli wysokiego napięcia a teraz się dziwisz. ;)

KriS, ja dzięki tej stronce zgubiłem pół weekendu.

Na deser: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic909131.html
nie ma to jak profesjonalnie podejść do tematu :)

PJ

gaph - 4 January 2008, 12:43

maderap wrote:
Quiz:


Ten router jest zły! Poznałem to po statusie Serial0/0/2 :D

lipa - 4 January 2008, 12:44

niektóre są naprawdę pojechane :)

http://www.mimuw.edu.pl/w...i_matematyczne/

ouidad - 4 January 2008, 13:06

lipa wrote:
niektóre są naprawdę pojechane :)

http://www.mimuw.edu.pl/w...i_matematyczne/



ech piekne swiateczne klimaty
STP :mrgreen:

http://www.mimuw.edu.pl/w...a=foto&parb=566

peper - 4 January 2008, 16:31

Your secret weapon - http://pl.youtube.com/watch?v=4IT9yDhik-A
ciku - 8 January 2008, 12:21

Japonce to jednak nie sa zbyt zdrowi na umysle :wink:

http://tinyurl.com/22etpr

ciku - 9 January 2008, 15:09

A to link dla tych co lubia fotografowac ... fotografia to ponoc hobby tego goscia :lol:

UWAGA !!! TYLKO dla widzow o mocnych nerwach
http://roztocki.republika.pl/ :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

pkamyk - 9 January 2008, 15:13

ciku wrote:
A to link dla tych co lubia fotografowac ... fotografia to ponoc hobby tego goscia :lol:

UWAGA !!! TYLKO dla widzow o mocnych nerwach
http://roztocki.republika.pl/ :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


widac ze ten gosc ma swoj styl - jest oryginalny! :twisted:

adikb - 14 January 2008, 23:42

Przewodnik jak zrobić dziecku papkę z mózgu. Niestety ta książeczka nie dość, że istnieje to jeszcze jest sprzedawana jako książka edukacyjna!!!

LINK

weis - 15 January 2008, 10:41

Srogie...
Niedlugo wyjdzie nowa wersja naszego ulubionego OS'a Windows for Infant's :]

maderap - 20 January 2008, 13:05

Piłem wodę, muszę sprzątać.

Ostrzeżenie, nie jeść i nie pić oglądając ten filmik

Blondi i procesor czyli trudna sztuka zrozumienia języka IT
http://www.youtube.com/watch?v=aY_CidIS8YM

Driftować każdy może, jeden lepiej drugi gorzej
http://youtube.com/watch?...feature=related


I jednego idioty mniej
http://www.youtube.com/wa...nQxW3lrmBg&NR=1

Mirunio - 21 January 2008, 21:50

Dawno nie było:

http://www.wykop.pl/link/41574/gorion-w-tvp2-cz-2

jkl - 21 January 2008, 22:14

maderap wrote:

Driftować każdy może, jeden lepiej drugi gorzej

W pelnym znaczeniu Twoich slow ;) :
http://youtube.com/watch?v=MmMvBokC1C8

ciku - 22 January 2008, 12:14

Kolejny przyklad na to, ze niektorzy ludzie maja za duzo wolnego czasu :|

http://www.dick-tricks.com/

ciku - 22 January 2008, 12:59

Chrzescijanin tanczy :P

http://www.youtube.com/watch?v=2txoR8Y9B3Y

lekko inna wersja :twisted:

http://tinyurl.com/ypatb7

Seba - 22 January 2008, 14:03

Lo matko, zaplulem laptoka. Oczywiscie do linka nr 1.
Drugi dosc slabawy, wokalistycznie kolega musi sie jeszcze wiele nauczyc...

sulavix - 22 January 2008, 15:55

http://www.collegehumor.com/video:1766964

http://www.collegehumor.com/video:1772027

http://www.collegehumor.com/video:1745748

http://www.collegehumor.com/video:1769759

weis - 24 January 2008, 14:24

Tak na rozluźnienie :D
Ja spadłem z krzesła...

manius - 25 January 2008, 12:12

Kubańczyk, Szkot, Irlandczyk i Polak jadą pociągiem. W pewnym momencie Kubańczyk wyjmuje cygaro. Najlepsze, prosto z Kuby, warte kupę szmalu. Podpala je, bierze jednego macha i wyrzuca przez okno.
- Co robisz? - dziwą się pozostali.
- Jestem Kubańczykiem, w moim kraju jest mnóstwo takich cygar, mogę sobie pozwolić na to.
Mija trochę czasu.
Szkot wyjmuje butelkę pięćdziesięcioletniej szkockiej Whisky, cudowny kolor i aromat, oczywiście cena również odpowiednia.
Nalewa sobie pół szklaneczki i również wyrzuca resztę przez okno.
Wszyscy oczywiście zdziwieni, Szkot odpowiada:
- W moim kraju takiej whisky pod dostatkiem, gdzie się człowiek nie odwróci tam mnóstwo takich butelek.
Ponownie mija trochę czasu.
Wstaje Irlandczyk i wyrzuca Polaka przez okno.

Seba - 25 January 2008, 14:36

Te, Manius, masz cos do Polakow w IE? ;-)
p.andrzejewski - 25 January 2008, 22:27

Do lekarza przychodzi gej i bardzo przygnębionym głosem mówi:
- odebrałem dziś wyniki badań, mam wirusa HIV. Czy jest coś, co mógłby mi pan doradzić?

lekarz:

- HIV....hmmm..... tak..... proszę wziąć 2 kilogramy grochu, sok ze śliwek, 4 banany, litr kefiru, orzechy, średnią główkę kapusty, wszystko razem zmiksować, pić trzy razy dziennie.

- I to spowolni rozwój mojej choroby?

- Nie, ale pomoże panu zrozumieć do czego służy dupa!


ps.
wiem, wiem trochę ciężki ten żart. Ale i tak fajny.

manius - 31 January 2008, 15:45

Seba wrote:
Te, Manius, masz cos do Polakow w IE? ;-)


wiedzialem Sebcia ze sie zlapiesz na ta przynete ;)

ciku - 4 February 2008, 12:19



Hahaha :lol:

ziutek1 - 6 February 2008, 00:38

Powinno sie spodobać :)

http://www.youtube.com/watch?v=_y36fG2Oba0

weis - 6 February 2008, 09:40

To juz chyba z 3 razy tu bylo :wink:
bart - 7 February 2008, 01:12

Dzwoni Jarek do Zbigniewa:
- Tylko pamiętaj, aby przed odejściem zrzucić wszystkie dane z laptoka!!!

ciku - 11 February 2008, 13:16

Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem :!: :!: :!:
gonte - 11 February 2008, 23:51
Post subject: Gdzie lezy punkt G ?
...na końcu wyrazu shoppinG
drake - 12 February 2008, 14:47

Rzucilo mi sie w oczy dzisiaj - podnazwa forum ;)

CCIE.pl
site 4 CCIE wannabies / Free TAC

dobre ;)

Mirunio - 13 February 2008, 12:51

Uważaj jak mówisz za granicą ;)
gangrena - 13 February 2008, 17:46

Mirunio wrote:
Uważaj jak mówisz za granicą ;)

Hehehe... dobre :D

Kiedys Anglik uswiadomil mi, ze zamiast mowic "kom" wymawiam come, jako "kam", co odpowiada slowu cum - nasienie meskie. Teraz wiem, dlaczego mieli usmiech od ucha do ucha, jak zdarzalo sie mowic zdanie "I will come to you" ;)

Inny przyklad: can't. Brytyjska wymowa sugeruje "kaant" z dluzszym "a". Amerykanska "kent", ale nigdy "kant" z krotkim "a", co odpowiada slowu cunt.

kaarol - 14 February 2008, 21:31

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

sulavix - 15 February 2008, 08:45

gangrena wrote:
Mirunio wrote:
Uważaj jak mówisz za granicą ;)

Hehehe... dobre :D

Kiedys Anglik uswiadomil mi, ze zamiast mowic "kom" wymawiam come, jako "kam", co odpowiada slowu cum - nasienie meskie. Teraz wiem, dlaczego mieli usmiech od ucha do ucha, jak zdarzalo sie mowic zdanie "I will come to you" ;)

Inny przyklad: can't. Brytyjska wymowa sugeruje "kaant" z dluzszym "a". Amerykanska "kent", ale nigdy "kant" z krotkim "a", co odpowiada slowu cunt.


i co? poprawiles wymowe czy uzywales innych zwrotow?

Mirunio - 21 February 2008, 10:03

http://pl.youtube.com/watch?v=uVgXXXu5CbA

:lol:

Deidara - 21 February 2008, 13:54

Tak powinno się pracować w każdej firmie :) .

http://www.youtube.com/watch?v=Q86tZxuWngo

ouidad - 24 February 2008, 19:01

http://www.nolepiej.pl/ - o pewnych rzeczach na wesolo
stefanx - 26 February 2008, 11:21

takie zyciowe....




:twisted:

balam - 27 February 2008, 13:00

Nie ma to jak piwko:

http://www.youtube.com/watch?v=hD3deQmyRHw

Mirunio - 27 February 2008, 13:53

balam wrote:
Nie ma to jak piwko:

http://www.youtube.com/watch?v=hD3deQmyRHw


Jeszcze nie widziałem wykonania "pięciosekundówki" przez kobietę :shock:
Dzięki Ci balam za tą piękną chwilę :)

ciku - 28 February 2008, 12:44

Troche dlugie to wszystko ...ale warto ogladnac :D

(dla tych co nie bardzo maja czas ...czyli 98% polecam ogladnac choc 2 ostatnie filmiki :lol: )

http://tinyurl.com/37z7dn

ciku - 28 February 2008, 14:59
Post subject: Czym moze zaskoczyc Cie Windozzz
Czym jeszcze moze zaskoczyc Cie Windozzz'a :?: :lol:

http://support.microsoft.com/kb/261186

horhe358 - 28 February 2008, 22:32

http://www.isnichwahr.de/...sikalisch-.html

muzyczka złożona z dźwięków z Windows 98/XP :)

pozdr.,Paweł

ciku - 29 February 2008, 12:15

All clear :wink:

http://tinyurl.com/2mz5h7

Seba - 29 February 2008, 18:36

ciku wrote:
All clear :wink:
http://tinyurl.com/2mz5h7

I to jest cos co tygryski lubia najbardziej... \m/ 8)
W sumie gosc jest niezly trzeba mu przyznac :-)

pkamyk - 1 March 2008, 11:33

Seba wrote:
ciku wrote:
All clear :wink:
http://tinyurl.com/2mz5h7

I to jest cos co tygryski lubia najbardziej... \m/ 8)
W sumie gosc jest niezly trzeba mu przyznac :-)


tak, tak - ladnie spiewa, dobry ma glos :twisted:

szpak - 1 March 2008, 23:01

Może już było, ale dobre i pozyteczne ;-)

http://pl.youtube.com/watch?v=D4a1z7NLnNk

top1 - 4 March 2008, 22:42

Koniecznie z glosem...

http://www.youtube.com/watch?v=LPzG0_1bK4g

szczyt celnosci :P

ciku - 6 March 2008, 14:58

Posadził niedźwiedź w lesie poletko konopii. Kiedy już konopie obrodziły,
postanowił je pilnować noc i dzień. Wlazł na drzewo iczeka. Szedł sobie po
lesie jeżyk....
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! - wykrzyknął uradowany gapiąc się na
dorodne konopie. Zerwał jedną, spróbował, posmakowało więc zaczął zbierać
bukiecik. Niedźwiedź nie zdzierżył. Zlazł z drzewa,podszedł cichutko
do jeżyka i walnął go łopatą przez łeb. Jeżyk upadł ogłuszony. Po chwili
otrzeźwiał, wstał, pokręcił głową z niedowierzaniem:
- Co za konopia! Ale daje kopa!
I pobiegł do domu po kosę.
Wraca szybko z kosą i dalej - tak szybko jak może, zaczyna
kosić niedźwiedzie poletko. Niedźwiedź zgłupiał. Ale po chwili zlazł z
drzewa i potraktował jeżyka łopatą. Ten zwalił się na glebę, ale zaraz
wstaje i kosi dalej. Niedźwiedź znowu go łopatą! Jeżyk znowu poległ ale
jeszcze szybciej się pozbierał i dalej kosi. Znowu dostał łopatą, znowu
szybko wstał i usmiechnięty mruczy pod wąsem:
- Nie spać! Nie spać, kurwa! Kosimy, kosimy...

jkl - 13 March 2008, 09:30

może ktoś z was miał przyjemność pracować z nową ekipą? ;)
http://www.joemonster.org...pa-w-serwerowni

manius - 14 March 2008, 12:57

Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła schludnego, dobrze ubranego mężczyznę w średnim wieku.
- W czym mogę pomóc? - spytała.
- Chcę się widzieć z Natalką - odparł gość.
- Proszę pana, Natalka jest jedną z najdroższych panienek. Może jakaś inna ...
- Nie! Muszę zobaczyć Natalkę! - zażądał gość.
Natalka podeszła do niego i powiadomiła, że bierze 1000 dolarów za wizytę. Mężczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć studolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę ...

Następnej nocy przyszedł znowu i znów zażądał Natalki. Natalka wyjaśniła mu, że bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał drugą noc z rzędu i że nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama: 1000 dolarów. Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko ...

Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł w to uwierzyć. Ponownie wręczył Natalce tysiąc dolarów gotówką i znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina, Natalka spytała go:

- Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu ...
- Z Filadelfii - odpowiedział mężczyzna.
- Naprawdę!? Mam tam rodzinę - odrzekła.
- Tak, wiem - odparł mężczyzna - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Prosiła mnie, żebym Ci przekazał twoje 3000 dolarów spadku ...

MORAŁ Z TEJ HISTORYJKI
Trzy rzeczy są w życiu pewne:
1. Śmierć
2. Podatki
3. I to że adwokat Cię wydyma ...

peper - 15 March 2008, 16:03

Bułgarzy też mają swojego Idola :) http://www.youtube.com/watch?v=_RgL2MKfWTo
peper - 15 March 2008, 16:11

- Cześć! Moja żona jest w 18-tym tygodniu.
- A moja w 12-tym! Kogo chcesz bardziej - chłopca czy dziewczynkę?
- Chłopca.
- Dlaczego?
- Zawsze chciałem mieć samolot sterowany radiem....

domin - 15 March 2008, 16:17

peper wrote:
Bułgarzy też mają swojego Idola :) http://www.youtube.com/watch?v=_RgL2MKfWTo

Lepszy jest kazachstański: LINK

mjb - 15 March 2008, 17:08

domin wrote:

Lepszy jest kazachstański: LINK


Nieprawda bo francuski :P

http://www.youtube.com/wa...feature=related

ciku - 17 March 2008, 13:16

Seba musisz sobie sprezentowac taka papuge :mrgreen: ;o)
Polejesz jej wieczorkiem Guiness'ika i bedziecie dawac czadu :wink:

http://tinyurl.com/2gm2ar

Pozdrawiam :D

Lesion - 18 March 2008, 18:59

http://studio.wp.pl/i,Rzu...8424,wideo.html rozwalają mnie te reklamy :D
Mirunio - 18 March 2008, 21:03

Hehehe http://routergod.com/trinity/
Ogólnie stronka też hehehe

ciku - 19 March 2008, 08:59

Kosmiczny ZOOM - czyli potega dziesiatki :wink:

http://tinyurl.com/2vpcav

Naprawde fajny filmik :mrgreen:

domin - 21 March 2008, 14:03

Telenowela brazylijska w 9 scenach zamiast 600 odcinkach ;)
tuwlos - 27 March 2008, 20:04

Najlepsze na końcu
po_ile - 28 March 2008, 12:02

7 najgorszych zawodów informatycznych
Slomek. - 1 April 2008, 21:54

Pełen Agresji poradnik metalowy Grubego Ed`A
http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=4382

Slomek. - 3 April 2008, 00:12

http://pl.youtube.com/watch?v=HKGiOY72ru4

Zeby znowu nie bylo gafy jest to Cryptopsy Mutant Christ z Ungentle Exhumation
Niezła kapela a sam ostatnio męczę Nile, jeśli nie znacie to polecam
i mały dodatek
http://pl.youtube.com/watch?v=InZNBcJTmWs
nie wiem co to jest :twisted: heheh

Seba - 3 April 2008, 01:10

Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=HKGiOY72ru4

Zeby znowu nie bylo gafy jest to Cryptopsy Mutant Christ z Ungentle Exhumation
Niezła kapela a sam ostatnio męczę Nile, jeśli nie znacie to polecam
i mały dodatek
http://pl.youtube.com/watch?v=InZNBcJTmWs
nie wiem co to jest :twisted: heheh

Odnosnie Cryptopsy wydaje sie, ze trafiles ;-) Niestety CD mam w Wa-wie, ale mam podejrzenie, ze to moze byc wersja z jedynki, czyli "Blasphemy Made Flesh"...
To drugie to kapelka LAST DAYS OF HUMANITY, bardziej grind niz death.

manius - 3 April 2008, 09:07

Slomek. wrote:
Pełen Agresji poradnik metalowy Grubego Ed`A
http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=4382


przepraszam Slomek ze nie w temacie twojego posta (chociaz jest zajebisty, oplulem monitor) - czy ten pan w avatarze to przypadkiem nie ... slynny Waldi Ziomek ? :) podobny nawet :) )))

Slomek. - 3 April 2008, 09:52

manius wrote:

czy ten pan w avatarze to przypadkiem nie ... slynny Waldi Ziomek ? :) podobny nawet :) )))

Niestety nie wiem kto to Waldi Ziomek :?: hehe
Ten pan to Michael Scott (grany przez Steva Carella) szef z amerykańskiej wersji The Office, jak dla mnie obecnie najlepszego serialu na świecie :D Jeśli ktoś nie widział to polecam i co najważniejsze można to oglądać w nieskończoność

manius - 3 April 2008, 10:30

Slomek. wrote:
manius wrote:

czy ten pan w avatarze to przypadkiem nie ... slynny Waldi Ziomek ? :) podobny nawet :) )))

Niestety nie wiem kto to Waldi Ziomek :?: hehe
Ten pan to Michael Scott (grany przez Steva Carella) szef z amerykańskiej wersji The Office, jak dla mnie obecnie najlepszego serialu na świecie :D Jeśli ktoś nie widział to polecam i co najważniejsze można to oglądać w nieskończoność


aaa , to kolega nie przechodzil reformy IT dokonywanej przez znamienitego Waldiego , ktora polegal mniej wiecej na tym samym co przejazd walca po kupie zlomu :)

manius - 3 April 2008, 10:30

Do stojącego policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta:
- Czy można powiedzieć na policjanta osioł?
- Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy.
- A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant?
- To panu wolno.
- Dziękuję, panie policjancie...

lukas_da - 3 April 2008, 11:26

Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa.
Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujecie???
- A kurwaa, kibel nowy stawiam, bo sie stary w pizdu rozjebał!
Ksiądz lekko zniesmaczony wulgaryzmem:
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co? Kibel mam kurwa owijać w bawełnę??? Dechami opierdole naokoło i chuj!!

domin - 6 April 2008, 19:15

Odpoczynek szlachty
Lesion - 6 April 2008, 21:22

http://youtube.com/watch?v=M9dBJaK4peQ "kompilacja najlepszych kierowców" :wink:
balam - 7 April 2008, 08:20

http://www.blip.tv/file/340692
spak - 8 April 2008, 09:50

http://www.uniqlo.jp/uniqlock/
wowtek - 9 April 2008, 14:17

Najmilsza studentka - liczy się wnętrze?

http://wiadomosci.gazeta....73,5101600.html

tuwlos - 11 April 2008, 20:00

ED's Furry Fucking Guide To Metal
Lesion - 13 April 2008, 12:54

humorystyczny artykuł na temat linuksa zagranicą

http://czytelnia.ubuntu.p...nux-na-wyspach/


kollek usunąłem link z filmikiem, pozdro

kollek - 13 April 2008, 14:07

Ale co w tym smiesznego?

Zeby nie robic oftopa. Powszechnie znany fakt, kto sie interesowal historia wiedzial. Ale zeby to bylo zabawne... niebardzo.

Czlowieku masz jakis problem z emocjami? Wyrazilem swoja opinie od tego jest chyba forum. A ty reagujesz jakbym przespal sie z twoja kobieta... Czy ja komus kazalem to usuwac? Ja tez moge cie odeslac do pewnej strony, ta powinna byc odpowiedniahttp://www.e-psychologowie.pl/

Slomek. - 14 April 2008, 21:54

kollek wrote:
Ale co w tym smiesznego?

Nie bardzo wiem czemu przypieprzyłeś się do tego filmiku ? Po pierwsze dla mnie ten film o misiu Wojtku był jednym z najfajniejszych filmów jakie pojawiły się tu w tym wątku, po drugie strasznie rozbawił mnie ten film w szczególności fakty dotyczące reakcji Wojtka na polską mowę, siłowanie się z żołnierzami i używanie przez niego papierosów i piwa :D
Po trzecie jak rano o 7:15 z bólem serca odpaliłem kompa w pracy to na pocieszenie chciałem obejrzeć jeszcze raz, ale okazało się, że przez jakiegoś smutasa kolega Lesion usunął link. Jeśli masz coś śmieszniejszego wklej, jeśli nie ...
Zeby robic oftopa To twoja subiektywna opinia i zachowaj ją dla siebie, mnie to śmieszy mimo, że z tym faktem już kiedyś się spotkałem, al nie zmienia to że reportaż był utrzymany w lekkim tonie, zmontowany humorystycznie i okraszony wypowiedzą człowieka pamiętającego fakt z własnego życia. Moja propozycja polecam www.milanos.pl tam znajdziesz pole do popisu

ciku - 16 April 2008, 15:41

Dawno mnie nie bylo ...ale chcialbym zobaczyc o co tyle krzyku...tym bardziej ze kolega Slomek twierdzi ze bylo OK !!!!!!!!

BTW.... od kiedy to, o tym co jest smieszne a co nie decyduje jedna osoba !?

Gdyby cos bylo nie tak z tym filmikiem, to od tego sa koedzy moderatorzy i admini.
Lesion nie badz miekki i wrzuc linka :lol:

Pozdrawiam :wink:

Lesion - 16 April 2008, 16:26

ciku wrote:

Lesion nie badz miekki i wrzuc linka :lol:

"trzeba być twardym, a anie miętkim" :wink: to chyba cytat z jakiegoś filmu


"tyle krzyku" o mały filmik :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=u90rzY20BxY

pozdro

lukas_da - 17 April 2008, 12:28

http://pl.youtube.com/watch?v=6UD4k4QBCqc
weis - 18 April 2008, 13:17

Pełne security :)
I jeszcze tu tochę szerzej w tym temacie :]

top1 - 18 April 2008, 22:18

link1

link2

link3

koles jest mocny

Wlochaty - 19 April 2008, 12:17

Humor jak ze scian w kiblach dworcowych... ;/
weis - 20 April 2008, 12:38

Quote:
Lgną do mnie jak dresy do beemek.

Srogie :mrgreen:

lowca_jeleni - 21 April 2008, 21:44

dla miłośników futbolu

http://www.youtube.com/wa...feature=related

ciku - 23 April 2008, 10:57

Dla "milosnikow" radia "M" i ojca Director'a :twisted:

http://przedawkowanie.radia.maryja.ogladaj.pl/

Seba - 23 April 2008, 11:17

ciku wrote:
Dla "milosnikow" radia "M" i ojca Director'a :twisted:
http://przedawkowanie.radia.maryja.ogladaj.pl/

Niezle, niezle...
.
.
.
O kurde, ide zgasic swiatlo w kuchni ;-)

xal - 24 April 2008, 08:13

OMG :shock:

http://www.youtube.com/watch?v=sPv8PPl7ANU

Mirunio - 24 April 2008, 09:23

xal wrote:
OMG :shock:

http://www.youtube.com/watch?v=sPv8PPl7ANU

WTF??????????? :shock:
Microsoft's sales team rocks ;)

balam - 2 May 2008, 08:48

http://www.jesper.nu/jtube/WTF/27024-Disco_i_hiss/
top1 - 5 May 2008, 18:38

Tak to kiedys zaczela sie pewna historia, ktora do dzis wkurza Billa...

link

..

xal - 5 May 2008, 20:53

Padłem i wstać nie moglem przez dłuższą chwilę :shock:

http://www.joemonster.org...alegostoku-2008

manius - 12 May 2008, 14:55

Dla karierowiczów

Umieść 5 szympansów w jednym pokoju.
Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę tak by umożliwiała dotarcie do banana.
Zainstaluj system, który będzie wlewał lodowatą wodę w całym pomieszczeniu,
gdy tylko któryś z szympansów zacznie wspinać się po drabinie.
Szympansy szybko nauczą się, że nie należy wdrapywać się na drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "zlewania lodowata wodą"
Teraz zastąp jednego z szympansów nowym.
Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpie*dol od pozostałych.
Następnie zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym.
Ten też dostanie wpie*dol i to szympans nr. 6
(ten, który był przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów na nowych, aż będą sami nowi.
Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę,
jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie
wpie*dol od pozostałych. Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie dlaczego.
Tak właśnie wykuwa się kultura korporacyjna firmy.
Teraz, gdy znany jest mechanizm procesu, zrozumiałym jest
dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurów" na młodych, dynamicznych,
dlaczego nie dostajesz bananów i dlaczego wielu twoich współpracowników chętnie ci przypie*doli... ;-)

stefanx - 12 May 2008, 17:24

haha skad ja to znam, samo zycie :D

manius wrote:
Dla karierowiczów

Umieść 5 szympansów w jednym pokoju.
Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę tak by umożliwiała dotarcie do banana.
Zainstaluj system, który będzie wlewał lodowatą wodę w całym pomieszczeniu,
gdy tylko któryś z szympansów zacznie wspinać się po drabinie.
Szympansy szybko nauczą się, że nie należy wdrapywać się na drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "zlewania lodowata wodą"
Teraz zastąp jednego z szympansów nowym.
Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpie*dol od pozostałych.
Następnie zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym.
Ten też dostanie wpie*dol i to szympans nr. 6
(ten, który był przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów na nowych, aż będą sami nowi.
Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę,
jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie
wpie*dol od pozostałych. Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie dlaczego.
Tak właśnie wykuwa się kultura korporacyjna firmy.
Teraz, gdy znany jest mechanizm procesu, zrozumiałym jest
dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurów" na młodych, dynamicznych,
dlaczego nie dostajesz bananów i dlaczego wielu twoich współpracowników chętnie ci przypie*doli... ;-)

lukas_da - 19 May 2008, 12:35

http://www.vimeo.com/9939...mbed&sec=993998
Deidara - 20 May 2008, 10:53

http://pl.youtube.com/watch?v=HdesIbwOYAA

Po prostu lol :)

weis - 21 May 2008, 07:58

Ciężki los admina :)
Deidara - 23 May 2008, 12:50

Hit letniego sezonu 2008

Porażające :mrgreen: .

weis - 27 May 2008, 15:00

Ostatnio przed urlopem siedziałem sobie w pracy, przeglądałem jakieś losowo wybrane stronki, kiedy nagle zobaczyłem banner w rogu ekranu. Moją uwagę przykuły znajome literki EIGRP. Czytam krótką treść bannera "EIGRP LAST MINUTE" , i następuje zdziwienie, jakie last minute? No przecież są różne timery ale last minut nie pamiętam, już miałem zacząć googlac o co chodzi, lecz postanowiłem jeszcze raz rzucić okiem na banner, po wnikliwej analizie stwierdziłem że napis na bannerze brzmiał "EGIPT LAST MINUTE", po czym stwierdziłem że ten tygodniowy urlop który planuje spędzić w dużym oddaleniu od jakichkolwiek komputerów i sieci to był naprawdę dobry pomysł. :mrgreen:
domin - 27 May 2008, 19:12

weis wrote:
Ostatnio przed urlopem siedziałem sobie w pracy, przeglądałem jakieś losowo wybrane stronki, kiedy nagle zobaczyłem banner w rogu ekranu. Moją uwagę przykuły znajome literki EIGRP. Czytam krótką treść bannera "EIGRP LAST MINUTE" , i następuje zdziwienie, jakie last minute? No przecież są różne timery ale last minut nie pamiętam, już miałem zacząć googlac o co chodzi, lecz postanowiłem jeszcze raz rzucić okiem na banner, po wnikliwej analizie stwierdziłem że napis na bannerze brzmiał "EGIPT LAST MINUTE", po czym stwierdziłem że ten tygodniowy urlop który planuje spędzić w dużym oddaleniu od jakichkolwiek komputerów i sieci to był naprawdę dobry pomysł. :mrgreen:

Heehehehehhehehe, aż mi się przypomniały 2 teksty z basha:
(...) i wchodze na stacje, a tam same pociągi php
(...) chyba za dużo się ucze. Śniło mi się, że dzwonił kalkulator, odbieram a tam dzwoni wyznacznik macierzy i sie skarży że został źle policzony :lol:

Weis - pora na urlop :)

robo - 28 May 2008, 18:50



:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Deidara - 29 May 2008, 09:06

Panowie i Panie zbliża się Euro 2008. Więc klimat musi być :) . Dla tych co jeszcze nie słyszeli polecam Link :wink: .
Leve - 29 May 2008, 16:49

Dla fanow szeroko rozumianego i pojetego "kina akcji" :
http://commandofans85.proboards45.com/index.cgi

Szczegolnie polecam The Commando Board i na poczatek : "Picture Beats Picture".

Pzdr.

tuwlos - 2 June 2008, 19:07

"Switches fail, despite what Cisco would have you believe. Some failures are
obvious, such as those where the magic black smoke is leaking out of the back
of the box. When a switch loses its magic smoke, it stops working." - Michael W. Lucas

stefanx - 8 June 2008, 13:31

koleś naśladuje akcent Hindusa:

http://www.youtube.com/watch?v=DmpRSDcRD-8

łzy mi aż poleciały ze śmiechu, ilu z nas ma tę "przyjemność" współpracy z "mówiącymi inaczej" ? :) )
u nas w teamie nawet rodowici angole nie czają o co hindusom lotto :)

pozdr

kollek - 8 June 2008, 20:08

Zajebiste, white devil :)
lukas_da - 10 June 2008, 12:42

http://youtube.com/watch?...feature=related

http://youtube.com/watch?v=JYVT1-xz5LM

weis - 10 June 2008, 17:07

To tak w ramach klasyki :) http://youtube.com/watch?v=_v7SWo0RMjE
lukas_da - 13 June 2008, 10:02


manius - 13 June 2008, 10:44

http://grono.net/?dest=%252Fgallery%252Findex%252F

to sie nazywa szybka reakcja na wydarzenia :)

Lesion - 13 June 2008, 12:06

http://howard.rlz.pl/ tutaj cała stronka
heniek - 18 June 2008, 15:35

http://sorisomail.com/ema...telemoveis.html
balam - 18 June 2008, 16:28

heniek wrote:
http://sorisomail.com/email/1963/como-fazer-pipocas-com-telemoveis.html
przetestowane w pracy i nie za bardzo dziala ;)
manius - 19 June 2008, 09:26

kibic namber lan :) )))

http://pl.youtube.com/watch?v=J1SzlNVOfoM

kollek - 19 June 2008, 19:51

http://www.youtube.com/watch?v=zxp3-kR3b_4
manius - 20 June 2008, 12:15

Blondynka u lekarza
> - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
> - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
> - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
> - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
> - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
> - Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
> - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to
> boli!
> - Który konkretnie?
> - A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie
>>>>
>
> Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii
> - Cześć córeczko, co słychać?
> - Zostałam prostytutką
> - Co Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty.....
> - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów?
> Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę
> zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na
> Majorce i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
> - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś
> - Prostytutką
> - AAAAA, to przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką...

kollek - 20 June 2008, 12:44

12-letni synek, pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze.
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.


Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
- Słuchaj, mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek - ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "Dzwonek pierwszy" - masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" - masz wskoczyć do łóżka. Kiedy powiem - "dzwonek trzeci" - zaczynamy całonocne pieprzenie.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
- Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.
- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.
Po dwóch minutach żona woła:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.
- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.



Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mówi:
- Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają członki?
Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:
- Tak córeczko, tak.
Na to blondynka:
- A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?


Blondynka stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem. Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś?! Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon


Bal przebierańców. Blondynka naga pomalowana cała na biało. W pewnym momencie podchodzi do niej facet przebrany za księdza i pyta:
- A za kogo jesteś przebrana?
Ona na to podnosi lewą nogę jak najwyżej może i odpowiada:
- Za dziurę w zębie.


Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach:
- "Sprzedam żonę za 360 zł". I Mówi do męża:
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za 360 zł, skąd to wziąłeś?
Mąż na to:
- Wiesz, 80 kilo wagi razy 2zł, kilo żywca plus 200 zł obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę:
- "Sprzedam męża za 1,10zł". Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Skąd to wzięłaś? A żona mówi:
- 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu po 0,50 groszy!

drake - 20 June 2008, 13:20

Hejka,

dzis bylem tak zapracowany, ze z ciekawosci looknalem w sieci czy istnieje niemiecki bash..... oczywiscie ze tak, nawet calkiem niezly: german-bash

Pozdrawiam!

Deidara - 23 June 2008, 09:28

http://www.youtube.com/watch?v=pVKnF26qFFM

;)

peper - 28 June 2008, 12:13

http://blip.tv/file/1015028
manius - 4 July 2008, 08:51

PERPETUM MOBILE :) )

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, chujnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy ...

manius - 4 July 2008, 08:57

Ostrzeżenie!!!!!!!!!!!!!!
Ostrzeżenie dla tych co mają lub planują DZIECI :)

Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosic ciazowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciaze.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdluzej sie da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciazowe STAJA sie Twoimi normalnymi ciuchami.
_____________________________________________________
Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem cwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosly zadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8 miesiacu ciazy.
______________________________________________________
Ciuszki dzieciece:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i skladasz rowniutko w kosteczke
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chlopcy nie moga nosic rozowego?
______________________________________________________
Placz:
Pierwsze dziecko: Wyciagasz dziecko z lozeczka jak tylko pisnie.
Drugie dziecko: Wyciagasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczenstwo, ze jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakrecac grajace zabawki w lozeczku.
______________________________________________________
Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.
______________________________________________________
Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluche co godzine, niezaleznie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluche co 2-3 godziny, w zaleznosci od potrzeby.
Trzecie dziecko: Staraszsie zmieniac pieluche zanim otoczenie poskarzy sie na smrod, badz pielucha zwisa dziecku ponizej kolan.
______________________________________________________
Zajecia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo,do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.
______________________________________________________
Twoje wyjscia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiadziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komorki.
Trzecie dziecko: Mowisz opiekunce, ze ma dzwonic tylko jesli pojawi sie krew.
______________________________________________________
W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz sie na swoje dzieciatko.
Drugie dziecko: Spogladasz na swoje dziecko, aby upewnic sie, ze starsze go nie dusi i nie wklada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz sie przed wlasnymi dziecmi.
______________________________________________________
Polkniecie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz sie przeswietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz az wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.

robo - 7 July 2008, 20:05

Zarąbiste filmiki z lądowania w St. Maarten :!:

Jumbo Jet vs People on the Beach
Princess Juliana International Slides
People almost hit by Jumbo jet
Landing St. Maarten from Cockpit 747

balam - 8 July 2008, 08:45

Wkurzona miłośniczka TV Trwam dzwoni do TP SA
posiu - 8 July 2008, 09:57

zbieraj punkty za podpier%$#nie ;)
fozzy - 14 July 2008, 22:18

Odkryłem to ostatnio i tak jak mnie coraz mniej rzeczy śmieszy tak oglądając to chwilami kwiczałem ze śmiechu.

Program nazywa się Whose Line Is It Anyway i jest prowadzony przez Drew Carey'a.
Podobno te scenki są improwizowane (mnie jakoś nie chce się w to wierzyć - są za dobre - po prostu wymiatają)
Dwie polskie stronki z tłumaczeniami odcinków
http://whoseline.pl/
http://wliia.pl

Jeden z lepszych kawałków http://www.youtube.com/watch?v=nbAOOcaREUM

ba10 - 15 July 2008, 09:20

Kabelki
domin - 2 August 2008, 10:53

Od zera do CCIE... w najpóźniej 30 dni, bo śpieszno ;)
manius - 11 August 2008, 14:50

Dwóch facetów poszło na golfa, chcąc szybko rozegrać partię, ale przed
nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra.
Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca.
Pierwszy pyta:
- Co się stało?
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to
moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne.
Pierwszy podszedł do połowy boiska, zatrzymał się i też wraca. Drugi
go pyta :
- No, co jest??
- Jaki ten świat mały!

balam - 12 August 2008, 11:30

Stojê sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Nagle zauwa¿am przy drugiej kasie uœmiechaj¹c¹ siê i wpatrzon¹ we mnie blondynê. Ale jak¹ blondynê! Mówiê wam - Karaiby, s³oñce, pla¿a, bacardi...! Ostatnio ³adne dziewczyny siê do mnie tak uœmiecha³y, gdy przytaszczy³em do akademika, na drugi dzieñ po imprezie, skrzynkê zimnego piwa. Ale to by³o 10 lat temu. Ta jednak uœmiecha³a do mnie przyjaŸnie nawet bez piwa. Powoli budzi³ siê we mnie g³êboko uœpiony instynkt ³owcy. Mieszanka adrenaliny testosteronu wype³nia³a mój organizm. Musia³em wiêc zapytaæ:
- Przepraszam, czy my siê sk¹dœ znamy?
Wypad³o nawet nieŸle. Lala po³knê³a haczyk. Jej reakcja by³a szybka, a uœmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi siê, ¿e ludzki umys³ potrafi w sytuacjach ekstremalnych
pracowaæ nie gorzej ni¿ komputer. Mój by³ w tej sekundzie w stanie konkurowaæ z najlepszymi. Po chwili mia³em wydruk: zawsze u¿ywam gumek! Zdrada ma³¿eñska ju¿ sama w sobie jest wydarzeniem szargaj¹cym nerwy szanuj¹cego siê mê¿czyzny, Po co j¹ jeszcze dodatkowo komplikowaæ?
Mój komputer pok³adowy przypomnia³ mi tylko... trzy przypadki, które by³y odstêpstwem od tej zasady. Kole¿anka z pracy, na szczêœcie tak brzydka, ¿e sama jej twarz by³a najlepszym zabezpieczeniem. Kole¿anka ¿ony z
pracy - na szczêœcie po takim alkoholu, ¿e mi nie do koñca...
tego...
Jest! Pozosta³a tylko jedna mo¿liwoœæ, kiedy mog³em sobie strzeliæ dzidziucha na boku. Nie omieszka³em podzieliæ siê t¹ radosn¹ nowin¹ i matk¹ mojego nieœlubnego dziecka i setk¹ kupuj¹cych przy okazji:
- Ju¿ wiem! Pani musi byæ t¹ striptizerk¹, któr¹ moi koledzy
zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8 laty! Pamiêtam, ¿e za niewielk¹ dodatkow¹ op³atê zgodzi³a siê pani wtedy robiæ TO ze mn¹ na stole w jadalni, na oczach moich klaszcz¹cych kolegów, i tak siê pani przy tym rozochoci³a,
¿e na koniec za darmo zrobi³a pani wszystkim po lodziku!
Zaleg³a ca³kowita cisza. Kasjerki przesta³y pracowaæ i poprawi³y
sobie
pieluchy wrzynaj¹ce siê miêdzy poœladki. Wszyscy wpatrywali siê na przemian we mnie i czerwieni¹c¹ siê coraz bardziej œlicznotkê.
Kiedy osi¹gnê³a kolor znany w krêgach muzycznych jako Deep Purple, wysycza³a przez œliczne usteczka:
- Pan siê myli! Jestem wychowawczyni¹ pana syna w 2b...

balam - 18 August 2008, 14:18

http://www.j-walk.com/other/wifispray/
lukas_da - 22 August 2008, 05:52

http://www.pardon.pl/arty...je_lo_pradu_w_k
przemek - 22 August 2008, 10:22

Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach.
Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, że warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie szpilki oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie, aby podzielić się wrażeniami:

Panna relacjonuje: U mnie było podobnie, kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie i zaczął ostrą jazdę.

Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy się przez kilka godzin.

Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowną, skórzaną bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"

Slomek. - 26 August 2008, 19:52

http://pl.youtube.com/wat...feature=related obejrzyj kawałek a potem jeśli urodziłeś się przed rokiem 80tym spójrz w lustro aby zobaczyć uśmiech na swojej twarzy. Kamiński i Kurek to byli goście 8)
drake - 26 August 2008, 20:26

Dla tych co znaja niemiecki, polecam rozbrajajacego goscia: Mario Barth
Najlepsze kawalki: Frau am Steuer, Amsterdam, Im Kino, Wenn du mit einer Frau zusammen wohnst :D
BTW, gosc podobno stadion ludzi zgromadzil na kabarecie swoim....

Seba - 27 August 2008, 03:17

Slomek. wrote:
http://pl.youtube.com/watch?v=gHplTlBVuz4&feature=related obejrzyj kawałek a potem jeśli urodziłeś się przed rokiem 80tym spójrz w lustro aby zobaczyć uśmiech na swojej twarzy. Kamiński i Kurek to byli goście 8)

Ah Slomek, to jest KULT i koniec!!! Smiem twierdzic, ze program Sonda poniekad uksztaltowal mnie... To byla, m.in. moja, wielka tragedia, gdy kolesie zgineli w wypadku :evil:
Dzieki Youtube mozna sobie nieco pzypomniec, a w niektorych przypadkach nauczyc :!:

Slomek. - 27 August 2008, 11:46

Kiedyś napisałem do TVP z zapytaniem aby może w jakimś paśmie powtórzyć te programy, albo żeby je udostępnili, dostałem informację, że części już nie maja, jakość techniczna taśm z tych co się zachowały w archiwum TVP jest tragiczna a dużo tematów jest już nieaktualna, ale podobno ktoś się interesował aby zrobić nowy program z wykorzystaniem materiałów archiwalnych i odnieść je do postępu jaki się dokonał przez te wszystkie lata do dzisiejszych czasów, ale to było prawie 5 lat temu i widać, że gdzieś to upadło w telewizji za czasów Kwiatkowskiego
megabajt - 27 August 2008, 11:55

Poki co zostaja GWIAZDY SKACZA Z MALYSZEM i inne potworki, ktore TVP nazywa "wysokim poziomem programow". Ja niestety nie pamietam tego programu, ale dwie czesci o tym laserze obejrzalem z marszu. Za "moich" czasow ogladalo sie Niedzickiego - to byla naprawde wartosciowa telewizja.

http://www.pardon.pl/arty...je_lo_pradu_w_k

Slomek. - 27 August 2008, 12:03

Niedzickiego :) hehe Telewizja Edukacyjna we wtorki po 12 godzinie ehh pamiętam uwielbiałem faceta, potem w programie pojawiali się jego dwaj synowie. To były czasy, wracało się ze szkoły i oglądało, zero komercji ogłupiania itp shitu jaki jest teraz w TV (chyba dla tego nie oglądam już telewizji)
yoggie - 27 August 2008, 16:29

Slomek. wrote:
Niedzickiego :) hehe Telewizja Edukacyjna we wtorki po 12 godzinie ehh pamiętam uwielbiałem faceta, potem w programie pojawiali się jego dwaj synowie. To były czasy, wracało się ze szkoły i oglądało, zero komercji ogłupiania itp shitu jaki jest teraz w TV (chyba dla tego nie oglądam już telewizji)

a ja myślałem że tylko ja oglądałem tv od razu po szkole :P
też oglądałem Laboratorium Niedzickiego, ale we wtorki o ile mnie pamięc nie myli to się
też Joystick oglądało http://pl.youtube.com/watch?v=VHzbfCzIXuI
albo czasami Przybyszów z Matplanety

megabajt - 27 August 2008, 16:40

yoggie wrote:
Przybyszów z Matplanety


Balem sie tej bajki ;/ Czolowka i muzyka do niej do dzisiaj mnie przeraza...

http://www.youtube.com/watch?v=Jv1GqFZgHVA

Slomek. - 27 August 2008, 17:02

Przybysze z Matplanety to rzeczywiście był i dalej jest horror, nigdy tego nie mogłem ścierpieć tych ich piskliwych głosów, tego powolnego dialogu uderzającego w głowę i na dodatek te zdania ze zbiorami, figurami, a i ten plastikowy pojazd na żyłce :D
Ale tu panowie jest coś co Wam przypomni co robiliście we czwartki około 16tej http://pl.youtube.com/watch?v=KwJgSgxIj_o

Wlochaty - 27 August 2008, 17:04

Ja sie balem Muminkow . To byly "Opowiadania z Doliny Muminkow" zrealizowane w SEMAFOR, oprawa dzwiekowa naprawde budzila groze. To byla obowiazkowa pozycja w niedzielnych porankach w nieistniejacym juz Kinie WZ

Dawka emocji:

http://www.youtube.com/watch?v=7rHYA5ro9M0

Slomek. - 27 August 2008, 17:13

Rzeczywiście te muminki są za bardzo psychodeliczne i mroczne, chyba swoim dzieciom bym tego nie puścił, ale ja miałem traumę z Koziąłkiem Matołkiem, strasznie tej bajki nie mogłem ścierpieć, a kiedyś jak byłem na koloniach letnich na Węgrzech to nam codziennie to puszczali, że to niby polskie i my tego potrzebujemy i tak przez 2 tygodnie, męczarnie psychiczne
megabajt - 27 August 2008, 17:19

Z Muminkow (ale tych zagramanicznch - wieczorynkowych) to nie znam osoby, ktora by sie Buki nie bala! Matko, nie lubili chyba dzieci na przelomie lat 80/90...
Slomek. - 27 August 2008, 17:25

megabajt wrote:
Z Muminkow (ale tych zagramanicznch - wieczorynkowych) to nie znam osoby, ktora by sie Buki nie bala! Matko, nie lubili chyba dzieci na przelomie lat 80/90...

:D :D
(oryginalna szwedzka nazwa Mårran, a fińska Mörkö) – fikcyjne stworzenie, bohater cyklu książek o Muminkach autorstwa Tove Jansson. Podobna do ducha szara istota o potężnej posturze i bladych oczach.

Oryginalną nazwę Mörkö można tłumaczyć jako: straszydło, zjawa, widmo, duch. Mörkö jest rozumiane jako nieistniejący potwór, zła osoba, przywołana przez rodziców aby straszyć dzieci (charakter słowa oddają angielskie terminy: "bogy", "bugbear" czy "spook").

Buka przemieszcza się po świecie, niejednokrotnie odwiedzając Dolinę Muminków. Przyciąga ją światło i ciepło domu. Pojawiając się w jakimś miejscu, przynosi chłód i zamraża ziemię, na której dłuższy czas stoi. W miejscu, gdzie przebywa bardzo długo, nic już nie wyrośnie.

Buka wzbudza powszechny strach, jednak nie wiadomo, czy naprawdę jest groźna, czy tylko samotna i nieszczęśliwa.

kollek - 27 August 2008, 18:27

ehh az mi sie lezka w oku zakrecila, nie bylo tygodnia bez Niedzickiego, joysticka albo metaplanety :)
lukas_da - 29 August 2008, 13:39

http://www.joemonster.org...wym_przejezdzie
http://www.joemonster.org..._zrobic_z_myjka

megabajt - 1 September 2008, 22:07

http://hakerzy.net/
http://www.antivirus2009.eu/
http://forum.4programmers...=130601&start=0

Zgadnijcie, jakiego uzytkownika tego forum przypomniala mi osoba autora powyzych stron/programow. :D

manius - 4 September 2008, 12:31

Garść przesądów.

-Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
-Rozsypał się cukier - na zgodę.
-Rozsypała się kokaina - będą wizje.
-Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
-Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
-Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
-Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
-Pękło lustro - będzie nieszczęście.
-Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
-Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
-Swędzi nos - będzie pijaństwo.
-Swędzi dupa - w więzieniu mydło upadnie.

Seba - 12 September 2008, 08:54

Gun Shop Owner: Hi, How can I help you?
Client: I am looking for a gun.
Owner: What kind of gun are you looking for?
Client: (pointing at the biggest handgun in the case): That one looks about right.
Owner: (very surprised): Why do you need a .44 magnum?
Client: It is for shooting at cans.
Owner: (pointing at a small handgun) Well, this is the perfect size for shooting at cans.
Client: (pointing again at the .44) Nah, I need this one.
Owner: OK, what kind of cans are you shooting at?
Client: Mexi-cans... Puerto Ri-cans... Afri-cans...

bugi - 18 September 2008, 16:14

nie wiem czy było ale troche przeglądałem wątek i nie zauwazyłem.

jak zawiesić google :

oraz ciekawe zdjęcia na naszej szmacie ( przy niektórych to mało nie umarłem ) link2

link1

gryglas - 18 September 2008, 16:41

http://www.widelec.pl/wid..._zdjeciach.html
krystians - 23 September 2008, 11:40

piosenka o smutnym programiscie
blahu77 - 23 September 2008, 15:49

krystians wrote:
piosenka o smutnym programiscie

a tu o hiphoppowym

http://graphics.stanford....illDashNine.mp3

i tekst

I guess I'll have to shut you down for good this time,
Already tried a SIGQUIT, so now it's KILL DASH 9.
You gotta learn when it's time for your thread to yield;
It shoulda slept; instead you stepped and now your fate is sealed.
I'll take your process off the run queue without even asking
'Cause my flow is like reentrant and preemptive multitasking.
Your sad rhymes are spinnin' like you're in a deadlock,
You're like a synchronous sock that don't know when to block;
So I pull out my keyboard and I pull out my glock,
And I dismount your girl and I mount /proc
And I've got your fuckin pid and the bottom line
Is that you best not front or else it's KILL DASH NINE.

KILL DASH NINE,
No more CPU time.
I run KILL DASH NINE,
And your process is mine.
I run KILL DASH NINE,
'Cause it's MY time to shine
So don't step outta line or else it's
KILL DASH NINE!

See it ain't about the Benjamins or Pentiums or Athlons,
But you rappin' 50 meters while I'm spittin' in decathlons.
Your shit's old and busted, mine's the new hotness;
You're like CLR and I'm like CLRS.
You're running csh and my shell is bash,
You're the tertiary storage; I'm the L1 cache.
I'm a web crawling spider; you an Internet mosquito;
You thought the 7-layer model referred to a burrito.
You're a dialup connection; I'm a gigabit LAN.
I last a mythical man-month; you a one-minute man.
It's like I'm running Thunderbird and you're still stuck with Pine,
Which is why I think it's time for me to KILL DASH NINE.

Yeah it's KILL DASH NINE
No more CPU time.
'Cause it's KILL DASH NINE,
And your process is mine.
I said KILL DASH NINE
'Cause it's my time to shine,
So don't step outta line or else it's
KILL DASH NINE!

My posse throws down like leaky bucket regulators;
I was coding shit in MIPS while you were playing Space Invaders.
With my finger on the trigger I run ./configure
Yo, this package is big, but MY package is bigger.
I roll my weed with Zig Zag while I zag-zig splay,
And I do a bounds check before I write to an array.
I'm a loc'd out baller writing KLOCS a day,
'Cause it's publish or perish, fool, what can I say?
I'm 26 now, will I live to see 28?
Some days I wonder if I'll survive to graduate.
But hey, that's just fine, I won't ever resign,
And if fools try to step then it's KILL DASH NINE!

Yeah it's KILL DASH NINE,
From my command line
It's KILL DASH NINE
Sending chills down your spine,
I said KILL DASH NINE,
'Cause it's my time to shine,
So don't step outta line or else it's
KILL DASH NINE!

I'll chown your home and take your access away
Comin' straight outta Stanford, ain't nobody tougher,
Control-X, Control-C, I'll discard your fuckin' buffer.
You're outside your scope, son, close them curly brackets,
'Cause I drop punk-ass bitches like a modem drops packets.
Dump your motherfucking core, and trace your stack
'Cause where your ass is going, there won't be no callback.
See my style is divine and my code is sublime,
My career's in a climb and yours is in a decline.
I'll write a pound-define and assign you as mine,
So refine those sad rhymes or remove your plus signs,

Or it's KILL DASH NINE,
No more CPU time,
'Cause it's KILL DASH NINE,
And your process is mine,
I said KILL DASH NINE
'Cause it's my time to shine,
Bitch you stepped outta line and now it's
KILL DASH NINE!

jayjay - 24 September 2008, 10:27

jak już jesteśmy przy piosenkach, to pewnie już wszystkim ciscowcom znana piosenka z konferencji RIPE, ale warto przypomnieć

http://pl.youtube.com/watch?v=_y36fG2Oba0

claw - 24 September 2008, 14:23

jayjay wrote:
jak już jesteśmy przy piosenkach, to pewnie już wszystkim ciscowcom znana piosenka z konferencji RIPE, ale warto przypomnieć

http://pl.youtube.com/watch?v=_y36fG2Oba0


Kurde... zawsze wiedziałem że zabawa w sieci ociera się o sztukę :P

Lesion - 25 September 2008, 15:32

z basha:

<grb> Ściągnęłaś ten film?
<ann> Nie...
<grb> No ale próbowałaś z Rapidshare'a?
<ann> No tak.
<grb> To dlaczego nie ściągnęłaś? O_o
<ann> Bo się włączyło jakieś odliczanie i się wystraszyłam. I zrestartowałam kompa.

bugi - 25 September 2008, 19:05

Nieznany fragment Europa da się lubić
link

mocne , popłakałem się z smiechu :lol:

balam - 26 September 2008, 09:46

Wakacyjni_Tropiciele_Absurdow
Seba - 26 September 2008, 11:44

No to zanim juz ostatecznie przejde na tryb urlopowy, czas na bajeczke :mrgreen:
manius - 29 September 2008, 14:56

Porwanie rosyjskiego samolotu dzień po dniu
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

manius - 30 September 2008, 09:22

pewnie bylo ale dobre :

Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie
Przed treningiem Pawel Janas narysowal na tablicy wielki prostokat I
zaczal uderzac w niego pilka.
- Pilka, rozumiesz? Bramka, TU, prostokat. Bramka, pilka do bramki to
Dobrze, rozumiesz? Wstal nasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly I odzywa sie
do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja do kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam TU zone,
Dzieci a studiowalem filologie polska I mowie w tym jezyku lepiej niz
niejeden Polak!
Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem I powiedzial:
- Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka.

Lolek - 30 September 2008, 13:57
Post subject: Szacunek
A son asks his father: “Dad do you want to run a marathon with me? ”
The father agrees in spite of his weak heart.
They run the marathon together.
A little later, the son redemande with his father: “Dad do you want to run a marathon again with me? ”
The father agrees again in spite of his weak heart.
One day the son asks: “Do Dad want you to run Iron Man with me? ”
(4 km swimming, 180 km of bicycle and 42 km race)
The father agrees.

Now the images :

http://www.youtube.com/watch?v=VJMbk9dtpdY

drake - 30 September 2008, 19:15
Post subject: Re: Szacunek
Lolek wrote:
Now the images :

http://www.youtube.com/watch?v=VJMbk9dtpdY


Hmm, malo smieszne, o ile w ogole...

Pozdrawiam

ALZ1 - 1 October 2008, 08:29
Post subject: Nie wychodzimy...
Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza,
zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć.
Podszedł do niego od tylu i wrzasnął :"BUUUUAAA" Grabarz ani drgnął, nawet sie nie odwrócił i kontynuował swoją pracę.
Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemię nieprzytomny.
Pochyla sie nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: "Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się ... ale za bramę nie wychodzimyyyy!"

manius - 1 October 2008, 10:30

idzie zima, bylo ale dobre :)

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe
butki.
Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie!
No to je sciagają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły!
Wciagają je znowu,sapią, ciągną, ale nie chcą wejść; Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy.Odczekała i znowu szarpie się z
butami... Zeszły!
Na to dziecko: - ...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną jej się trząść,
i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty.
Wciągają, wciągają ..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach...

manius - 1 October 2008, 10:31
Post subject: Re: Szacunek
drake wrote:
Lolek wrote:
Now the images :

http://www.youtube.com/watch?v=VJMbk9dtpdY


Hmm, malo smieszne, o ile w ogole...

Pozdrawiam


powiedzialbym ze w ogole nie smieszne, jezeli juz to prawdziwy podziw i oklaski za determinacje i haryzme dla tego pana.

blahu77 - 2 October 2008, 15:19

CCIE na wymiar http://www.ccie.pl/album_pic.php?pic_id=334

pzdr,

-mat

ouidad - 2 October 2008, 16:10

blahu77 wrote:
CCIE na wymiar http://www.ccie.pl/album_pic.php?pic_id=334
pzdr,
-mat


... i na miare nowych czasow ;)

milego

robo - 4 October 2008, 18:33

News z WSI24:
Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł

manius - 6 October 2008, 10:05

Wielu ludzi myśli i mówi , że daje z siebie ponad 100% ! Ale czy tak jest rzeczywiście ?

Co to znaczy osiągnąć 100% w życiu??

Z pomocą przychodzi nam matematyka:

Jeżeli za:
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
podstawimy
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26

To
H-A-R-D-W-O-R-K (ciężka praca) 8+1+18+4+23+15+18+11 = 98%
a
K-N-O-W-L-E-D-G-E (wiedza) 11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96%
Ale
B-U-L-L-S-H-I-T (pieprzenie głupot) 2+21+12+12+19+8+9+20 = 103%
zaś
A-S-S-K-I-S-S-I-N-G (włażenie w dupę) 1+19+19+11+9+19+19+9+14+7 ! = 118%

Tak więc jedynym - popartym matematycznie - wnioskiem jest to , że chociaż "ciężka praca" i "wiedza" zbliżą cię do ideału, ale tylko "pieprzenie głupot" i "włażenie w dupę" wyniosą Cię ponad normę.

robo - 6 October 2008, 12:08

Egzamin na Wydziale Prawa i Administracji na uniwersytecie. Egzaminator do starającego się :
- Dlaczego chce Pan studiować właśnie prawo ?? I to u nas ?
- Tato ... Nie wygłupiaj się ...


Wraca temat stanu technicznego maszyn, którymi latają nasi przywódcy.
Jedna z gazet ogólnopolskich przeprowadziła ankietę: "Czy jesteś za wymianą samolotów rządowych na nowe?"
13% odpowiedziało "Tak, jak najszybciej"
87% odpowiedziało "Dopiero po poważnej katastrofie"


- Mamo czy wyraz seks to wyraz obcy ?
- Dla Twojego ojca synku, nawet bardzo

Spotyka się dwóch biznesmenów:
- Słuchaj, zauważyłem, że w Twojej firmie wszyscy przychodzą do pracy bardzo wcześnie. Jak Ty to robisz ??
- Prosty trick!!! Mam 20 pracowników i 15 miejsc parkingowych ...


Jadą ludzie PKESEM,, w pewnym momencie jakaś babka zadyszana mówi :
Ale tłok… a na to męski głos z tyłu :
To mój…


Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty


Podchodzi blondynka do Informacji PKP:
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczkę....
- Dziękuję!!!


Przychodzi mama Jasia do Urzędu Pracy i prosi urzędniczkę
- Znalazła by Pani jaką pracę dla mojego syna, bo pije i pije i boję się, że całkiem się na dno stoczy
- A co Jasio potrafi ?
- No technikum skończył, u murarza praktyki miał...
- A to mam coś dla niego: murarz - 4000 zł na rękę
- Nie to za dużo, Jasio wszystko przepije
- No to może pomocnik murarza - 3000 zł na rękę
- Też za dużo - nie ma czegoś za 600 - 700 zł
- Zeby pracować za 600 - 700 zł Jasio by musiał studia skończyć

balam - 8 October 2008, 09:52

http://www.youtube.com/watch?v=K1HvdNfFRAo

http://www.youtube.com/wa...feature=related

:D

manius - 16 October 2008, 13:16

nie moglem sie powstrzymac, rozwalaja zdjecia, ale najbardziej komemtarze pod nimi :)

http://wiadomosci.wp.pl/g...76,galeria.html

manius - 28 October 2008, 11:30

Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do
Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
- Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem,
żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w
zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę...
Po tygodniu przychodzi odpowiedź:
- Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera dupy...

Piotrek - 28 October 2008, 22:50

Fixant w NOC ;)

http://pl.youtube.com/watch?v=F9SNSPUWnTs&NR=1

ambde - 28 October 2008, 23:51

http://www.youtube.com/watch?v=Qq8Uc5BFogE
blahu77 - 4 November 2008, 10:21
Post subject: PIM
juz wiem ze sa 2 definicje:
oto druga:

http://www.cisco.com/en/U...e0.shtml#config

Bullet 5.

-mat

Lesion - 10 November 2008, 11:05


yoggie - 10 November 2008, 17:20

jakby się komuś w pracy nudziło :mrgreen:
http://www.rcac.purdue.edu/rackanode/

quattro - 13 November 2008, 11:55

http://www.joemonster.org..._wersji_Windows

prawie sie popłakałem ze śmiechu ;)

weis - 13 November 2008, 12:49

Swietne :)
Slomek. - 14 November 2008, 21:59

Ciekawostka :D
Quote:
The very first CCIE No. 1024 in August 1993 was actually awarded to the LAB itself and the second CCIE No. 1025 went to the designer and builder of that LAB, Stuart Biggs, a Cisco employee.

However, the next CCIE No. 1026 was awarded to non-Cisco employee, Terry Slattery.

Ja tego nie wiedziałem i wiemy gdzie jest jajko i gdzie kura ;)

Deidara - 17 November 2008, 12:20

HARD-DISK Girls:
She remembers everything, FOREVER.

RAM Girls:
She forgets about you, the moment you turn her off.

WINDOWS Girls:
Everyone knows that she can't do a thing right, but no one can live without
her.

SCREENSAVER Girls:
She is good for nothing but at least she is fun!

INTERNET Girls:
Difficult to access.

SERVER Girls:
Always busy when you need her.

MULTIMEDIA Girls:
She makes horrible things look beautiful.

CD-ROM Girls:
She is always faster and faster.

E-MAIL Girls:
Every ten things she says, eight are nonsense.

VIRUS Girls:
Also known as "WIFE"; when you are not expecting her, she comes, installs
herself and uses all your resources. If you try to uninstall her you will
lose something, if you don't try to uninstall her you will lose
everything............
**************************************************************
Szalejacy kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Czesc stary, jak sypiasz?
- Jak niemowle.
- Zartujesz?
- Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem.

gryglas - 17 November 2008, 21:35

http://www.allegrofun.pl/show/869
http://www.allegrofun.pl/show/307

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

weis - 17 November 2008, 22:30

Nie wiedziałem że w poniedziałek może się aż tak nudzić w pracy ;)
Seba - 21 November 2008, 15:06

Fragment o Google z pewnego serialu - http://pl.youtube.com/wat...feature=related :mrgreen:
A tu prawda o pracy w IT helpdesk - http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Czerwek - 21 November 2008, 17:45

Seba wrote:
Fragment o Google z pewnego serialu - http://pl.youtube.com/wat...feature=related :mrgreen:
A tu prawda o pracy w IT helpdesk - http://pl.youtube.com/wat...feature=related


caly ten serial polecam :D Swietnie nadaje sie na caly dzien pracy (2 sezony po 6 odcinkow po ok. 30 minut), a lada moment ma sie zaczac 3 sezon

ciku - 24 November 2008, 12:16
Post subject: Oryginalny Terrorysta - The Poo Poo Terrorist
http://ejoh.zmolklife.com...-terrorist.html
Morfi - 30 November 2008, 19:23

nie wiem czy było jednak:

z taką ekipą nie ma co

http://img389.imageshack....ekipabk6nv7.png

gryglas - 1 December 2008, 14:33
Post subject: Potęga polskiego marketingu... ;)
http://deser.pl/deser/1,8...ketingu___.html
z3ll - 6 December 2008, 13:21

Jak tak wygląda praca w Cisco to chce już tam pracować :D.
Slomek. - 7 December 2008, 23:18

Mnie do pracy w Cisco przekonuje bardziej stołówka w Diegem, jeśli wszędzie w Cisco jest podobny standard, menu i mógłbym w spokoju bez egzaminacyjnego stresu tak się żywić każdego dnia, to chcę pracować w Cisco. Może wtedy bym trochę wreszcie przytył :D
Deidara - 8 December 2008, 16:42

Slomek. wrote:
Mnie do pracy w Cisco przekonuje bardziej stołówka w Diegem, jeśli wszędzie w Cisco jest podobny standard, menu i mógłbym w spokoju bez egzaminacyjnego stresu tak się żywić każdego dnia, to chcę pracować w Cisco. Może wtedy bym trochę wreszcie przytył :D

No nie gadaj że Ci jedzenie ze stołówki firmowej nie pasi :mrgreen: . Jest zajebiste :wink: .

Slomek. - 8 December 2008, 18:11

Jasne przecież ja tam nie chodzę :twisted: za miekki jestem dla mnie to skrzyżowanie późnej komuny z jedzeniem godnym programu "Fear Factor" :P
rimowals - 8 December 2008, 22:29

Slomek. wrote:
Mnie do pracy w Cisco przekonuje bardziej stołówka w Diegem, jeśli wszędzie w Cisco jest podobny standard, menu i mógłbym w spokoju bez egzaminacyjnego stresu tak się żywić każdego dnia, to chcę pracować w Cisco. Może wtedy bym trochę wreszcie przytył :D


Mnie by wystarczyl nawet taki barek nawet jak maja na Domaniewskiej ;) Ciekawe czy pracownicy Cisco maja tam jakies vouchery czy tylko z okazji szkolen chodza i stawiaja obiady uczestnikom ;-)

Slomek. - 8 December 2008, 22:50

Hmm brzmi nieźle skoro wspominasz ten barek to musi być nieźle, wprawdzie nigdy nie miałem okazji być w siedzibie Cisco Poland i pewnie szybko nie będę, ale wierzę, że mają tam niezłe menu :P przecież to Cisco Systems - dobry sprzęt, dobre oprogramowanie, dobre jedzenie :D
aron - 8 December 2008, 23:23

rimowals wrote:

Mnie by wystarczyl nawet taki barek nawet jak maja na Domaniewskiej ;) Ciekawe czy pracownicy Cisco maja tam jakies vouchery czy tylko z okazji szkolen chodza i stawiaja obiady uczestnikom ;-)


Powaznie? To jestes pierwsza osoba, od ktorej slysze, ze jedzenie tam jej smakuje ;)
Niestety, nie mamy zadnych voucherow ani znizek :(

rimowals - 9 December 2008, 00:00

lol, no prosze mi tam smakowalo... ba, wydawalo mi sie do tej pory, ze jesli chodzi o jedzenie to jestem raczej z tych grymaszacych ;D Moze dla odmiany raz im tam cos dobrze wyszlo? ;)
Sofcik - 9 December 2008, 09:38

aron wrote:
rimowals wrote:

Mnie by wystarczyl nawet taki barek nawet jak maja na Domaniewskiej ;) Ciekawe czy pracownicy Cisco maja tam jakies vouchery czy tylko z okazji szkolen chodza i stawiaja obiady uczestnikom ;-)


Powaznie? To jestes pierwsza osoba, od ktorej slysze, ze jedzenie tam jej smakuje ;)
Niestety, nie mamy zadnych voucherow ani znizek :(


Dlatego trzeba chodzić do innych "paśników" w okolicy :) Te w biurowcach są ... hmmm ... średnie :)

--
Pozdrawiam
Piotrek

blahu77 - 9 December 2008, 16:02

http://xkcd.com/

niektore sa naprawde smieszne

balam - 10 December 2008, 12:36

W celu rozproszenia nudy w samolocie postêpujemy zgodnie z poni¿szym schematem:
1.Wyjmujemy laptopa z torby i k³adziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. W³¹czamy;
4. Upewniamy siê, ¿e osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Uruchamiamy Internet Explorer;
6. Zamykamy oczy, wznosimy g³owê ku niebu i poruszamy bezg³oœnie wargami;
7. Bierzemy g³êboki wdech i klikamy na nastêpuj¹cy link:

http://www.thecleverest.com/countdown.swf

8. Widok miny osoby siedz¹cej obok i zagl¹daj¹cej nam przez ramie jest b e z c e n n y!

mihu - 10 December 2008, 13:36

balam wrote:
W celu rozproszenia nudy w samolocie postêpujemy zgodnie z poni¿szym schematem:
1.Wyjmujemy laptopa z torby i k³adziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. W³¹czamy;
4. Upewniamy siê, ¿e osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Uruchamiamy Internet Explorer;
6. Zamykamy oczy, wznosimy g³owê ku niebu i poruszamy bezg³oœnie wargami;
7. Bierzemy g³êboki wdech i klikamy na nastêpuj¹cy link:

http://www.thecleverest.com/countdown.swf

8. Widok miny osoby siedz¹cej obok i zagl¹daj¹cej nam przez ramie jest b e z c e n n y!



dobre :)

ciekawe tylko czy wyrzuca sie z samolotu przed ladowaniem , czy potem dostaniesz bana od przewoznika

z3ll - 12 December 2008, 15:13

A wy co byście chcieli za prezent na święta? :D.
krystians - 12 December 2008, 15:44

Żarcik w DNS :)

c:\nslookup 69.69.69.69
Server: resolver1.opendns.com
Address: 208.67.222.222

Name: the-coolest-ip-on-the-net.com
Address: 69.69.69.69

peper - 12 December 2008, 16:28

Fazy pracy :)
quattro - 12 December 2008, 16:55

z3ll wrote:
A wy co byście chcieli za prezent na święta? :D .


best, toż to już "patologia na punkcie cisco" :D

ciekaw jestem czy ktoś z forum dostal taki prezent albo zamierza komuś dać :D

peper - 12 December 2008, 17:20

Ale świąt przecież nie ma, Mikołaj nie żyje (jupiii!!!)


Sofcik - 16 December 2008, 08:52
Post subject: Kilka logo ...
http://www.businesspundit...orporate-logos/

a na deser :
http://www.businesspundit...questions-ever/

--
Pozdrawiam
Piotrek

Wlochaty - 17 December 2008, 11:36

http://static1.blip.pl/us...ures/173714.jpg

;]

Slomek. - 17 December 2008, 12:38

Wlochaty wrote:
http://static1.blip.pl/user_generated/update_pictures/173714.jpg

;]

Boskie :D
ale bardziej by pasowało TPortacja lub Neoport TP ;)
I Małysz w kampanii reklamowej :D

stefanx - 18 December 2008, 11:12




Samo życie :D

kollek - 18 December 2008, 12:19

prezent po choinke ;)
fozzy - 31 December 2008, 15:47


Lesion - 1 January 2009, 15:10

<paula> ale o wódce nie zapomnij.
<maniu> no wiadomo.. ale ile?
<paula> no 2 chyba.
<maniu> ale wiesz, ze mój brat będzie
<paula> no tak.. jak przysiądziecie... bierz 3.
<maniiu> no to wezmę 5

Borek - 2 January 2009, 09:55
Post subject: cisco fuck :)
he he

gdyby kogoś cisco zdenerwowało :

link

fozzy - 3 January 2009, 17:20

Kilka kawałów znalezionych w sieci.



Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
Barman polewa i pyta:
- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka
Klient na to:
- Zrób, pan, kolejkę, to panu powiem.
Barman szybko napełnił następną kolejkę...
- To było na safari... Idziemy z kolega przez dżungle, wychodzimy na polane, na której wokół ogniska pełno
Murzynów z dzidami. Na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowie tańczył jakieś wygibasy...
W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:
- I jak ty mu wtedy, Heniu, powiedziałeś? Ze jest ch** nie czarownik?



Miałem przyjemność jechać autobusem, którego kierowcę jeden z pasażerów
ciągle krytykował za sposób jazdy. A to że za szybko, za wolno, że chyba
wcześniej woził ziemniaki bo szarpie, hamuje gwałtownie, zakręty bierze
zbyt mocno, itd, itp.
W pewnym momencie kierowca zatrzymał autobus, zerwał się ze swojego
miejsca chwycił torbę z drugim śniadaniem i przez zęby powiedział do
krytykanta:
- To se pan sam prowadź ten autobus! I wyszedł.
Krytykant niezrażony siadł za kierownicą i ruszył. Ludzie w popłochu
rzucili się do drzwi chcąc w panice wysiadać. Nowy kierowca rechotał
pod nosem. Gdy mijał poprzedniego, teraz już spacerującego wzdłuż jezdni,
machnął łapą i wykrzyczał przez okno:
- Na razie Waldek, żebyś widział ich miny. Jutro ty mnie tak zmieniasz.



Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki,
bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo
budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Izba Wytrzeźwień.


Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
- Dlaczego uciekł pan z więzienia?
- Bo chciałem się ożenić.
- No to ma pan dziwne poczucie wolności.

manius - 5 January 2009, 16:28

Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z Polski.
Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy samoloty -
cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżują pozostałe porty lotnicze.
Zwycięstwo jest nasze!!!



Poniedziałek 17:00

Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy już
stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się udać!



Wtorek 7:00

Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy obsługę
plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.



Wtorek 18:00

Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im zapłacić
znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą podobno i tak w
polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko kanapki.

P.S. Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

Środa 8:00

Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami
załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic
innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdżają o 8:30 - godziny
wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica.

Plan jest prosty - przejeżdżamy przez Warszawę i pierdut. Allach jest
wielki!!!



Środa 17:30

Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga była
zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki.
W każdym jeden kierowca-samobójca. Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili
swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci
- elita).

P.S. Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali
zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem
wycofamy się pod Warszawę...



Czwartek 7:00

Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym zadekowaliśmy się
pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, przejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy Pałac
Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie bracia
talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

Czwartek 17:30

Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś pacany w
biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da się przejechać -
próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył leżące po drugiej
stronie odwrócone brony.

Dobrze że nie szarżowaliśmy - nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...



P.S. Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy



Piątek 6:30

Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy przed
stadionem Legii (X-lecia był większy, ale jakieś męty się kręciły).



Piątek 7:30

Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała
autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne siekiery,
materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam
sprzyja.

Piątek 16:30

Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to jeszcze
pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE ZNACZY
ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!!

Patrzcie trochę uważniej...

Mam tego dość. Kit z Polską. Jutro atakujemy SALWADOR!



Sobota 1:30

Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w
Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców.
Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety - nawet
tłumaczom z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało się ze starcami dogadać.
Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to
kolejna grupa Pakistańczyków z jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy ich dziś
LOT-em. Wyglądają na wzruszonych .

robo - 5 January 2009, 21:54

Co robi polski kibic, kiedy polska reprezentacja zdobyła mistrzostwo Europy?
Wyłącza Play Station i idzie spać!

Jasiu wrócił na wieś z pracy w Anglii.
Ojciec:
- Weź, rozrzuć gnój.
Jasiu:
- What?
Ojciec:
- Łot krowy i łot konia.

Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:
- Nerwosol poproszę...
- Co proszę?
- NERWOSOL KUR*A!!!

gryglas - 7 January 2009, 11:21
Post subject: 2 Osobiste Asystentki Prezesa - Hostessy!!!
http://praca.gratka.pl/pr...sy-1010327.html
kollek - 8 January 2009, 15:10

<Grzbiet> jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji genetycznych
<Grzbiet> dlatego jeden plemnik 37,5 MB
<Grzbiet> w jednym ml spermy jest 100 milionów plemników
<Grzbiet> przy ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy
<Grzbiet> z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę
<Grzbiet> w wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki DDoS o objętości więcej niż 1,5 Pentabajtów na sekundę a przy tym przepuści tylko jeden pakiet danych. Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na świecie!
<Ufiasty> jedna wada... ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi cały system na 9 miesięcy.
<Grzbiet> :|


zródło: bash.org.pl

grze - 8 January 2009, 15:30

http://www.emocje.net.pl/...-informatykiem/
blahu77 - 8 January 2009, 15:37
Post subject: w ire tez jest wesolo...
Cavan Council complaints - These are genuine clips from council complaint letters:

1. My bush is really overgrown round the front and my back passage has fungus growing in it.

2. He's got this huge tool that vibrates the whole house and I just can't take it anymore.

3. It's the dog mess that I find hard to swallow.

4. The man next door has a large erection in the back garden, which is unsightly and dangerous.

5. I want some repairs done to my cooker as it had backfired and burnt my knob off.

6. And their 18 yr old son is continually banging his balls against my fence.

7. I wish to report that tiles are missing from the outside toilet roof. I think it was bad wind the other night that blew them off.

8. My lavatory seat is cracked, where do I stand?

9. Please send a man with the right tool to finish the job to satisfy my wife.

10. Will you please send someone to mend the garden path? My wife tripped and fell on it yesterday and now she is pregnant.

11.. I request permission to remove my drawers in the kitchen.

12. Our kitchen floor is damp. We have 2 children and would like a third, so please send someone round to do something about it.

13. I am still having problems with smoke in my new drawers.

14. The toilet is blocked and we cannot bath the children until it is cleared.

15. Will you please send a man to look at my water, it is a funny colour and not fit to drink..

16. I am writing on behalf of my sink, which is coming away from the wall.

17. I want to complain about the farmer across the road, every morning at 6 a.m. His cock wakes me up and its now getting too much for me.

18. I wish to complain that my father hurt his ankle very badly, then he put his foot in the hole in his back passage.

19. 50% of the walls are damp, 50% have crumbling plaster and 50% are plain filthy.

20. I am a single woman living in a downstairs flat and would you please do something about the noise made by the man on top of me every night.

21. Our lavatory seat is broken in half and is now in three pieces.

22. I have had the clerk of works down on the floor 6 times but I still have no satisfaction.

23. This is to let you know that our lavatory seat is broke and we can't get RTE1

Seba - 8 January 2009, 17:14

blahu77 - niezle, niezle... Irysy rules :)
blahu77 - 8 January 2009, 18:04

Seba wrote:
blahu77 - niezle, niezle... Irysy rules :)

staraja sie

blahu77 - 8 January 2009, 18:04

Code:
export PS1='C:${PWD//\//\\\}>'

Slomek. - 8 January 2009, 18:19

Code:
slomek@amnesiac:~$ export PS1='C:${PWD//\//\\\}>'
C:\home\slomek>

Dobre :D

lukas_da - 9 January 2009, 10:19

http://www.joemonster.org...iezko_pracujesz
manius - 9 January 2009, 15:19
Post subject: FIREWALL
1. Jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji genetycznych
2. Dlatego jeden plemnik 37,5 MB
3. W jednym ml spermy jest 100 milionów plemników
4. Przy ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy
5. Z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa
wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę
6. W wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki
DDoS o objętości więcej niż 1,5 Pentabajtów na sekundę, a przy tym
przepuści tylko jeden pakiet danych.
7. Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na świecie!
8. Jedna wada... Ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi
cały system na 9 miesięcy.

miboo - 9 January 2009, 15:38

Może ktoś jeszcze nie widział IPv6 just makes me let out a sigh :mrgreen:
manius - 12 January 2009, 11:02

Przemówienie pewnego (bardzo lubiącego latać do Brukseli) polskiego polityka przed Parlamentem Europejskim - rok 2008.

(Wersja z tłumaczeniem)

Tall room!
(Wysoka Izbo!)
Welcome in the name of all penises of Piss.
(Witam w imieniu wszystkich członków PiS).
Now it's railway for me.
(Teraz kolej na mnie).
It's not fugitive of circumstances.
(To nie jest zbieg okoliczności).
Don't make stages and stop to tear yourselves.
(Nie róbcie scen i przestańcie się drzeć).
Piss is a big party and ice is poor in Poland.
(PiS jest dużą partią, a lud jest biedny w Polsce).
It's a huge grandfatherhood!
(To jest ogromne dziadostwo!)
Poland is a village killed by desks.
(Polska jest wioską zabitą dechami).
And I must tell without small garden
(I muszę powiedzieć bez ogródek)
Much people take legs behind belt.
(Dużo ludzi bierze nogi za pas).
Do you divide my sentence?
(Czy podzielacie moje zdanie?)
But we are equal peasants and we will go out on people!
(Ale my jesteśmy równe chłopy i wyjdziemy na ludzi!)
I will animal to you.
(Zwierzę wam się).
I will elephant behind them my on-ancestry.
(Osłonię przed nimi mój naród).
You must step on my hand!
(Musicie pójść mi na rękę!)
We must stop to divorce above the facts and break down the first
icecreams!
(Musimy przestać rozwodzić się nad faktami i przełamać pierwsze lody!)
Without corpse!
(Bez zwłoki!)
I tower you will after-can us';
(Wierzę, że mi pomożecie).
Thank you from the mountain.
(Dziękuję z góry).
Room with you!
(Pokój z wami!)

robo - 12 January 2009, 21:46

:lol: skąd Ty bierzesz takie rodzynki :lol: :D

Teraz dla odmiany coś na sprawdzenie naszych półkul 8)

W którą stronę kręci sie ta pani

:twisted:

kollek - 13 January 2009, 21:23

Bobr , demotywator , wynajme mieszkanie
kollek - 15 January 2009, 00:06

trzeba zebrac troche kliniec dla niecierpliwych anonymouse na google :)
top1 - 15 January 2009, 16:38

G: ej co oznacza wytatuowana pajęczyna na łokciu?
G: chodzi mi o tatuaż więzienny
Picek: pajeczyna na łokciu oznacza, że koleś robi sieci - jest informatykiem
Picek: na polibudzie tak dziarają

Slomek. - 16 January 2009, 01:55

http://www.youtube.com/wa...feature=related
Cisco on The Simpsons

blahu77 - 18 January 2009, 14:26
Post subject: lads dont f##k with the girls,they are too smart for us
A woman was out golfing one day when she hit the ball into the woods
she went in to look for it and she found a frog in a trap.

the frog said to her ,if you release me from this trap
i will grant you three wishes,

the woman freed the frog from the trap and the frog said thank you,
but i failed to mention to you that there is a condition with the three wishes.
whatever you wish for,, your husband will get times ten.

the woman said ,thats ok,so for her first wish she asked to be the most beautiful woman in the world,
the frog warned her,you do realise that this wish will make your husband the most handsom man in the whole world, an adonis who women will flock to?

the woman replied thats ok, as im the most beautiful woman in the world he will only have eyes for me.

So KAZAM!! she is transformed into the most stunning woman ever seen.

for her second wish she wanted to be the richest woman in the world.
ok said the frog but that will make your husband the richest man in the world
ten times more richer then you,

the woman said thats not a problem because whats mine is his and whats his is mine,
So KAZAM!!! SHE IS THE RICHEST WOMAN IN THE WORLD

the frog then asked what she would like for her third wish.
she thought for a moment,
then she said, id like a mild heart attack,

so the moral of the story is
WOMEN ARE CLEVER,DONT MESS WITH THEM.

attention female readers: this is the end of the joke for you
STOP!! HERE AND CONTINUE FEELING GOOD









male readers: please scroll down
























































the man had a heart attack ten times milder then his wife




moral of the story,
women are realy dumb but think they are realy smart,
let them continue to think that for an easier life.







p.s if you are a woman still reading this
it just goes to show that ye are nosy bitches who dont do what ye are told

blahu77 - 18 January 2009, 18:35
Post subject: to ministry of transport
http://ie.youtube.com/watch?v=4YmvevAvhyM
max239 - 19 January 2009, 20:19

http://www.youtube.com/watch?v=tIeCn2mv2As
niech ja pomyśle

miboo - 24 January 2009, 10:08

Hehe... Klik

Wiecej tu --> Klik

lukas_da - 26 January 2009, 09:10

http://www.youtube.com/watch?v=muaAZE0M3LU
blahu77 - 27 January 2009, 16:34
Post subject: Bush Quotes
'The vast majority of our imports come from outside the country.'
- George W. Bush

'If we don't succeed, we run the risk of failure.'
- George W. Bush

'One word sums up probably the responsibility of any Governor, and that one word is 'to be prepared'.'
-George W. Bush


'I have made good judgments in the past. I have made good judgments in the future.'
- George W. Bush

'The future will be better tomorrow.'
- George W. Bush

'We're going to have the best educated American people in the world.'
- George W. Bush

'I stand by all the misstatements that I've made.'
- George W Bush

'We have a firm commitment to NATO, we are a part of NATO. We have a firm commitment to Europe . We are a part of Europe '
- George W. Bush

'Public speaking is very easy.'
- George W. Bush

'A low voter turnout is an indication of fewer people going to the polls.'
- George W. Bush

'I have opinions of my own -- strong opinions -- but I don't always agree with them.' -George Bush

'We are ready for any unforeseen event that may or may not occur.'
- George W. Bush

'For NASA, space is still a high priority.'
-George W. Bush

'Quite frankly, teachers are the only profession that teach our children.'
-George W. Bush

'It isn't pollution that's harming the environment. It's the impurities in our air and water that are doing it.'
- George W. Bush

ouidad - 28 January 2009, 00:15
Post subject: Re: Bush Quotes
"For NASA, space is still a high priority.'
- poprostu super !!!
- i tak najbardziej podobala mi sie jego ostatnia konferencja prasowa - jak ktos znajde na youtube dam linka

dorvin - 28 January 2009, 12:37
Post subject: Re: Bush Quotes
Quote:
"For NASA, space is still a high priority.'
- poprostu super !!!


Wbrew pozorom ta akurat wypowiedź jest jedną z sensowniejszych. NASA to National Aeronautics and Space Agency.

A jak ktoś chce się pośmiać, to proponuję subskrypcję grupy news pl.listserv.chomor-l . [/quote]

m4rc0 - 28 January 2009, 15:27

Na switchu BayStack 5510-24T uptime wynosi:

sysUpTime: 49697 days, 01:56:22

try to beat this guys :D

miboo - 28 January 2009, 15:42

he..he klik
blahu77 - 28 January 2009, 20:00
Post subject: Re: Bush Quotes
dorvin wrote:
Quote:
"For NASA, space is still a high priority.'
- poprostu super !!!


Wbrew pozorom ta akurat wypowiedź jest jedną z sensowniejszych. NASA to National Aeronautics and Space Agency.


to tak jakby powiedziec ze dla Ministerstwa Rolnictwa, rolnicy to priorytet :)

dorvin - 28 January 2009, 22:14
Post subject: Re: Bush Quotes
blahu77 wrote:
dorvin wrote:
Quote:
"For NASA, space is still a high priority.'
- poprostu super !!!


Wbrew pozorom ta akurat wypowiedź jest jedną z sensowniejszych. NASA to National Aeronautics and Space Agency.


to tak jakby powiedziec ze dla Ministerstwa Rolnictwa, rolnicy to priorytet :)


Bardziej pasowałoby jakby powiedzieć, że dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji sprawy wewnętrzne to priorytet. :) Wypowiedź średnio inteligentna, ale biorąc pod uwagę ogólny poziom bushowatości wypada nienajgorzej.

kloppix - 28 January 2009, 23:54

http://www.allegrofun.pl/show/295
ouidad - 29 January 2009, 16:36
Post subject: Re: Bush Quotes
powiedzialbym, ze NASA to dla mnie potrochu firma z branzy ;)

a dla mnie maslo pozostanie maslem ;)

dorvin - 30 January 2009, 16:06

can you please show me where to find the spanning tree cciefast feature in the doc-cd? that’s a new feature which moves your wife in the blocking/discarded state, and yourself into the designated/desiderable ccie state.


Źródło: internetworkexpert.com

Slomek. - 2 February 2009, 19:33

Pewny sposób na zdanie CCIE za pierwszym razem ?
Nauka, lab, nauka i jeszcze raz lab + prowadzenie bloga na www.cciecandidate.com :twisted: , już czwarta osoba zdała :D tym razem Carl Burkland CCIE #23394.

Deidara - 2 February 2009, 19:58

Link A to jest mój sposób na CCIE :mrgreen: .
Slomek. - 5 February 2009, 12:25

http://film.gazeta.pl/fil...minatora__.html
Christian Bale remix

drake - 5 February 2009, 22:44

Znalezione przez pryzpadek, ale niezle :D
Enjoy -> easy reader

Piotr - 7 February 2009, 13:36

Krotka lekcja angielskich manier

Warehouse
;-)

em_er - 7 February 2009, 13:55

Religie świata:
http://www.gry-online.pl/...2/283025505.jpg

snowi - 10 February 2009, 22:25

Kryzys
manius - 12 February 2009, 10:35

Pani mąż jest całkowicie zdrowy, potwierdzają to wszelkie analizy i zdjęcia rentgenowskie
- Doktorze, a nie dałoby rady, żebym była zupełnie spokojna, zrobić sekcji?

Slomek. - 12 February 2009, 15:15

http://www.stimator.com/ service mający na celu "wycenę" witryn internetowych i tak wg ww www.wp.pl ma wartość 1416009 $, www.google.com 1119989258 $, natomiast www.CCIE.pl sprawdzcie sami :P
KriS - 12 February 2009, 23:10

Slomek. wrote:
[...]natomiast www.CCIE.pl sprawdzcie sami :P

Moze jakiegos linka na www.kris.mm.pl zrobie do ccie.pl, aby podniesc jego wartosc? ;) )))
Swoja droga ccie.pl lepiej wypada od www.ccie.pl

kollek - 12 February 2009, 23:54

http://ccie.pl ma wartosc USD :$1,732 EURO :$1,346, oczywiscie dla wiekszosci tutaj jest bezcenne :)
manius - 13 February 2009, 12:32

Slomek. wrote:
http://www.stimator.com/ service mający na celu "wycenę" witryn internetowych i tak wg ww www.wp.pl ma wartość 1416009 $, www.google.com 1119989258 $, natomiast www.CCIE.pl sprawdzcie sami :P


jak to moze byc wiarygodne skoro sama witryna www.stimator.com ma wartosc 3,189 ;)

fozzy - 13 February 2009, 13:35

Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.

Porucznik Rżewski z kompanami, pijaństwo ogólne oczywiście.
- Panowie huzarzy, wykąpmy konie w szampanie!
- Ale panie poruczniku, toż to wydatek byłby straszny, a żołdu nie było od
trzech miesięcy!
- Ech, wy... To chociaż oblejmy piwem kota!


Trwa rewolucja. Przychodzi faks z Moskwy:
"Możemy uznać waszą rewolucję ale musicie dać nam Kijów i Lwów. W sztabie Juszczenki chwilowa konsternacja.
Jednak za chwilę pada odpowiedź: Ok. Kijów możemy wam dać. Lwów musicie sobie jednak sami nałapać."


Mam pyta Jasia:
- Czemu nie kolegujesz się już z Kaziem?
- Mamo, a ty chciałabyś się kolegować z kimś kto pali, pije, przeklina i bierze narkotyki?
- No, nie -odpowiada mama.
- No widzisz, Kazik też nie chce.

A - To co wy właściwie robicie na tym AGH-u?
B - Grillujemy, pijemy spirytus z Ukrainy.
A - A w zimie?
B - W zimie nie grillujemy.


Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na niego, on na nią
- Informatyk (pomyślała studentka)
- Studentka (pomyślał bezdomny)

Mówią, że warto dla zdrowia chodzić na bosaka.
- Szczera prawda! Za każdym razem, kiedy budzę się rano w butach - głowa mnie strasznie boli...

Konduktor do pijaka:
- Bilet proszę!
- Nie mam kasy.
- A na wódkę pan miał?
- Kolega ugościł!
- A na podróż to już nie dał?
Na to pijak, wyciąga flaszkę:
- Jak to nie dał?



Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Egzaminator był litościwy, wiec stwierdził, że nie widzi przeszkód i na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator na to:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na co student:
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero układ współrzędnych.


Studencka jajecznica: otworzył lodówkę, podrapał jajka, zamknął lodówkę.

robo - 17 February 2009, 19:26

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i kur.. gdzie? Pytam was, gdzie jest ta pier...... wiosna? Co za pokręcony kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kur.. jest?! A odwilż kiedy przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam wszystkich w górze popieprzyło...
Stojący niedaleko ludzie, słuchając te kocie miauczenia, mówią:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie. Kotów nie oszukasz. :mrgreen:

Slomek. - 17 February 2009, 20:28

robo wrote:
Rudy kocur [...]
garfield ? :wink:
BTW dobry dowcip :lol:

manius - 19 February 2009, 16:17
Post subject: POEZJA WIOSENNA
PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA,
W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA,
ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY,
K...A! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!!


Analiza wiersza:

Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie
rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z
otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które
człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca
przyroda.Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby
jest pretekstem do euforii. Występujące stworzenia sugerują wczesne lato,
kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy.Puenta liryku jest
jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje słońce. W
słowie "zapier..la" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież
nie jest istotą ludzką i nie "zapier..la" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy oludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moimrozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego
wykształcenia...

Deidara - 19 February 2009, 16:50

Oglądać zanim usuną Link :mrgreen: .
Manius piękna jest ta analiza wiersza o żabie. Myślę że miałbyś murowaną piątkę :) .

tauzer - 19 February 2009, 17:57

http://www.joemonster.org...To_jest_reklama
eth_0 - 20 February 2009, 08:43

Postanowiłem podzielić się z kolegami informacją o tym jak działa GE Money Bank.

Wczoraj moja żona dostała takie pisemko: Tak działa GE Money Bank

PS. Nadaje się to tylko do tego wątku, jeśli moderatorzy uznają inaczej proszę o usunięcie.

dorvin - 21 February 2009, 23:52

eth_0 wrote:

Wczoraj moja żona dostała takie pisemko: Tak działa GE Money Bank


Typowe. Też takie coś kiedyś dostałem. Jeśli nie wiesz, co z tym zrobić, to pismo do kosza, bo nie zostały zachowane procedury z KPA. Jak przyjdzie listem poleconym, to zanieś do lokalnej jednostki UOKiK. Oni Ci powiedzą, co dalej z tym zrobić. Groźbami się nie przejmuj.

blahu77 - 23 February 2009, 09:56
Post subject: simple for dummies
http://simple.wikipedia.org/wiki/Main_Page

When writing articles here:

* Use easy words and shorter sentences. This lets people who know
little English read them.
* Write good pages. The best encyclopedia pages have useful, well
written information.
* Use the pages to learn and teach. These pages can help people
learn English. You can also use them to make a new Wikipedia to help
other people.
* Simple doesn't mean little. Writing in Simple English means that
simple words are used. It does not mean readers want simple
information.
* Be bold! Your article does not have to be perfect, because other
editors will fix it and make it better.

test
http://simple.wikipedia.org/wiki/Fridge
http://en.wikipedia.org/wiki/Fridge

:-)

blahu77 - 23 February 2009, 10:06
Post subject: ostatnia sekunda
ostatnio byla sekunda 1234567890-ta to sobie poszukalem ostatniej

date -d "Fri Feb 13 23:31:30 UTC 2009" +%s => 1234567890
....
....
date -d "Jan 19 3:14:07 UTC 2038" +%s => 2147483647
date -d "Jan 19 3:14:08 UTC 2038" +%s => ???

Sofcik - 23 February 2009, 10:26
Post subject: Re: ostatnia sekunda
blahu77 wrote:
ostatnio byla sekunda 1234567890-ta to sobie poszukalem ostatniej

date -d "Fri Feb 13 23:31:30 UTC 2009" +%s => 1234567890
....
....
date -d "Jan 19 3:14:07 UTC 2038" +%s => 2147483647
date -d "Jan 19 3:14:08 UTC 2038" +%s => ???


Poczytaj o problemie roku 2038 :)
u mnie na zaktualizowanych RH mam
date: invalid date `Jan 19 3:14:08 UTC 2038' :)

--
Pozdrawiam
Piotrek

blahu77 - 23 February 2009, 10:35
Post subject: Re: ostatnia sekunda
Sofcik wrote:
Poczytaj o problemie roku 2038 :)

problem to ja znam. chodzilo mi tylko kiedy dokladnie :)

Sofcik wrote:
u mnie na zaktualizowanych RH mam
date: invalid date `Jan 19 3:14:08 UTC 2038' :)

tak bedzie na 32bitach. Na 64b jest juz ok.

$ date -d "Jan 19 3:14:08 UTC 2038" +%s
2147483648

Maćko - 23 February 2009, 16:16

Kto z branzy IT do polskiego Tańca z gwiazdami?

Przy drugim komentarzu oplułem monitor z radości :lol:
Ja jestem za :!:

z3ll - 23 February 2009, 16:51

Maćko wrote:
Kto z branzy IT do polskiego Tańca z gwiazdami?

Przy drugim komentarzu oplułem monitor z radości :lol:
Ja jestem za :!:


Lbromirs, chyba nie masz mi za złe... ? :p.

ciul - 24 February 2009, 20:29

Cisco Aironet 1250 Access Point Buzzing, Vibrating, and Making Noise
Slomek. - 24 February 2009, 20:34

http://ubuntusatanic.org/news/
"Ubuntu Satanic Edition - wersja posiadająca mroczny motyw pulpitu oraz ostry metalowy temat dźwiękowy" :twisted:
BTW jak już jesteśmy przy temacie to http://www.youtube.com/watch?v=ub2RGIWw5cM nowy kawałek boskiego Slayer`a

Morfi - 25 February 2009, 19:26

klik


rozwalił mnie komentarz tego pana o leopardzie i viscie :)

manius - 26 February 2009, 13:39

zdania ktore padly w sadach czyli dzien z zycia adwokata ;)

Pytanie: Kiedy sa Pana urodziny?
Odpowiedz: 15 lipca.
P: Którego roku?
O: Kazdego roku.


P: I co sie stalo potem?
O: Powiedzial: musze cie zabic, bo móglbys mnie rozpoznac.
P: I zabil Pana?


P: Ta amnezja ogranicza calkowicie Pana zdolnosc do zapamietywania?
O: Tak.
P: W jaki sposób sie ona objawia?
O: Ja zapominam.
P: Pan zapomina. Moze nam Pan podac jakis przyklad czegos, co Pan zapomnial?


P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Pania mieszka?
O: 38 albo 35, stale mi sie myli.
P: Jak dlugo on juz z Pania mieszka
O: 45 lat.


P: Jak zakonczylo sie Pani pierwsze malzenstwo?
O: Smiercia.
P: Czyja smiercia?


P: Moze Pani opisac ta osobe?
O: On byl sredniego wzrostu i mial brode.
P: Czy to byla kobieta, czy mezczyzna?

P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonal Pan na zwlokach?
O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwlokach.

P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedziec slownie, OK? Do której szkoly chodziles?
O: Slownie.

P: Przypomina sobie Pan, o której zaczal Pan autopsje?
O: Autopsje zaczalem o godzinie 8:30.
P: Czy Pan "X" byl wtedy martwy?
O: Nie, siedzial na stole i dziwil sie, dlaczego dokonuje na nim autopsji.


P: Panie Doktorze, zanim rozpoczal Pan autopsje, zbadal Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzyl Pan cisnienie?
O: Nie.
P: sprawdzil Pan oddech?
O: Nie.
P: A wiec jest mozliwe, ze pacjent jeszcze zyl, kiedy dokonywal Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak moze byc Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Poniewaz jego mózg stal w sloju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, moglo byc mozliwe, ze pacjent byl jeszcze przy zyciu?
O: Tak, bylo mozliwe, ze jeszcze zyl i praktykowal gdzies jako adwokat.


P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym czlowiekiem...
O: Dziekuje. Gdyby nie obowiazywala mnie przysiega, odwzajemnilbym komplement.


P: Ile razy popelnial pan samobójstwo?
O: Tak ze cztery razy.

z3ll - 26 February 2009, 14:33

Hahah, ale się uśmiałem, pomyśleć, że chciałem iść na prawo :D.
kollek - 26 February 2009, 14:45

Wrzucilem u siebie na grupe fan co chwile slysze wybuchy smiechu :)
eth_0 - 27 February 2009, 15:27

Nie mogłem się powstrzymać:

Złote myśli...

;)

tauzer - 27 February 2009, 16:20

http://www.joemonster.org.../Co_ja_robie_tu ;]
guantanamo - 1 March 2009, 11:45

eth_0 wrote:
Nie mogłem się powstrzymać:

Złote myśli...

;)